Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
kalambury napisał:
Ale adresu kancelarii w poleceniu już nie było a na cywilu i karnym jednak ten adres się pojawił. Poza tym te dziwne wskazówki z pierwszej strony żeby omówić kto powinien prawidłowo podpisać skargę. no ale bez przesady, za podpisanie przez pełnomocnika i załączenie pełnomocnictwa oblewać nie będą.

...zwlaszcza ze o ile dobrze rozumiem to powinnismy byli przygotowac cos w takiej formie w jakiej np. sklada sie do sadu/organu. jakos nie przypominam sobie zeby w takim przypadku na np. skardze pisac kto ja powinien podpisac :D

poza tym co to znaczylo "kto powinien"? takie polecenie mialoby logiczny sens gdyby tylko jedna osoba mogla to podpisac...? a tak to "może klient, może r.pr."
 
DiegoArmando napisał:
Tak dla rozluźnienia - jakie mieliście miny po otworzeniu 5 i 6 strony testu ?

Ja 'pyknąłem' pierwsze dwie strony, później też jakoś nieźle, a tutaj nagle... myślałem że spadnę z krzesła

Uważam, że test układał jakiś maniak - tylko 5 pytań z ksh , pozostałe pytania (np. Krs) z d%py wzięte . nie miało to nic wspólnego ze sprawdzaniem wiedzy - sprawdzało zdolność strzelania

Mnie też dziwi cisza na forum adwokatów....

No, ale przecież nawet pytania z kc i kpc nie były takie proste i oczywiste. Na sporą część odpowiedziałam po napradę długiej chwili zastanowienia. Ale faktycznie część od strony ok. 5 była przerażająca, im dalej, tym gorzej.
 
yhm napisał:
hmmm... a myślicie, że to nazwisko "Lis" jest przypadkowe? lis jest przecież przebiegły... może to była zakamuflowana podpowiedź...?

był też Kot
 
kalambury napisał:
Ale chyba wyciąganie ze stwierdzenia "na rzecz" wniosku, że chodziło o zawieranie umów "na rachunek" innej osoby to zbyt daleko idąca teoria.

Jak tak dalej pójdzie, to w ogóle zaczniemy się zastanawiać, czy naszym klientem miała być spółka z o.o.

Przyznaję, że teraz widzę, że te polecenia z części gospodarczej były niezwykle sprzeczne. Ale uznajmy, że wytyczne dał klient, więc można to jakoś dopasować. Skoro była umowa na początku, że na rzecz, to ja się już tym kierowałem, zresztą w przepisie jest także "na rzecz". Zresztą, widzą znów kolejne akta do czytania, nie miałem za wiele czasu zastanawiać się nad tym, "co autor miał na myśli".

Zgadzam się z tym, kto uważa, że nawet coś takiego, jak założenia do umowy, komisja potrafiła tak mocno zamieszać. Chylę czoła.

Z tego wszystkiego chyba administracyjna część okazała się względnie jasna. Chociaż może zaczniemy drążyć też i ten temat.
 
Ok, w mojej komisji (Wawa) ktoś się wprost spytał o co chodzi z tym wskazaniem kto ma się podpisać na skardze. Odpowiedz byla dość jednoznaczna - chodziło o pełnomocnika.

Mam nadzieję, że i tu dodatkowego haka nie było
 
armanek napisał:
Jak tak dalej pójdzie, to w ogóle zaczniemy się zastanawiać, czy naszym klientem miała być spółka z o.o.

Przyznaję, że teraz widzę, że te polecenia z części gospodarczej były niezwykle sprzeczne. Ale uznajmy, że wytyczne dał klient, więc można to jakoś dopasować. Skoro była umowa na początku, że na rzecz, to ja się już tym kierowałem, zresztą w przepisie jest także "na rzecz". Zresztą, widzą znów kolejne akta do czytania, nie miałem za wiele czasu zastanawiać się nad tym, "co autor miał na myśli".

Zgadzam się z tym, kto uważa, że nawet coś takiego, jak założenia do umowy, komisja potrafiła tak mocno zamieszać. Chylę czoła.

Z tego wszystkiego chyba administracyjna część okazała się względnie jasna. Chociaż może zaczniemy drążyć też i ten temat.

no juz jeden wątek mamy :D kto powinien podpisać - i co ta część polecenia oznaczała :D
 
aplikant100 napisał:
Hej, a czy pamiętacie, czy w cywilnym trzeba było wskazywać/obliczać wpis od apelacji, bo już zapomniałem...

Wpis nie, ale wartość przedmiotu zaskarżenia wypadało podać.
 
armanek napisał:
Wpis nie, ale wartość przedmiotu zaskarżenia wypadało podać.

wypadalo choc chyba nie ma takiego formalnego wymogu - dochodzilismy zaplaty sumy pienieznej?
 
damastes napisał:
w kielcach wszyscy pisali że przedwstępna

Czy tak było w kluczu?

Jeśli opierali się na przedwstępnej, to znaczy ile wówczas skarżyli? Jakie opcje "przeszły"?
 
W sumie wpz to to co sie zaskarza (dochodzona kwota pieniezna) wiec niby nie trzeba, ja podalam ale chyba troche przedobrzylam:(
 
dziuba napisał:
Acha czy ktoś mógły się wypowiedzeić, czy w administracyjnym wnosiliście o uchylenie dwóch decyzji, czy tylko decyzji SKO?

Wnosić można o uchylenie SKO, sąd nie jest tym związany, że jak nie dasz wniosku o uchylenie decyzji wójta, to Ci jej nie uchyli, gdy są podstawy, więc nie przejmuj się.
 
Armanek, a ile Ty zaskarżyłeś z tej przedwstępnej, 10 tys za kredyt?
 
kalambury napisał:
Dokładnie.
Ale nam na aplikacji zawsze powtarzali, ze zasadą jest uchyalnie tylko jednej decyzji, a dwie uchyla sie gdy trzeba dokonac calkowitych zmian w materiale dowodowym i zupelnie nowych ustalen faktycznych. Wtedy zeby byla zachowana zasada dwuinstancyjnosci postepowania administracyjnego konieczny jest powrot do samego poczatku.

U nas tez tak uczyli -ze wnosisz o uchylenie jednej - tej ostatniej decyzji
 
yhm napisał:
łeeeee... a czemu skarge miał podpisać klient ? Moją skargę Wojtek Lis podpisał

Moją też mec. Wojciech Lis podpisał. Tam chyba była mowa, że ma udzielone prawidłowe pełnomocnictwo (tylko go jeszcze w aktach nie było). Zresztą, w razie czego brak formalny i wzywają do uzupełnienia.
 
jvrysta napisał:
...zwlaszcza ze o ile dobrze rozumiem to powinnismy byli przygotowac cos w takiej formie w jakiej np. sklada sie do sadu/organu. jakos nie przypominam sobie zeby w takim przypadku na np. skardze pisac kto ja powinien podpisac :D

poza tym co to znaczylo "kto powinien"? takie polecenie mialoby logiczny sens gdyby tylko jedna osoba mogla to podpisac...? a tak to "może klient, może r.pr."

Z tego właśnie założenia wychodząc stwierdziłam, że nawet nie będę się zastanawiać na tym głupio sformułowanym poleceniem i podpisałam jako Lis załączając pełnom. Ale pewne wątpliwości pozostają - dlaczego nie podali adresu kancy i o co (czy w ogóle o coś??) chodziło autorowi ;)
 
kalambury napisał:
To już pytanie do super sprytnych twórców kazusa. Swoją drogą to ciekawa jestem jak przebiegał proces tworzenia takich dziwacznych zadań. Zwłaszcza tego z cywila, ale z karnego i gospodarczego również.

To nawet już nie jest śmieszne. Dają sprzeczne wytyczne nawet co do podpisu. Szkoda, że nie napisali decyzji SKO "utrzymuje i nie utrzymuje w mocy".
 
kalambury napisał:
No, ale przecież nawet pytania z kc i kpc nie były takie proste i oczywiste. Na sporą część odpowiedziałam po napradę długiej chwili zastanowienia. Ale faktycznie część od strony ok. 5 była przerażająca, im dalej, tym gorzej.

ja na 2 stronie zlapalam kompletnego dola - myslalam, że masakra i juz po moim egzaminie. Ale od polowy w dal pytania juz byly dosc proste - kc, kpc, ksh - ok; mnie zmartwila mala ilosc pytan z karnego - do poznej nocy przed kartkowalam sobie...a na egz.... skarbowe.. bez sensu
 
Powrót
Góra