Egzamin komorniczy 2012

  • Autor wątku Autor wątku TomekKr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
@ubek - dokładnie tak. Łatwiej jednak zwalić winę na komisję.

@psp - nie.
 
szkoda się to czyta Panowie i Panie...Lepiej się pogodzić i przygotować porządnie do egzaminu w przyszłym roku... nic z gadania dobrego i tak nie wyniknie...Trzeba pogratulować tym co zdali i życzyć szczęścia tym którym się nie udało....Powodzenia!!!!
 
michupocichu napisał:
@ubek - dokładnie tak. Łatwiej jednak zwalić winę na komisję.

@psp - nie.

tak rzecze michupocichu, rzecznik prasowy ministra ds. egzaminu komorniczego :D proszę abyś nie wrzucał mnie do jednego worka z miglacami, którzy idą na egzamin na tzw. uda (uda się albo nie uda), uwierz mi, że nie brakuje mi samokrytyki i gdybym komisja brutalnie wypunktowała mi braki to bym ze spuszczoną głową wysłuchiwał Twoich bądź co bądź tendencyjnych wypowiedzi, że egzaminowani dzielą się na tych, którzy się nauczyli i na tych którzy liczyli na szczęście i się przeliczyli,
pozwolę sobie zadać Ci jedno pytanie, czy komornik ma obowiązek wywać o zaliczkę na wydatki? bo do niedawna myślałem, że nie:(
 
adamu12 napisał:
czy komornik ma obowiązek wywać o zaliczkę na wydatki? bo do niedawna myślałem, że nie:(

Ciekawe pytanie ;) Zgodnie z art. 40.1 komornik ma takie prawo (nie mam mowy o obowiązku). Jednak w związku z świeżym Kodeksem Etyki i mówiąc kolokwialnie "parciem" ze strony samorządu na wzywanie o zaliczki w pełnej kwocie (co rzekomo ma ukrócić nieuczciwą konkurencję) nas przed egzaminem uczulano na to, ażeby zaraz po założeniu sprawy wzywać wierzyciela o pełną zaliczkę.

Ja na egzaminie nie wzywałem (poza opłatą za zabezpieczenie), bo najzwyczajniej było mi szkoda czasu na kolejne pismo, rozliczanie na karcie i zabawe przy postanowieniu o kosztach.
 
komornik nie jest związany "parciem samorządu", a kodeks etyki to nie może zmieniać ustawy, chyba każdy szedł na ten egzamin w przekonaniu, że nie trzeba wzywać, o ile nie wynika to wprost z zadania
 
Nie trzeba, ale znaczna część wzywała, bo tak sie robi w kancelarii i tak uczyli na zajęciach...
 
Bartata napisał:
A ja rozmawiałem z osobą która sprawdzała prace w jednej z izb.
Problemem w niemalże we wszystkich pracach...tyle że w jednych mniej w innych bardziej był fakt przeprowadzania często kompletnie niepotrzebnych czynności.
Np. wg. kazusu komornik w trakcie czynności poszukiwawczych ustala własność ciągnika w CEPIK. Natomiast wielu zdających czytając "czynności poszukiwawcze" - robiło dodatkowo ZUS, US, Grunty itp. I co to dało oprócz zmarnowania czasu? Nic.
Po co marnować czas na inne czynności - bez znaczenia dla rozwiązania sprawy.
Tego oczywiście było więcej.
Dodatkowo oblewali najczęściej Ci którzy jak to określono - "Od startu robili sprawę źle". Tak więc nie chodziło o to że jakaś tam czynność czy pouczenie było źle napisane. Sprawa generalnie była prowadzona na tyle źle, że nie dało jej się pozytywnie ocenić.
Ja wiem że składy sprawdzające prace były różne i każdy na co innego mógł zwracać uwagę. Dlatego piszę o tym co wiem.
Na pewno zdała osoba która po zrobieniu tego co zrobiła napisała mniej więcej "Z braku czasu dalsze przeprowadzone przeze mnie czynności polegały by na:
1...
2...
3..
4..."
I oddała pracę.
Zdała, bo dalszy tok jej czynności dawał egzaminatorowi jasne i klarowne przeświadczenie że ta osoba wie co ma w sprawie zrobić.

Możesz mi powiedzieć, z której izby była osoba, z którą rozmawiałeś?

Napisałeś "oblewali najczęściej Ci którzy jak to określono - "Od startu robili sprawę źle"". Co to znaczy?

Pisałem egzamin w Krakowie. Przeglądnąłem swoją pracę i mam mieszane uczucia dotyczące kwestii oceniania prac.
Punkty były dawane za:

Temat pierwszy:

Zachowanie przepisów o biurowości – pkt 2 – brak opisanego tytułu wykonawczego – 0,5 pkt

Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji - prawidłowe pouczenia oraz wezwanie do zapłaty długu. Komisja w tym piśmie nie brała pod uwagę właściwego trybu egzekucji z nieruchomości – pkt 2.

Wypełnienie wniosku do KW – 2 pkt

Karta rozliczeniowa chyba była punktowana za 1 pkt.

Więcej tematu pierwszego nie zrobiłem.

Nie można było napisać jakie pisma egzaminowany zrobiłby w dalszej kolejności, czyli dodatkowe założenia. Jednakże komisja była pod tym względem niekonsekwentna, ponieważ w temacie drugim założyłem, że wierzyciel dokonał wpłaty za poszukiwanie majątku w momencie składania wniosku egzekucyjnego i komisja to uwzględniła.
Napisałem dodatkowe założenia w momencie jak zostało mi 30 minut do końca egzaminu.


Temat drugi.

Zachowanie przepisów o biurowości – pkt 2 – brak opisanego tytułu wykonawczego – 0,5 pkt

Prawidłowe wezwanie o opłatę na zabezpieczenie – 1 pkt.

Oddalenie wniosku o zajęcie nieruchomości – 1 pkt (według mnie należało przekazać w tym zakresie wniosek do sądu). Komisja sama napisała, że odnosi się to do wniosku połączonego.

Oddalenie wniosku o zabezpieczenie kosztów postępowania sądowego i toczącego się postępowania zabezpieczającego – 1 pkt. (Wyrok sądu składa się z zasądzonego roszczenia oraz z postanowienia o kosztach – nie można zabezpieczyć kosztów postępowania sądowego).

Zawiadomienie o wszczęciu postępowania zabezpieczającego – 1 pkt, jak ktoś zabezpieczył koszty postępowania sądowego i toczącego się postępowania zabezpieczającego odejmowano - 0,5 pkt.

W zajęciach rachunku bankowego sprawdzano tylko czy są właściwe kwoty wpisane – za zaj. rachunku bankowego przyznawano za każdym razem po 1 pkt, jak ktoś zabezpieczył koszty postępowania sądowego i toczącego się postępowania zabezpieczającego odejmowano - 0,5 pkt.

Oceniano postanowienie o ustaleniu kosztów postępowania zabezpieczającego – 2 pkt - w tym postanowieniu należało ustalić koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu zabezpieczającym, ja tego na przykład nie zrobiłem i dostałem – 0,5 pkt.

Na zajęciach jasno było powiedziane, że nie należy przyznawać tych kosztów.

Należało wezwać o opłatę za poszukiwanie majątku – 1 pkt.

Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji – 1 pkt.

Zapytanie do rejestru zastawów – 1 pkt.

Czynności poszukiwawcze – cepik, zus, us - 2 pkt.

Postanowienie o przyznaniu kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu egzekucyjnym – 1 pkt.

Protokół z czynności egzekucyjnych - 1 pkt, Brak godziny, minus 0,5 pkt, brak opisanego tanu faktycznego, minus 0,5 pkt. W protokole czynności należało napisać dokładnie to co wynikało z założeń do egzaminu.

Postanowienie o ustaleniu kosztów postępowania egzekucyjnego – 2 pkt.

W karcie rozliczeniowej brano tylko pod uwagę zaksięgowanie kwoty wyegzekwowanej z rachunku bankowego – 1 pkt.

Najważniejsze zdanie jakie mi napisano: Ogólnie właściwy tok postępowania, wyraźnie wyodrębnione przejście do etapu postępowania egzekucyjnego. Minus jest taki, że nie widzę z tego tytułu nawet 0,001 pkt.
 
Nie byla to osoba z komisji krakowskiej.
I na tym zakończymy ;)
 
szuszu70 napisał:
Szanowni skarżący- może czas najwyższy ochłonąć i pogodzić się z porażką.
Za rok dane nam będzie wykazać się ponownie, więc zamiast marnować czas na tzw. pieniactwo może lepiej spożytkować go na naukę. Wbrew pozorom rok czasu to nie tak wiele, a do nauki jest sporo. Nie wiem jak inni, ale ja za rok zamierzam zdać ten egzamin.

Złożyłem skargę na działanie komisji egzaminacyjnej i zespołu egzaminacyjnego i według mojej oceny i osób które taką samą skargę złożyły to nie jest pieniactwo, ponieważ pieniactwem jest zgodnie z definicją Encyklopedii WIEM - skłonność do wszczynania licznych spraw sądowych, dochodzenia rzeczywistych lub urojonych krzywd.

W mojej ocenie korzystam z praw podmiotowych, które mi przysługują.

Jak widać z postów na forum coś było nie tak z tym egzaminem.

W jednym z wywiadów Minister Sprawiedliwości J. Gowin powiedział, że za rok na egzamin komorniczy będą przygotowane jasne kryteria oceniania prac. Jednakże, jak na razie to są tylko puste słowa.

Uważam, że czym więcej osób złoży skargę na działanie organów administracyjnych przygotowujący tegoroczny egzamin komorniczy (sygnalizując błędy popełnione podczas tego egzaminu) to istnieją duże szanse, że egzamin w przyszłym roku będzie zorganizowany według jasnych i uczciwych kryteriów.

Kolego szuszu70 jak widzę z twojej wypowiedzi dwa lata podczas aplikacji były za krótkie na opanowanie podstawowej wiedzy, z której korzystasz w sumie na bieżąco podczas pracy i jak rozumie twoja podstawowa umiejętność jaką zdobędziesz przez ten rok to nauka szybkiego pisania.

Piszę to nie po to, żeby coś udowodnić, lecz pomimo, że nie znałem kilka kwestii potrzebnych mi do zdania tego egzaminu oblałem go.

Jak doskonale wiemy dobry prawnik to ten co ma głowę w kodeksach a nie kodeksy w głowie. Na tym egzaminie było odwrotnie.
 
Bartata napisał:
Nie byla to osoba z komisji krakowskiej.
I na tym zakończymy ;)

Szkoda, że nie potrafisz odpowiedzieć na tak proste pytanie.

Dla mnie jest to podstawowa przyczyna odwoławcza, dlaczego?

Zgodnie z art. 32 ust. 1 w zw. z art. 8 ust 2 Konstytucji RP Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Zasada ta nie przewiduje, żadnych wyjątków ani ograniczeń, więc każdy podmiot znajdujący się w takiej samej sytuacji prawnej co inny podmiot powinien być traktowany identycznie.
 
Ostatnia edycja:
Wniosek o zabezpieczenie był złożony przez adwokata. W takim wypadku nie wzywa się o opłatę, tylko zwraca po upływie tygodnia.
 
taczkowy napisał:
Kolego szuszu70 jak widzę z twojej wypowiedzi dwa lata podczas aplikacji były za krótkie na opanowanie podstawowej wiedzy, z której korzystasz w sumie na bieżąco podczas pracy i jak rozumie twoja podstawowa umiejętność jaką zdobędziesz przez ten rok to nauka szybkiego pisania.

Szanowny kolega widzi to co chce widzieć. Bardzo jednak proszę aby tzw. Taczkowy nie zapędził się zbyt daleko w ocenianiu wiedzy innych. Nie znasz mnie kolego więc nie możesz mieć pojęcia o wiedzy jaką posiadam. Chcesz skarżyć - Twoja wola, ale nie miej pretensji do osób, które w tym Ci nie wtórują - być może dlatego , że są zajęci pracą w kancelarii.
 
jak u was, albo znajomych, którzy nie zdali wygląda w praktyce chodzenie w teren, dokonywanie czynności itp? dużo było mowy o statucie aplikanta, stanowiska są różne, a jak w praktyce?
 
Jakie chodzenie ?
Jakie różne stanowiska ? Czyje ?
Radzę się dobrze zastanowić przed "wyjściem w teren" w takiej sytuacji.
 
A jakieś dalsze źródła? Oprócz czasopisma...
Pytanie retoryczne - czy jest możliwość bycia studentem nie studiując? :cool:
 
taczkowy
W izbie gdańskiej na zajęciach była mowa o tym, że nie ma obowiązku wzywania o zaliczkę na wydatki. Natomiast obowiązkiem jest np. dokonanie zajęcia ruchomości wskazanej we wniosku egzekucyjnym, jeżeli znajduje się w miejscowości, będącej siedzibą komornika - pomimo braku zaliczki :)
W kwestii ustalania kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu zabezpieczającym, to my je właśnie ustalamy, a nie przyznajemy, więc trzeba to ustalić;)

Swoją drogą, czy na stronie ministerstwa nie miały pojawić się zadania egzaminacyjne?

I jeszcze nawiązując do tematu zaliczek, to wzywamy o zaliczkę pod rygorem odmowy dokonania zawnioskowanej czynności. Zatem brak zaliczki nie może skutkować zwrotem wniosku. Co robicie z takimi sprawami bez zaliczek?
 
W ustawie o komornikach sądowych i egzekucji nie ma określonej sankcji za nie uiszczenie zaliczki na wydatki gotówkowe we właściwym terminie. Jest to norma niedoskonała.

Wydaje się, że nie powinno się wzywać pod rygorem nie podjęcia zawnioskowanej przez stronę czynności egzekucyjnej, tylko pod rygorem umorzenia egzekucji z mocy prawa.

Ja umarzam w tym zakresie postępowanie egzekucyjne po roku od dnia doręczenia zarządzenia na podstawie art. 823 kpc.

Nie wiem czy to jest na pewno dobre rozwiązanie, nie znam lepszego.

Jednakże są i w tym temacie wyjątki, np. Sąd Rejonowy w Żorach, który słynie z beztalencia w sprawach egzekucyjnych nakazał komornikowi podjęcie zawnioskowanych czynności egzekucyjnych przez wierzyciela, pomimo że wierzyciel nie uiścił zaliczki. Wezwaniem o zaliczkę dotyczyło kosztów przejazdu komornika poza miejscowość będącą rewirem komornika. Jak doskonale wiadomo wydatek ten obciąża wierzyciela i nie podlega ściągnięciu od dłużnika.

W pale takie orzeczenie nie mieści się, jednakże komornik musiał to wykonać.
 
z mocy prawa, to po roku, ale skoro wzywamy też do wskazania majątku alternatywnie zlecenia poszukiwania majątku - tutaj już pod rygorem zwrotu wniosku, to można przy braku reakcji na wezwanie zwrócić wniosek zarządzeniem:)

u nas ostatnio jakieś dziwne rozstrzygnięcie sądu jest w sprawie zabezpieczenia - chcą abyśmy nie wzywali prokuratury (uprawnionego) o zaliczkę na korespondencję, tylko sąd.. a prokuratura uiści opłatę za zabezpieczenie - jutro doczytam, to rozwinę temat. Tylko chyba powinniśmy go przenieść na inny wątek, chociaż akurat takie rzeczy na egzamin przydać się mogą..
 
Powrót
Góra