Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
jadycha napisał:
Ktoś pisał o podobnym kazusie z admina na awdokackiej. Chyba jednak go końca nie przeczytał.:)

Doczytałam. Czyli raczej wytyczne od adowkatów za duż nam nie podpowiedzą.
 
tommy_man napisał:
skarżenie pkt 1 z cywila nie powinno być dyskwalifikujące...

z gospodarczego nieważna umowa nie powinna być dyskwalifikująca...

z admina przeoczenie wstępnej fazy postępowania też ok...


pytanie - co powinno być dyskwalifikujące??;)

Co do cywila się nie zgodzę, bo sam zaliczyłem taką wtopę (tzn nie samo skarżenie tych 20k w ramach pkt I, a wyłącznie niezasądzonych odsetek od przyznaniej kwoty) :)
Po prostu liczę, że pomimo tego dostanę dst (w założeniu, że reszta pracy jest git), a nie ndst z miejsca, choć w razie takiej okoliczności, to KI ma dobry argument do takiej decyzji
 
Ostatnia edycja:
no właśnie wielu osobom się rzuciło niezawiadomienie pełnomocnika strony o rozprawie administracyjnej...

a podobieństwo pomiędzy adw a radc miałoby polegać na tym, że sporządzający kazus w treści uwypuklili nie te uchybienia, o które im chodziło w rozwiązaniu ;-P

no ale jak na razie jest to jedynie plotka, bo te pozostałe uchybienia też były oraz były całkiem oczywiste
 
Rozumiem, że naruszenie dwuinstancyjności, bo nasz klient w ogóle nie brał udziału w I instancji? Pojawił sie w drugiej czyli niejako zabrali mu jedną inastncję? Z tego co pisali tu niektórzy adwokaci to też zarzucali 7, 77. Nieźle :)
 
Neffra napisał:
Doczytałam. Czyli raczej wytyczne od adowkatów za duż nam nie podpowiedzą.

Żadne z wytycznych nam nic bezpośrednio nie powiedzą. Ale chodzi o to, by zobaczyć jak są zredagowane. Czy przewidują jedyną słuszną odpowiedź. Czy zawierają wytyczne na poszczególne oceny. czy jest coś o nieważności umowy.

Jak dla mnie to już będzie duża wskazówka, jak prace mogą być oceniane.
 
spokojnie, ja np. na cywilnym zaskarżyłem pkt I w części oddalającej żądanie, ale zaskarżyłem też np. pkt III w całości i liczę na to, że po prostu ten zakres skonsumuje tą nieścisłość ...
 
Akurat co do nieważności to oni mieli umowe spółki partnerskiej, więc problem o takiej wadze jak u nas, pewnie się nie pojawił. Ale w totalu rozumiem, że jest to jakaś informacja.

W ogóle się na robocie skupić nie mogę :)
 
boski_jurysta napisał:
spokojnie, ja np. na cywilnym zaskarżyłem pkt I w części oddalającej żądanie, ale zaskarżyłem też np. pkt III w całości i liczę na to, że po prostu ten zakres skonsumuje tą nieścisłość ...

a no właśnie, mam to samo...
 
Neffra napisał:
Akurat co do nieważności to oni mieli umowe spółki partnerskiej, więc problem o takiej wadze jak u nas, pewnie się nie pojawił. Ale w totalu rozumiem, że jest to jakaś informacja.

W ogóle się na robocie skupić nie mogę :)

Lubię to;)
 
To czekanie rzeczywiście nie za dobrze wpływa na psychikę. A w Poznaniu wyniki dopiero ok. 26 sieprnia. Tego roku:)
 
Ja w cywli zaskarżyłam ogólnie w części oddalajacej powództwo i w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach, bez powoływania się na konkretne punkty wyroku. mam nadzieję, ze tak będzie ok.
 
zomada napisał:
To czekanie rzeczywiście nie za dobrze wpływa na psychikę. A w Poznaniu wyniki dopiero ok. 26 sieprnia. Tego roku:)

Nawet nie wiadomo, jak to skomentować ... ;)
 
Neffra napisał:
Ja w cywli zaskarżyłam ogólnie w części oddalajacej powództwo i w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach, bez powoływania się na konkretne punkty wyroku. mam nadzieję, ze tak będzie ok.

Teraz na to patrząc, mam wrażenie, że Twoja koncepcja jest najbardziej bezpieczna i prawidłowa. I super.

Tylko mam nadzieję, że moja z dobrą argumentacją też jest ok.
 
W zeszłym roku ludzie też robili podobny błąd (skarżenie części zasądzającej) i problemu nie było - wystarczy przeglądnąć forum dot. egzaminu radcowskiego 2010. Teraz zastanawiam jednak, jakie pułapki mogły pojawić się w cywilu...

Bo doświadczenia zeszłoroczne wskazują, że komisja kosiła głównie na jednej podstawie w odniesieniu do danego zadania (czyli opierała się na błędzie masowym) - w przypadku karnego był to zarzut materialny tam gdzie miał być błąd w ustaleniach, a w gospodarczym umowa pośrednicza zamiast pełnomocniczej.

Wpz 20tys uznali jako ok. Na pewno część osób poszła tą drogą, że uznała ustalanie "przyczynienia się" jako dopuszczalne jedynie w przypadku odszkodowania, a niedopuszczalne w odniesieniu do zadośćuczynienia. Też początkowo o tym myślałem, ale po pobieżnym przeglądnięciu orzecznictwa z lexa zrezygnowałem... Z kosztów kobita była zwolniona... Co tam mogło jeszcze być?
 
Właśnie się bałam, ze odnosząc się do poszczególnych punktów pogubie się, w jedynym odsetki, w drugim oddalenie, szarada na 102
 
A ktoś z tym WPZ orientuje się, czy 20 tys. jest ok, bo to jest słuszna wartość. Czy co do zasady powino być 20 tys plus odesetki, ale jak ktoś zrobił samo 20 tys. to ok, większych konsekwencji nie będzie?

Chociaż po co ja zadaje takie pytania, i tak to wszystko informacje z drugiej ręki. A informacja z drugiej ręki to informacja z ...
 
Rambubu__ napisał:
Też początkowo o tym myślałem, ale po pobieżnym przeglądnięciu orzecznictwa z lexa zrezygnowałem... Z kosztów kobita była zwolniona... Co tam mogło jeszcze być?

I trzeba było przy tym pozostać - wszak sprawca ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka a tu się nie miarkuje tak jak przy odszkodowaniu. Sąd zmiarkował dokładnie w taki sposób jak to robi przy odpowiedzialności na zasadzie winy .....
 
Mnie się wydaje, ze to jednak będzie jednak coś z zakresu zaskarżenia, ewentualnie totalnie chybione zarzuty. Część ma art. 11 kpc, moze jeżeli na tym poprzestała ... Ale wątpię, zeby dużo osób tak zrobiło
 
Nie sądze, że błędne przyjęcie lub zanegowanie koncepcji przyczynienia, jej zasady, itp. miałoby skutkować ndst. Jak ktoś to dobrze uzasadnił to czemu nie? To były dosyć niejednoznaczne kwestie i poza tym poprostu trudne
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra