Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
(Nie)pewna napisał:
ale tu nie o banalność egzaminu wstępnego chodzi, ale o brak spójnej wizji zawodu i szkolenia w kierunku jego zdobycia; ministerstwo rekrutuje, oddaje korporacjom na szkolenie, a potem egzaminuje - to w końcu kto jest odpowiedzialny i za co? korporacje mają w nosie szkolenie, bo po co im to? skoro nie mają i tak wpływu na rekrutację i weryfikację przeszkolenia? a ministerstwo nie jest przygotowane do szkolenia, skoro nawet do przeegzaminowania nie podchodzi rzetelnie...

Moim zdaniem, poziom egzaminu wstępnego ma znaczenie. Czym innym jest organizowanie szkolenia dla 100 czy 200 osób, a co innego dla kilku tysięcy osób jak ma to miejsce teraz w Warszawie. Samorząd podchodzi do szkolenia takiej liczy osób w taki, a nie inny sposób. W konsekwencji pojawia się pytanie, czy jest sens przyjmować na aplikację 1000 osób, skoro trudno taką liczbę ludzi czegokolwiek nauczyć przez 3 lata. Jestem więcej niż pewien, że gdy przyjdzie do egzaminowania tych osób, to dopiero wtedy będzie masakra.
 
Sugerujesz, że większość oblanych to osoby bez aplikacji?
------------------------------------

nie, nie wiem tego przecież. nie podawali takich wyników. ale tak zakładam, znam kilka osób, które pracując w jakies małym urzędzie, nie mając żadnej doświadczenia w spraawch cywilnych - przystąpiła do egz.
przez 3,5 roku aplikacji coś tam jednak sie nauczysz.
ale sam jestem ciekaw jak wygladaja w tym zakresie statystyki.
 
Tomek3 napisał:
Sugerujesz, że większość oblanych to osoby bez aplikacji?
------------------------------------

nie, nie wiem tego przecież. nie podawali takich wyników. ale tak zakładam, znam kilka osób, które pracując w jakies małym urzędzie, nie mając żadnej doświadczenia w spraawch cywilnych - przystąpiła do egz.
przez 3,5 roku aplikacji coś tam jednak sie nauczysz.
ale sam jestem ciekaw jak wygladaja w tym zakresie statystyki.

no to było podane właśnie w tym artykule w rzepie na 1333 startujących niecałe dwieście podajże to nieaplikanci.... no i nie jest to 30% nawet jakby uznać, że właśnie oni wszyscy oblali ;(
 
W Warszawie w grudniu 2009 przystępowały osoby z IV roku aplikacji. Miały za sobą również wieloletni staż w kancelariach, a nie jak próbuje kolega Tomek3 uprościć w jakimś urzędzie (z całym szacunkiem, w Warszawie w kilku urzędach ma się lepszą praktykę cywilistyczną jak w bałwochwalczych kancelariach). I oblewali. Poznawali na żywym ciele czym są te dodatkowe, poza tym co wyczytać można w ustawie o rpr, żelazne kryteria komisji. Ale wtedy mówiło się, że to taki egzamin na przetarcie, że być może z założenia są inaczej oceniani, bo to niepoaplikacyjna grupa. Czy musimy dalej iść w tę paranoję, że wynik ukształtowali niepoaplikacyjni?
 
nie chcę w żaden sposób generalizować.
Uważam, że egzamin powinen byc na tyle trudny, aby osoby przypadkowe nie mogły go zdać, także wśród aplikantów. Ale jeszcze raz powtórze - przez 3,5 roku aplikacji masz jakies praktyki, kolokwia, cały cos tam robisz.Chyba nie ma aplikanta, który choc raz nie napisał pozwu albo apelacji. A zatem w zasadzie każdy aplikant przystępując do egz musi mieć jakaś tam wiedzę (która oczywiście nie gwarantuje zdania egz),

jezeli chodzi o ludzi bez aplikacji - dużo z nich to świetni fachowcy pracujacy w kancelariach czy obsłudze prawnej firm, urzędów, ale są też osoby, które nie napisały w życiu pozwu czy apelacji

choć moge sie mylić i osoby bez aplikacji lepeij wypadłby niz aplikanci.
 
w tym artykule w rzepie są jakies bzdury cytuję

"Jak przebiegały egzaminy radcowskie? Najlepiej wypadły w Lublinie i Olsztynie, tam zdali wszyscy. W Kielcach i Białymstoku zaś 90 proc. W Łodzi zaliczyło je 88 proc., w Opolu – 78 proc., w Gdańsku – 68 proc., a w Bydgoszczy tylko 64 proc. Charakterystyczne są różnice w wynikach z dwóch komisji w Warszawie: w jednej sukces odniosło tylko 30 proc. zdających, a w drugiej – 72 proc. Czy zaważyła różnica w przygotowaniu zdających, czy raczej jedna komisja była surowsza?"

Skąd Pani ma takie informacje o warszawskich wynikach?

Potraficie to jakoś zweryfikowac??
 
i niby która warszawska tak obłała że tylko 30 proc zdało??
 
i niby która warszawska tak obłała że tylko 30 proc zdało??

---------------------------

czyżby Rzepa podała wyniki z kilku komisji w Warszawie a zdający w tych komisjach nie znaja swoich wyników? to jakas paranoja ze strony komisji i MS
 
Tomek3 napisał:
i niby która warszawska tak obłała że tylko 30 proc zdało??

---------------------------

czyżby Rzepa podała wyniki z kilku komisji w Warszawie a zdający w tych komisjach nie znaja swoich wyników? to jakas paranoja ze strony komisji i MS


Dokładnie tak.
 
z tymi plotkami to można korby dostać
napięcie rośnie - to fakt
i tutaj też można zaobserwować słabość organizacyjną MS
polityka informacyjna jest żadna
w katowicach oficjalnie w drugim dniu podano nam, że ogłoszenie wyników nastąpi 6 sierpnia, dziś w izbie pytam o której można przyjechać i czy będzie lista czy należy odbierać już uchwały - odbieram zdziwiony głos pracownicy, która nie wie nic o tym, że wyniki mają być jutro o! hmmmmm...... to jak to jest? są te izby zapleczem techniczno-administracyjnym czy nie są.....? nie rozumiem, no ale ja się nie znam....
 
to nie paranoja. To skandal i ekstremalna hipokryzja ze strony rady i ministerstwa.
 
marg777 napisał:
to nie paranoja. To skandal i ekstremalna hipokryzja ze strony rady i ministerstwa.

Skandalem jest to, że wyniki poznała prasa zanim poznali je sami zainteresowani :mad:
 
A izba katowicka przechodzi samą siebie!!! we wszystkim. Ale tak było przez 3,5 roku. Tam nigdy nic się nie zmieni, a to jak bardzo nas nie lubią podkreślają i będą podkreślać przy każdej nadarzającej się sytuacji.
 
Witajcie,

ja jestem oburzony tym, ze prasa wie kto zdal, a kto nie (vide dzisiejsza Rz), natomiast my, ci przeciez najmniej zainteresowani dowiemy sie najpozniej. Dlatego przeslalem ponizszego maila i zachecam takze do aktywnosci i upominania sie o godne traktowanie.
Pozdrawiam
Marcin

Od:
Do: kujawa@ms.gov.pl, stepniewski_m@oirp.waw.pl
Dw:
Data: Thu, 5 Aug 2010 12:07:13 +0200
Temat: wyniki egzaminu radcowskiego - komisje warszawskie


Szanowna Pani Dyrektor,

szanowny Panie Dziekanie,

w dzisiejszej Rzeczpospolitej pojawiła informacja o zdawalności egzaminu radcowskiego w czterech komisjach warszawskich. Z tej informacji wynika, że na 268 osób zdało jedynie 153. Jak Państwo się z pewnością spodziewacie dla tych 268 osób oznacza to nerwowe oczekiwanie do 16 sierpnia, kiedy to wyniki egzaminu miały być oficjalnie upublicznione.


Wyniki egzaminu powinny być jednakże w pierwszej kolejności przekazane najbardziej zainteresowanym (zdającym), a nie prasie. Jeżeli jednak komisje zdecydowały się przekazać takie statystyki do publicznej wiadomości, to tym bardziej i tym szybciej wyniki te powinny być przekazane zdającym. Przede wszystkim z szacunku dla tych osób, a także ze względu na równy dostęp do informacji.



Dlatego proszę uprzejmie o spowodowanie, aby komisje, które upubliczniły już swoje wyniki dla prasy, uczyniły to także wobec osób zdających.



Pozdrawiam
 
(Nie)pewna napisał:
i tutaj też można zaobserwować słabość organizacyjną MS
polityka informacyjna jest żadna
"Polityka informacyjna" jest akurat świetna: minister to nowoczesny, skuteczny i apolityczny fachowiec.
Źle jest jak zwykle z przekazywaniem informacji zainteresowanym.

(Nie)pewna napisał:
odbieram zdziwiony głos pracownicy, która nie wie nic o tym, że wyniki mają być jutro o! hmmmmm...... to jak to jest?
Trzeba było powiedzieć, że jesteś z prasy - wtedy wszystkiego byś się dowiedziała.
 
wiecie co jest szczególnie denerwujące? Że te wyniki z Warszawy zostały prasie podane jako oficjalne a nie jako nieoficjalny niekontrolowany przeciek. Zostały w artykule skomentowane przez Kujawę i Bobrowicza, którzy się bezpośrednio do nich odnieśli. To jest skandal!!! Czy oni na prawdę nie widzą niestosowności i bezprawności takiego postępowania?
 
markadek napisał:
Witajcie,

ja jestem oburzony tym, ze prasa wie kto zdal, a kto nie (vide dzisiejsza Rz), natomiast my, ci przeciez najmniej zainteresowani dowiemy sie najpozniej. Dlatego przeslalem ponizszego maila i zachecam takze do aktywnosci i upominania sie o godne traktowanie.
Pozdrawiam
Marcin

Od:
Do: kujawa@ms.gov.pl, stepniewski_m@oirp.waw.pl
Dw:
Data: Thu, 5 Aug 2010 12:07:13 +0200
Temat: wyniki egzaminu radcowskiego - komisje warszawskie


Szanowna Pani Dyrektor,

szanowny Panie Dziekanie,

w dzisiejszej Rzeczpospolitej pojawiła informacja o zdawalności egzaminu radcowskiego w czterech komisjach warszawskich. Z tej informacji wynika, że na 268 osób zdało jedynie 153. Jak Państwo się z pewnością spodziewacie dla tych 268 osób oznacza to nerwowe oczekiwanie do 16 sierpnia, kiedy to wyniki egzaminu miały być oficjalnie upublicznione.


Wyniki egzaminu powinny być jednakże w pierwszej kolejności przekazane najbardziej zainteresowanym (zdającym), a nie prasie. Jeżeli jednak komisje zdecydowały się przekazać takie statystyki do publicznej wiadomości, to tym bardziej i tym szybciej wyniki te powinny być przekazane zdającym. Przede wszystkim z szacunku dla tych osób, a także ze względu na równy dostęp do informacji.



Dlatego proszę uprzejmie o spowodowanie, aby komisje, które upubliczniły już swoje wyniki dla prasy, uczyniły to także wobec osób zdających.



Pozdrawiam


całkowicie Cię popieram! Ja już także wysłałam maila i wzywam do tego inne osoby z izby warszawskiej.
 
markadek napisał:
ja jestem oburzony tym, ze prasa wie kto zdal, a kto nie (vide dzisiejsza Rz), natomiast my, ci przeciez najmniej zainteresowani dowiemy sie najpozniej. Dlatego przeslalem ponizszego maila i zachecam takze do aktywnosci i upominania sie o godne traktowanie.
Pozdrawiam
Marcin
Ja już wysłałem.
 
Powrót
Góra