Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
kot jinx napisał:
jvrysta, dawno Cię nie było, czy już po urlopie? W której grupie pisałeś?

urlop dopiero przede mną - i to dopiero za miesiąc :) przyznam że po tym jak przeczytałem ministerialne klucze do zadań uznałem całą tę egzaminacyjną imprezę za mocno żenującą i nie wartą mojego zdrowia - na jakieś dwa, trzy tygodnie w ramach mentalnego detoksu i ogólnej zlewki przestałem się kompletnie interesować tym egzaminem, jego wynikami itd.

byłem w komisji nr 1, ponoć nienajprzyjaźniejszej ale zobaczymy :)
 
kot jinx napisał:
nie chciałem przypisywać Ci poglądów, których nie wyraziłeś, rzeczywiście moja wypowiedź idzie dalej. a wstyd za pracę z cywila jest rzeczą względną, w normalnych warunkach moja apelacja wyglądałaby inaczej, jej kształt jest wynikiem m.in. warunków egzaminacyjnych zorganizowanych przez ministra.

osobiście uważam że członkowie komisji II stopnia na rozstrzygnięcie w przedmiocie odwołania powinni mieć 6 godzin od chwili jego wniesienia, mogąc jedynie korzystać z materiałów opublikowanych na tym wątku forum ;)))
 
Omega_3 napisał:
Nasuwa się pytanie co robił w tym temacie minister sprawiedliwości. Czy on wogóle zdawał sobie sprawę z możliwości odwołań? Nieudolność do kwadratu.

dzwoniłam do Ministerstwa Sprawiedliwości Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi a nie do Ministra Sprawiedliwości ! Rozmawiałam z osobą kompetentną.
 
jvrysta napisał:
byłem w komisji nr 1, ponoć nienajprzyjaźniejszej ale zobaczymy :)
ktoś gdzieś wymienił nawet jedynkę obok szóstki, ale to wciąż tylko ploty. ja byłem w dwójce, o dwójce na razie nic nie słychać, ani złego, ani dobrego.
 
podobno... inf. od sympatycznej Pani z OIRP , w Wawie zdawalność 50 % a najgorzej poszło cywilne , spodziewają się wielu odwołań :))
 
wg rzepy zdawalność w 4 pierwszych komisjach wyniosła 57 %, widać w 3 kolejnych nie było lepiej. Czyżby zaważył cywil? A jeśli tak, to czy stosowali proste kryterium przedwstępna - deweloperska, czy też oceniali za całokształt. Moim zdaniem złe wyniki z cywila oznaczają mechaniczną ocenę: zgodnie z kluczem lub nie. Kazus z cywila był tak dwuznaczny, że zdający podzielili się i poszli w dwóch kierunkach. Duża liczba dwój wskazuje chyba, ze oblali tych, którzy napisali inaczej niz w kluczu. No bo chyba nie oblali tylu osób za stronę formalną, język prawniczy, umiejętność interpretacji przepisów etc.
 
hominus napisał:
podobno... inf. od sympatycznej Pani z OIRP , w Wawie zdawalność 50 % a najgorzej poszło cywilne , spodziewają się wielu odwołań :))

A sympatyczna Pani z oirp pewnie niezwykle zmartwiona, jak i cała Izba i wszyscy radcowie, którzy twierdzili, że do naszej aplikacji dopłaca się z ich składek... Przypomnijmy sobie jak na zajęciach raz powiedziano nam, że jest nas więcej i trzeba więcej po nas sprzątać a to kosztuje, trzeba się nami więcej zajmować na II piętrze, bo sprawiamy coraz więcej kłopotów, a teraz wyjdzie, że biedni będą mieli wiele odwołań... Zdawalność rzecz obiektywna (do tego nic nie mają), egzaminy POSZŁY, a tylko oni teraz zwarci i przygotowani (SPODZIEWAJĄ SIĘ)...
 
Pan Wołodyjowski napisał:
Szacując liczbę potencjalnych odwołań na około 400 (1/3 zdających) termin załatwienia odwołań na koniec I kwartału przyszłego roku jest chyba dość realny. W Komisji drugiego stopnia zasiada 9 członków. Jej prace odbywają się na posiedzeniach. Przewodniczący komisji odwoławczej wyznacza miejsce i terminy posiedzeń komisji oraz kieruje jej pracami. To MUSI trwać. Poza tym pieniądze - każdy członek komisji odwoławczej za udział w pracach komisji odwoławczej otrzymuje wynagrodzenie:
1. za każdy dzień posiedzenia trwającego nie krócej niż 6 godzin, w wysokości 15 % przeciętnego wynagrodzenia,
2. za każdy dzień posiedzenia trwającego krócej niż 6 godzin, w wysokości 5 % przeciętnego wynagrodzenia,
3. za sporządzenie pisemnej opinii wraz ze stanowiskiem, w wysokości 5 % przeciętnego wynagrodzenia,
4. no i za ustalenie ostatecznych ocen , w wysokości 5 % przeciętnego wynagrodzenia
- jednakże łączne wynagrodzenie nie może być większe niż 300 % przeciętnego wynagrodzenia (przewodniczący 400%).

Słuchajcie Drodzy Koledzy, a może to jest pozytywna sytuacja? Może chodziło o to, żeby Komisja 2. stopnia mogla zarobić i sobie z góry założyli, że muszą być 2 etepy, żeby każdemu się opłacała ta imprezka? W końcu to koledzy z MS? Chociaż pewnie liczyli, że się zbiegną czasem pracy mniej więcej z cap-em 300%, a tu chyba niestety odrobiną stracą przy tej ilośi odwołań....
 
mammammia napisał:
dzwoniłam do Ministerstwa Sprawiedliwości Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi a nie do Ministra Sprawiedliwości ! Rozmawiałam z osobą kompetentną.

Ok. Tylko, że Ministerstwo i jego Departamenty są podległe Ministrowi i to zgodnie z ustawą Minister organizuje egzamin ajak również powołuje komisje orazokreśla tryb ich funkcjonowania. Stąd moje pytanie. A co do terminów rozpatrzenia odwołań to racja 6 h ;) a nie 6 miesięcy.
 
kot jinx napisał:
wg rzepy zdawalność w 4 pierwszych komisjach wyniosła 57 %, widać w 3 kolejnych nie było lepiej. Czyżby zaważył cywil? A jeśli tak, to czy stosowali proste kryterium przedwstępna - deweloperska, czy też oceniali za całokształt. Moim zdaniem złe wyniki z cywila oznaczają mechaniczną ocenę: zgodnie z kluczem lub nie. Kazus z cywila był tak dwuznaczny, że zdający podzielili się i poszli w dwóch kierunkach. Duża liczba dwój wskazuje chyba, ze oblali tych, którzy napisali inaczej niz w kluczu. No bo chyba nie oblali tylu osób za stronę formalną, język prawniczy, umiejętność interpretacji przepisów etc.

nie oceniali cywila z klucza, wiem na pewno, przdwstępna przechodziła na 3 jeśli wszystko inne w pracy było bardzo dobrze, nie wiem natomiast jakie było podejście do karnego i co puścili ....
 
kariss napisał:
nie oceniali cywila z klucza, wiem na pewno, przdwstępna przechodziła na 3 jeśli wszystko inne w pracy było bardzo dobrze

A ja niestety wiem na pewno, że niestety nie w każdej komisji było tak różowo.
 
co oczywiście oznacza że developerka sukcesu nie gwarantuje ... stąd ta fatalna zdawalność (w sumie chyba na jedno wyszło czy z klucza czy nie)
 
Teraz i ja jestem w grupie piszącej odwołanie , od poniedziałku znam wynik , który zapewnia mi zieloną szkołę na wakacje 2011 ( rewelacja ). Zastanawiam się - czy sensowne byłoby poza podaniem argumentacji ściśle merytorycznej dotyczącej obrony pracy , wskazanie , by egzamin w następnym roku dotyczył tylko przedmiotu z którego jest negatywny wynik , bądz by zostało to w taki sposób ukształtowane na lata następne ( ułatwiłoby to lepsze przygotowanie się , poza tym winno wówczas wiązać sie to z niższą opłata za egzamin . Niezrozumiałym dla mnie jest powtórka wszystkiego, przecież podważa to prawidłowośc ocen ). Zastanawiam się również nad wskazaniem, że w przypadku gdy średnia ocen wychodzi pozytywna , to egzamin powinien byc też pozytywny ) . Oczywiście jest to naciągane pod moją sytuację , ale chyba na tym polega istota walki. Co o tym sądzicie i czy też będziecie zwracać na to uwagę w odwołaniach , jest nas dość dużo i może ktoś wysłuchałby naszego stanowiska . Uważam , że warunki jakie musimy spełnić do podejścia do egzaminu , dają nam prawo do kształtowania jego i wyrażania swojego stanowiska na temat jego ułomności, a moim zdaniem taką ułomnością jest koniecznośc zdawania wszystkiego, w przypadku tzw. negatywnej uchwały . Dodatkowo z uwagi na dużą liczbę osób, które teraz przez 9 miesięcy będą w zawieszeniu może warto zaproponować wcześniejszy termin egzaminu. Pozdrawiam i życzę powodzenia w procedurze odwoławczej .
 
tak tak, ja mówię o 1 konkretnej komisji, gdzie puszczali przewstępną na 3, reszta nie wiem poza tym co inni piszą o 1 i 6 komisji
 
zielona kama z czego oblałas?

chyba prace krakowskie powinny juz byc w izbie
 
Aglaia napisał:
A ja niestety wiem na pewno, że niestety nie w każdej komisji było tak różowo.

A w której byłaś? W której nie przechodziło? Może ktoś wie dlaczego deweloperka sukcesu nie gwarantowała?
 
w 4 gr. warszawa, też puszczali za przedwstępną, pisał w niej koleś który właśnie oparł apelacje o przewstępną i wie że zdał
 
i w 5 komisji jw.,
a developerkę podobno sprawdzali też dość skrupulatnie więc stąd gwarancji nie dawała chyba że oprócz wyboru rowiązania inne warunki też zostały spełnione
czy ktos wie cokolwiek jak z karnym w wawie?
 
Powrót
Góra