Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Civil napisał:
Zabawny jest już sam rodzaj pytań, o jakich tu się dyskutuje. Kto to wymyślał? Moim idolem jest autor pytania z KRS o prokurę w przypadku upadłości z możliwością zawarcia układu.

A to pytanie z Trybunałem Stanu? W tych propozycjach było tak namieszane (może/nie może), że nawet nie było możliwości eliminacji najdziwniejszego wariantu.

W grudniu na teście nie było wielu ustaw, teraz były chyba wszystkie i to kosztem kodeksów/Konstytucji.
 
Pytam, bo nie jestem w ogóle karnistą.

158 zgodzę się, ze jedynie można było rozpatrywać, to bezpośrednie narażenie człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia, a dla mnie dwa razy w twarz i z kopa, to nie ma tu narażenia życia, zdrowie tak, ale tego w 158 w dyspozycji nie ma.

Co do warunkowego umorzenia i 3 miesięcy odroczenia płatności to właśnie w apelacjach oskarżycieli posiłkowych spotkałam się z takim stanowiskiem, że przecież ma być korzystnie dla klienta. A korzystnie jest, żeby zapłacił, w miarę szybko i pewnie i takie uzasadnienie było podane.

W zasadzie też pisałam apelację, ale nie jestem do niej przekonana specjalnie, i widzę tak moralne bardziej podstawy > pobili mnie, a jednak sprawce uniewinnili...
 
armanek napisał:
A to pytanie z Trybunałem Stanu? W tych propozycjach było tak namieszane (może/nie może), że nawet nie było możliwości eliminacji najdziwniejszego wariantu.

W grudniu na teście nie było wielu ustaw, teraz były chyba wszystkie i to kosztem kodeksów/Konstytucji.

nie może zwrócić do Sejmu - jeśli chodzi Ci o to pytanie
 
yhm napisał:
co do I części - udział w pobiciu z 158 par. 1 nie jest skutkowy (ma być tylko narażenie na spowodowanie uszczerbku a nie jego spowodowanie) i tu niewątpliwie trzeba było skarżyć

co do II części - nie sądzę żeby takie "racjonalne" argumenty co do korzyści/niekorzyści zaskarżenia tego orzeczenia przeszły... takich argumentów chyba raczej można użyć jak się rozmawia z klientem i mówi mu się że nie ma sensu wnosić apelacji bo w praktyce dłużej zejdzie z uzyskaniem kasy, ale na egzaminie ma być zgodnie ze "szkołą" - a jakby Sąd "odroczył" termin zapłaty na rok ?...no to albo jest naruszenie 46 kk albo go nie ma...
Co do zawiasów - to naruszenie 69 par. 4 kk ewidentne, więc argument, że "co komu przyjdzie z tego że będzie siedział" do mnie akurat nie przemawia i trochę kłóci się z rolą oskarżyciela, który chce przecież żeby sprawca został ukarany i to dolegliwie... przyjmując takie założenie to pytanie... co pokrzywdzonemu w jakiejkolwiek innej sprawie z tego że sprawca pójdzie siedzieć ?

a czy w kluczu z ub. roku nie sugerowano podobnego podejścia na plus? w sensie ze w dobrze pojętym interesie klienta jest aby skazany jednak byl na wolnosci zeby mogl zarobic na odszkodowanie? Nie jestem pewny ale cos "się mi kołacze"
 
dla mnie hitowa jest przebudowa, rozbudowa, budowa czy nie wiem co tam jeszcze z prawa budowlanego :-)
 
ja co do czynu pierwszego powołałem się na błedne ustalenia faktyczne (sąd z zebranego materiału dowodowego wysunął wadliwe wnioski), oskarzony był współsparwcą pobicia,
co do drugiego - podniosłem naruszenie pr materialnego 46 par. 1 KK - sąd wadliwie odroczył na 3 miech , napisałem, że dla mojego klienta jest to istotne, bowiem gdyby sąd nie odraczał, klient od razu mógłby wzywać o zapłate i naliczać odsetki,

co do czynu 1 wniosłem o uchylenia wyroki i przekazanie do SR, co do 2 - zmiane wyroku poprzez orzeczenie obowiazku naprawienia sz bez odraczania terminu.


niezależnie od tego - juz poza apelacja - wskazałem , że sąd naruszył 69 bodajże par 4 KK zawieszajać wykonanie kary, bowiem w sparwie nie zachodziły szczególne okoliczności pozwalające na zawieszenie przy czynie chuligańskim, w szczególności, że wbrew temu co sąd napisał oskarż nie był młodociany , jednak napisałem, że skarzenie tego nie lezy w interesie mojego klienta, bowiem kara w zawiasach umozliwi wykonanie nałozonego obowiązku naprawienia szkody, zaś kara bezwzględna - juz nie.

podobno sąd jeszcze zle przeliczył okres zatrzymania na stawki grzywny, ale ja tego nie wyłapałem
 
Zapytam tak:

Czy jest tu ktokolwiek, kto skarżył tylko w punkcie 1 a 2 zostawił w spokoju?

W grudniu też był taki racjonalny argument dotyczący chyba okresu próby, w zasadzie dla powoda cywilnego było to obojętne, ale ludzie przyjmowali, że im dłużej będzie pod dozorem, tym lepiej, bo spłaci cały dług, będzie miał pracę i tak dalej.

Poza tym, tutaj nie było odroczenia na rok, tylko na trzy miesiące, więc uważam, że z korzyścią dla klienta było nieskarżenie tego. Zgodnie ze sztuką nie oznacza wytknąć sądowi wszystkich błędów, bo to niech sobie ustalają wizytatorzy w sądach, ale to, żeby klient otrzymał szybciej kasę. Szybciej jest po kilku miesiącach od uprawomocnienia, niż po przejściu przez postępowanie apelacyjne, które chyba trwa dłużej (tu niech się apl. adwokaccy wypowiedzą).

Kicha.
 
Ostatnia edycja:
ja tak zrobilam ze tylko 1 bo w drugim zalozylam brak gravaman'a i wcale mi z tym nie jest jakos zle szczegolnie
 
jvrysta napisał:
a czy w kluczu z ub. roku nie sugerowano podobnego podejścia na plus? w sensie ze w dobrze pojętym interesie klienta jest aby skazany jednak byl na wolnosci zeby mogl zarobic na odszkodowanie? Nie jestem pewny ale cos "się mi kołacze"

wszystko jest ocenne... w grudniu delikwent miał do zarobienia pare klocków.. a tu 650 zł. i.... rok "uczciwej" kary więzienia.... darować roczne więzienie, żeby mógł zarobić 650 zł.?

no i to co się w praktyce zdarza to jedno, a to co na egzaminie, to drugie... (podobnie jak prawie zawsze łączy się zarzuty naruszenia prawa procesowego z obrazą prawa materialnego "na wypadek nieuwzględnienia", pomimo, iż modelowo jest to niedopuszczalne)
 
Tak na spokojnie, to sobie można wszystko wyłapać. Ale w takim stresie. Mogli przecież tam jeszcze powrzucać pułapki w protokołach przesłuchań świadków, złe pouczenia dać, 40 stron akt do przeczytania i napisania apelacji, kurcze, który adwokat tak robi? A co dopiero radca prawny. Wiadomo, że nie zostawia się klienta na lodzie, ale klient nie przychodzi zwykle w ostatnim dniu do wniesienia apelacji z taką sprawą. I to na kilka godzin przed zamknięciem poczty.
 
ja skarżyłem też tylko pkt. 1 i naruszenie materialne
 
yhm napisał:
dla mnie hitowa jest przebudowa, rozbudowa, budowa czy nie wiem co tam jeszcze z prawa budowlanego :-)

tak , to pytanie było "najlepsze":) ja nie pamietam ani jak dokladnie brzmialo pytanie ani jaką odpowiedz zaznaczyłem :)
 
jvrysta napisał:
tak , to pytanie było "najlepsze":) ja nie pamietam ani jak dokladnie brzmialo pytanie ani jaką odpowiedz zaznaczyłem :)

Jednak nie można tego nawet porównywać z pytaniami dotyczącymi przepisów, które są gdzieś zakopane na końcu ustawy, jak np. to z działalności ubezpieczeniowej i z wykreśleniem prokury.
 
najgorsze jest to że po tych dwóch dniach ciężko będzie pójść jutro bez czarnych myśli... a czarnowidztwo (niestety chyba uzasadnione - patrząc na dotychczasowy poziom) i poczucie porażki (albo dużej niepewności) po dotychczasowych częściach jest dość paraliżujące...
 
Zgadzam się bolącymi rękami (pisanie odręczne to dla mnie hardcore) i opuchniętymi nogami z przedmówcą ;-) Do tego dochodzi jeszcze jeden element - komisja na którą się trafi, wytyczne wytycznymi ale tendencje moga być różne ;-( powodzenia jutro :-))
 
Witam! Ja oczywiście musiałem sobie dzisiaj na karnym poszaleć i zamiast czystego zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych (jak chyba 99% mojej grupy) zarzuciłem naruszenie 7 i 410 kpk poprzez pominięcie fragmentów zeznań świadków i pokrzywdzonego, z których wynikało, że oskarżony uniemożliwiał innym osobom pomoc pokrzywdzonemu, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na przyjęciu, że oskarżony nie uczestniczył w pobiciu. A jako podstawę prawną zarzutu podałem tylko 438 pkt 2 kpk (bez pkt 3). Myślicie, że jest to w stanie się utrzymać przy rygorystycznej komisji?
A punktu 2 wyroku nie skarżyłem z takim uzasadnieniem, że pokrzywdzony szybciej otrzyma odszkodowanie bez zaskarżania wyroku. Uzasadnienie niby pozaprawne, ale chyba nawet logiczne;)
 
tez wyrwalam z tym 7 i 410 za to nie wspomnialam o 18 ale mam nadzieje ze 158 to pochlonie - zeby dac rade walczyc dalej - wierze ze komisja to zniesie
 
Ja skarzylem pkt 1 materialnie 158 par 1,
pkt 2 materialnie - 46 par 1 (co do orzeczenia terminu 3 miesiecy) - wg mnie termin mozna tylko przy 72 par 2 kk, oraz
pkt 3 - art 3 ust 1 oraz 2 ustawy o oplatach w sprawie karnych - sad orzekl oplate w wysokosci 20% grzywny a powinien wg mnie 10%. Poniewaz oskarzony nie ma srodkow im mniejsza oplate musi wniesc tym lepiej dla mnie.

Zawiasow nie skarzylem bo wg mnie nie ma gravamen. Jak uchyla zawieszenie to pojdzie siedziec i tym bardziej mi nie zaplaci.
 
Powrót
Góra