Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
aaaa to się bój
przecież nikt ci nie zabrania :)

ja po zeszłym roku to się boję tego, że można nie zdać ( rok temu o tej porze nie wierzyłam w to), potem się boję bałaganu, który niestety cały obciążyć może nas, potem się boję znajomej komisji..... :(, a potem takiego podejścia ministerstwa jak w zeszłym roku - czyli nieprzemyślanych kazusów, błędów w skryptach, klucza.... itd, a niestety lęk odnośnie tego ostatniego potwierdza nam niezwykła opieszałość ministerstwa w podjęciu choćby owego tajemniczego rozporządzenia dotyczącego organizacji całego egzaminu.....
grrrrrrrrrrr....:rolleyes:
 
Myślę, że testem nie ma co się za bardzo przejmować. 2 poprzednie lata były podobne, myślę że nie będzie wielkiego odstępstwa w tym roku, czyli test będzie zjadliwy.

Natomiast zadania praktyczne to jest realne zagrożenie - zwłaszcza dla osób, które nie mają szerokiej praktyki. Tu jest znacznie szersze pole do popełnienia błędu niż na teście.

Gdyby tegoroczny test był tak trudny jak niektórzy tu twierdzą, czyli zagłębianie się w zakamarki (części międzynarodowe ustaw, części wojskowe, przepisy końcowe itp), to śmiem twierdzić, że nie zdałoby go co najmniej 80% osób, a to byłoby za bardzo podejrzane i wywołałoby jeszcze większe dyskusje niż zeszłoroczny egzamin.
 
(Nie)pewna w której izbie zdawałaś ?
 
katowice
oczywiście
zdaje się, że my i warszawa wyszliśmy nietęgo w zeszłym roku
 
tak z ciekawości jakie izby tutaj znajdę ?

ja też obawiam się testu i jego nieprzewidywalnej trudności, przecież to co wyprawiają na wstępnym może pojawić sie i u nas - oraz tak jak i wy tego bałaganu organizacyjnego - braku rozporządzenia, brak jasnego określenia ile czasu będzie trwał egzamin, jaki faktycznie będzie progam komp. itd. itp.

a jak podchodzicie na tle prowadzonej wyżej dyskusji do wykreślenia 157 par 3
 
Mam do was pytanie?
Ile osób z waszego naboru czyli z roku 2007 odbywało fikcyjną aplikacje
tzn. nie pracowały w kancelarii albo chociażby w jakimś porządnym dziale prawnym.
Chodzi mi o procenty ile to procent, 20 czy może 30 czy jeszcze inaczej ?
 
wszyscy moi znajomi i ja ciężko pracowaliśmy w kancelariach
jeśli ktoś rozbił jak to nazwałeś "fikcyjną" aplikację to chyba się do tego nie przyznawał
 
Ale chyba nie wszędzie tak było ?
W takiej naprzykład Warszawie w tej masie aplikantów już wtedy było wiele narzekań że aplikacja zmieniła się w fikcje.
 
to chyba zależy od osoby a nie od miasta
 
Witajcie.
Ja znam dużo osób, które patrona spotykały raz na miesiąc w kawiarni uczelnianej wyłącznie w celu podpisu praktyki. Kilka z tych osób to "podopieczni" działaczy Izby, a nawet jedna osoba była pod skrzydłami patrona, który był opiekunem roku. Nigdy nie robili nic u tych radców w kancelariach. Niektórzy z nich pracowali np. w urzędzie miejskim, ale bynajmniej nie w działach prawnych, ktoś tam pracował w firmie prywatnej i robił wszystko, ktoś inny miał swoją działalność, ale akurat ci wszyscy, o których tu piszę - zdali egzamin w zeszłym roku. Przynajmniej ci, o których wiem.
Chyba nie ma reguły.
Jednak im dłużej ślęczę nad nauką coraz bardziej wierzę, że najbardziej nam się przyda za miesiąc szczęście. Nie wiedza i nie umiejętności przeważą. Tylko szczęście i opanowanie ;(.
Za miesiąc to już będzie po mszy. Już będzie po wszystkim. I może to jest pocieszające.
 
Oczywiście szczęście jest bardzo potrzebne, chyba nie da się całego materiału opanować na 100%, są części które znam lepiej szczególnie gdy miałam do czynienia w praktyce i takie o których mamy tylko mgliste pojęcie.

Krzysw chodziło Ci o to, że 148 § 3 zmienili, a 157 § 3 wykreślili, nie mam pojęcia mnie wygląda na fuszrkę ustawodawcy. Ale może Wy widzicie jakiś głębszy sens?
 
Ups, oczywiście chodzilo o 149 § 3 kpa a nie 148
 
Mnie się wydaje, że to dlatego, że powołano 61a. I teraz nie ma wszczęcia, wznowienia i itede tylko jest zawsze wszczęcie i jego odmowa - czy to w sprawie o wznowienie czy stwierdzenie nieważności czy też coś tam innego. Wtedy wszystkie te orzeczenia organu są postanowieniami. A decyzje już tylko rozstrzygające będą, żadnych wpadkowych, żadnych odmów, tylko określenia, ustalenia, rozstrzygnięcia i to merytorycznie. Tak, jak ktoś tu podał - jak wyrok w kpc. Reszta się opiera na postanowieniu, a zależnie od tego jaki jego sens i skutek, to będzie się mieścić w katalogu do zaskarżenia do WSA albo nie.
Tak mnie się wydaje.
 
emmma napisał:
I teraz nie ma wszczęcia, wznowienia i itede tylko jest zawsze wszczęcie i jego odmowa - czy to w sprawie o wznowienie czy stwierdzenie nieważności czy też coś tam innego.
Żarty sobie robisz?
Nowe postępowanie się wszczyna, a stare się wznawia. Nie ma czegoś takiego jak "wszczęcie postępowania w sprawie o wznowienie postępowania".
Natomiast oczywiście od 11 kwietnia zarówno odmowa wszczęcia jak i wznowienia następuje w formie postanowienia.
 
Piot w sprawie o stwierdzenie nieważności też? A na jakiej podstawie?
 
Piot napisał:
Żarty sobie robisz?
Nowe postępowanie się wszczyna, a stare się wznawia. Nie ma czegoś takiego jak "wszczęcie postępowania w sprawie o wznowienie postępowania".
Natomiast oczywiście od 11 kwietnia zarówno odmowa wszczęcia jak i wznowienia następuje w formie postanowienia.

Takie rozumowanie sobie przeprowadziłam i to nie na żarty po redakcji art. 61a w kontekście pozostałych przepisów oraz zmian. A tak jeszcze zajrzałam sobie do 157par.2 kpa w sprawie nomenklatury, ale przecież mogę się mylić......
 
dzięki Piot jak to dyskusja z mądrymi ludźmi rozjaśnia w głowie, 61a mówi o wszczęciu, przy stwierdzeniu nieważności też jest wszczęcie, a 149 § 3 ma szczególny zapis bo jest mowa o wznowieniu, logiczne (więc i 157 § 3 nie jest potrzebny).
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra