Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Spotkaliście się z takim twierdzeniem, że jak sp sa jest udziałowcem w sp z o.o to powinna się zawierać w nazwie tej z o.o.??? Ktoś mi takim ćwiekiem rzucił i mnie gryzie, ale nie mogę nigdzie znaleźć takiego przepisu :([/QUOTE]

Ten ktoś przesadził. Nazwa sp. z o.o. może być dowolnie dobrana (nie pamiętam który to artykuł). Ta zasada dotyczy tylko sp. komandytowej i kom.-akcyjnej, jeżeli sa byłaby komplementariuszem.
 
Z tą firmą spółki z o. o. to jakiś żart raczej. Nie brałbym tego na poważnie.

Co do umów to raczej się nie zgodzę, że sporządzenie umowy nieważnej będzie pozwalało na zaliczenie egzaminu. Przecież to wskazuje na brak podstawowej wiedzy w tym zakresie, nie wspominając już o działaniu na szkodę swojego zleceniodawcy. Gdyby można było to jakoś konwalidować, to moim zdaniem można by było liczyć na ewentualną trójkę z minusem. Natomiast co do samej treści umowy, to zadanie można było rozwiązać na kilka sposobów. Każdy z nich jest poprawny więc nie rozumem skąd pomysł na jeden właściwy.
 
Rambubu__ napisał:
Tak, wzywa, ale...
W Katowicach w zeszłym roku, w zadaniu z admina, jedna osoba złożyła podpis jako strona (zamiast podpisu radcy). Efekt - lufa z automatu, choć w takiej sytuacji to nawet wzywanie do usunięcia braków nie byłoby potrzebne.
Ale przed K2 udało się obronić.

Myślę, że w Katowicach w tym roku członkowie komisji z większą uwagą podejdą do wystawiania ocen niedostatecznych. W końcu ponad 40% odwołań w tej izbie zostało ostatnio uwzględnionych, a to z pewnością musiało dać do myślenia egzaminatorom. Oblewanie za braki formalne, które mogą być w normalnym toku postępowania uzupełniane nie może zostać uznane za prawidłowe. Co innego, gdy wystąpi błąd formalny, którego nie da się usunąć bez odrzucenia / zwrotu pisma. Nawet jednak wtedy komisja powinna odnieść się do całej pracy i jeżeli inne elementy pracy zdającego są poprawne, to trzeba wziąć pod uwagę okoliczności, w jakich pisany był egzamin (6 godzin na apelację, stres, częściowo ograniczona swoboda w korzystaniu z lexa itp.). Jeśli da się to jakoś pogodzić, to powinna zostać wystawiona najniższa ocena pozytywna.
 
FrankF napisał:
Myślę, że w Katowicach w tym roku członkowie komisji z większą uwagą podejdą do wystawiania ocen niedostatecznych. W końcu ponad 40% odwołań w tej izbie zostało ostatnio uwzględnionych, a to z pewnością musiało dać do myślenia egzaminatorom. Oblewanie za braki formalne, które mogą być w normalnym toku postępowania uzupełniane nie może zostać uznane za prawidłowe. Co innego, gdy wystąpi błąd formalny, którego nie da się usunąć bez odrzucenia / zwrotu pisma. Nawet jednak wtedy komisja powinna odnieść się do całej pracy i jeżeli inne elementy pracy zdającego są poprawne, to trzeba wziąć pod uwagę okoliczności, w jakich pisany był egzamin (6 godzin na apelację, stres, częściowo ograniczona swoboda w korzystaniu z lexa itp.). Jeśli da się to jakoś pogodzić, to powinna zostać wystawiona najniższa ocena pozytywna.

Zgadzam się w pełni :beer:
 
Kofek napisał:
Zgadzam się w pełni :beer:
Niestety część egzaminatorów nie ma przygotowania pedagogicznego, co powoduje, że ich podejście do kompleksowej oceny pracy i wszystkich towarzyszących egzaminowi okoliczności jest nieprawidłowe. Nie każdy sędzia lub radca prawny będzie dobrym egzaminatorem i nawet doświadczenie zdobyte podczas wykładania dla studentów lub aplikantów i przeprowadzania kolokwiów nie daje żadnej pewności, iż mamy do czynienia z osobą, która nadaje się na egzaminatora.

Proszę nie mylić dobrego egzaminatora z osobą, która przymyka oko na błędy i wystawia same piątki. Dobry egzaminator jest sprawiedliwy i potrafi ocenić całokształt pracy, odnosząc się do każdego jej elementu - nawet pozamerytorycznego. Pamiętajmy, że to jest tylko egzamin, a egzaminator nie powinien zachowywać się jak arbitralny sędzie. Kazusy prawnicze można przecież rozwiązać często na różne sposoby - lepsze i gorsze. Od tego jest duża rozpiętość ocen. Zdający ma napisać apelację korzystną dla klienta, a nie apelację będącą uzasadnieniem wyroku sądu II instancji. Na prawdziwe życie przyjdzie jeszcze pora - młody przyszły radca powinien się sprawdzić w przejrzystych i niezbyt skomplikowanych sytuacjach. Na sprawy bardzo skomplikowane ma przecież jeszcze czas. Nie można bowiem wymagać od takiej osoby pisma procesowego, jakiego można się spodziewać od specjalisty z wieloletnim doświadczeniem.
 
Inną kwestia jest również fakt, że sama praca była sporządzana przez ok. 3 godziny. Pozostały czas został wykorzystany na zaznajomienie się ze stanem faktycznym oraz czytaniem komentarzy / orzecznictwa. W moim przekonaniu ta praca to bardziej konspekt niż gotowy produkt.
 
Pipino napisał:
Jak myślicie ile osób zda egzamin 70 ,80 , 90 procent biorąc pod uwagę jego trudność i wasze przeczucia ?

To zależy, ile osób zrobiło gospodarcze bez warunku. Pierwszeństwo dla wspólników to była ewidentna podpucha w stronę warunku.
 
Nielubięponiedziałku napisał:
To zależy, ile osób zrobiło gospodarcze bez warunku. Pierwszeństwo dla wspólników to była ewidentna podpucha w stronę warunku.

??????
 
Kofek napisał:

Wyrok SN z 12 maja 2004 r., III CK 512/02:

Przepis art. 63 § 1 k.c. ma zastosowanie, jeżeli wymóg zgody osoby trzeciej na dokonanie czynności prawnej wynika z przepisu ustawowego, a nie z umowy stron. Uzależnienie przez strony skuteczności czynności prawnej od zgody na jej dokonanie w sytuacji, gdy ustawa nie przewiduje takiego wymagania, należy ocenić jako zastrzeżenie warunku (art. 89 k.c.) nie mieszczące się w hipotezie art. 63 k.c. Jeżeli natomiast jedna ze stron czynności prawnej uprzednio zobowiązała się wobec osoby trzeciej nie dokonywać czynności prawnej bez jej zgody, to zobowiązanie takie mając charakter osobisty, w ogóle nie ma wpływu na skuteczność czynności prawnej i powodować może tylko osobistą odpowiedzialność strony, która zaciągnęła zobowiązanie względem osoby trzeciej.
 
Nielubięponiedziałku napisał:
To zależy, ile osób zrobiło gospodarcze bez warunku. Pierwszeństwo dla wspólników to była ewidentna podpucha w stronę warunku.

Uważasz, że umowa bezwarunkowa z odszkodowaniem lepiej chroni interes Kupującego niż warunkowa? Chyba w życiu nie trafiłeś na przeciwników swoich klientów co nie mieli grosza przy duszy i egzekucja została umorzona jako bezskuteczna. Ok, windykacja z podziwianiem widoku Bieszczad z pozycji pasażera bagażnika samochodowego albo sprzedaż organów też doprowadzą do wykonania zobowiązania.
 
ja zrobiłem umowę bez warunku. określiłem termin zapłaty miesiąc po upływie terminu do wykonania prawa pierwszeństwa, określiłem przedmiot umowy jako 250 udziałów po 150 zł. ergo - wykonanie prawa pierwszeństwa przez któregokolwiek ze wspólników powoduje wygaśnięcie zobowiązania "Cargo" S.A. na mocy choćby art. 475 k.c. (następcza niemożliwość świadczenia) plus art. 495 k.c. mówiący o skutkach niemożliwości świadczenia w umowach wzajemnych. wierzę, że taka rozsądna argumentacja nie będzie obca także osobom oceniającym pracę;]
 
JohnyKozak napisał:
Uważasz, że umowa bezwarunkowa z odszkodowaniem lepiej chroni interes Kupującego niż warunkowa? Chyba w życiu nie trafiłeś na przeciwników swoich klientów co nie mieli grosza przy duszy i egzekucja została umorzona jako bezskuteczna. Ok, windykacja z podziwianiem widoku Bieszczad z pozycji pasażera bagażnika samochodowego albo sprzedaż organów też doprowadzą do wykonania zobowiązania.

To jest egzamin, a nie życie.
 
PS - wg mnie obie koncepcje (założenie, że wspólnicy zrezygnowali z prawa pierszeństwa, warunkowa, i bezwarunkowa z odszkodowaniami) są ok.

Żadna z tych koncepcji nie jest sprzeczna z założeniami ms.....
 
JohnyKozak napisał:
W moim przekonaniu oba rozwiązania są dobre.... aczkolwiek warunkowa jest lepsza ;)

Jasne, wprowadzenie warunku nie pozbawia umowy skuteczności. Zarówno względem stron, jak i względem spółki Trans - port. Cargo najwyżej wybuli odszkodowanie pozostałym wspólnikom Trans - port, jeżeli przed upływem terminu do wykonania pr. pierwszeństwa oświadczą, że się nie zgadzają.
Pytanie tylko po co Nowakowi wrzucań warunek do umowy ?
 
loyd30 napisał:
PS - wg mnie obie koncepcje (założenie, że wspólnicy zrezygnowali z prawa pierszeństwa, warunkowa, i bezwarunkowa z odszkodowaniami) są ok.

Żadna z tych koncepcji nie jest sprzeczna z założeniami ms.....

loyd30, ale w założeniach napisane było, że nie upłynął termin do wykonania prawa pierwszeństwa, więc przyjęcie, że wspólnicy nie wykonali go jest chyba zbyt daleko idącym. przyznaję, że sprytnie to sobie wykoncypowałeś (podobnie jak osoby piszące o umowie zastawu w załączniku do umowy zbycia udziałów). wszystko w rękach komisji, ich zdolnościach pedagogicznych, otwartości umysłu;]
 
Nielubięponiedziałku napisał:
Jasne, wprowadzenie warunku nie pozbawia umowy skuteczności. Zarówno względem stron, jak i względem spółki Trans - port. Cargo najwyżej wybuli odszkodowanie pozostałym wspólnikom Trans - port, jeżeli przed upływem terminu do wykonania pr. pierwszeństwa oświadczą, że się nie zgadzają.
Pytanie tylko po co Nowakowi wrzucań warunek do umowy ?

Jak po co Nowakowi warunek? Umowa bezwarunkowa w razie niewykonania daje mu odszkodowanie, ziszczenie warunku (skorzystanie z pierwszeństwa) nie ma umowy.
 
Mumio napisał:
loyd30, ale w założeniach napisane było, że nie upłynął termin do wykonania prawa pierwszeństwa, więc przyjęcie, że wspólnicy nie wykonali go jest chyba zbyt daleko idącym. przyznaję, że sprytnie to sobie wykoncypowałeś (podobnie jak osoby piszące o umowie zastawu w załączniku do umowy zbycia udziałów). wszystko w rękach komisji, ich zdolnościach pedagogicznych, otwartości umysłu;]

Założenie, że wspólnicy zrezygnowali pierwszeństwa jest absolutnie dopuszczalnie i nie sprzeczne z kazusem. Kazus zakładał, że nie upłynał termin. I tu masz różne drogi: umowa warunkowa, oświadczenie o rezygnacji z pierwszeństwa, umowa bezwarunkowa z odszkodowaniem itp. Różnica pomiędzy tymi umowami to jedno zdanie (max dwa) i wątpię, żeby to było "clue" programu. Raczej chodziło reprezentację sprzedającego, zgodę żony itp.


Natomiast założenie, że umowa zastawu jest załącznikiem do umowy sprzedaży jest sprzeczne z kazusem bo kazus wprost przewidywał obowiązek sporządzenia takiej umowy. Choć jak ktoś tak zrobił i resztę ma ok to moim zdaniem też zda.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra