Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
loyd30 napisał:
To bardzo potrzebny post.

Przypomnij proszę tych wszytskich "pseudoznawców" instytucji wznowienia ..... niech teraz się odezwą.

Nikt się teraz nie odezwie. Jedynie Kolega po_egz zdobył się (a końcu) na weryfikację stanowiska. Reszta siedzi cicho i nawet na to ich nie stać...
 
Bartata napisał:
@igciu - czy ten post ma jakikolwiek sens oprócz tego aby wkurzyć kilka osób, rozpocząc jałową dyskusję, zacząć przerzucać się mięsem, a przede wszystkim narobić mi roboty?

Panie Moderator!! Ten post jest bardzo potrzebny. Forum jest otwarte - i każdy je czyta. O ile samo zadanie z cz. egzaminacyjnej można uznać za ciekawe i na egzamin się nadające, to wytyczne są skandalem absolutnym. Ty się dzieją dramaty ludzkie. Setki osób poświęciło dużo, a czasami za dużo żeby do tego egzaminu się przygotować i co? i pupa! Bo MS broni swego jak niepodległości! Nie mają już żadnych argumentów, a mimo to dalej trzymają się swego! Komisje oceniają jak chcą i nikt nie jest w stanie im nic zarzucić. O takich rzeczach trzeba pisać... więc proszę pamiętaj, że jesteś Moderatorem a nie Cenzorem...
 
Ostatnia edycja:
blablab napisał:
Panie Moderator!! Ten post jest bardzo potrzebny. Znowu ingerujesz bez sensu. Forum jest otwarte - i każdy je czyta. O ile samo zadanie z cz. egzaminacyjnej można uznać za ciekawe i na egzamin się nadające, to wytyczne są skandalem absolutnym. Ty się dzieją dramaty ludzkie. Setki osób poświęciło dużo, a czasami za dużo żeby do tego egzaminu się przygotować i co? i pupa! Bo MS broni swego jak niepodległości! Nie mają już żadnych argumentów, a mimo to dalej trzymają się swego! Komisje oceniają jak chcą i nikt nie jest w stanie im nic zarzucić. O takich rzeczach trzeba pisać... więc proszę pamiętaj, że jesteś Moderatorem a nie Cenzorem...

Niby "Go vegetarian", a takie krwiożercze nastawienie;)
 
igciu napisał:
Niby "Go vegetarian", a takie krwiożercze nastawienie;)

No wiesz Igciu muszę sobie jakoś rekompensować :) A tak serio to jest okropne obciążenie psychiczne i wiele osób obrywa ode mnie rykoszetem... ale chyba wszyscy znamy ten ból!
 
blablab - polecam lekturę regulaminu.
Tak - czepiam się.
 
michupocichu napisał:
blablab - polecam lekturę regulaminu.
Tak - czepiam się.

Chwila muszę odpocząć od ustępów i paragrafów :) I chyba umysłowo też, bo nie rozumiem aluzji i uważam za niepotrzebną
 
igciu napisał:
To jest rozmowa o fundamentach państa prawa imho.
I na temat, bo w kontekście egzaminu.

W ubiegłym roku był absurd z cywila teraz dowalili w ten sam sposób z administrcyjnego + chorym zadaniem z gospodarczego.

Egzamin miał być oceniniem przydatności do zawodu i wiedzy - a nie roztrzyganiem sporów doktryny w ciągu 2-3 godzin !!! NIech ktoś powie mi, że to nie było celowo ? Jeśli nie było celowo - kompletny przejaw kompletnej głupoty!!!

Przejrzałem dwie prace znajomych i to co piszą w uzasadnieniach - szczególnie nadgorliwi rad. praw - to wykazują wszystko aby oblać !!! :mad::mad:. dla nich takie zadanie to miód na serce ....

powalajacy jest argument - niezrozumienie istoty postępowania wniowieniowego !!! :razz:

nie zdziwie się jeśli ostatnia komisja - nr 9 w Wawie będzie zdawać bez 149 :D
 
Zeszłoroczny klops z cywila to mały pikuś w porównaniu. Zeszłoroczne wytyczne z cywila wskazywały na rozwiązanie najkorzystniejsze z punktu widzenia klienta.

Tegoroczne wytyczne z administracji przewidują rozwiązanie dla klienta najmniej korzystne!

Moje gratulacje!
 
szemas napisał:
Z zastawem miałem dobrze zrobione, ale pamietam, że wysokości kapitału zakładowego sprzedawcy na pewno nie wpisałem, a z umowy dostałem bdb. Nieskuteczny zastaw jest pewnym uchybieniem, ale to co najwyżej brak zrealizowania wszystkich założeń zadania, a nie sporządzenie nieważnej umowy,a tylko za jest ewidentne ndst. Chyba reprezentowaliśmy kupującego, więc nawet narażenie sprzedawcy na grzywnę z powodu braku podania danych (nie sprawdzałem tego, powtarzam za Tobą), czy też nieskuteczne ustanowienie zabezpieczenia nie naraziło przecież naszego klienta.

No tak, uważam, że ta koncepcja jesst słuszna. A co sądzisz o tym, iż nie wydałem w umowie przedmiotu zastawu, ale dalej w zakresie nieuregulowanym w umowie, odesłałem do odpowiednich przepisów prawa, w tym przepisów kodeksu cywilnego, a więc również do art. 307 kc, w którym jest mowa o wydaniu przedmiotu zastawu, więc nie można powiedzieć, iż pominąłem ten wątek.
 
igciu napisał:
Nikt się teraz nie odezwie. Jedynie Kolega po_egz zdobył się (a końcu) na weryfikację stanowiska. Reszta siedzi cicho i nawet na to ich nie stać...

Ja się odezwę, ale pozwolisz, że nie zajmę stanowiska ;). Wypowiedzieć bym mógł się, jeżeli byłbym ekspertem w danej sprawie, a w kwestii wznowienia postępowania, gdy w zasadzie piszemy rozdział do komentarza lub artykuł do pisemka, to już nie na moje siły.

Ja zdałem bez magicznej cyferki 149, ale w 100% z 2fazowością. Przed egzaminem o 4 stanowiskach na daną kwestię nie miałem bladego pojęcia i chwała mi za to, że na egz. poszedłem w tą, dzięki której zdałem całe cholerstwo. Tak więc nawet nie mam co odszczekiwać, a Panowie Radca30 i ten drugi to z całą pewnością powinni głowy posypać popiołem za zgrywanie mędrców :D.

Tobie Igciu i Rdzawy wielkie :ok: za walkę i ostateczne zwycięstwo w walce z ciemnotą i ignorancją (ew. z sytuacją, że Panowie akurat wbili się w klucz i dlatego bronili swojego jedynie słusznego wyboru jako wyłącznie dobrego)
 
igciu napisał:
Zeszłoroczny klops z cywila to mały pikuś w porównaniu. Zeszłoroczne wytyczne z cywila wskazywały na rozwiązanie najkorzystniejsze z punktu widzenia klienta.

Tegoroczne wytyczne z administracji przewidują rozwiązanie dla klienta najmniej korzystne!

Moje gratulacje!

to fakt - ale wytyczne są korzystne dla komisji aby zredukować liczbę przyszłych radców prawnych :ok:

Rozwiazanie zgodne z prawem i zgodne z interesem klienta - nie jest rozwiązaniem zasługującym na pozytywną ocenę. szacunek :D :ok::beer:
 
blablab napisał:
Chwila muszę odpocząć od ustępów i paragrafów :) I chyba umysłowo też, bo nie rozumiem aluzji i uważam za niepotrzebną
Żadna aluzja.
§ 10a
Łopatologicznie zatem : prosze nie pisac postów jeden pod drugim. Istnieje opcja "edytuj".
Mam nadzieję, że jasno. Prościej chyba nie da rady ...
 
michupocichu napisał:
Żadna aluzja.
§ 10a
Łopatologicznie zatem : prosze nie pisac postów jeden pod drugim. Istnieje opcja "edytuj".
Mam nadzieję, że jasno. Prościej chyba nie da rady ...

Masz rację: czepiasz się
 
Witam. Mam problem z gospodarczego. Skopałem reprezentację ale w taki sposób, że chyba nikt tak nie zrobił jak ja. W umowie zbycia udziałów zrobiłem dobrze reprezentację przez pełnomocnika, ale w umowie zastawu- nie wiem dlaczego tak mnie "olśniło" zrobiłem reprezentację przez dwóch członków zarządu. W konsekwencji pod umową mam podpisy - w zakresie zbycia udziałów pełnomocnika, natomiast w zakresie ustanowienia zastawu mam podpis dwóch członków zarządu. Od jednego egzaminatora dostałem 2, ale od drugiego (sędzia) 3 - w konsekwencji i tak ndst. Zastanawiam się jak z tego wybrnąć. W końcu pod całą umową i tak znajduje się podpis pełnomocnika. Zastanawiam się, czy można przyjąć, że chociaż z treści umowy zastawu wynika, że w zakresie jej zawarcia spółka reprezentowana była nieprawidłowo przez dwóch członków zarządu, to jednak pod całą umową i tak widnieje podpis pełnomocnika - a więc niejako jednocześnie potwierdził jej treść. Z uzasadnienia ocen cząstkowych obydwu egzaminatorów nie wynika czy sporządziłem (w zakresie umowy zastawu) umowę nieważną czy bezskuteczną (nie ma nic na ten temat). Napisali jedynie że była niewłaściwa reprezentacja, ale tyle i to i ja wiem. Może ktoś wie co z tym zrobić?
 
igciu napisał:
Nikt się teraz nie odezwie. Jedynie Kolega po_egz zdobył się (a końcu) na weryfikację stanowiska. Reszta siedzi cicho i nawet na to ich nie stać...

Ok, podgrzejmy atmosfere. W czasie egzaminu wyroku NSA nie było, na dzień egzaminu więcej przemawiało za 149. Poza tym NSA nie wskazał, że to jest jedyna słuszna linia, tylko, że w tej sprawie tak przyjął.

Poza tym dla wszystkich, co twierdzą, że wyprzedzili NSA. NSA znało cztery możliwe rozwiązania. Znało orzecznictwo oparte na 149. Po prostu go nie zastosowało. Inne rozwiązania z admina na naszym egzaminie wynikały z tego najczęściej, że ktoś nie znał orzecznictwa do 149. Jeżeli ktoś wiedział, że tak można i jest takie orzecznictwo, ale z niego zrezygnował, to szacunek. Moim zdaniem tylko, jak ktoś celowo rezygnował z 149 z pracy, to powinien o tym wspomnieć, by działać zgodnie z interesem klienta. Czyli wskazać: wysoki sądzie wiem, że jest takie orzecznictwo i niektóre sądy przyjmują tak i tak, ale ja twierdzę, że jest tak i tak. Inaczej byłoby to ryzykowne.

Więc niech ktoś przeklei taki fragment z pracy, to faktycznie powiem, że wyprzedził NSA.

Niech mnie nikt źle nie zrozumie, ale nie dorabiajmy teraz ideologii, że ktoś wiedział lepiej i niech teraz inni odszczekują co napisali.

Ja przyznałem, że w normalnym życiu byłbym zły na siebie, że oparłem tylko na 149, bo były jednak rozbieżności. Inna sprawa, że w wirtualnej rzeczywistości egzaminowej rozwiązanie oparte na 149 było optymalne. Szybkie, proste i zgodne z linią orzeczniczą. Taki myk, który dużo pracy zaoszczędził.
 
po_egz napisał:
Ok, podgrzejmy atmosfere. W czasie egzaminu wyroku NSA nie było, na dzień egzaminu więcej przemawiało za 149. Poza tym NSA nie wskazał, że to jest jedyna słuszna linia, tylko, że w tej sprawie tak przyjął.

Poza tym dla wszystkich, co twierdzą, że wyprzedzili NSA. NSA znało cztery możliwe rozwiązania. Znało orzecznictwo oparte na 149. Po prostu go nie zastosowało. Inne rozwiązania z admina na naszym egzaminie wynikały z tego najczęściej, że ktoś nie znał orzecznictwa do 149. Jeżeli ktoś wiedział, że tak można i jest takie orzecznictwo, ale z niego zrezygnował, to szacunek. Moim zdaniem tylko, jak ktoś celowo rezygnował z 149 z pracy, to powinien o tym wspomnieć, by działać zgodnie z interesem klienta. Czyli wskazać: wysoki sądzie wiem, że jest takie orzecznictwo i niektóre sądy przyjmują tak i tak, ale ja twierdzę, że jest tak i tak. Inaczej byłoby to ryzykowne.

Więc niech ktoś przeklei taki fragment z pracy, to faktycznie powiem, że wyprzedził NSA.

Niech mnie nikt źle nie zrozumie, ale nie dorabiajmy teraz ideologii, że ktoś wiedział lepiej i niech teraz inni odszczekują co napisali.

Ja przyznałem, że w normalnym życiu byłbym zły na siebie, że oparłem tylko na 149, bo były jednak rozbieżności. Inna sprawa, że w wirtualnej rzeczywistości egzaminowej rozwiązanie oparte na 149 było optymalne. Szybkie, proste i zgodne z linią orzeczniczą. Taki myk, który dużo pracy zaoszczędził.


1. Nie muszę znać linii orzeczniczych. Wystarczy, że czytam przepisy i rozumiem je tak samo, jak robią ro Sędziowe NSA. Opieranie się na orzecznictwie jest odtwórcze. Praca napisana tylko na podstawie analizy przepisów, która następnie okazuje się zgodna z linią orzeczniczą - to jest dopiero kozak.

2. W warunkach egzaminacyjnych masz brać pod uwagę interes klienta (tak ustawa o radcach - jedno z kryteriów). Zarzuty 7,8,77,80 lepiej chronią interes klienta niż 149.

3. Już w dacie egzaminu "rysowały sę co najmniej cztery stanowiska". Wyrok 1158/10 je tylko zebrał do kupy. Śmiem twierdzić, że nieprzypadkowo.

4. Nikt nigdy nie kwestionował poprawności rozwiązania zadania w oparciu o zarzut 149. Kwestionowane były natomiast pozostałe trzy stanowiska. Kwestionowane oceną ndst. Stąd brak jest jakiejkolwiek symetrii problemu.
 
Ostatnia edycja:
igciu napisał:
1. Nie muszę znać linii orzeczniczych. Wystarczy, że czytam przepisy i rozumiem je tak samo, jak robią ro Sędziowe NSA. Opieranie się na orzecznictwie jest odtwórcze. Praca napisana tylko na podstawie analizy przepisów, która następnie okazuje się zgodna z linią orzeczniczą - to jest dopiero kozak.

2. W warunkach egzaminacyjnych masz brać pod uwagę interes klienta (tak ustawa o radcach - jedno z kryteriów). Zarzuty 7,8,77,80 lepiej chronią interes klienta niż 149.

3. Już w dacie egzaminu "rysowały sę co najmniej cztery stanowiska". Wyrok 1158/10 je tylko zebrał do kupy. Śmiem twierdzić, że nieprzypadkowo.

4. Nikt nigdy nie kwestionował poprawności rozwiązania zadania w oparciu o zarzut 149. Kwestionowane były natomiast pozostałe trzy stanowiska. Kwestionowane oceną ndst. Stąd brak jest jakiejkolwiek symetrii problemu.

Igciu masz priv
 
A na czym ta lepsza ochrona interesów polega? I faktycznie jest to tylko pogląd tego składu. Tymniemniej dla mnie jest jasne, że przy rozbieżności orzeczniczej nie ma podstaw do dyskwalifikowania żadnego z rozwiązań. Inna sprawa, że czytając dwa komentarze na egzaminie miałem jasność co do rozwiązania zadania, obydwa wskazywały na dwuetapowość. Orzecznictwo znalazłem później.
Nie sądzicie, że w tej sytuacji, prace, które jako wyłączny powód ndst mają brak 149 w uzasadnieniu napisanym przez oceniających obronią się zapewne w 100%?
 
zgadzam się, że mogłoby być optymalne, ale przy tak nakreslonym stanie faktycznym jak w kazusie egzaminacyjnym (vide - mocne argumenty skarżącego) po prostu nie było - mieli ciekawy pomysł, ale nie powiedzieli b - zaczęli pisanie zadania od rozwiązania i na tym skończyli


po_egz napisał:
Ok, podgrzejmy atmosfere. W czasie egzaminu wyroku NSA nie było, na dzień egzaminu więcej przemawiało za 149. Poza tym NSA nie wskazał, że to jest jedyna słuszna linia, tylko, że w tej sprawie tak przyjął.

Poza tym dla wszystkich, co twierdzą, że wyprzedzili NSA. NSA znało cztery możliwe rozwiązania. Znało orzecznictwo oparte na 149. Po prostu go nie zastosowało. Inne rozwiązania z admina na naszym egzaminie wynikały z tego najczęściej, że ktoś nie znał orzecznictwa do 149. Jeżeli ktoś wiedział, że tak można i jest takie orzecznictwo, ale z niego zrezygnował, to szacunek. Moim zdaniem tylko, jak ktoś celowo rezygnował z 149 z pracy, to powinien o tym wspomnieć, by działać zgodnie z interesem klienta. Czyli wskazać: wysoki sądzie wiem, że jest takie orzecznictwo i niektóre sądy przyjmują tak i tak, ale ja twierdzę, że jest tak i tak. Inaczej byłoby to ryzykowne.

Więc niech ktoś przeklei taki fragment z pracy, to faktycznie powiem, że wyprzedził NSA.

Niech mnie nikt źle nie zrozumie, ale nie dorabiajmy teraz ideologii, że ktoś wiedział lepiej i niech teraz inni odszczekują co napisali.

Ja przyznałem, że w normalnym życiu byłbym zły na siebie, że oparłem tylko na 149, bo były jednak rozbieżności. Inna sprawa, że w wirtualnej rzeczywistości egzaminowej rozwiązanie oparte na 149 było optymalne. Szybkie, proste i zgodne z linią orzeczniczą. Taki myk, który dużo pracy zaoszczędził.
 
tepmusfugit napisał:
A na czym ta lepsza ochrona interesów polega? I faktycznie jest to tylko pogląd tego składu. Tymniemniej dla mnie jest jasne, że przy rozbieżności orzeczniczej nie ma podstaw do dyskwalifikowania żadnego z rozwiązań. Inna sprawa, że czytając dwa komentarze na egzaminie miałem jasność co do rozwiązania zadania, obydwa wskazywały na dwuetapowość. Orzecznictwo znalazłem później.
Nie sądzicie, że w tej sytuacji, prace, które jako wyłączny powód ndst mają brak 149 w uzasadnieniu napisanym przez oceniających obronią się zapewne w 100%?

Wygrywasz na 149. Masz uchył na formalnej. Sprawa trafia do Starosty, który już dwukrotnie orzekł, że klient to nie strona, więc doświadczenie życiowe nakazuje przyjąć, że orzeknie tak po raz trzeci, tyle że po wznowieniu. Odwołanie do Wojewody, który też już raz powiedział,że klient to nie - strona. Więc za 1,5 roku jesteś z klientem znowu przed WSA z tym samym problemem (strona / nie-strona). W tym czasie sąsiad zbuduje swoją chałupę.

Wygrywasz na 7,8,77,80. Masz szansę zakwestionowania przez WSA ustaleń w zakresie niebycia stroną. Oszczędzasz ,1,5 roku.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra