Rzepak napisał:
Słuchajcie, poza tym, że o małych izbach wypowiadają się na tym forum wyłącznie aplikanci z dużych izb ("znajomi tych z małych"), to może komuś uda się zachęcić te osoby, żeby się tu wypowiedziały jak to u nich bywało...
Przede wszystkim pamiętajcie nie antagonizować swoimi wypowiedziami o tej niesprawiedliwości, że oni z małych zdali tak dobrze. Ja też mam tam znajomych, miałem często nawet wrażenie, że nadto ich tam wręcz w ciągu aplikacji czołgali. Niech się wypowiedzą jak to było z przygotowaniami do egzaminu, na jakich zasadach, to może wówczas zrozumiemy dlaczego w dużych izbach tego nie było i przy dużej grupie się nie dało.
Wiem, że to trudne, bo mają wakacje, bo ostatecznie zostali radcami w małym grajdole, ale może jednak?
Napiszę jak to było w Rzeszowie:
praktycznie przez całe 3,5 roku sprawdzanie obecności na zajęciach i wyciąganie konsekwencji z braku obecności,
sprawdzanie dzienniczków, kontrola odbywania praktyk w sądach i urzędach,
ostatnie pół roku aplikacji to zajęcia przygotowujące do praktycznych zadań na egzaminie:
zajęcia z sędzią karnistą z sądu okręgowego - pisanie aktów oskarżenia i apelacji karnych - na zajęciach oraz zadawanie zadań do domu: pod koniec zajęć sędzia dyktował kazus na podstawie którego należało napisać w domu apelację/ew. akt oskarżenia - i następnie pracę przed kolejnymi zajęciami wysłać do niego na maila; na kolejnych zajęciach omawiał te prace, pokazując błędy i
przy okazji
analogicznie jak z karnego - wyglądały zajęcia z sędzią z SO w zakresie nauki pisania apelacji cywilnej (czyli wspólne pisanie apelacji na zajęciach + zadania zadawane do domu, a powstałe w ten sposób apelację przesyłane były przed kolejnymi zajęciami na maila do sędziego który je omawiał na kolejnych zajęciach)
były też zajęcia z administracji z sędziną z WSA na temat pisania skargi do WSA i skargi kasacyjnej na podobnych zasadach jak z karnego: na podstawie przedstawionego kazusu wspólnie na zajęciach przygotowywaliśmy skargę
(również zadania zadawane do domu)
zajęcia z sędziną z SA na temat pisania i formułowania typowych umów spotykanych w obrocie gospodarczym w tym umów o roboty budowlane i podobne, omówienie typowych sformułowań, przykładowych umów i wskazanie na błędy których należało na egzaminie unikać
dodam jeszcze że taki sposób zajęć był możliwy głównie ze względu na małą liczbę aplikantów (18 osób), wiec jak ktoś tylko chciał i "odrabiał" zadania domowe to mógł mieć ocenionych przez sędziego co najmniej kilka apelacji i aktów oskarżenia