Cześć.
Wychodzi na to, że zdałem. Piszę dla tych, którzy nie mają jeszcze wyników, a nie podążyli za dominującym na tym forum poglądem co do poszczególnych zadań, żeby ich uspokoić, bo ja także nie znalazłem się w nurcie umowy deweloperskiej ani zarzutów materialnych w karnym:
Karne: Zaskarżyłem tylko punkt I, błąd ustaleń faktycznych - zgromadzony materiał dowodowy przedstawiał się inaczej, niż wskazał to sąd. Kolejne zarzuty (procesowe, materialne), jako dalej idące, omówiłem jedynie w uzasadnieniu.
Cywilne: ewidentnie przedwstępna (tak przyjęła większość roku), skarżyłem 10 tysięcy, koszty, ulga nieudowodniona, 150 tysięcy absolutnie nie mieści się w ujemnym interesie z umowy przedwstępnej. Deweloperską, jak tylko zobaczyłem art. 9 ustawy, nie zajmowałem się już. Nie było na to czasu. Nie spełniała warunków, więc z tych wszystkich nerwów i stresu pisałem to, co uważałem w danej chwili, za prawidłowe. U nas mało kto dotarł do tych orzeczeń o quasi-deweloperskiej.
Gospodarcze: umowa agencyjna "na rzecz", nie załączałem pełnomocnictwa, dopiero po wpisach na forum zobaczyłem, ile jest też w tym zadaniu wątpliwości (czy przedstawicielska czy pośrednicza).
Administracyjne: skarga do WSA, różne zarzuty, oczywiście głównie naruszenie materialnego - cywilnego oraz ustawy o przekształcaniu użytkowania wieczystego. Nie zostawiłem też suchej nitki na braku sposobie rozumowania organów, że skoro podczas oględzin były to nieużytki, to na pewno w dniu wejścia w życie ustawy też tak było. Specjalnie nie podpisywałem się takim typowym "bazgrołem" jako podpisem, napisałem tylko "radca prawny X Y" takim zwykłym pismem (bo w karnym i cywilnym dodatkowo nad tym robiłem taki nieczytelny podpis, żeby nikt się do niczego nie przyczepił).
Nie znam jeszcze ocen szczegółowych, ale przy takim egzaminie to nawet 3 jest sukcesem.
Gratuluję tym, którzy zdali.
Egzamin ten chyba przejdzie do historii:
- pod względem testu - szczegółowość pytań, stosunkowo mało pytań z najważniejszych kodeksów,
- skomplikowanego kazusu z cywilnego, gdzie trzeba było rozważyć tyle kwestii w tak krótkim czasie, że człowiek wpadał w totalną panikę,
- niejasności w samych poleceniach i założeniach w zadaniu z gospodarczego.