Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
renataxxx napisał:
To po co było pisać skargę z admina? Można było przeczytać kazus - i zakreślić poprawną odpowiedź:
a) 149
b) nie 149.

Ponadto, nawet jak ktoś kompletnie nic nie wiedział, a poszedł do lexa i wydrukował wyrok spod art. 149 k.p.a. i go przepisał, to dla egzaminatorów 5.
A jak nie poszedł do lexa i sam pisał, i coś "uszył" co się trzyma kupy, ale nie ma 149 - to 2.
Uważam, że wśród nas jest nieliczna grupa, która zna się na prawie administracyjnym, i sama bez tego wyroku wpadłaby na zarzut naruszenia art. 149 k.p.a. Tym bardziej, że nawet orzecznictwo nie jest jednolite.
W takim razie dlaczego na każdym stanowisku zdającego nie było lexa????

No ale chyba od prawnika można wymagać, że jak się na czymś nie zna, to poczyta orzecznictwo, a nie sam coś tworzy. Nie mówię, że brak 149 powinno skutkować ndst z automatu, ale tak czytam od pewnego czasu posty, to odnoszę wrażenie, że osoby, które miały zadanie zgodnie z kluczem, to konformiści i przeciętni prawnicy, bez odrobiny twórczości.
 
renataxxx napisał:
A widzisz, skutek osiągnięty: prawo administracyjne wreszcie docenione. Hurra!!!! Jest ważne.

tak, a boze narodzenie jest wazniejsze od swiat wielkiej nocy... :)

tu nie chodzi o to co jest wazne, tylko o sposob oceniania i konstrukcje kazusa. jesli opiera sie go na orzecznictwie, w ktorym sa rozbieznosci to niedopuszczalne jest premiowanie tylko jednego rozwiazania... i tu jest caly problem z adminem... rownie dobrze mogloby tak sie zdarzyc na cywilu czy karnym...
 
kirk napisał:
tak, a boze narodzenie jest wazniejsze od swiat wielkiej nocy... :)

tu nie chodzi o to co jest wazne, tylko o sposob oceniania i konstrukcje kazusa. jesli opiera sie go na orzecznictwie, w ktorym sa rozbieznosci to niedopuszczalne jest premiowanie tylko jednego rozwiazania... i tu jest caly problem z adminem... rownie dobrze mogloby tak sie zdarzyc na cywilu czy karnym...

a gdyby nie było klucza, to czy upieraliby się tylko przy 149?
 
Nie o to chodzi. Tylko przyznasz, że jak ktoś już miał ten wyrok, to w większości już się nie zastanawiał (ja też bym tak zrobiła), tylko "jechał" wyrokiem. A jak ktoś sam "szył" to z nim koniec... Nie na tym powinien polegać egzamin.
Przy czym, serdecznie gratuluję wszystkim, którzy napisali i zdali. Nie zrozum mnie źle. Staję trochę w obronie tych którzy sami coś próbowali "uszyć", a to nie zostało całkowicie docenione.
 
W odpowiedzi na Pani wystąpienie z dnia 18 lipca 2011 r., które do Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi Ministerstwa Sprawiedliwości wpłynęło dnia 19 lipca 2011 r., uprzejmie wyjaśniam, co następuje. Obowiązujący przepis art. 36¹ ust. 9 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2010 r. Nr 10 poz. 65 z późn. zm.) stanowi, że egzamin radcowski przeprowadza się raz w roku w terminie wyznaczonym przez Ministra Sprawiedliwości w porozumieniu z Krajową Rada Radców Prawnych. A zatem, obecnie przepisy nie pozwalają na przeprowadzanie egzaminu radcowskiego, częściej niż raz do roku. Co do nowelizacji obowiązujących przepisów, informuję, że aktualnie nie są prowadzone jakiekolwiek prace, jako inicjatywa rządowa, w opisanym przez Panią zakresie.



Z poważaniem

SSO Andrzej Połata

główny specjalista
 
wkleiłem odpowiedź na meila , które napisałem do Ministerstwa\Sprawiedliwości wczoraj, nawet szybko odpwiedzieli. Nie ma co liczyć by egzamin był więcej niż raz do roku, TO NIEMOŻLIWE, więc w przyszłym roku na pewno będzie egzamin tylko raz.
 
Tylko że ja uważam, że ktoś nam próbował pójść na rękę. Na zasadzie, każdy zajrzy do 149 i znajdzie orzeczenie i będą dobre wyniki. I pod to orzecznictwo został napisany klucz, pewnie wychodząc z założenia, że wszyscy w to pójdą. Teraz problem jest w tym, że niektóre komisje zbytnio trzymają się klucza.

Ale w tym wszystkim nie węszyłbym spisku i próby uwalenia jak największej liczby aplikantów. Po prostu ktoś chciał dobrze a wyszło jak zawsze. Pewnie większość z odwołań przejdzie, choć marna to pociecha, bo pewnie przyjdzie poczekać do marca lub kwietnia.
 
czyli wrzesień, październik 2012 jest to najpewniejszy termin egzaminu. Dla tych oczywiście co nie przejdą przez sito komisji odwoławczej.
 
po_egz napisał:
Tylko że ja uważam, że ktoś nam próbował pójść na rękę. Na zasadzie, każdy zajrzy do 149 i znajdzie orzeczenie i będą dobre wyniki. I pod to orzecznictwo został napisany klucz, pewnie wychodząc z założenia, że wszyscy w to pójdą. Teraz problem jest w tym, że niektóre komisje zbytnio trzymają się klucza.

Ale w tym wszystkim nie węszyłbym spisku i próby uwalenia jak największej liczby aplikantów. Po prostu ktoś chciał dobrze a wyszło jak zawsze. Pewnie większość z odwołań przejdzie, choć marna to pociecha, bo pewnie przyjdzie poczekać do marca lub kwietnia.

jesli powolaja wiecej komisji to jest szansa ze sie wyrobia w terminie... z tego co wiem to maja 2 miesiace, tak?
 
Wtrącę swoje dwa grosze już szczęśliwa, że mam to za sobą :D Zastanawia mnie determinacja Szanownego Ministerstwa żeby co roku oprzeć zadanie na orzecznictwie sądów. W zeszłym roku karkołomne zadanie z cywila, a w tym z administracyjnego.
Czy, aby na pewno , tak w życiu codziennym, mamy same sprawy opierające się tylko i wyłącznie na orzecznictwie? a wygrana zależy od tego czy dokopiemy się do ten jednej cudownej myśli Wspaniałych SN lub NSA?
 
kirk napisał:
jesli powolaja wiecej komisji to jest szansa ze sie wyrobia w terminie... z tego co wiem to maja 2 miesiace, tak?

Już ten temat wypływał wcześniej. Gdzieś czytałem, że ta nowelizacja o możliwości powołania większej ilości komisji, nas nie obejmie, że to dopiero od przyszłego roku. Ale nie chce mi się przepisów sprawdzać. Wątpie, by ktoś teraz na szybko komisję K2 nową powoływał. Z zeszłorocznego egzaminu ostatnia partia odwołań chyba w końcu kwietnia była rozpatrywana
 
Ale zadanie z karnego i cywila dawało pole do manewru. Zadanie z admina nie dawało. A podjeście komisji świadczy o tym, o czym pisałam wyżej.
Nie można było zakładać, że wszyscy pójdą do lexa, gdyż nie było stanowisk tyle, ilu było zdających.
Ponadto: osoby przygotowujące do egzaminu, i członkowie rady niejednokrotnie przestrzegali, że czasu jest mało, i nie starczy aby siedzieć w lexie niewiadomo ile. Niektórzy sugerowali, aby nie przesadzać z lexem, bo na to nie ma czasu, i lepiej samemu pisać. Wskazywali, iż oni sami pisali bez lexa.
 
nie ma też szans by zdawać za rok tylko te części, które są oblane ( chodzi o to że to nie egzamin poprawkowy) , bo nasza ustawa o radcach prawnych jest jednoznaczna. W gruncie rzeczy pan sędzia Połata- główny specialista nie napisał mi w odpowiedzi nic odkrywczego. Bo to sam wiedziałem z ustawy. pokazało mi to jedynie, że tam w Ministerstwie kompletnie nie obchodzą ludzie, którzy oblali i ich losy, mają to w dupie , bo to urzęday i tyle na ciepłych posadach z dużą pensją na stanowisku główny specialista zatrudnieni. Zresztą nie mają w tym interesu by egzaminy odbywały się częściej niż raz do roku bo BY UTONĘŁO w tej całej machinie biurokratycznej i egzaminacyjnej, oni nic innego nie robią przez okrągły rok jak przygotowują się do przeprowadzenia końcowych i wstępnych egzaminów, przeprowadzają je, nadzorują, piszą sprawozdania z ich przebiegu itd. :mad::mad::mad:
 
Tak, oni napiszą pod wybory, jak to egzaminy radcowskie dobrze poszły. Śmiać mi sie chce, jak przekazali społeczeństwu nasze wyniki. Zaczęli od oirp, w których była największa zdawalność.
Niech się zainteresują tymi, w których była najmniejsza... I powodem tego...
Najgorzej, że MS jeszcze tylko parę miesięcy, a więc ma nas ..... Do prasy pójdzie, że były wspaniałe wyniki egzaminu radcowskiego. A chyba o to chodziło...
 
Wikitor napisał:
nie ma też szans by zdawać za rok tylko te części, które są oblane ( chodzi o to że to nie egzamin poprawkowy) , bo nasza ustawa o radcach prawnych jest jednoznaczna. W gruncie rzeczy pan sędzia Połata- główny specialista nie napisał mi w odpowiedzi nic odkrywczego. Bo to sam wiedziałem z ustawy. pokazało mi to jedynie, że tam w Ministerstwie kompletnie nie obchodzą ludzie, którzy oblali i ich losy, mają to w dupie , bo to urzęday i tyle na ciepłych posadach z dużą pensją na stanowisku główny specialista zatrudnieni. Zresztą nie mają w tym interesu by egzaminy odbywały się częściej niż raz do roku bo BY UTONĘŁO w tej całej machinie biurokratycznej i egzaminacyjnej, oni nic innego nie robią przez okrągły rok jak przygotowują się do przeprowadzenia końcowych i wstępnych egzaminów, przeprowadzają je, nadzorują, piszą sprawozdania z ich przebiegu itd. :mad::mad::mad:

Jak pozwolą mgr prawa na reprezentowanie klienta przed sądami rejonowymi to Ci nic nie da nawet to, jakby egzaminy zawodowe mogły być co miesiąc.
Moim zdaniem to słuszne rozwiązanie, że egzamin zawodowy jest co roku. Inna bajka, że powinna być poprawka za rok polegająca na możliwości zdawania tylko oblanych części..
 
Wikitor napisał:
ale w ogóle nie powinno mieć to znaczenia oceny z pozostałych częśći egzaminu , bo każda część jest odrębną , osobną częścią, moim zdaniem osoba , która zdała wszystkie części na dostateczną i miała złą reprezentację przy umowie przy innych elementach umowy w porządku powinna dostać także dostateczną z umowy. I w ogóle komisja nie powinna patrzeć, że z pozostałych części dostateczny, no tak, słabizna to uwalmy ją za tą umowę , niech ma za swoje. Każda część egzaminu jest odrębną częścią tego samego egzaminu i na wynik egzaminu NIE MOGĄ wpływać w żadnym razie wyniki z pozostałych INTEGRALNYCH części tego samego egzaminu.

a ja mam odmienne zdanie. Po pierwsze czynnik ludzki, same piątki i wypasiona umowa z błędną reprezntacją, przy istnieniu poglądu mniejszosciowego to jakis cien szansy winien być, ale to winien być wyjątek z wyjątków. Tak samo dla mnie jest adminem, 7, 77 itp. to pogląd mniejszościowy i z tego co wiem, we Wrocławiu nie było oczywiste ze te prace przejda. Po egzaminie komsja mowiła ze przedwczesnosć rozstrzygniecia, ale wobec masowego odstępstwa od wytycznych, i narady sędziów i prob wyjścia z tej sytuacji "odnaleziono" linie orzeczniczą z 7, 77 i postawanowiono "warunkowo" ją uzględnić. Zadne komisja po egzaminie nie mowiła ze dobrze jest i 149 i 7, 77. Natomiast np. w karnym mowili, ze moze byc albo to albo tamto, a w cywilu o potrzebie wyraźnego zakwestionowania przyczynienia.
 
Ma ktoś namiary na zmianę przepisów co do komisji II stopnia. Ani w Lexie ani w Legalisie nic takiego nie widzę. Rozporządzenie dot. komisji II stopnia - tak mi tutaj pokazuje - nigdy nie było zmieniane.
 
No ale chyba od prawnika można wymagać, że jak się na czymś nie zna, to poczyta orzecznictwo, a nie sam coś tworzy. Nie mówię, że brak 149 powinno skutkować ndst z automatu, ale tak czytam od pewnego czasu posty, to odnoszę wrażenie, że osoby, które miały zadanie zgodnie z kluczem, to konformiści i przeciętni prawnicy, bez odrobiny twórczości.

wypowiedz użytkownika po-egzaminie

Wstyd, daruj sobie takie odpowiedzi. Myslę, że akurat taka wypowiedz jest ponizej pewnego poziomu. Jestes sfrustrowany?? rozumiem. Skoro Ty miales zadanie z karnego wg klucza to oceniasz siebie jako przecietnego prawnika?? bez odrobiny twórczosci??
A moze jestes zbyt tworczy??
Sam czekam na wyniki, ale nie odwazylbym sie napisac o kims kto napisal dobrze cywilne, karne czy ogospodarcze ze jest przecietnym prawnikiem bo akurat to muposzlo dobrze.

a moze trzeba bylo dokladniej czytac podczas egzaminu???
To chyba nie czas i nie miejsce na takie wypowiedzi.
DO BLABLAB NAPISZ JAKAS NOWA FRASZKE!!!! BEDZIE WESELEJ
 
ninia-1 napisał:
a ja mam odmienne zdanie. Po pierwsze czynnik ludzki, same piątki i wypasiona umowa z błędną reprezntacją, przy istnieniu poglądu mniejszosciowego to jakis cien szansy winien być, ale to winien być wyjątek z wyjątków. Tak samo dla mnie jest adminem, 7, 77 itp. to pogląd mniejszościowy i z tego co wiem, we Wrocławiu nie było oczywiste ze te prace przejda. Po egzaminie komsja mowiła ze przedwczesnosć rozstrzygniecia, ale wobec masowego odstępstwa od wytycznych, i narady sędziów i prob wyjścia z tej sytuacji "odnaleziono" linie orzeczniczą z 7, 77 i postawanowiono "warunkowo" ją uzględnić. Zadne komisja po egzaminie nie mowiła ze dobrze jest i 149 i 7, 77. Natomiast np. w karnym mowili, ze moze byc albo to albo tamto, a w cywilu o potrzebie wyraźnego zakwestionowania przyczynienia.


a pozatym uważam, ze egzamin jest niepsrawiedliwy i nie uwzględnia 4 lat anukui, decyduje dyspozycja fizyczna i psychiczna w dniu egzaminu. Egazmin pozwala zdać czasami ludziom słabo przygotowanym,a oblewa tych dobrych. Dlatego uważam ze powinno byc inaczej to pomyslane, przynajmniej w mojej opinii. I egzamin nie podobal mi się, uważam, ze niczego nie sprawdzał i nie był "sprawiedliwy" i dalej tak myślę, mimo że ma 4 *5, w tym 5 z admina.
 
Wydaje mi się, że po 3,5 rocznej aplikacji nikt głąbem nie jest. Przecież weryfikowali nas kolokwiami, opiniami sędziów, patrona... Tak więc:
a) 149
b) nie 149
Czy ktoś poszedł do lexa, czy nie (z całym szacunkiem dla tych co poszli i szczerymi gratulacjami).
nie powinno decydować, czy mamy 1,5 roku w plecy nie wiedząc, co ze soba począć.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra