K
Korniles
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 121
po_egz napisał:Moim skromnym zdaniem to nie jest błąd zespołu, to jest wyjście na przeciw błędom (choć nie wiem, czy można mówić o błędzie w tym miejscu) jakie mogą popełnić zdający.
Niektórzy bowiem tak konstruują zarzuty dot. podstawy faktycznej.
Naruszenie art. 362 poprzez błędne przyjęcie, iż pozwana jechała pół metra od samochodu, gdy tymczasem jechała 1,5 metra od samochodu, a tym samym uznanie, że przyczyniła się do wypadku i niewłaściwe zastosowanie tego przepisu.
Jakbyś ocenił tego rodzaju zarzut. Bo dla mnie zmierza on do zakwestionowania podstawy faktycznej, a nie zarzucenia naruszenia prawa. Niewłaściwe zastosowanie prawa jest skutkiem błędnych ustaleń. W cywilu tego rodzaju zarzuty przechodzą. Klucz tylko mówi, iż taki zarzut 362 co do faktów skierowany, jest akceptowalny
Wedlug mnie taki zarzut jest błędny, intencja jasna, ale jet wadliwy. W jaki sposób sąd ustalając odległość narusza 362 k.c.? Narusza 233. A później mając zły stan faktyczny, w konsekwencji narusza 362 k.c. Ale samo w sobie złe ustalenie odległości naruszenia 362 k.c. w żaden sposób nie stanowi. Tak jakby powiedzieć, że sąd naruszył 445, bo ustalił, że nie była w szpitalu, a była. Każdy inny przepis można by wobec tego uznać jako podstawę faktyczną.