Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
zastaw rejestrowy napisał:
No ale chyba od prawnika można wymagać, że jak się na czymś nie zna, to poczyta orzecznictwo, a nie sam coś tworzy. Nie mówię, że brak 149 powinno skutkować ndst z automatu, ale tak czytam od pewnego czasu posty, to odnoszę wrażenie, że osoby, które miały zadanie zgodnie z kluczem, to konformiści i przeciętni prawnicy, bez odrobiny twórczości.

wypowiedz użytkownika po-egzaminie

Wstyd, daruj sobie takie odpowiedzi. Myslę, że akurat taka wypowiedz jest ponizej pewnego poziomu. Jestes sfrustrowany?? rozumiem. Skoro Ty miales zadanie z karnego wg klucza to oceniasz siebie jako przecietnego prawnika?? bez odrobiny twórczosci??
A moze jestes zbyt tworczy??
Sam czekam na wyniki, ale nie odwazylbym sie napisac o kims kto napisal dobrze cywilne, karne czy ogospodarcze ze jest przecietnym prawnikiem bo akurat to muposzlo dobrze.

a moze trzeba bylo dokladniej czytac podczas egzaminu???
To chyba nie czas i nie miejsce na takie wypowiedzi.
DO BLABLAB NAPISZ JAKAS NOWA FRASZKE!!!! BEDZIE WESELEJ


No i teraz się zgubiłem. Chyba się nie zrozumieliśmy, albo ja nie rozumiem Twojego postu. Czym mam być sfrustrowany? I dlaczego mam oceniać siebie jako przeciętnego, bo mam w miarę z kluczem? Nawiązuje do paru wypowiedzi ileś tam postów temu, jak ktoś napisał, że ten egzamin promuje przeciętność, bo mniej więcej tak trzeba napisać, by trafić w klucz. A ja się z tym nie za bardzo zgadzam, bo rozwiązania przewidziane w kluczu były optymalne. Inna sprawa, czy inne rozwiązanie powinno oznaczać automatyczne ndst. Moim zdaniem nie. Uważam, że jak ktoś dobrze przeczytał zadanie, poczytał orzecznictwo, to trafienie w klucz nie było kwestią szczęścia czy przypadku, ale wyborem najrozsądniejszego rozwiązania.

Z Twojego wpisu nie potrafię do końca odczytać, co było poniżej pewnego poziomu i za co mam się wstydzić.
 
renataxxx napisał:
Wydaje mi się, że po 3,5 rocznej aplikacji nikt głąbem nie jest. Przecież weryfikowali nas kolokwiami, opiniami sędziów, patrona... Tak więc:
a) 149
b) nie 149
Czy ktoś poszedł do lexa, czy nie (z całym szacunkiem dla tych co poszli i szczerymi gratulacjami).
nie powinno decydować, czy mamy 1,5 roku w plecy nie wiedząc, co ze soba począć.

Wiecie co, trochę bezsensowny ten spór jest. Po pierwsze dlatego, że na tym egzaminie należało mieć kupę szczęścia oprócz wiedzy i zdolność opanowania swoich nerwów. A także logicznego myślenia, a nie tylko wyrytej wiedzy wg mnie. Poza tym, nikt z nas nei wie, jakie kto miał faktycznie uzasadnienie pracy, więc ciężko jednoznacznie stwierdzić dlaczego A oblał bo nie podniósł 149, a B zdał chociaż też nei podniósł 149. Wymeinianie się samymi numerkami za wiele nie daje.
Poza tym, to ja nie wiem, gdzie akurat renataxxx zdawałaś, ale w Szczecinie nie było żadnego problemu z dostępem do lexa, legalisa i drukowania tego co się chciało. Był i czas na to i miejsc sporo (a nie podejrzewam, że u Was komisja zroganizowała znacznie mniej stanowisk z komputerami niz zdających).
Po trzecie, akurat w Szczecinie zdawali na tyle świetni ludzie, że każdy każdemu podpowiadał, jak ktoś się ciszej lub głośniej spytał, więc czasem nie trzeba było iść do lexa.
 
No to u Was było super, widzisz. W innych oirp tak nie było. A więc Twoja wypowiedź bardziej wskazuje, że nie można ślepo iść a) 149
b) nie 149.
A jak u Was ludzie W Szczecinie zdali z admina?
 
Ostatnia edycja:
renataxxx napisał:
No to u Was było super, widzisz. W innych oirp tak nie było. A więc Twoja wypowiedź bardziej wskazuje, że nie można ślepo iść a) 149
b) nie 149.
A jak u Was ludzie W Szczecinie zdali z admina?

Były u Was kolejki do lexa? W Poznaniu też z dostępem nie było problemu. W ogóle ta kwestia powinna być ujednolicona. W Poznaniu był tylko lex, gdzie indziej legalis, w niektórych miejscach oba. Powinno być równo.
 
renataxxx napisał:
A jak u Was ludzie W Szczecinie zdali z admina?

Nie wiem szczerze mówiąc, gdyż u nas nie wywieszono zbiorczych wyników ocen i każdy wie o ocenach tylko z uchwał. Moimi najbliżsi znajomi wszyscy pozdawali. A Ci co nie zdali, to tylko co do jednej osoby wiem, że poległa na teście, a druga na karnym.
 
Co do tej nowelizacji w sprawie komisji II stopnia. Dodano art. 2a do art. 36 [8] ustawy o radcach, który mówi:
2a. W przypadku, kiedy przemawiają za tym względy organizacyjne, a w szczególności duża liczba odwołań od uchwał o wynikach egzaminu radcowskiego, Minister Sprawiedliwości może powołać więcej niż jedną komisję odwoławczą do rozpoznania odwołań od uchwał o wynikach danego egzaminu radcowskiego, wskazując ich właściwość terytorialną. Przepisu art. 33[5] ust. 5 nie stosuje się.

Ale z tego co widzę, nie zmieniono rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego.

Z tego rozporządzenia wyraźnie wynika, że:
§ 2. Kandydatów na członków komisji odwoławczej Krajowa Rada Radców Prawnych zgłasza w terminie 45 dni przed terminem egzaminu radcowskiego ogłoszonego przez Ministra Sprawiedliwości, na formularzu, którego wzór stanowi załącznik do rozporządzenia

§ 3.
Minister Sprawiedliwości powołuje komisję odwoławczą nie później niż 3 dni przed dniem rozpoczęcia egzaminu radcowskiego.

Więc nie ma za bardzo przepisów wykonwczych, by powołać dodatkowe komisje II stopnia. Bo nie ma przepisów mówiących, kto zgłasza do nich kandydatów, jak się je powołuje i w jakim trybie. Chyba że źle to wszystko rozumiem.
 
po_egz napisał:
Co do tej nowelizacji w sprawie komisji II stopnia. Dodano art. 2a do art. 36 [8] ustawy o radcach, który mówi:
2a. W przypadku, kiedy przemawiają za tym względy organizacyjne, a w szczególności duża liczba odwołań od uchwał o wynikach egzaminu radcowskiego, Minister Sprawiedliwości może powołać więcej niż jedną komisję odwoławczą do rozpoznania odwołań od uchwał o wynikach danego egzaminu radcowskiego, wskazując ich właściwość terytorialną. Przepisu art. 33[5] ust. 5 nie stosuje się.

Ale z tego co widzę, nie zmieniono rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego.

Z tego rozporządzenia wyraźnie wynika, że:
§ 2. Kandydatów na członków komisji odwoławczej Krajowa Rada Radców Prawnych zgłasza w terminie 45 dni przed terminem egzaminu radcowskiego ogłoszonego przez Ministra Sprawiedliwości, na formularzu, którego wzór stanowi załącznik do rozporządzenia

§ 3.
Minister Sprawiedliwości powołuje komisję odwoławczą nie później niż 3 dni przed dniem rozpoczęcia egzaminu radcowskiego.

Więc nie ma za bardzo przepisów wykonwczych, by powołać dodatkowe komisje II stopnia. Bo nie ma przepisów mówiących, kto zgłasza do nich kandydatów, jak się je powołuje i w jakim trybie. Chyba że źle to wszystko rozumiem.

wydaje mi sie ze dobrze... z tym ze nowelizacja mowi o tym, ze "jesli przemawiaja za tym wzgledy organizacyjne" i cos tam o ilosci odwolan wspomina, to mozna powolac dodatkowe. wiec moze uznaja to za lex specialis...

ale to pokaqzuje jakosc stanowionego u nas prawa :D dzis TK tez sie wypowiedzial na ten temat :)
 
kirk napisał:
wydaje mi sie ze dobrze... z tym ze nowelizacja mowi o tym, ze "jesli przemawiaja za tym wzgledy organizacyjne" i cos tam o ilosci odwolan wspomina, to mozna powolac dodatkowe. wiec moze uznaja to za lex specialis...

ale to pokaqzuje jakosc stanowionego u nas prawa :D dzis TK tez sie wypowiedzial na ten temat :)

Ok może i lex specialis, ale kto zgłasza kandydatów? W jakim trybie są powoływani? Minister ? KRRP? W jakim terminie? Ten przepis jest niewykonalny
 
zastaw rejestrowy:

Przepraszam, że się upomnę, ale pojechałeś trochę ze mną, więc mam małą prośbę o ustosunkowanie się do tego co napisałem, bo nie wiem, czy to było nieporozumienie czy o co chodzi
 
po_egz napisał:
Ok może i lex specialis, ale kto zgłasza kandydatów? W jakim trybie są powoływani? Minister ? KRRP? W jakim terminie? Ten przepis jest niewykonalny

no bardzo prosto - minister wezwie we wrzesniu (jak juz wszystkie odwolania wplyna) KRRP do zgloszenia kandydatow, ci w 45 dni ich przedstawia, minister ich powola i na grudzien beda dodatkowe K2 :) w styczniu sie zbiora i beda obradowac do listopada 2012 :)
 
szargiel napisał:
Buhahha, czyli w komisji nr 2 w Gdańsku, po rozkdoawniu prac jak domniemuję, ustalano: acha Kowalska dostała z czterech części 5, 4 lub 3, na jednej jej nie poszło, ale dobra, naciągnijmy jej, niech ma ten pozytyw :D. To się dopiero nazywa nieobiektywizm w ocenianiu. Chyba tylko Ci co zawalili test w takim razie to mieli pecha.
Żartuję oczywiście i chciałabym jednak trochę wierzyć, że do każdej pracy podchodzono indywidualnie i obeiktywnie. Ale po forum widać, że niekoniecznie

Myślę, że tak surowe oceny i poważne zarzuty są nieusprawiedliwione.
Z tego co wiem, niektóre przynajmniej komisje jeszcze przed odkodowaniem prac przeglądają te prace, które są ocenione na ndst i próbują siłami wszystkich członków "wyciągać" te ndst. Ale to zależy wyłącznie od dobrej woli członków K1 - bo zdarza się i tak, że część członków K1 dąży do uratowania jak największej liczby zdających, a np. członkowie oceniający konkretne prace mówią NIE i koniec dyskusji... Bez znaczenia pozostają przy tym dane osobowe zdających.

I żeby nie było - nie zdałam egzaminu w zeszłym roku, przełknęłam gorzką pigułkę i w tym roku nadal oczekuję na wynik w dużej niepewności.
Rozumiem rozżalenie i złość osób, które nie zdały, ale to niekoniecznie musi oznaczać, że ktoś na kogoś się "uwziął".
 
martusia_q napisał:
Myślę, że tak surowe oceny i poważne zarzuty są nieusprawiedliwione.
Z tego co wiem, niektóre przynajmniej komisje jeszcze przed odkodowaniem prac przeglądają te prace, które są ocenione na ndst i próbują siłami wszystkich członków "wyciągać" te ndst. Ale to zależy wyłącznie od dobrej woli członków K1 - bo zdarza się i tak, że część członków K1 dąży do uratowania jak największej liczby zdających, a np. członkowie oceniający konkretne prace mówią NIE i koniec dyskusji... Bez znaczenia pozostają przy tym dane osobowe zdających.

I żeby nie było - nie zdałam egzaminu w zeszłym roku, przełknęłam gorzką pigułkę i w tym roku nadal oczekuję na wynik w dużej niepewności.
Rozumiem rozżalenie i złość osób, które nie zdały, ale to niekoniecznie musi oznaczać, że ktoś na kogoś się "uwziął".

Ja akurat zdałam w tym roku więc nie mam żalu do nikogo.
Ale wystarczy poczytać paręset postów wcześniej jak ludzie z tamtego roku opowiadali, iż w ich pracach mieli np: 4 i 2 i zeby nie było zamieszania to ten kto wystwiał 4 skreślał i pisał dwa. O ile to prawda, to musiało to nastąpić po konsultacjach i to sporych konsultacjach. A poza tym, nie wierzę, że wszystko tak od A-Z jest obiektywnie sprawdzane i niektóre numerki były bardziej ważne.
 
szargiel napisał:
Ja akurat zdałam w tym roku więc nie mam żalu do nikogo.
Ale wystarczy poczytać paręset postów wcześniej jak ludzie z tamtego roku opowiadali, iż w ich pracach mieli np: 4 i 2 i zeby nie było zamieszania to ten kto wystwiał 4 skreślał i pisał dwa. O ile to prawda, to musiało to nastąpić po konsultacjach i to sporych konsultacjach. A poza tym, nie wierzę, że wszystko tak od A-Z jest obiektywnie sprawdzane i niektóre numerki były bardziej ważne.

To ja pisałam ale nie dorabiałabym do tego takiej spiskowej ideologii. Najprawdopodobniej chodziło o to, że z układu ocen wynikało, że te prace od razu trafiłyby do K2 i tego chciano uniknąć.
 
Co się dzieje z maciusiem82 miał wysłac prace z admina i cisza
macius82 pomoż nam
 
renataxxx napisał:
To po co było pisać skargę z admina? Można było przeczytać kazus - i zakreślić poprawną odpowiedź:
a) 149
b) nie 149.

Ponadto, nawet jak ktoś kompletnie nic nie wiedział, a poszedł do lexa i wydrukował wyrok spod art. 149 k.p.a. i go przepisał, to dla egzaminatorów 5.
A jak nie poszedł do lexa i sam pisał, i coś "uszył" co się trzyma kupy, ale nie ma 149 - to 2.
Uważam, że wśród nas jest nieliczna grupa, która zna się na prawie administracyjnym, i sama bez tego wyroku wpadłaby na zarzut naruszenia art. 149 k.p.a. Tym bardziej, że nawet orzecznictwo nie jest jednolite.
W takim razie dlaczego na każdym stanowisku zdającego nie było lexa????

ja sobie wypraszam, że niby moja ocena bdb z admina to wynik mojego "małego umysłu" bo poszłam do lexa i spisałam tylko dobre orzeczenie... kurcze, też rzeżbiłam, pisałam najpierw zarzuty z budowlanki, potem była konstytucja i prawo do sądu, a potem zarzuty wokoło 149, 148, ale bez magicznego 149(3) w zarzutach... dla mnie to była wyższa kombinatoryka... natomiast wszystkim którzy nie wstrzelili się w klucz życzę komisji rozsądnych i patrzących na całokształt pracy, takich które podejdą do tematu "ekumenicznie"
a fakt, nie siedzę w adminie i jak każdy miałam dostęp do lexa...
 
Ostatnia edycja:
są wyniki z komisji 3 w gdańsku. kilkanaście minut po północy. mam nadzieję, że bez żadnych pomyłek co do osób ;-) ale sobie porę wybrali...ciężko będzie do pracy wstać i nie ma kiedy opić sukcesu :-)
 
scottie33 napisał:
są wyniki z komisji 3 w gdańsku. kilkanaście minut po północy. mam nadzieję, że bez żadnych pomyłek co do osób ;-) ale sobie porę wybrali...ciężko będzie do pracy wstać i nie ma kiedy opić sukcesu :-)

Ja też mam taką nadzieje, na szczęście bliżej im było do komisji nr 2 niż do 1. UDAŁO SIĘ, ale w przeciwieństwie do przedmówcy, robię pobudkę w domu i kto ze mną nie wypije ... A jutro urlop na żądanie. Do konca nie wierzyłem, teraz czekam na uchwałę. Gratulację dla pozostałych 53 szczęśliwców z k3 w Gdańsku, a za pozostałych trzymam kciuki.

:D
 
trebron77 napisał:
Ja też mam taką nadzieje, na szczęście bliżej im było do komisji nr 2 niż do 1. UDAŁO SIĘ, ale w przeciwieństwie do przedmówcy, robię pobudkę w domu i kto ze mną nie wypije ... A jutro urlop na żądanie. Do konca nie wierzyłem, teraz czekam na uchwałę. Gratulację dla pozostałych 53 szczęśliwców z k3 w Gdańsku, a za pozostałych trzymam kciuki.

:D

W Gdańsku wprawdzie zrobili najpierw rzeź, to jednak później się opamiętali i następne komisje oblewają niewiele osób. Natomiast w Warszawie niestety nie widać tego trendu i komisje solidarnie oblewają masę ludzi.
 
Kibolski napisał:
W Gdańsku wprawdzie zrobili najpierw rzeź, to jednak później się opamiętali i następne komisje oblewają niewiele osób. Natomiast w Warszawie niestety nie widać tego trendu i komisje solidarnie oblewają masę ludzi.

sluchajcie, bo sie zgubilem...

czy warszawa masowo oblewa na braku 149 z admina? jak to w koncu jest?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra