Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
po_egz napisał:
Odsetki należało zliczyć i doliczyć do WPZ, odsetki były dochodzone za zamknięty okres czasu, w oderwaniu od kwoty, co do której były zasądzone, bo tej kwoty nie skarżyliśmy

Dodajmy, że jest to stanowisko obowiązujące na terenie SSA Poznań ;)
 
KANTapli napisał:
Dodajmy, że jest to stanowisko obowiązujące na terenie SSA Poznań ;)

Ale bazuje na wyrokach SN. Zresztą jakiegoś potwierdzenia, że nie należało zliczać i doliczać do WPZ jeszcze nie widziałem. I nie chodzi mi o pogląd, że jak się nie doliczy to się nic nie stanie
 
czy dzisiaj są jeszcze gdzieś wyniki?a w poniedziałek?
 
dziwne, oj dziwne. wps to byla 53.100 i nie ma znaczenia ze to byly odsetki od 33.100 gdybvysmy sad nam nie zasadzil odsetek od tych 53100 musielibysmy je skapitalizowac i wtedy bylby to nasz wpz. a tak nadal jest czesc naleznosci glownej. A kto takw Poznaniu twierdzi?? jakis sedzia?? ale sie duzo tutaj dowiem. wiecej niz na aplikacji :wink:
powiedzcie skad takie info z Poznania, ze trzeba doliczac/ teren SSA Poznan to duzy teren i sporo tez "roznych radcow" czy to sedziowie tak twierdza??
 
SSA Andrzej Daczyński, autor komentarza o kosztach tak twierdzi. Aktywnie uczestniczacy w egzaminowaniu aplikantów i ich szkoleniu
 
Od zabawy z kosztami już mnie dziś głowa rozbolała - zająłem się optymalizacją podatkową dla odprężenia i chyba przyjmę zaraz Ketanol lub po prostu zawinę się bo jutro wyjazd służbowy o 0600 ...... co do meritum: wyroków SN nie zgłębiałem - bazuję na stanowisku SSA D., tzn przyjmuję do wiadomości, że takie jest (jego uzasadnienia z wykładu nie pamiętam, mam tylko suche fakty zapisane). Na razie stoję przy swoim, że odsetek nie wlicza się do wps/wpz, o ile nie są one samodzielnym roszczeniem - tak więc "spór" odnosi się do tego, czy w kazusie częściowo niezasądzone odsetki od zasądzonej kwoty stały się już samodzielne -> niby na to wygląda, ale jeszcze wew. się nie przekonałem do końca, choć się łamię; w nd może poszperam w kosztach to potem pobryluję na forum
 
zastaw rejestrowy napisał:
dziwne, oj dziwne. wps to byla 53.100 i nie ma znaczenia ze to byly odsetki od 33.100 gdybvysmy sad nam nie zasadzil odsetek od tych 53100 musielibysmy je skapitalizowac i wtedy bylby to nasz wpz. a tak nadal jest czesc naleznosci glownej. A kto takw Poznaniu twierdzi?? jakis sedzia?? ale sie duzo tutaj dowiem. wiecej niz na aplikacji :wink:
powiedzcie skad takie info z Poznania, ze trzeba doliczac/ teren SSA Poznan to duzy teren i sporo tez "roznych radcow" czy to sedziowie tak twierdza??

Przeklejam mój wcześniejszy post:

Roszczenie o zadośćuczynienie jest podzielne. Mógłbyś dochodzić części, mógłbyś tylko część skarżyć. Od jednego roszczenia nie możesz naliczać dwojako odsetek. Więc liczysz odrębnie dla części roszczenia (33.100 zł) i odrębnie dla 20.000 zł.

Najlepiej to widać na takim przykładzie:

Sąd oddalił Ci odsetki w łącznej wysokości 100.000 zł oraz zadośćuczynienie w niewielkiej części. Chciałbyś skarżyć tylko odsetki. Wtedy dochodziłbyś tylko odsetek, więc WPZ 100.000 zł. I bardzo wysoka opłata. Wystarczyło by zatem zaskarżyć zadośćuczynienie w oddalonej wysokości 1 zł i odsetki co do 100.000 zł. I co? Wtedy WPZ byłby 1 zł?
 
A mnie się wydaje, że im prościej, tym lepiej.
Odsetek w kazusie sąd nie zasądził, więc skarżyło się je IIIką, zaś wartość nie musi być przeliczona, gdyż wskazanie momentu złożenia roszczenia zostało dokonane, termin się nie zamknął, a nam chodzi, by sąd po prostu uznał to roszczenie. Potem przy egzekucji kwota się "zmaterializuje".
Ale ja nie z tych wyuczonych jestem......:roll:
 
Wydaje mi się, że odpowiedz w kwestii odsetek jest w tym orzeczeniu:

Postanowienie

Sądu Najwyższego

z dnia 30 lipca 1998 r.

II CZ 61/98

Jeżeli kasacja dotyczy wyłącznie orzeczenia o odsetkach, dochodzonych obok roszczenia głównego, wartością przedmiotu zaskarżenia jest wartość tego roszczenia.
OSAŁ 1998/2-3/25, Wokanda 1998/10/8
33848
Dz.U.1964.43.296: art.*20; art.*398(2) §*1


Skład orzekający

Przewodniczący: Prezes SA T. Ereciński
Sędziowie SN: B. Czech, J. Suchecki (sprawozdawca)

Sentencja

Sąd Najwyższy Izba Cywilna po rozpoznaniu w dniu 30 lipca 1998 roku na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa Stanisława G. przeciwko Ryszardowi Ch. o zapłatę na skutek zażalenia powoda od postanowienia Sądu Apelacyjnego w Łodzi, z dnia 27 marca 1998 roku, sygn. akt I ACa 675/97
postanowił:
uchylić zaskarżone postanowienie.

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego na rzecz powoda 13.000,- złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 26 czerwca 1997 roku. Wyrok Sądu Wojewódzkiego powód zaskarżył apelacją wyłącznie w zakresie orzeczenia o początkowej dacie biegu odsetek wnosząc o jego zmianę przez określenie tej daty na dzień wniesienia pozwu (31 sierpnia 1993 roku) i wskazując jako wartość przedmiotu zaskarżenia kwotę 26.109,26 złotych.
Apelacja została uwzględniona odnośnie odsetek od kwoty 150,- złotych, co do których zmieniono zaskarżony wyrok zasądzając je od dnia 1 września 1990 roku. W pozostałej części, tj. co do odsetek od kwoty 12.850,- złotych Sąd Apelacyjny oddalił apelację. Wyrok Sądu Apelacyjnego powód zaskarżył kasacją wnosząc o jego zmianę i orzeczenie w przedmiocie odsetek zgodnie z żądaniem pozwu.
Kasację Sąd ten odrzucił uznając, że w sprawie o świadczenie, w której przedmiotem zaskarżenia są wyłącznie nie skapitalizowane odsetki od roszczenia głównego kasacja nie przysługuje. Sąd Apelacyjny powołał wykładnię prawa zawarta w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 roku - II CKN 441/97/niepubl./

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wskazane orzeczenie z dnia 21 listopada 1997 roku również dotyczyło kasacji skarżącej orzeczenie sądu drugiej instancji wyłącznie w zakresie początkowej daty biegu odsetek. Kasacja została orzeczeniem tym odrzucona wobec przyjęcia, że odsetki w świetle art. 393 pkt 1 w związku z art. 20 k.p.c. są "bezwartościowe" w tym sensie, że nie mają własnej wyodrębnionej wartości równej lub wyższej niż kwota 5.000,- złotych, co powoduje konieczność odrzucenia kasacji.
Poglądu powyższego Sąd Najwyższy w obecnym składzie nie podziela. Stosownie do art. 19 § 1 k.p.c. w sprawach o roszczenia pieniężne podana kwota stanowi wartość przedmiotu sporu. Okoliczność, że zgodnie z art. 20 k.p.c. do wartości tej nie wlicza się m.in. odsetek żądanych akcesoryjnie obok roszczenia głównego nie może oznaczać, by środek odwoławczy dotyczący tylko żądania akcesoryjnego, często - jak w sprawie niniejszej - przekraczającego wartość roszczenia głównego (tu 23.607,- złotych) mógł być uznany za procesowo bezwartościowy.
W kwestii oznaczenia wartości przedmiotu zaskarżenia - jeżeli środek odwoławczy dotyczy tylko roszczeń akcesoryjnych, nie mających "własnej" wartości, rysują się w orzecznictwie dwa poglądy:
według pierwszego, wyrażonego w uchwale z dnia 28 stycznia 1971 roku III CZP 95/70/OSNCP 6/1971, poz. 96, wartością przedmiotu zaskarżenia jest podana przez skarżącego kwota (chodziło o zaskarżenie orzeczenia w zakresie rozłożenia świadczenia pieniężnego na raty).
Stosownie natomiast do drugiego poglądu wartością przedmiotu zaskarżenia jest wartość roszczenia głównego. W sposób wyraźny przedstawiono to w motywach postanowienia z dnia 16 lipca 1997 roku II CKN 286/97 (niepubl.). W sprawie tej kasacja dotycząca wyłącznie orzeczenia w przedmiocie odsetek, została odrzucona tylko dlatego, że wartość roszczenia głównego była niższa niż 5.000,- złotych.
W postanowieniu z dnia 16 kwietnia 1997 roku II CZ 49/97 Sąd Najwyższy przyjął, że w sprawie o opróżnienie lokalu mieszkalnego kryterium w postaci wartości przedmiotu zaskarżenia stosuje się także wówczas, gdy skarżący kwestionuje jedynie brak orzeczenia o lokalu socjalnym. W sprawie tej kasację prawomocnie odrzucono, gdyż wartość przedmiotu sporu, określona stosownie do art.23 k.p.c. nie sięgała kwoty 5.000,- złotych i taką kwotę przyjęto jako wartość przedmiotu zaskarżenia.
Zdaniem Sądu Najwyższego akcesoryjność żądania dochodzonego obok roszczenia głównego nie zmienia charakteru sprawy jako sprawy o określone świadczenie pieniężne lub inne.
Należy też przychylić się do drugiego z przedstawionych wyżej poglądów i przyjąć, że jeżeli kasacja dotyczy wyłącznie orzeczenia o odsetkach, dochodzonych obok roszczenia głównego, wartością przedmiotu zaskarżenia jest wartość tego roszczenia.
Roszczenie majątkowe, a takim jest niewątpliwie żądanie odsetek, nie powinno być uznane za "bezwartościowe", nawet tylko procesowe, a przyjęcie koncepcji dowolnego określenia tej wartości przez skarżącego prowadzić by mogło do niepożądanych skutków dopuszczalności kasacji co do roszczeń akcesoryjnych mimo jej niedopuszczalności co do roszczeń głównych.
Natomiast obliczanie wartości jako sumy zaległych odsetek, tak jak to czyni powód w sprawie niniejszej, pozostawałoby w sprzeczności z normą art. 20 k.p.c.
Jeżeli wartością przedmiotu sporu jest kwota 13.000,- złotych - ta kwota stosownie do powyższej wykładni art. 19 § 1 i art. 20 k.p.c. stanowi wartość przedmiotu zaskarżenia kasacją, która tym samym jest dopuszczalna (art. 393 pkt 1 k.p.c.). Z tych względów i z mocy art. 39318 i 39319 k.p.c. w związku z art. 397 § 2 i - odpowiednio - art. 386 § 3 k.p.c. należało orzec, jak w sentencji.
 
w wawie można było zdać bez 149 ale wydaje mi się że w tym wypadku trzeba było mieć drugi zarzut z wytycznych. mi się udało, częsci moich znajomych nie. nasze prace z adm. róznią się w zasadzie jednym zarzutem. ja miałam 138 w zw z 144 oni nie.
 
hmm, a tak sie zastanawiam, bo generalnie wartość przedmiotu sporu nie może być wyższa od wartości przedmiotu zasakrżenia - m.in. Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 19 marca 2002 r. (II CZ 162/2001): "Wartość przedmiotu zaskarżenia nie może być oznaczona na kwotę wyższą od wartości przedmiotu sporu wskazanej w pozwie, chyba że powód rozszerzył powództwo albo sąd orzekł ponad żądanie."
I co by było, gdyby te nasze odsetki wyszły większe od pozostaj do zapłaty kwoty głównej i geenralnie wartości przedmiotu sporu (hipotetycznie mogło tak być)? Przecież te skapitalizowane odsetki to nie jest rozszerzenie powództwa i sąd nie orzekał ponad żądanie...
 
(Nie)pewna

to orzeczenie służy do podparcia poglądu o tym że odsetki się zlicza. Problem w tym, że ono dotyczy sytuacji, gdy odsetki są skarżone samodzielnie, bez jakiejś kwoty obok innej. Takiej sytuacji jak nasza w żadnym orzeczeniu nie ma, przynajmniej ja nie mogłem znaleźć
 
szargiel napisał:
hmm, a tak sie zastanawiam, bo generalnie wartość przedmiotu sporu nie może być wyższa od wartości przedmiotu zasakrżenia - m.in. Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 19 marca 2002 r. (II CZ 162/2001): "Wartość przedmiotu zaskarżenia nie może być oznaczona na kwotę wyższą od wartości przedmiotu sporu wskazanej w pozwie, chyba że powód rozszerzył powództwo albo sąd orzekł ponad żądanie."
I co by było, gdyby te nasze odsetki wyszły większe od pozostaj do zapłaty kwoty głównej i geenralnie wartości przedmiotu sporu (hipotetycznie mogło tak być)? Przecież te skapitalizowane odsetki to nie jest rozszerzenie powództwa i sąd nie orzekał ponad żądanie...

O tym też już było pisane. Odsetki co do zasady zliczasz i doliczasz do WPZ. Ale górną granicą jest WPS. Tej granicy przekroczyć nie możesz. To jest stanowisko tego samego Sędziego SA
 
szkoda,z e nie znam tego sedziego. Ale wynika z tego,z e mieliscie ciekawe wyklady.
 
po_egz napisał:
O tym też już było pisane. Odsetki co do zasady zliczasz i doliczasz do WPZ. Ale górną granicą jest WPS. Tej granicy przekroczyć nie możesz. To jest stanowisko tego samego Sędziego SA

To bez sensu, to jak wyjdą większe to doliczam tylko część odsetek, żeby nie przekroczyć WPZ? To jest bezprawne moim zdaniem.
Przepraszam, skoro sie powtarzam, ale przeczytanie jakis ostatnich 300 stron postów to póki co dla mnei wyzwanie :D
 
po_egz napisał:
(Nie)pewna

to orzeczenie służy do podparcia poglądu o tym że odsetki się zlicza. Problem w tym, że ono dotyczy sytuacji, gdy odsetki są skarżone samodzielnie, bez jakiejś kwoty obok innej. Takiej sytuacji jak nasza w żadnym orzeczeniu nie ma, przynajmniej ja nie mogłem znaleźć

Może to być również argument (tak to przyjąłem na egz.), że te odsetki od 33.100 nie były właśnie "samodzielne" - takie by się stały, gdyby zaniechać apelacji co do 20k
 
emmma napisał:
A mnie się wydaje, że im prościej, tym lepiej.
Odsetek w kazusie sąd nie zasądził, więc skarżyło się je IIIką, zaś wartość nie musi być przeliczona, gdyż wskazanie momentu złożenia roszczenia zostało dokonane, termin się nie zamknął, a nam chodzi, by sąd po prostu uznał to roszczenie. Potem przy egzekucji kwota się "zmaterializuje".
Ale ja nie z tych wyuczonych jestem......:roll:

Tylko, że moim skromnym zdaniem specjalnie wprowadzono nas w sytuację, gdzie powódka żądała odsetek za zbyt długi okres i trzeba było to wyłapać i skorygować w apelacji. Ja skarżąc odsetki od 17.06-24.11 musiałem podawać dokładnie co skarżę i nie mogłem odwołać się do pkt III
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra