Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
po_egz napisał:
Moim skromnym zdaniem to nie jest błąd zespołu, to jest wyjście na przeciw błędom (choć nie wiem, czy można mówić o błędzie w tym miejscu) jakie mogą popełnić zdający.
Niektórzy bowiem tak konstruują zarzuty dot. podstawy faktycznej.

Naruszenie art. 362 poprzez błędne przyjęcie, iż pozwana jechała pół metra od samochodu, gdy tymczasem jechała 1,5 metra od samochodu, a tym samym uznanie, że przyczyniła się do wypadku i niewłaściwe zastosowanie tego przepisu.

Jakbyś ocenił tego rodzaju zarzut. Bo dla mnie zmierza on do zakwestionowania podstawy faktycznej, a nie zarzucenia naruszenia prawa. Niewłaściwe zastosowanie prawa jest skutkiem błędnych ustaleń. W cywilu tego rodzaju zarzuty przechodzą. Klucz tylko mówi, iż taki zarzut 362 co do faktów skierowany, jest akceptowalny

Wedlug mnie taki zarzut jest błędny, intencja jasna, ale jet wadliwy. W jaki sposób sąd ustalając odległość narusza 362 k.c.? Narusza 233. A później mając zły stan faktyczny, w konsekwencji narusza 362 k.c. Ale samo w sobie złe ustalenie odległości naruszenia 362 k.c. w żaden sposób nie stanowi. Tak jakby powiedzieć, że sąd naruszył 445, bo ustalił, że nie była w szpitalu, a była. Każdy inny przepis można by wobec tego uznać jako podstawę faktyczną.
 
po_egz napisał:
Moim skromnym zdaniem to nie jest błąd zespołu, to jest wyjście na przeciw błędom (choć nie wiem, czy można mówić o błędzie w tym miejscu) jakie mogą popełnić zdający.
Niektórzy bowiem tak konstruują zarzuty dot. podstawy faktycznej.

Naruszenie art. 362 poprzez błędne przyjęcie, iż pozwana jechała pół metra od samochodu, gdy tymczasem jechała 1,5 metra od samochodu, a tym samym uznanie, że przyczyniła się do wypadku i niewłaściwe zastosowanie tego przepisu.

Jakbyś ocenił tego rodzaju zarzut. Bo dla mnie zmierza on do zakwestionowania podstawy faktycznej, a nie zarzucenia naruszenia prawa. Niewłaściwe zastosowanie prawa jest skutkiem błędnych ustaleń. W cywilu tego rodzaju zarzuty przechodzą. Klucz tylko mówi, iż taki zarzut 362 co do faktów skierowany, jest akceptowalny

No ale sąd nie ustalił czy jechała 1,5 m tylko ze jechala bliżej i w konsekwencji przyjąl przyczyneinei się i miarkowal - 362.

Również nie nazwałabym tego błędem komisji bo w końcu w cywilu mieszane zarzuty są dopuszczalne.
 
tepmusfugit napisał:
W ocenie zespołu, istotne jest przede wszystkim sporządzenie przez zdającego ważnej umowy, uwzględniającej wszystkie założenia wskazane w zadaniu.

I to wszystkie jeszcze podkreślone.... Ale to tylko materiał pomocniczy. W zasadzie dosyć jednoznacznie były wyrażane opinie, o ndst za wadliwą reprezentację. Jakoś tę pracę przecież powinno się różnicować. Jeśli wszyscy zaś spełnią wymogi zadania niezależnie od sposobu to powinno być 5...

no właśnie wszystkie założenia wskazane w zadaniu;(
 
Kofek napisał:
Chyba trochę za bardzo się w to zagłębiacie :) Podstawowym błędem sądu było uznanie, że z opinii biegłego wynika przyczynienie powoda do powstałej szkody, a biegły wskazał wyłącznie na związek przyczynowy (w drugim punkcie wniosków napisał, że nie jest w stanie ustalić w jakim stopniu się przyczynił), który dopiero otwiera drogę do ewentualnego przyczynia. Na tej podstawie można było formułować różne zarzuty (233 - błędne wnioski wyciągnięte z opinii, sprzeczność ustaleń - był związek nie było wykazane przyczynienie, a na koniec 361 i 362 tj. skoro nie było wykazane przyczynienie to nie można miarkować).

Generalnie zmierzacie w dobrym kierunku ale różnymi drogami. Co najwyżej problem może być z nieprecyzyjnym i chaotycznym uzasadnieniem zarzutów.

Jak widać nie jest to wcale takie banalne. Dostałam zatem palę za wgłębianie się. Lepiej się było nie wgłębiać i walić 233 w zw. z 445 :confused:
 
nagakuna napisał:
No ale sąd nie ustalił czy jechała 1,5 m tylko ze jechala bliżej i w konsekwencji przyjąl przyczyneinei się i miarkowal - 362.

Również nie nazwałabym tego błędem komisji bo w końcu w cywilu mieszane zarzuty są dopuszczalne.

Czym innym jest jednoczesne zarzucanie stanu faktycznego i prawa materialnego, a czym innym kwestionowanie stanu faktycznego przy pomocy przepisów prawa materialnego (SN takie skargi wiele razy dyskwalifikował). Niech zespół układający spróbuje złożyć skargę kasacyjną 362 k.c. kwestionując fakty. Powodzenia.
 
Co ciekawe mając zarzut 233 czytając literalnie ois nie sposób dać ndst. Zespół opisujący zadanie zostawił furtkę nawet dla samych zarzutów materialnych.

podstawowym błędem zdającego byłoby niedostrzeżenie uchybienia w zakresie podstawy faktycznej w kwestii przyczynienia się powódki do powstania szkody. Powołanie jedynie zarzutów naruszenia prawa materialnego (art. 445 § 1 k.c. i art. 481 § 1 k.c.) wydaje się niewystarczające do uwzględnienia apelacji
 
W cywilu były dwie kwestie: pierwsza przyczynienie się - które trzeba było obalić i druga kwestia miarkowanie zadośćuczynienia. Ja niestety za bardzo wgłębiłem się z przyczynienie 362kc za mało napisałem o miarkowaniu z 445 kc i to było powodem oblania. A faktycznie 10 tyś. z przyczynienia i 10 tyś. z miarkowania.
 
tepmusfugit napisał:
Co ciekawe mając zarzut 233 czytając literalnie ois nie sposób dać ndst. Zespół opisujący zadanie zostawił furtkę nawet dla samych zarzutów materialnych.

podstawowym błędem zdającego byłoby niedostrzeżenie uchybienia w zakresie podstawy faktycznej w kwestii przyczynienia się powódki do powstania szkody. Powołanie jedynie zarzutów naruszenia prawa materialnego (art. 445 § 1 k.c. i art. 481 § 1 k.c.) wydaje się niewystarczające do uwzględnienia apelacji

jak widać można dostac ndst...
 
nagakuna napisał:
Jak widać nie jest to wcale takie banalne. Dostałam zatem palę za wgłębianie się. Lepiej się było nie wgłębiać i walić 233 w zw. z 445 :confused:

Generalnie nie jest to takie banalne ale w naszym kazusie była wyłącznie opinia biegłego na okoliczność przyczynienia się do powstałej szkody, wykazania przyczynienia musi dokonać pozwany. Wnioski jakie wyciągnął sąd z opinii oraz sam fakt, że doszło do przyczynienia były wadliwe. Biegły w drugim punkcie wniosków stwierdził, że nie jest możliwe na podstawie posiadanych przez niego danych ustalenia przyczynienia (inna kwestia, ze opinia biegłego nie może być dokonana w tym zakresie bo to należy do kompetencji sadu na podstawie dowodów powołanych przez stronę), wskazał jedynie na istnienie związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem powoda a szkodą. Związek otwiera dopiero możliwość wykazania przyczynienia. Tak naprawdę szczegóły tego wypadku były mało istotne, bo pozwany nie wykazał przyczynienia a jedyny dowód na jego istnienie był źle powołany oraz źle oceniony przez sąd.

Tak ja to widzę. W zależności od przyjętej drogi w zarzutach (233, ustalenia czy 362) chodziło o wykazanie braku przyczynienia bo nie wynikało ono z dowodów, stąd miarkowanie dokonane przez sąd było wadliwe.
 
Korniles napisał:
Czym innym jest jednoczesne zarzucanie stanu faktycznego i prawa materialnego, a czym innym kwestionowanie stanu faktycznego przy pomocy przepisów prawa materialnego (SN takie skargi wiele razy dyskwalifikował). Niech zespół układający spróbuje złożyć skargę kasacyjną 362 k.c. kwestionując fakty. Powodzenia.

Ja nie mówię, ze to jest wzorowe wstawianie zarzutów. Sam tak nie robię. Mówię tylko, że takie formułowanie zarzutów się zdarza. W skardze kasacyjnej to by nie przeszło, ale w apelacji sąd nad takim zarzutem się pochyli. I to jest najważniejsze. Klucz wychodzi w tym miejscu na przeciw zdającym
 
witam wszystkich po raz pierwszy. Obserwuję forum od miesiąca. Ja już mogę się cieszyć zdanym egzaminem od dwóch tygodni. Powiem jedno. To bardzo niesprawiedliwe, że wyniki w różnych komisjach są tak dalece rozłożone w czasie. Współczuję tym którzy jeszcze czekają.

P.S. Uśmiech to osób którzy boja się administracyjnego. Po kluczu bym nie zdał.
 
Kofek napisał:
Generalnie nie jest to takie banalne ale w naszym kazusie była wyłącznie opinia biegłego na okoliczność przyczynienia się do powstałej szkody, wykazania przyczynienia musi dokonać pozwany. Wnioski jakie wyciągnął sąd z opinii oraz sam fakt, że doszło do przyczynienia były wadliwe. Biegły w drugim punkcie wniosków stwierdził, że nie jest możliwe na podstawie posiadanych przez niego danych ustalenia przyczynienia (inna kwestia, ze opinia biegłego nie może być dokonana w tym zakresie bo to należy do kompetencji sadu na podstawie dowodów powołanych przez stronę), wskazał jedynie na istnienie związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem powoda a szkodą. Związek otwiera dopiero możliwość wykazania przyczynienia. Tak naprawdę szczegóły tego wypadku były mało istotne, bo pozwany nie wykazał przyczynienia a jedyny dowód na jego istnienie był źle powołany oraz źle oceniony przez sąd.

Tak ja to widzę. W zależności od przyjętej drogi w zarzutach (233, ustalenia czy 362) chodziło o wykazanie braku przyczynienia bo nie wynikało ono z dowodów, stąd miarkowanie dokonane przez sąd było wadliwe.

No to jest przekonujące ale wymagałoby szybszego od mojego myślenia.
 
nowy radca napisał:
witam wszystkich po raz pierwszy. Obserwuję forum od miesiąca. Ja już mogę się cieszyć zdanym egzaminem od dwóch tygodni. Powiem jedno. To bardzo niesprawiedliwe, że wyniki w różnych komisjach są tak dalece rozłożone w czasie. Współczuję tym którzy jeszcze czekają.

P.S. Uśmiech to osób którzy boja się administracyjnego. Po kluczu bym nie zdał.

Ten rozkład wyników w czasie nie jest niesprawiedliwy, to jest skandal. Pokazuje, że jednym się chce a inni w tym momencie są na wakacjach. Kosztem setek ludzi i ich rodzin. Skandal
 
po_egz napisał:
Ja nie mówię, ze to jest wzorowe wstawianie zarzutów. Sam tak nie robię. Mówię tylko, że takie formułowanie zarzutów się zdarza. W skardze kasacyjnej to by nie przeszło, ale w apelacji sąd nad takim zarzutem się pochyli. I to jest najważniejsze. Klucz wychodzi w tym miejscu na przeciw zdającym

No na pewno się pochyli. Być może taka była intencja. Choć wątpię, żeby coś takiego wpisywali z myślą o zdających. Według mnie ktoś tam w zespole nie do końca rozróżnia fakt od prawa.
 
nowy radca napisał:
witam wszystkich po raz pierwszy. Obserwuję forum od miesiąca. Ja już mogę się cieszyć zdanym egzaminem od dwóch tygodni. Powiem jedno. To bardzo niesprawiedliwe, że wyniki w różnych komisjach są tak dalece rozłożone w czasie. Współczuję tym którzy jeszcze czekają.

P.S. Uśmiech to osób którzy boja się administracyjnego. Po kluczu bym nie zdał.

napisz co miałeś w pracach, na jakich zarzutach się oparłeś no i oczywiście oceny;)
 
Karne:
zaskarżyłem wyrok na niekorzyść oskarżonego w części:
1. w punkcie 1 wyroku w całości dotyczącej uniewinnienia oskarżonego od
popełnienia czynu z art. 157 § 2 k.k.;
2. w punkcie 2 wyroku w części odstępującej od wymierzenia kary za
popełniony czyn z art. 216 § 1 k.p.k.;
3. w punkcie 4 wyroku w całości w przedmiocie orzeczenia o kosztach tytułem
ustanowienia obrońcy.

1. naruszenie przepisów postępowania mogących mieć wpływ na treść
rozstrzygnięcia tj. art 167 k.p.k. poprzez zaniechanie przeprowadzenia
dowodu ze świadka - sprzedawczyni w sklepie przy ul. Nadrzecznej na
okoliczność zdarzenia z dnia 9 września 2010 r.;
2. naruszenie przepisów postępowania tj. art 7 k.p.k. w zw. z art. 410
k.p.k. polegające na dowolnej a nie swobodnej ocenie materiału
dowodowego, poprzez przyjęcie, że dowód z zeznań świadka Aldony Wołek
nie może być wiarygodny z uwagi na fakt bycia żoną oskarżyciela, natomiast
dowód z zeznań oskarżonego oraz Zenona Białego i Albina Czerwonego jest
wiarygody, a także przyjęcie, że spór sąsiedzki może mieć wpływ na
działanie oskarżyciela;
3. błąd w ustaleniach faktycznych, które miały wpływ na wynik sprawy
skutkujące błędnym zastosowaniem art 216 § 3 k.k. poprzez przyjęcie, że
zachowanie oskarżyciela w dniu 21 września nosiło znamiona naruszenia
nietykalności cielesnej Jana Milczka;

ocena 4
 
nowy radca napisał:
witam wszystkich po raz pierwszy. Obserwuję forum od miesiąca. Ja już mogę się cieszyć zdanym egzaminem od dwóch tygodni. Powiem jedno. To bardzo niesprawiedliwe, że wyniki w różnych komisjach są tak dalece rozłożone w czasie. Współczuję tym którzy jeszcze czekają.

P.S. Uśmiech to osób którzy boja się administracyjnego. Po kluczu bym nie zdał.
Czy Pan Mecenas zdawał może w Warszawie? Czy wspominał Pan o dwuetapowości i czy zarzucił Pan 138 wzw. ze 144 czy może 145, jezeli tak to w jaki sposób? To nam powinno pomóc :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra