Egzamin radcowski 2010

  • Autor wątku Autor wątku chelboj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Czy jest tu na forum osoba, ktora w Warszawie zdala na cztery piatki i czworke - bo widzialem, ze takowe oceny byly. Chcialbym sie z nia skontaktować.
 
mariotka_123 napisał:
Czy jest tu na forum osoba, ktora w Warszawie zdala na cztery piatki i czworke - bo widzialem, ze takowe oceny byly. Chcialbym sie z nia skontaktować.

Taka osoba z pewnością istnieje i oczywiście poszukuje wsparcia na tym forum:cool:
 
w mojej grupie była taka osoba, ale nie wiem kto to, mogę się tylko domyślać
 
Wg rzepy oblało 230 adwokackich i 330 radcowskich. Coś mi sie zdaje, że komisja II st. nie poradzi sobie z podobną ilością odwołań do wiosny...
 
macartur napisał:
Wg rzepy oblało 230 adwokackich i 330 radcowskich. Coś mi sie zdaje, że komisja II st. nie poradzi sobie z podobną ilością odwołań do wiosny...
Do której wiosny? :confused:
 
Czy ktoś z odwołujacych się ma jakieś wieści z "oberkomisji" ?
 
podobno sympatyczne panie w MS proszą żeby dzwonić po Nowym Roku :mad:
 
Dzwoniłam w piątek. Pierwsze posiedzenie komisji II stopnia pod koniec października, kolejne na początku listopada...
 
Ciekawe ile w sumie osób złożyło odwołania ?
no i kiedy będą jakieś pierwsze uchwały ?
 
vic220 napisał:
Ciekawe ile w sumie osób złożyło odwołania ?
no i kiedy będą jakieś pierwsze uchwały ?

Wedlug informacji uzyskanych wczoraj w MS (przez telefon) zlozonych zostalo okolo 300 odwolan od wyniku egzaminu radcowskiego.
 
Ale cisza ..., ale co tam i tak podzielę się przemyśleniem :) - na temat zdawalności egz.radc. i tego, że egzamin ten ma rzekomo sens tylko wtedy gdy spora część zdających obleje. Otóż zastanawiam się ile osób wybrało by się na studia na których egzamin magisterski oblewa 40-50% osób (abstrahując nawet od tego że płatne). Biorąc pod uwagę masę kolokwiów i zaliczeń w toku aplikacji, to chyba należy uznać podobieństwo tych egzaminów - stanowiących zwieńczenie cyklu wieloletniego szkolenia a nie jego rozpoczęcie. O tym że można zorganizować państwowy egzamin w oparciu o takie założenia świadczą wyniki LEP-u 2009 (z info. z netu wynika że oblało około 7%). Dodam jeszcze to, że w toku aplikacji, sędziowie i radcowie po zakończonych praktykach wystawili nam w końcu kilkadziesiąt opinii zaświadczających o przydatności do tego zawodu, umiejętnościach i stopniu przyswojenia materiału. Po co to wszystko?
 
Ciekawe, czy komisja odwoławcza nadal będzie udawać, że KPA jej nie obowiązuje.
Kiedy w pierwszym półroczu komisje odwalały odwołania twierdziły, że mogą badać sprawę tylko w odniesieniu do argumentów zawartych w odwołaniu. W połowie roku pojawiły się wyroki WSA, że jednak II instancja ma badać całą sprawę i nie jest związana zarzutami odwołania.
Zobaczymy, czy komisja jest w stanie uczyć się na własnych błędach.
 
Piot napisał:
Ciekawe, czy komisja odwoławcza nadal będzie udawać, że KPA jej nie obowiązuje.
Kiedy w pierwszym półroczu komisje odwalały odwołania twierdziły, że mogą badać sprawę tylko w odniesieniu do argumentów zawartych w odwołaniu. W połowie roku pojawiły się wyroki WSA, że jednak II instancja ma badać całą sprawę i nie jest związana zarzutami odwołania.
Zobaczymy, czy komisja jest w stanie uczyć się na własnych błędach.

Masz gdzieś namiary na te orzeczenia?
 
jeżeli 300 osób złożyło odwołania, a w komisji jest 9 członków
to na jednego członka przypada 34 odwołania
zdaje się, że oni to już pojedynczo oceniają

Mam nadzieję, że będą bardziej ludzcy niż te "nasze" komisje
w tej chwili to mam okropnego doła - 4 lata psu na budę
jedno zadanie z cywila położyło mi cały egzamin
z tego co czytałam wcześniej, gdybym zdawała w Lublinie to miałabym go do przodu

ciekawe co dadzą w przyszłym roku
dawnej mówiło się że "żyje się raz, a na aplikację zdaje się całe życie"
teraz będą mówić że "na aplikację zdaje się raz, a końcowy całe życie"

w 2006 roku u nas w izbie na aplikacje dostało się 10% ludzi którzy zdawali
po 4 latach nauki odpadło prawie 30 %
do takiego końcowego obowiązkowo co 10-15 lat każdy radca powinien podejść
ciekawe jakie byśmy zadania wtedy mieli (pozew w upominawczym na podstawie faktury ;))
 
Zadzwoniłem dzisiaj do Ministerstwa Sprawiedliwości nie mogąc doczekać się na postanowienie w sprawie wyznaczenia terminu rozpoznania mojego odwołania (termin ustawowy miesiąca minął już bowiem jakieś 10 dni temu). Dowiedziałem się, że postanowienie to zostało już wydane i powinienem je na dniach otrzymać. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że od razu dostałem informację, że wyznaczony termin nie jest wiążący i żebym nie oczekiwał, że zostanie dotrzymany... Powodem jest fakt, iż rozpoznawane sprawy, jak poinformował mnie uprzejmy Pan, przebiega w sposób bardzo burzliwy, członkowie komisji spierają się o rozstrzygnięcie, to podobno istna burza mózgów, a sprawy często wracają na "wokandę" ponownie (sic!). Najlepszy jednak jest fakt, że zdarzało się, iż ostateczna decyzja była ostatecznie zmieniana...
Ciekawe bardzo to wszystko, skoro nad tak pięknie i solidnie oraz nader rzetelnie przygotowanym zadaniem egzaminacyjnym pochylają się i toczą spór Sędziowie oraz Radcowie... Przecież wszystko to zostało doskonale opracowane i skąd te dywagacje???
 
postanowienie w sprawie wyznaczenia terminu rozpoznania odwołania
dostał ktoś takie postanowienie ?
jak rozumie ono nie rozstrzyga o meritum tylko wyznacza termin do kiedy komisja rozpatrzy ?
mam nadzieję że te ostateczne decyzje ostatecznie zmienione są na plus dla czekających
swoją drogą w tej komisji to trochę robota kata
dać komuś życie czy śmierć
 
Powrót
Góra