D
damastes
Stały bywalec
- Dołączył
- 11.2006
- Odpowiedzi
- 783
w kluczu było, że deweloperska - a zdali w kielcach wszyscy prawda ?? nie wystarczy tych dobrych wiadomości ??
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
dziuba napisał:Acha czy ktoś mógły się wypowiedzeić, czy w administracyjnym wnosiliście o uchylenie dwóch decyzji, czy tylko decyzji SKO?
damastes napisał:w kluczu było, że deweloperska - a zdali w kielcach wszyscy prawda ?? nie wystarczy tych dobrych wiadomości ??
damastes napisał:w skardze wnosiłem o uchylenie obu decyzji bo wójt skopał postępowanie i prowadził je nie w tym kierunku co trzeba. zamiast zastanawiać się czy nieruchomość stanowi nieruchomość w rozumieniu 46.1 kc to wypisywał , co na nim stoi i jakie jest jego przeznaczenie w istniejącym studium uwarunkowań.
dziuba napisał:Acha czy ktoś mógły się wypowiedzeić, czy w administracyjnym wnosiliście o uchylenie dwóch decyzji, czy tylko decyzji SKO?
kalambury napisał:Można również wnosić o uchylenie samej decyzji SKO bo w kazusie był spór co do prawa a nie co do faktu, a o uchylenie dwóch decyzji wnosi się tylko wtedy, gdy konieczne jest przeprowadzenie postępowania dowodowego w całości. Tu postępowanie dowodowe nie miało braków i SKO może samo w swoim zakresie zmienić decyzję wójta nie przekazuąc już sprawy wójtowi.
dziuba napisał:Wg mnie też jedna - sko do uchylenia. Ale to już kwestia drugo lub trzecio planowa. Na pewno nie wpływając na kwestię zdani a lub nie.
damastes napisał:a widzisz - ja uważam że były błędne ustalenia faktyczne - skoro wójt napisał w uzasadnieniu, że to nie jest nieruchomość rolna - a SKO to podtrzymał (nie wprost ale napisał że "wójt słusznie ..." ) to sko powinien ruszyć głową i coś z tym zrobić. Oczywiście nie miało to specjalnego znaczenia dla WSA bo on stosuje 135 ppsa jak uważa to za stosowne. Ja przynajmniej spotkałem się że w większości moich spraw (a nawet prawie wszystkich) wsa uwalał decyzje I i II instancji
damastes napisał:a widzisz - ja uważam że były błędne ustalenia faktyczne - skoro wójt napisał w uzasadnieniu, że to nie jest nieruchomość rolna - a SKO to podtrzymał (nie wprost ale napisał że "wójt słusznie ..." ) to sko powinien ruszyć głową i coś z tym zrobić. Oczywiście nie miało to specjalnego znaczenia dla WSA bo on stosuje 135 ppsa jak uważa to za stosowne. Ja przynajmniej spotkałem się że w większości moich spraw (a nawet prawie wszystkich) wsa uwalał decyzje I i II instancji
damastes napisał:a widzisz - ja uważam że były błędne ustalenia faktyczne - skoro wójt napisał w uzasadnieniu, że to nie jest nieruchomość rolna - a SKO to podtrzymał (nie wprost ale napisał że "wójt słusznie ..." ) to sko powinien ruszyć głową i coś z tym zrobić. Oczywiście nie miało to specjalnego znaczenia dla WSA bo on stosuje 135 ppsa jak uważa to za stosowne. Ja przynajmniej spotkałem się że w większości moich spraw (a nawet prawie wszystkich) wsa uwalał decyzje I i II instancji
yhm napisał:nawet przy przyjęciu że były błędne ustalenia faktyczne, to wcale nie znaczy, że sko nie mogło ich zmienić w postępowaniu odwoławczym (a nawet powinno) Błędne ustalenia faktyczne nie uzasadniają uchylenia decyzji wójta. Skoro nie bylo potrzeby gromadzenia dodatkowego materiału w sprawie (bo to co istotne dla wydania decyzji było już zgromadzone w aktach), to uchylenie decyzji wójta nie ma większego sensu.
dziuba napisał:Nie mam takich doświadczeń by kraków nagminnie uchylał dwie decyzje. Były sprawy gdy uchylał dwie, były że jedną. Kwestia tak naprawdę materiału dowodowego i celów postępowania. Tyle, ale to chyab naprawdę kwestia swobodnej decyzji sądu.
kalambury napisał:Gorzej jak ktoś napisał o uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania, a wiem, że są tacy.