Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
to i ja się ujawnię. czytam forum od egzaminu i mój nastrój zależy w duzej mierze od tego jaki w danej chwili gości na forum.

myszeaux102 ja też jestem z komisji 12, czyli wyniki 14.07
Obawiam się administracyjnego, o moich zarzutach szkoda gadać - brak 149, brak 138 wz z 144, poszłam całkowicie w stronę, iż pan nie był stroną..
Wiem jak boli czekanie, dam znać po wynikach, tak czy inaczej ten dzień w pracy będzie stracony
chyba najlepszym rozwiazniem (oprócz mam karmiacych) jest :beer:,
 
euglena zielona napisał:
chyba najlepszym rozwiazniem (oprócz mam karmiacych) jest :beer:,

Zdecydowanie ;) Aczkolwiek przed samymi wynikami polecam coś bardziej procentowego :cool:
 
a ja zapomniałam podpisać apelacji w karnym :////, potem rozmawiałam z radcą z komisji który to ocenia to mi powiedział żebym się nie martwiła , bo to jest błąd formalny ale i tak się martwie ;///
 
A ja jestem z komisji z Bydgoszczy i zdawałam egzamin w 8 miesiącu ciąży :) komisja chyba trochę obawiała się mojego stanu, ale byli bardzo sympatyczni i mam nadzieję, że wyniki też będą równie sympatyczne dla wszystkich zdających :) u nas wyniki 15 lipca, więc w nocy z 14 na 15 chyba nie zasnę ;)
 
euglena zielona napisał:
to i ja się ujawnię. czytam forum od egzaminu i mój nastrój zależy w duzej mierze od tego jaki w danej chwili gości na forum.

To racja. Nawet nie chcąc bardzo się tutaj zanurzać, siłą rzeczy się zagląda. W pracy i po pracy. Grupa wsparcia. Nastroje też się udzielają. Czytając Was przed chwilą zaczęłam się zastanawiać czy wpisałam sygnaturę w cywilu i czy w ogóle te wymogi formalne stanowiące abecadło zachowałam. To niesamowite jak się człowiek degraduje przez ten egzamin. Życie domowe też się ucierpiało. Tym bardziej, że mój mąż pracuje za granicą od czterech miesięcy i byłam w okresie egzaminu i nauki sama. Dobrze, że dzieci są już samoobsługowe. Jednak przykre jest, jak dzieci tylko pytają - a mamusiu jeszcze dużo masz nauki? a dzisiaj też się będziesz uczyć? a po co się uczysz, jak ty wszystko wiesz? Mój Boże. Jedziemy wszyscy na tym samym wózku. Ale miejmy nadzieję, że się opłaci. Każdy to jakoś przeżył i miejmy nadzieję, że przeżyje. Gorzej, jak noga by się powinęła - znowu dzieci będą biedne...
Miejmy nadzieję, że nas to wzmocni i da dobrą odporność w pracy i nie tylko.
Dzisiaj to akurat mam nastrój płaczliwy i zaczęła mi się moja wiara we własne siły chwiać. Ostatni weekend przed wynikami. I wszystko możliwe.
RATUNKU !!!!!!!! :(
 
Nie becz! Tyle już dałaś radę, to i przez weekend będzie dobrze. Teraz na nic już nie masz wpływu, więc po co biadolić nad tym? Głowa do góry, piwo w garść i głęboko oddychaj. Będzie dobrze :)
 
n_bt napisał:
Nie becz! Tyle już dałaś radę, to i przez weekend będzie dobrze. Teraz na nic już nie masz wpływu, więc po co biadolić nad tym? Głowa do góry, piwo w garść i głęboko oddychaj. Będzie dobrze :)

Wieeeem. Wiem. Dzięki. Musi przecież być dobrze. Prawda?
 
Zatem należysz do grupy szczęśliwców? :) To dobrze. Lublin wyszedł dobrze, prawda?
 
I też panikowałam, przypominając sobie co napisałam, a o czym zapomniałam. Wciąż chodziło mi po głowie "pan-da trzy", powtarzane jak mantra.
 
emmma napisał:
Zatem należysz do grupy szczęśliwców? :) To dobrze. Lublin wyszedł dobrze, prawda?

Tak. Wynik pozytywny, chociaż do końca w to nie wierzyłam, zwłaszcza po moich cudach na cywilnym. Niemniej się udało.
W Lbn w komisji nr 1 zdało 37 z 50 zdających (74 %), zaś w komisji nr 2
– 49 z 52 zdających (ok. 94 %).
 
Tak tak - nigdy tak nie pragnęłam trójki. Zawsze byłam z tych ambitnych. Na aplikacji przeleciałam z samymi db i bdb i teraz tym bardziej nonsens tego wszystkiego widzę. Ja to jestem taki dziobak, ale czy to na egzamin wystarczyło? Nie wiem czy jestem wystarczająco bystra.
Gratuluję Ci i serdecznie zazdroszczę już tego faktu, że jesteś po drugiej stronie.
Dzięki też za dobre słowo.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra