Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
zomada napisał:
Czy myślicie, że brak wniosku o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego może położyć apelację?
W sumie wniosek taki można zgłosić do zamknięcia rozprawy, wiem że to żadne tłumaczenie na potrzeby egzaminu i napweno wytkną mi ten błąd. Mam nadzieję, że będzie to tylko powód do obniżenia oceny.

Te pytania czy jakieś tam uchybienie może położyć apelację stają się nudne. Jedno uchybiebie (przynajmniej takie jak powyżej) nie może położyć apelacji, ale jak się tych uchybień uskałda więcej, to może zaważyć na negatywnej ocenie. To nie sytem 0-1. Mamy skalę 2-6.
 
martusia_q napisał:
Ja w zeszłym roku na administracyjnym nie wniosłam o koszty zastępstwa i nie miało to żadnego wpływu na ocenę.
Co do cywilnego w poznańskiej K1 w zeszłym roku też kilka osób nie wniosło o koszty za II instancję i też nie miało to żadnego wpływu na oceny :)

Dzięki za info. Ja właśnie jestem w poznańskiej K1. Zapomniałem dopisać tego wniosku. Oczywiście uświadomiłem to sobie w ciągu 2 minut od wyjścia z sali:)
 
jadycha napisał:
Te pytania czy jakieś tam uchybienie może położyć apelację stają się nudne. Jedno uchybiebie (przynajmniej takie jak powyżej) nie może położyć apelacji, ale jak się tych uchybień uskałda więcej, to może zaważyć na negatywnej ocenie. To nie sytem 0-1. Mamy skalę 2-6.

wyjątek stanowi umowa, bo tam jest system zero- jeden przy reprezentacji
 
zomada napisał:
Czy myślicie, że brak wniosku o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego może położyć apelację?
W sumie wniosek taki można zgłosić do zamknięcia rozprawy, wiem że to żadne tłumaczenie na potrzeby egzaminu i napweno wytkną mi ten błąd. Mam nadzieję, że będzie to tylko powód do obniżenia oceny.

Nikt Cie nie obleje za 1.200 zł (o które i tak możesz jeszcze wystąpić). Brak zaskarżenia odsetek to strata z 5.000 zł dla klienta. Pewnie nie będzie miało to znacznego wpływu
 
blablab napisał:
Co Was tak naszło na te koszty. Tu ludzie maja poważne problemy z adminem! To tak jakby we wiosce w Etiopii zastanawiać się jak walczyć z opryszczką!

Zdasz egzamin i o adminie szybko zapomnisz. A koszty to inna sprawa. Zobaczysz nie raz jako r.pr. będziesz o koszty dla siebie walczył :)
 
Dzięki za odpowiedzi. Ogólnie za bardzo nie przejąłem się tymi kosztami, ale jak zacząłem czytać dzisiejsze posty o kosztach, to pojawiły się dziwne stany lękowe:)
Więc dla uspokojenia wrzuciłem to na forum.

Taka forma psychoterapii:)
 
po_egz napisał:
zdasz egzamin i o adminie szybko zapomnisz. A koszty to inna sprawa. Zobaczysz nie raz jako r.pr. Będziesz o koszty dla siebie walczył :)

nie przyprawiaj mi wacka! :)
 
czasem opryszczka moze zawazyc na calym zyciu :D
myslisz ze etiopki się nie martwia opryszczka??
jestem przekonany, ze tak
A koszty są bardzo istotne, oczywiscie po egzaminie w praktyce.
Przynajmniej sie nie umartwiamy, nie pijemy itd tylko wywiazala sie merytoryczna dyskusja.
Brawo dla po_egz., ktory sie najbardziej zaangazowal
Masz racje zlec mlodszym rocznikom misje "wywiedzenia sie co i jak" z tymi kosztami Nigdzie wlasciwie nie jest to wprost powiedziane.
Wg mnie sa akcesoryjne wiec zmiana wyroku = zmiana postanowienia o kosztach tym bardziej ze o to wnosimy
 
Ja jestem bardzo zadowolona z wymiany doświadczeń. Dziękuje kolegom. Jak ktoś ma coś pokiełbaszone z cywilem, to jak mu wywalą jeszcze koszty, to sprawa kosztów też stanie się istotna.
Adminem też się martwię, ja już wszystkim się martwię. To czekanie jest masakrą.
 
masz racje renata jesli ktos ma 2 bledy istotne i jeszcze pare drobiazgow to moze miec 2. w takim przypadku, kazdy malutki blad moze spowodowac ze czlonek komisji postawi 2 i koniec a wystarczy jedna 2 i jedna 3 i...koniec.. a czekanie jest gorsze nzi ten egzamin.
 
Ja dodam tylko, że koszty mam spieprzone. Matematyka zawiodła. Tak sobie liczyłem i liczyłem, proporcje na kartce rozpisywałem i wyszło mi, że za mało dostaliśmy. W pracy wszystko elegancko, wyliczenia przedstawione, wszystko zgodnie z przepisami. Tylko błąd rachunkowy. Sam jestem ciekaw, jak do tego komisja podejdzie. Bo to w końcu nie jest egzamin z matematyki.

A tyle razy sobie powtarzałem, by kalkulator zabrać. Jak będę miał wyniki to dam znać jak z tymi kosztami było
 
po_egz napisał:
Ja dodam tylko, że koszty mam spieprzone.

A tyle razy sobie powtarzałem, by kalkulator zabrać. Jak będę miał wyniki to dam znać jak z tymi kosztami było

U nas zabronili kalkulatorów.:)
 
zastaw rejestrowy napisał:
zabronili kalkulatorow?? toz art??

Komisja stwierdziła, że ustawa nie wymienia kalkulatorów.:D Podobnie zresztą jak słowniczków ortograficznych
 
nie no, u nas kalkulatory własne były zabronione. komisja miała jakieś dwa, to na cywilu udostępniła... i nie wiem, czy te komputery z lexem nie były wykorzystywane do liczenia...
 
jak zobaczyłam na egzaminie, że ludzie coś nerwowo liczą na kalkulatorach pod stolikiem komisji, to ZAINSPIROWAŁO mnie do dalszych przemyśleń w sprawie cywila;)

oczywiście ci ludzie nie stali obok siebie jednocześnie...
 
Co wy liczyliście na cywilu ???

Ja nic nie liczyłem - mam sie szykować na ndst ????
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra