Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
loyd30 napisał:
Nigdy nie wiesz czy wyrok jest zgody z prawem - zawsze może sąd drugiej instancji mieć inny pogląd na sprawę. Idąc tym tokiem rozumowania musiałabyś wnosić na niekorzyść klienta wszelkie środki zaskarżenia aż do ich wyczerpania. Czyli:

a) wyrok sądu I instancji korzystny dla Twojego klienta - ale nie wiadomo czy stabilny i zgodny z prawem (cokolwiek by to nie znaczyło :)), - apelacja,

b) wyrok sądu II instancji - jw - kasacja,
c) wniosek o stwierdzenie nieważności,
d) itd ....

W sumie można z jednej sprawy nieźle pociągnąć klienta :cool:

Wyrok jest niestabilny, gdy wiesz, że istnieje przyczyna, która może powodować jego wzruszenie nadzwyczajnymi środkami zaskarżenia. I tutaj jako profesjonalista nie możesz zamknąć oczu. :)
 
(Nie)pewna - nie pomyliły Ci się czasem aplikacje ?

Może lepiej byś się czuła na sądowej albo prokuratorskiej ? Tam byś realizowała swoje pasje związane ze stabilnością orzecznictwa ....
 
loyd30 napisał:
(Nie)pewna - nie pomyliły Ci się czasem aplikacje ?

Może lepiej byś się czuła na sądowej albo prokuratorskiej ? Tam byś realizowała swoje pasje związane ze stabilnością orzecznictwa ....

Jeśli tylko zdam, na pewno będę się dobrze czuła w roli, którą wybrałam :)
Nie pomyliło mi się :).
Jesteś bardzo pewny siebie. Ile masz lat? Z gatunku młodych wilczków mi tu zapachniało.... :)
 
(Nie)pewna napisał:
Jesteś bardzo pewny siebie. Ile masz lat? Z gatunku młodych wilczków mi tu zapachniało.... :)



Nie jestem młodym wilczkiem i nie jestem pewny wyników egzaminu. Boję się jak cholera ....

Pewny jestem za to, że pełnomocnik klienta nie powinien skarżyć korzystnych dla niego wyroków podpierając się przy tym enigmatyczną "stabilnością orzecznictwa" .....

Jakby mi taki numer (jako klientowi) radca wyciał to bym mu chyba
"plaskacza" sprzedał .....
 
loyd30 napisał:
Pewny jestem za to, że pełnomocnik klienta nie powinien skarżyć korzystnych dla niego wyroków podpierając się przy tym enigmatyczną "stabilnością orzecznictwa" .....

Jakby mi taki numer (jako klientowi) radca wyciał to bym mu chyba
"plaskacza" sprzedał .....

A taka sprawa: wyrok jest super, żadnych błędów, naruszeń procedury, korzystny dla klienta - tylko, że zgodnie z art. 439 kpk w wydaniu wyroku brał udział sędzia, który miał być wyłączony. I co? Nie zaskarżysz?
Prosta piłka. Uchylenie z przyczyny bezwzględnej, ale nie szkodzi ci to, bowiem nie ma innych uchybień, wyroku co do interesu klienta to nie zmieni, a ty masz tę stabilność.... Nie tak?
Ale na tym dość, nie będę Ci przecież prostować ścieżek, bo statystycznie działam na swoją niekorzyść :) ihhiihih
 
(Nie)pewna napisał:
Wyrok jest niestabilny, gdy wiesz, że istnieje przyczyna, która może powodować jego wzruszenie nadzwyczajnymi środkami zaskarżenia. I tutaj jako profesjonalista nie możesz zamknąć oczu. :)

Loyd30 ma absolutną rację. Jeśli zaskarżysz na egzaminie wyrok skazujący oskarżonego, a tym samym korzystny dla twego klienta, gdyż istnieje bezwględna przyczyna odwoławcza to poległaś.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że możesz skarżyć wyrok dla ciebie korzystny?
Nawet jeśli istnieje bezw. przyczyna odwoławcza, to uprawniony do skarżenia jest tylko prokurator. To on działa w imię dobra wymiaru sprawiedliwości. Ty działasz w interesie klienta i nie możesz go w takiej sytuacji poświęcić dla ogólnego dobra wymiaru sprawiedliwości.

Można to porównać do sytuacji z cywila: Uzyskujesz dla klienta korzystny wyrok. Następnie okazuje się, że przepis na podstawie którego go wydano został uznany za niekonstytucyjny, a ty wznawiasz postępowanie bo jest to zgodne z dobrem wymiaru sprawiedliwości aby wyeliminować/zmienić ten wyrok. Tylko że nie jest to zgodne z interesem klienta, a tego interesu jako radca musisz się trzymać.

Tak samo jak z tymi osławionymi zawiasami a możliwością naprawienia szkody przez skazanego. Gdybyś działała w imię dobra wymiaru sprawiedliwości to powinnaś dążyć do skazanie bez zawiasów, bo to teoretycznie będzie bardziej dolegliwa kara i lepiej zadziała na sprawcę. Ale biorąc pod uwagę interes klienta skarżenie zawiasów nie jest korzystne, gdyż może utrudnić skazanemu naprawienie szkody twemu klientowi.
Zawsze na pierwszym miejscu jest klient.
 
Ten problem powinien rozstrzygnąć ktoś kto oceniał prace. Sam nie wiem co bym zrobił. W normalnej pracy to pewnie poklepał klienta po plecach i powiedział że sąd zaliczył niezłą wtopę, siedzimy cicho. Ale wydaje mi się że na egzaminie raczej bym pisał. Nie wiem co na to etyka. No i napisanie opinii sprowadzającej się w istocie rzeczy do argumentu, że wyrok jest niezgodny z prawem ale korzystny mnie nie przekonuje. Na dodatek dochodzi możliwość wzruszenia w każdej chwili.

Ale najbardziej boje się testu:( uczyłem się tylko miesiąc i to niezbyt pilnie.
 
tepmusfugit napisał:
Ten problem powinien rozstrzygnąć ktoś kto oceniał prace. Sam nie wiem co bym zrobił. W normalnej pracy to pewnie poklepał klienta po plecach i powiedział że sąd zaliczył niezłą wtopę, siedzimy cicho. Ale wydaje mi się że na egzaminie raczej bym pisał. Nie wiem co na to etyka. No i napisanie opinii sprowadzającej się w istocie rzeczy do argumentu, że wyrok jest niezgodny z prawem ale korzystny mnie nie przekonuje. Na dodatek dochodzi możliwość wzruszenia w każdej chwili.

I chyba to jest najlepsze podsumowanie. Przynajmniej widać wątpliwości.
Z którymi też się zgadzam :)
 
W Warszawie powołano 18 komisji. Liczba robi wrażenie. Nazwiska niektórych egzaminatorów również :D.
 
Kibolski napisał:
W Warszawie powołano 18 komisji. Liczba robi wrażenie. Nazwiska niektórych egzaminatorów również :D.

a czy sklady komisji sa opublikowane w sieci? jezeli tak to czy moglbys podeslac linka?
 
Na stronie OIRP jest banner Egzamin Radcowski 2011 i tam to wszystko jest po kliknięciu w niego.
 
Ja gdybym miał przypadek, iż ewidentnie mamy tj. 439 to bynajmniej nie skarżyłbym dla dobra wymiaru sprawiedliwości ale właśnie kierując się interesem klienta

- takie uchybienie zapewne dostrzeże strona przeciwna i złoży apelacje, zatem przy braku mojej pozostaniemy w granicach tego co orzekł sąd I inst. na pewno nie więcej dostanie oskarżony przy ponownym rozpoznaniu sprawy

- zatem moje postępowanie - byłoby takie wniosek o uzasadnienie w terminie 7 dni i czekam co robi druga strona - jeśli wniosku nie złoży jestem w domu sam apelacji nie składam

- jeśli złoży wniosek to składam apelację ale nie wyciągam asa z rękawa (zarzutu z 439) tylko pisze o ogólnych uchybienia procedury

- jeżeli strona przeciwna nie złoży apelacji (mimo wcześniej złożonego wniosku) to cofam swoją
- jeśli złoży to na sprawie mówię o uchybieniu 439 - idzie do ponownego a ja mam gwarancję że sąd na nowo ma pełne pole do popisu co do wymiaru kary

Ja po przeczytaniu ogłoszenia z Warszawy też rozumiem że można mieć własne materiały czyli w granicach ustawy zatem wszelkie wydruki legalisa, lexa z kserówki orzeczeń itp. - te skrypty to mega zbiory orzecznictwa zatem dozwolone przez ustawę. Tylko nie bardzo rozumiem czemu nie możecie korzystać z komentarzy z lexa :o
Sądziłem że wydruk pracy będzie się odbywał po czasie przewidzianym na jej pisanie a nie w ramach 6 godz. ups
 
Ostatnia edycja:
Mam pytanie jak rozumiecie to rozporządzenie pkt 4 i 5:
czy jeżeli np na drugiej cześci zabraknie pradu i lap nie wytrzyma to można: 1. albo całość napisać odręcznie, 2. albo dokończyć pisemnie /do wydruku/ - nie rezygnując jednocześnie z formy komputerowej?
I nic nie stoi wtedy na przeszkodzie, żeby w nastepnym dniu - jak będzie prąd ;-) pisać znowu na lapie?
Bo jeśli się zrezygnuje z pisania na kompie to już do końca egzaminu rozumiem - pkt 6

:what:
 
Z innej beczki- Czy patron aplikanta może być członkiem komisji egzaminacyjnej?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra