Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jak wrażenia po adwokackim i kiedy macie ogłoszenia wyników egzaminu adwokackiego?
pozdrawiam
 
dwa kolejne
1. nierzetelne/wadliwe księgi
2. zła wiara w związku z rekojmią wiary publicznej KW

jeszcze trochę to przypomnimy sobie więcej niż 100 :)
 
następne:
kpa - odmowa udostępnienia stronie akt - postanowienie zaskarżalne zazaleniem,
powództwo wzajemne w uproszczonym,
 
ewa_joanna napisał:
Jak wrażenia po adwokackim i kiedy macie ogłoszenia wyników egzaminu adwokackiego?
pozdrawiam

Jeżeli chodzi o adwokacki - test dziwny, przy pierwszym przeczytaniu ... spociłem się prawie same znaki zapytania, nad większością pytań było trzeba było pomyśleć. Moim zdaniem o wiele trudniejszy niż w grudniu ale do tego odczucia dochodzi jeszcze stres bo czym innym jest rozwiązywanie testu w domu na spokojnie niż tam na sali gdzie goni czas i nie można poprawiać odpowiedzi.

Ja zdaje w Poznaniu i wyniki mamy mieć 3 sierpnia :0
 
i jeszcze

WSA - dopuszczenie dowodu z dokumentu - z urzędu i na wniosek strony
WSA nie jest związany granicami skargi
powództwo cywilne w kpk - niedopuszczalne w postępowaniu przyspieszonym
 
Dzisiaj część karna, a czy może też ktoś napisać z adwokackiego jakie było zadanie
 
Karne - apelacja oskarzyciela posilkowego na podstawie akt sprawy (43karty bodajze).

Trzech chuliganow uszkodzilo restauratora i przy okazji ogrodzenie. Jeden sprawca schwytany i skazany za zniszczenie mienia, uniewinniony za pobicie (chuligan stal i odganial swiadkow krzyczac sp...)

ogolem - kazus calkiem latwy, ale kilku naruszen niestety nie dostrzeglem.
 
Co do pkt. I wyroku tj. uniewinnienia co do uchylenia w całości - błąd w ustaleniach faktycznych - sąd nie dostrzegł, że odganiał i stał na czatach a to przy pobiciu jest współuczestnictwo a zatem karalne - uchylenie do ponownego, co do pkt II wyroku to zaskarżony w części - naruszenie prawa materialnego - art. 46 par. 1 kk w zakresie orzeczenia o płatności po 3 msc. - wnosimy o zmianę i orzeczenie naprawienia szkody bez tego 3 msc. odroczenia.
 
co do drugiego czynu - sąd warunkowo zawiesił postępowanie, a wobec sprawców występków chuligańskich może tylko w "wypadkach szczególnie uzasadnionych" - art. 69 par. 4 kk - z uzasadnienia nie wynikały przesłanki do uznania tego przypadku za taki (sąd uzasadnił ogólne podstawy zastosowania "zawiasów")

co do pierwszej części to pewnie rzeczywiście błąd w ustaleniach faktycznych, ale np. zarzut obrazy prawa materialnego poprzez błędna wykładnię art. 158 kk polegającą na uznaniu, iż dla przypisania znamion czynu konieczne jest aby sprawca wyłącznie bił czy kopał - z orzecznictwa na tle tego artykułu wynika, że "udział" w bojce lub pobiciu jest interpretowany dość szeroko i ze wystarczy np. właśnie "zabezpieczanie" całej akcji
 
Dziś na radcowskim było karne. Kazus był jak u adwokatów rok temu – tzn. przygotowane akta sprawy. Sprawa dotyczyła pobicia i zniszczenia mienia. Zdarzenie miało miejsce przed restauracją. Właściciel wyszedł przed lokal, bo grupa 3 wyrostków zaczepiała jakąś parę. Wtedy jeden z nich ostrzegł go by się nie wtrącał, a później dwóch go pobiło, a trzeci odganiał osoby trzecie by nie pomogły pokrzywdzonemu. Później ten, co odganiał zniszczył jeszcze stolik i ogrodzenie w tej restauracji. Policja złapała tylko tego, co odganiał. Sąd uniewinnił go od udziału w bójce i stwierdził, że „on nie bił” i „nie pomagał” pozostałym dwóm bo „nie uderzał” itp, więc nie ma podstaw do skazania go. Skazał go za to za zniszczenie mienia.
My występowaliśmy, jako pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego – właściciela restauracji.
Generalnie nie było łatwo bo kazus miał ok. 41 stron. Do tego były pułapki – np. oskarżony nie był młodocianym (trzeba było obliczyć jego datę urodzenia) . Wyrok miał dwa punkty – w jednym uniewinniał od pobicia, a w drugim skazywał za zniszczenie mienia – jak ktoś skarżył tylko punkt I to nie wiedział czy skarżyć w całości (przepis mówi, że apelacja, co do winy jest zwrócona przeciwko całości orzeczenia) czy tylko w części – bo niby dotyczy punktu 1. Kolejnym mykiem było ustalenie czy udział w pobiciu oskarżonego to współsprawstwo czy pomocnictwo – ponoć są orzeczenia, że to współsprawstwo. Sama analiza problemu to 2-3 godziny, a trzeba było jeszcze tą apelację ręcznie napisać. Generalnie dużo trudniejsze niż jednostronicowe zadanie z grudnia….
 
zbyt czasochłonna była ta apelacja, czasu było zdecydowanie za mało, niezależnie od tego jak oceniać trudność.... 43 karty akt, dwa odrębne czyny więc odrębne zakresy zaskarżenia, inne zarzuty wobec każdego z nich i odrębne wnioski apelacyjne...i jeszcze wszystko uzasadnić.... w porównaniu z kazusem z grudnia to nie ma w ogóle o czym mówić... :-(
 
Ciekawe, czy jak się ma prawidłowe zarzuty z karnego oraz prawidłowy wniosek, to czy uwzględnią przy uzasadnieniu, z którym mogą się nie zgodzić.

Było tak mało czasu, że drugiego punktu wyroku nie zaskarżyłem.

Test był o wiele trudniejszy niż w grudniu. W grudniu wystarczyły same kodeksy, Konsytucja oraz ustawa samorządowa z kodeksem etyki. A teraz? Pojawiło się wiele szczegółowych pytań, wiele układanych ewidentnie pod nowelizację, z kodeksów zaledwie kilka pytań.

Karne - to była jakaś masakra. Ludzie nie wychodzili, jak podobno w grudniu, po kilku godzinach, tylko siedzieli do końca coś pisząc. Wiele osób w panice biegało do komputerów. Ludziom nie starczało czasu na zastanawianie się nad drugim punktem, w końcu jednak klientowi odszkodowanie zasądzono, więc nie jest to aż tak istotny błąd (o ile w ogóle, nawet nie chce mi się sprawdzać).

Karne w grudniu - bułka z masłem.

Może komisja będzie miała takie wytyczne, jak ostatnio, tzn. w jedną albo drugą stroną, przy czym jak apelacja, to najwyżej zróżnicowanie oceny ze względu na zarzuty, warunki formalne i tak dalej. Ale ogólnie - koszmar.
 
zgadzam się z armankiem, że masakra... i jakoś po wczorajszym i dzisiejszym dniu to nie mam większych nadziei na to, że kolejne części egzaminu będą dla ludzi... chyba zespół układający pytania utrzymał jednolitą tendencję...
 
dushka napisał:
tam bylo naruszenie faktyczne czy materialne ?

Chyba w czynnościach pełnomocnika w sprawach karnych albo gdzieś było napisane, że nie można robić zarzutu materialnego, gdy jest naruszenie procesowego (bo jest ono "bardziej pierwotne"), z kolei nie można robić zarzutu materialnego, jak jest źle oceniony stan faktyczny.

Wg mnie w tej sprawie ewidentnie sąd źle ustalił stan faktyczny, czyli zarzut błedu w ustaleniach. Pominął wiele ważnych czynności oskarżonego, nawet nie napisał, dlaczego (błędne uzasadnienie, chociaż to i tak zarzut wtórny). Zasada jest taka, że uderzamy w najbardziej podstawowy błąd sądu, inne to już tylko konsekwencje i można to dopisać najwyżej w uzasadnieniu.

To był koszmar. Oni chyba nie mają kontaktu z rzeczywistością - człowiek w stresie, bez doświadczenia w sprawach karnych (nie po to szliśmy na radcowską, żeby się zajmować sprawami karnymi). To coś zupełnie innego, niż pisanie apelacji kilka dni, na wzorach, po rozmowie ze znajomymi. Jak klient przychodzi kilka godzin przed północą i każe napisać apelację, bo jest właśnie termin, to ciekawe, który prawnik się tego podejmuje.
 
co do testu - bo na którejś wcześniejszej stronie gdzieś były wrzucone pytania i odpowiedzi - zus rozkłada na raty i odracza w drodze umowy a nie decyzji.

- co do samego testu - to zupełnie bez porównania z grudniowym. chyba chcą nas udupić
- zadanie karne - czasu starczyło jak się wiedziało co pisać, ale nie było to banalne zadanie jak w grudniu gdzie było 6 str. a nie ponad 40. błędu w ustaleniach faktycznych tez sie nie spodziewałem. wyrok co do 288 skarżyłem tylko co do zawieszenia. po co skarżyć to że ma mi za 3 miesiące zapłacić, skoro postępowanie apelacyjne potrwa pewnie ze 2 razy dłużej.

przy takim rozwoju spraw zakładam, że w piątek bedzie skarga do nsa z prawa ochrony środowiska i forfaiting.
 
Powrót
Góra