Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Miałam "przyjemność" zdawać w zeszłym roku i sam fakt pisania odręcznego stanowi dodatkowy stres - obawy, że się nie zdąży, że będzie nieczytelnie, mało schludnie, etc. Poza tym po zeszłorocznych egzaminach na palcach zrobiły mi się odciski od pisania, co dodatkowo utrudniało pracę...
No i na komputerze pisze się szybciej - można przenosić tekst, kopiować, wycinać - pisanie odręcznie nie daje takich możliwości.

A zatem zdecydowanie komputer.
 
do martusi

tak duzo pisałas?? dlaczego? czy była taka potrzeba?? w jakiej izbie zdawalas i z czego nie zdałas. jakie były uwagi komisji do twojej pracy, jakie bledy popelnilas
 
RE: do martusi

zastaw rejestrowy napisał:
tak duzo pisałas?? dlaczego? czy była taka potrzeba?? w jakiej izbie zdawalas i z czego nie zdałas. jakie były uwagi komisji do twojej pracy, jakie bledy popelnilas

nie wiem, czy pisałam aż tak dużo, czy może moje palce nie były wprawione w pisaniu długopisem ;) Nie chcę już wracać do tego, co było w zeszłym roku. Pokrótce powiem, że nie zdałam z cywila - pisałam umowę przedwstępną. Ogólnie rzecz ujmując Komisja I stopnia zarzuciła mi, ze w ogóle nie mogłam zakwalifikować umowy jako przedwstępnej, bo to była deweloperska. Komisja II stopnia uznała, że mogła to być również umowa przedwstępna, ale przyjęłam niekorzystną dla klienta opcję zbyt niskiego przedmiotu zaskarżenia.
Z pozostałych części niestety miałam same dobre - łatwiej byłoby przełknąć gorycz porażki, gdybym nie zdała czegoś jeszcze. Ale co robić.
W tym roku (jeśli będzie apelacja) skarżę wszystko co będzie :)
 
RE: do martusi

martusia_q napisał:
Komisja II stopnia uznała, że mogła to być również umowa przedwstępna, ale przyjęłam niekorzystną dla klienta opcję zbyt niskiego przedmiotu zaskarżenia.

Na tym egzaminie zawsze trzeba skarżyć jak najwięcej i wnosić o jak najwięcej. Nawet jak roszczenie jest przedawnione to trzeba pisać pozew - bo przedawnienie jest na zarzut i nie wiadomo czy druga strona go podniesie .....

Zauważcie, że komisja II stopnia z cywila "przepuściła" te osoby które skarżyły całość ale zostały uwalone z powodu braku kwalifikacji umowy jako deweloperskiej - wynika to stąd, że sąd nie jest związany kwalifikacją prawną dokonaną przez pełnomocnika ale zakresem zaskrżenia już tak. Zatem skarżąc "wszytsko" i pisząc, że to umowa przedwstępna i tak w tym wypadku sprawa powinna zostać rozstrzygnięta na korzyść klienta .....

Proste reguły od lat obowiązujące na egzaminach radcowsko/adwokackich
 
Loyd,
W tym roku zgadzam się z tym co napisałeś o skarżeniu w 100 %.
Niemniej jednak w zeszłym roku wydawało mi się zbyt ryzykowne naciąganie klienta na koszty sądowe przy niepewnym rozstrzygnięciu (przyjmowałam, że to umowa przedwstępna i byłam przekonana, że co do mniejszej wartości wygramy, więcej niekoniecznie)... No ale okazuje się, że interes klienta w postaci kosztów, do których poniesienia może zostać zobligowany jest mało istotny.
więc lepiej chyba skarżyć wszystko, nawet jeśli myślimy, że się nie da.
 
Kurczę,

zapamiętaj, że koszty nie są interesem klienta (oczywiście z punktu widzenia tego poronionego egzaminu). Jak jest jakakolwiek szansa wygrania (a teoretycznie zawsze jest) to trzeba skarżyć, wnosić itp.

Po prostu te zadania układają ludzie całkowicie oderwani od realiów rynkowych ....
 
loyd30 napisał:
Kurczę,

zapamiętaj, że koszty nie są interesem klienta (oczywiście z punktu widzenia tego poronionego egzaminu). Jak jest jakakolwiek szansa wygrania (a teoretycznie zawsze jest) to trzeba skarżyć, wnosić itp.

Nie sposób nie zapamiętać po zeszłorocznej lekcji... ;)
dzięki :)
 
RE: do martusi

loyd30 napisał:
Na tym egzaminie zawsze trzeba skarżyć jak najwięcej i wnosić o jak najwięcej. Nawet jak roszczenie jest przedawnione to trzeba pisać pozew - bo przedawnienie jest na zarzut i nie wiadomo czy druga strona go podniesie .....

Zauważcie, że komisja II stopnia z cywila "przepuściła" te osoby które skarżyły całość ale zostały uwalone z powodu braku kwalifikacji umowy jako deweloperskiej - wynika to stąd, że sąd nie jest związany kwalifikacją prawną dokonaną przez pełnomocnika ale zakresem zaskrżenia już tak. Zatem skarżąc "wszytsko" i pisząc, że to umowa przedwstępna i tak w tym wypadku sprawa powinna zostać rozstrzygnięta na korzyść klienta .....

Proste reguły od lat obowiązujące na egzaminach radcowsko/adwokackich

Niestety reguly nie byly takie proste:-) a k2 "przepuscila" bardzo niewielka liczbe osob - w conajmniej kilku przypadkach podniosla ze wybor przedwstepnej nie przesadzil o ocenie a przesadzily inne bledy takie jak miedzy innymi wlasnie zawyzona wartosc przedmiotu sporu (185kPLN).
 
Pytanie do osób, które znają się na komputerach:
Czy ta aplikacja MS wymaga zainstalowania na komputerze (a więc zgody/ znajomości hasła właściciela/administartora tego komputera)? Czy może działa od razu?
Chciałbym zdawać na słuzbowym kompie, ale nie wiem czy to zadziała.
 
Piot, niestety aplikacja wśród wielu swoich wad ma równie i tą, że wymaga uprawnień administratora.
 
Trzeba pogadać w robocie, żeby włączyli uprawnienia administratora ;)
 
Witam. Czy ktoś z forumowiczów wykupił dostęp do wzorów becka on-line? Wydaje mi się, że wzory te pokrywają się z tymi wydanymi w formie książkowej z cyklu "Egzaminy Prawnicze Ministerstwa Sprawiedliwości".

Jeśli tak, czy udostępnił by potrzebny kod? Oczywiście partycypuję w kosztach. Obiecuję przekleić co się da i nie korzystać z niego więcej. 99 złotych to trochę duży wydatek, gdy ma się już to samo (?) w wersji papierowej.


(Twoje konto - logowanie Testy-prawnicze.pl)
 
zastaw rejestrowy napisał:
PYTANIE DO (NIE)PEWNEJ I LOYDA30. w jakiej izbie zdawaliscie?? czy duzo u was bylo ocen niedostatecznych?

katowice
bardzo słabo wypadliśmy - coś około 60% poległo
głównie karne, ale mnóóstwo osób poszło też na umowie ( ja miałam zaszczyt być wybrańcem obu części komisji)
co do cywila, to wydaje mi się, że większość osób pisała raczej pod kodeks, a nie pod klucz, dlatego blady strach padł na nas przy okazji publikacji klucza
okazało się jednak, że tutaj komisja nie położyła nas, a może dlatego, że było wiadomo, że na umowach i karnym jest już taki pogrom

o ile pamiętam w pierwszej komisji na 62 osoby zdało 26, a w drugiej, gdzie było 60 osób zdały 23

co do odwołań, to rzeczywiście kilkunastu osobom się udało - chwała za to

dlatego też z uwagi na skład komisji i zeszłoroczne wyniki - nie powiem, żebym komfortowo to widziała

a kolei wiadomo, że zdających będzie dwa razy więcej....
myśleć można różnie

a najlepsze jest to, że życie swoje, a egzamin swoje
gdyby takie kompozycje popełnić w życiu, to zarówno umowa była zgodna z prawem i prawidłowo sporządzona jak i apelacja by się ostała w sądzie odwoławczym hihihih :)

ale egzamin to egzamin - z tego punktu widzenia błędy popełnione przez siebie uznaję za dyskwalifikujące i tyle
trzeba było napisać inaczej i już ;(
 
RE: Materiały na egzaminie radcowskim

Witajcie. Temat: komentarze na egzaminie w formie wydruków z Lexa itp. programów, wydruków wersji elektronicznych książek itp. Wiem, że kserówek komisje nie dopuszczały. A co z wydrukami ? Choćby wydrukami biuletynów SN z orzecznictwem, dostępnych oficjalnie i nieodpłatnie w internecie ?

Po prostu zaczynam z lekka panikować: cena komentarzy, na dodatek aktualnych (!), które powinnam jeszcze kupić to wydatek paru tysięcy zł, a przydatność 80 % z nich w codziennym życiu zawodowym, z doświadczenia wiem, że będzie zerowa ...

A co z podkreśleniami w komentarzach i aktach prawnych, z których na co dzień korzystamy ? Wywalić i kupić nowe ?!

Będę wdzięczna za podzielenie się swoimi doświadczeniami, Co prawda nasz rocznik w naszej izbie wystąpił do Komisji w sprawie przekazania nam na piśmie wytycznych, ale czas leci, a odpowiedzi zwrotnej brak ...
 
W Poznaniu nie było żadnego problemu z kserówkami, wydrukami itp. Właściwie to nie widziałem nawet, aby komisja sprawdzała, co kto ma na stole.

Z doświadczenia powiem, że można obejść się bez komentarzy drukowanych. Wystarczy dostęp do komentarzy i orzecznictwa w lexie. Ja np. kupiłem komentarz KK i KPK, z których praktycznie nie skorzystałem, a to co było potrzebne wydrukowałem na miejscu.

Po przeczytaniu akt wiadomo na jakich przepisach będziemy pracować. Trzeba spisać je na kartkę, podejść do stanowiska i wydrukować potrzebne komentarze.

Z komentarza książkowego korzystałem właściwie tylko na cywilu i jak się okazało, to był błąd. Być może gdybym go nie miał, to mój tok rozumowania byłby inny...w tym roku nie biorę żadnych komentarzy, tylko drukuję na miejscu i na maxa przeglądam orzecznictwo, zwłaszcza na cywilu, gospodarczym i administracyjnym.

Zeszłoroczne zadanie z admina było o tyle proste, że znalazłem co najmniej 5 orzeczeń WSA i NSA z właściwie identycznym stanem faktycznym - wystarczyło spisać z nich zarzuty i gotowe.
Gybym zrobił tak samo na cywilu to..... ale nie ma co gdybać.
 
Witam Wszystkich.
Potwierdzam, co podaje Kolega powyżej. Znajomi, którzy zdawali w zeszłym roku też teraz opowiadają, że załadowywali samochody komentarzami, a potem i tak nie ma sensu i nawet czasu korzystać z tego, co się ze sobą zabrało. I trzeba się skupić na aktach, wyszukać przepisy w uzasadnieniu, potem przemyśleć w jakim kierunku pisać i dopiero zaglądać do lexa i komentarzy. Ręcznie i tak się nie udaje za dużo wpisać.
Wydaje mi się, że najważniejszy będzie spokój i kontrolowanie czasu.
Mam nadzieję, że nie będzie takich kontrowersji wokół zadań jak ostatnim razem.
Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Jedni uczą się więcej, inni nie mają tyle czasu. Ktoś jest lepszy, bystrzejszy, inny ma więcej doświadczenia, a są też tacy, którzy mają po prostu pecha. Na niektórych ten stres nie zrobi wrażenia, innych zmobilizuje, a jeszcze innych pogrąży. Ostatecznie - będzie, co ma być.
Ja postanowiłam nie kupować żadnych komentarzy. Te, które mam muszą wystarczyć. Inne może pożyczę.
Chociaż wiem od znajomych, którzy to przeszli, że były i takie osoby, które na egzamin brały tylko kodeks i nie taszczyły żadnych waliz, a zdały. Może to jest właśnie klucz. Myśleć i nie dać się zwariować. Jak człowiek wokół siebie rozłoży tyle materiału, to może przestać myśleć, a za to szuka gotowego rozwiązania w komentarzu albo mu się wydaje, że musi wszystko z tego komentarza wykorzystać, jak już coś mu się przydaje.
Więc może rzeczywiście? Sam kodeks i ołówek?
 
emmma napisał:
I trzeba się skupić na aktach, wyszukać przepisy w uzasadnieniu, potem przemyśleć w jakim kierunku pisać i dopiero zaglądać do lexa i komentarzy

:beer:
 
ilekroć w ustawie mowa jest o Konwencji Paryskiej, rozumie się przez to Akt Sztokholsmski; prawo własności przemysłowej, dopiero zaczynam, ale już jest fajnie.
pozdrawiam wszystkich forumowiczów
ps. skąd bierzecie wzory umów?
 
a w jakim celu wzory? jaki to problem napisac umowę skoro w kodeksie mamy wszystkie wytyczne. Sztuka jest napisac umowe bez kodeksu. majac kodeks to bułka z masłem. A komentarze sa zbędne. wystarczy kodeks, odrobina logiki, trochę szczescia i juz...EGZAMIN ZDANY. Oczywiscie wczesniej nalezy sie troche pouczyc, ale nie za duzo aby nie wylądowac w szpitalu psychiatrycznym , co naszym wielu "przeuczonym" kolegom i kolezankom może grozic. Nie liczac równiez załamania nerwowego. Uczyc się maksymalnie 3 godziny dziennie i wypoczywac, wypoczywac. Grunt to dobre samopoczucie na egzaminie i odrobina inwencji. ;)
 
tmtm, ja nawet do tej ustawy się nie zbliżam ....:o
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra