Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
po_egz napisał:
niepijpiotrek:

A na koniec najbardziej karkołomny argument.

Zgodnie z art. 39 par. 1, kc kto jako organ osoby prawnej zawarł umowę w jej imieniu nie będąc jej organem albo przekraczając zakres umocowania takiego organu, obowiązany jest do zwrotu tego, co otrzymał od drugiej strony w wykonaniu umowy, oraz do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o braku umocowania.
No więc to nie problem Nowaka, że Cargo była źle umocowana. Zawarli umowę członkowie zarządu, to odpowiedzialność odszkodowawczą poniosą. Więc Nowak będzie mógł dochodzić poniesionych kosztów i utraconych korzyści, więc teoretycznie może wyjść na tym wszystkim lepiej, niż by kupił udziały

No ale czy myslisz, że Nowak nie wiedział o braku umocowania?
 
jadycha napisał:
No ale czy myslisz, że Nowak nie wiedział o braku umocowania?

A nie zapewniali go przed zawarciem umowy, że to oni zostali powołani przez WZA na pełnomocnika, co okazało się nieprawdą?

Jasne, że wiedział, więc wykazać co innego będzie bardzo karkołomne
 
niepijpiotrek napisał:
WY szczęśliwi - że jest już zgoda RN na sprzedaż i RN wyznaczyła pełnomocnika ...

Szczęśliwi to będziemy w przypadku pozytywnego wyniku, skąd mamy pewność, że inne rzeczy zostaną pozytywnie ocenione ?

Najbardziej obawiam się wyników testu :mad:
 
witam,
mam pytanie, jak wielkim błędem jest, że w skardze do wsa zaskarżyłem cyt: "postanowienie wojewody (...) utrzymujące w mocy postanowienie..." i wniosłem o uchylenie postanowienia wojewody z dnia... (czyli tylko II instancji). zarzut podniosłem 149 w zw. z 147 i 145 kpa. czy już mam szykować się na następny rok :(
 
Kofek napisał:
Szczęśliwi to będziemy w przypadku pozytywnego wyniku, skąd mamy pewność, że inne rzeczy zostaną pozytywnie ocenione ?

Najbardziej obawiam się wyników testu :mad:

A ja odwrotnie. O test jestem spokojny, liczę w granicach 90 pkt. Za to o pisemne ma pietra, bo to zawsze zależy od czyjegoś uznania. Tak jak w zeszłym roku. Sędzia pisał: praca porpawna, czytelna, przejrzysta, a radca: praca nieczytelna, mało przjrzysta, błędy. I tej właśnie dowolności w ocenie się obawiam.
 
scottie33 napisał:
witam,
mam pytanie, jak wielkim błędem jest, że w skardze do wsa zaskarżyłem cyt: "postanowienie wojewody (...) utrzymujące w mocy postanowienie..." i wniosłem o uchylenie postanowienia wojewody z dnia... (czyli tylko II instancji). zarzut podniosłem 149 w zw. z 147 i 145 kpa. czy już mam szykować się na następny rok :(

Nie wiem w ogóle, czy to jest błąd. WSA i tak nie jest związany Twoimi wnioskami. Poza tym skarży się tylko postanowienie II inst. choć oczywiście WSA może uchylić oba. Ale nie sądze, by ktoś do tego większą wagę przypisywał.
 
Moim skromnym zdaniem zaczynacie popadać w paranoję.

Zaraz będą pytania: czy jak przed "że" nie dałem przecinka to jest to 2 ??

Problem to ma kolega od reprezentacji "cargo" i on by bardzo pewnie chciał sie martwić o takie pierdoły .....
 
Wczoraj przeglądałem forum z 2010 i gdzieś jakiś radca czepiał się, że w pracy roi się od błędów ortograficznych, bo powód i pozwany są pisane z małej litery....

To są prawdziwe uchybienia
 
po_egz napisał:
Wczoraj przeglądałem forum z 2010 i gdzieś jakiś radca czepiał się, że w pracy roi się od błędów ortograficznych, bo powód i pozwany są pisane z małej litery....

To są prawdziwe uchybienia

A niby z jakiej to reguły gramatycznej mają wynikać wielkie litery???
 
po_egz napisał:
Wczoraj przeglądałem forum z 2010 i gdzieś jakiś radca czepiał się, że w pracy roi się od błędów ortograficznych, bo powód i pozwany są pisane z małej litery....

To są prawdziwe uchybienia

Słusznie, to powinny być uchybienia dyskwalifikujące. Bo co taka osoba robi na egzaminie, skoro nie zna nawet podstaw ortografii (nie powinna w ogóle otrzymać matury)?

Kajam się, bo i sam robię te "błędy" permanentnie. Na egzaminie również.

Na marginesie mówiąc - może to i brzmieć śmiesznie, ale na tej zasadzie kiedyś oblewano na egzaminie wstępnym na aplikację, pytając np. o stolicę jakiegoś tam państwa w Afryce czy o ulubionego malarza jednego z członków komisji. W dodatku jeden z bardziej znanych adwokatów na Śląsku potem wypowiadał się, że tego typu pytania na egzaminie wstępnym są jak najbardziej uprawnione, ponieważ dotyczą one wiedzy podstawowej każdej osoby wykształconej, a jej brak dyskwalifikuje egzaminowanego jako osobę z wyższym wykształceniem. A skoro dyskwalifikuje, to jak taka osoba może ubiegać się o przyjęcie w grono członków palestry?
 
cytat:
Moim skromnym zdaniem zaczynacie popadać w paranoję.

Zaraz będą pytania: czy jak przed "że" nie dałem przecinka to jest to 2 ??

Problem to ma kolega od reprezentacji "cargo" i on by bardzo pewnie chciał sie martwić o takie pierdoły .....


ciśnienie może człowiekowi lekko skoczyć, skoro wszyscy siedzący obok mnie skarżyli i wnosili o uchylenie postanowień I i II instancji. z lepszych wieści - to członkini komisji chodziła podczas egzaminu między ławkami i szeptała pod nosem "149 i 145" oraz "zastaw z kc w formie umowy" ...
 
scottie33 napisał:
cytat:
Moim skromnym zdaniem zaczynacie popadać w paranoję.

Zaraz będą pytania: czy jak przed "że" nie dałem przecinka to jest to 2 ??

Problem to ma kolega od reprezentacji "cargo" i on by bardzo pewnie chciał sie martwić o takie pierdoły .....


ciśnienie może człowiekowi lekko skoczyć, skoro wszyscy siedzący obok mnie skarżyli i wnosili o uchylenie postanowień I i II instancji. z lepszych wieści - to członkini komisji chodziła podczas egzaminu między ławkami i szeptała pod nosem "149 i 145" oraz "zastaw z kc w formie umowy" ...

A co miało znaczyć zastaw z kc w formie umowy? Czy chodziło o drugą umowę, ćzy tylko o klauzulę w umowie sprzedaży?
 
Po ostatnich postach juz mi sie w głowie pomieszało. Z umową to bylo tak ze cargo miała udziały z spółce zoo. I nastepnie cargo sprzedawała te udziały w spółce zoo temu Jankowi. A janek był członkiem zarżadu zoo. Daltego akcyjna miał być reprezn przez RN albo pełnomocnika. Udziały janke miał kupić niby wtedy jak wspolnicy zoo nie skorzystają z prawa pierszenstwa do ich nabycia. Ale zgoda zarządu spólki zoo na zbycie juz była tylko nie było wykonane prawo pierszenstwa wspolników w zoo. ???
Ale to było wszystko namieszane
 
ja w umowie sprzedaży wspomniałem, że Nowak ustanawia prawo zastawu na warunkach określonych w odrębnej umowie stanowiącej załącznik, żeby nie namieszać
 
scottie33 napisał:
ja w umowie sprzedaży wspomniałem, że Nowak ustanawia prawo zastawu na warunkach określonych w odrębnej umowie stanowiącej załącznik, żeby nie namieszać

ja najpierw też tak zrobiłem, a potem tytułem dupokrytki, tak ot wspomniałem podstawowe zapisy tej umowy z załącznika. Że samochód o numerach, że wydał Spółce, co ta potwierdza...
 
scottie33 napisał:
ja w umowie sprzedaży wspomniałem, że Nowak ustanawia prawo zastawu na warunkach określonych w odrębnej umowie stanowiącej załącznik, żeby nie namieszać

Ale czy to o to chodziło? Moim zdaniem to chcieli, sprawdzić, czy umiemy ustanowić zastw, a nie czy dobrze wymieniamy załączniki!:o
 
no tak, też określiłem przedmiot zastawu w umowie sprzedaży w celu zabezpieczenia wierzytelności i żeby nie motać się z wydaniem dałem, że cargo jest dzierżycielem...w razie gdyby trzeba było dodać coś wiecej to odesłałem do załącznika.
 
Ostatnia edycja:
jadycha napisał:
Ale czy to o to chodziło? Moim zdaniem to chcieli, sprawdzić, czy umiemy ustanowić zastw, a nie czy dobrze wymieniamy załączniki!:o

popieram, w umowie trzeba bylo wpisac klauzule, ze w celu zabezpieczenia wierzytelnosci o zaplate ceny za udzialy nowak ustanawia zastaw na ciagniku, ciagnik wydany i tyle. ot cała umowa zastawu. Jak nie dalem oswidaczenia, ze nowak jest wlascicielem tego ciagnika, ale mysle, ze do tego sie nie przyczepia.
 
ja dalem, ze rzecz zostala wydana w dniu dzisiejszym, gosciowi X, na którego strony obópólnie wyraziły zgodę.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra