Egzamin wstępny 2019 aplikacja radcowska /adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku 2019ola
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
W związku z tym, że udało mi się zdać tegoroczny egzamin na aplikacje adwokacką i emocje już trochę opadły, to chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Może komuś się przydadzą przy nauce do przyszłorocznego egzaminu ;)

Za naukę na poważnie wzięłam się dopiero w ostatnim tygodniu sierpnia. Średnio uczyłam się około 4-5h/dziennie, dopiero przez ostatnie 2 tygodnie około 8-10h/dziennie. W lipcu i sierpniu próbowałam czytać kodeksy (KC, KPC, KK, KPK, KP + Konstytucja), ale miałam wrażenie, że bardzo mało zapamiętuje z takiej suchej lektury, dlatego szybko od tego odeszłam. Nie chciałam z kolei za szybko zaczynać robić testów, bo obawiałam się, że do egzaminu zdążę zapomnieć tego, czego uczyłam się na początku.. W efekcie, od końca sierpnia udało mi się przerobić całego Stepaniuka, zaznaczałam sobie przy tym pytania z każdej ustawy, do których chciałam jeszcze wrócić. Z kodeksów robiłam dodatkowo pytania na Ars Lege, ale zdecydowanie lepiej sprawdzał się u mnie Stepaniuk, dlatego koniec końców na Ars Lege przerobiłam zaledwie około 8k pytań. Ostatnie 2 tygodnie przed egzaminem poświęciłam już tylko na powtórki z Heliosz i wracałam do tych pytań ze Stepaniuka, które wcześniej zaznaczyłam sobie jako potencjalnie problematyczne. Niektóre rzeczy doczytywałam dodatkowo z Aplikacji Last Minute i potwierdzam, że jest ona o wiele bardziej szczegółowa niż Heliosz. Przydała się zwłaszcza przy tych mniejszych ustawach :D Niestety nie starczyło mi już czasu, aby przebrnąć przez całą, a pewnie gdybym to zrobiła, to zaoszczędziłabym sobie trochę nerwów już po egzaminie w oczekiwaniu na wyniki.

Z praktycznych rad dotyczących już samego egzaminu, to za wszelką cenę zachowajcie spokój i pod żadnym względem nie zmieniajcie odpowiedzi przy przenoszeniu ich na kartę. Ja w ostatniej chwili zmieniłam aż 5 odpowiedzi i chyba nie musze pisać, że wszystkie z dobrych na złe :mad: Na szczęście i tak udało mi się przekroczyć wymarzone 100 pkt, ale naprawdę to wypominanie sobie potem, że coś się niepotrzebnie zmieniło, bo człowiek zaczął się doszukiwać haczyków w najprostszych pytaniach, jest zdecydowanie jedną z najgorszych rzeczy.
 
Ostatnia edycja:
aplikantka89 napisał:
W związku z tym, że udało mi się zdać tegoroczny egzamin na aplikacje adwokacką i emocje już trochę opadły, to chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Może komuś się przydadzą przy nauce do przyszłorocznego egzaminu ;)

Za naukę na poważnie wzięłam się dopiero w ostatnim tygodniu sierpnia. Średnio uczyłam się około 4-5h/dziennie, dopiero przez ostatnie 2 tygodnie około 8-10h/dziennie. W lipcu i sierpniu próbowałam czytać kodeksy (KC, KPC, KK, KPK, KP + Konstytucja), ale miałam wrażenie, że bardzo mało zapamiętuje z takiej suchej lektury, dlatego szybko od tego odeszłam. Nie chciałam z kolei za szybko zaczynać robić testów, bo obawiałam się, że do egzaminu zdążę zapomnieć tego, czego uczyłam się na początku.. W efekcie, od końca sierpnia udało mi się przerobić całego Stepaniuka, zaznaczałam sobie przy tym pytania z każdej ustawy, do których chciałam jeszcze wrócić. Z kodeksów robiłam dodatkowo pytania na Ars Lege, ale zdecydowanie lepiej sprawdzał się u mnie Stepaniuk, dlatego koniec końców na Ars Lege przerobiłam zaledwie około 8k pytań. Ostatnie 2 tygodnie przed egzaminem poświęciłam już tylko na powtórki z Heliosz i wracałam do tych pytań ze Stepaniuka, które wcześniej zaznaczyłam sobie jako potencjalnie problematyczne. Niektóre rzeczy doczytywałam dodatkowo z Aplikacji Last Minute i potwierdzam, że jest ona o wiele bardziej szczegółowa niż Heliosz. Przydała się zwłaszcza przy tych mniejszych ustawach :D Niestety nie starczyło mi już czasu, aby przebrnąć przez całą, a pewnie gdybym to zrobiła, to zaoszczędziłabym sobie trochę nerwów już po egzaminie w oczekiwaniu na wyniki.

Z praktycznych rad dotyczących już samego egzaminu, to za wszelką cenę zachowajcie spokój i pod żadnym względem nie zmieniajcie odpowiedzi przy przenoszeniu ich na kartę. Ja w ostatniej chwili zmieniłam aż 5 odpowiedzi i chyba nie musze pisać, że wszystkie z dobrych na złe :mad: Na szczęście i tak udało mi się przekroczyć wymarzone 100 pkt, ale naprawdę to wypominanie sobie potem, że coś się niepotrzebnie zmieniło, bo człowiek zaczął się doszukiwać haczyków w najprostszych pytaniach, jest zdecydowanie jedną z najgorszych rzeczy.
Robilam identycznie ale uczylam sie tylko z ustaw i stepaniuka, niestety u mnie zmiana odp podczas przenoszenia na karte okazala sie moją kleska, zmienilam na zle 5 lub 6 odp i niestety koncowy wynik 97 :(
 
Pawmar123 napisał:
Robilam identycznie ale uczylam sie tylko z ustaw i stepaniuka, niestety u mnie zmiana odp podczas przenoszenia na karte okazala sie moją kleska, zmienilam na zle 5 lub 6 odp i niestety koncowy wynik 97 :(

Bardzo współczuje, ja wiedziałam, że jak okaże się, że będę miała 95+ pkt to będzie dla mnie najgorszy możliwy wynik biorąc pod uwagę, że początkowo dobrze zaznaczyłam te brakuję odpowiedzi.. Wiem, że teraz to marne pocieszenie, ale za rok zdasz na pewno.
 
aplikantka89 napisał:
Bardzo współczuje, ja wiedziałam, że jak okaże się, że będę miała 95+ pkt to będzie dla mnie najgorszy możliwy wynik biorąc pod uwagę, że początkowo dobrze zaznaczyłam te brakuję odpowiedzi.. Wiem, że teraz to marne pocieszenie, ale za rok zdasz na pewno.
Musze :) aczkolwiek to moja ostatnia próba, btw gratuluje zdanego egzaminu :)
 
aplikantka89 napisał:
Dziękuję :) To było Twoje pierwsze podejście?

Niestety drugie w tamtym roku 98 😁🙌🏻 ale juz ostatecznie hez zadnych zmian... wyliczylam z testem, ze w tym roku zmienilam na zle 8 pytan :szok: i to na takie bzudry, ze az w oczy kole i jednonpytanue zle przeniesione, nie wiem co mi dzieje na tym egzaminie albo to slabe przygotowanie i nie jestem pewna odp i draze nie wiadomo po co 🤔
 
Pawmar123 napisał:
Niestety drugie w tamtym roku 98 😁🙌🏻 ale juz ostatecznie hez zadnych zmian... wyliczylam z testem, ze w tym roku zmienilam na zle 8 pytan :szok: i to na takie bzudry, ze az w oczy kole i jednonpytanue zle przeniesione, nie wiem co mi dzieje na tym egzaminie albo to slabe przygotowanie i nie jestem pewna odp i draze nie wiadomo po co 🤔

Jak to mówią, do trzech razy sztuka ;) Niestety mam wrażenie, że na tym egzaminie bardzo dużo zależy od umiejętności opanowania stresu i zachowania trzeźwości umysłu, a nie tylko od samej wiedzy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda Ci się przekroczyć tę magiczną granicę :ok:
 
aplikantka89 napisał:
Jak to mówią, do trzech razy sztuka ;) Niestety mam wrażenie, że na tym egzaminie bardzo dużo zależy od umiejętności opanowania stresu i zachowania trzeźwości umysłu, a nie tylko od samej wiedzy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda Ci się przekroczyć tę magiczną granicę :ok:

Mam nadzieje, bo ile razy mozna probowac :) milego dnia :)
 
Cześć,

ja również podchodzić będę za rok. W tym roku uzyskałam 94 pkt. Mam dwoje małych dzieci i pracę na etacie. Naukę już zaczęłam :tuptup: nie chcę żeby mi uleciało to co wiem a z dzieciakami nie mam za dużo czasu na naukę.

Witam Was serdecznie i liczę, że przy wspólnym dopingu za rok czeka nas sukces :D:D:D
 
Rododendro



Już zaczęłaś? :) Czytasz ustawy czy robisz testy? :) Ja też chciałam, bo jestem jeszcze w lekkim dołku, po pracy wracam do domu i wydaje mi się, że mam tak dużo wolnego czasu... ale chyba poczekam do stycznia.
 
Witajcie;) ja też planuję już powoli się przygotowywać, niestety ze względu na pracę do późnych godzin wieczornych pozostają mi tylko weekendy na naukę, więc tak naprawdę ten czas bardzo szybko minie, to będzie moje pierwsze podejście.
 
Jeśli chodzi o last minute, o którym ktoś wyżej wspomina - też się z tego opracowania uczyłam. Oczywiście nie zdążyłam przerobić więcej jak połowy, ale czyta się fantastycznie. Bardzo fajna rzecz i wydaje mi się, że bardzo szczegółowa. Polecam :)

Moja depresja po porażce już minęła, a jak u was samopoczucie? Jednak nie mogę wytrzymać, mam taaaką motywację do nauki... ach, gdyby ktoś podczas studiów mi powiedział, że przyjdzie mi powstrzymywać się od zaglądania do książek...
 
kicek196 napisał:
Rododendro



Już zaczęłaś? :) Czytasz ustawy czy robisz testy? :) Ja też chciałam, bo jestem jeszcze w lekkim dołku, po pracy wracam do domu i wydaje mi się, że mam tak dużo wolnego czasu... ale chyba poczekam do stycznia.


Kicek196 przyjmuje podobną strategię jak w zeszłym roku. Czyli czytam ustawy. po przeczytaniu robię pytania ze Stepaniuka. Teraz chcę porobić notatki z kodeksów- bez nich ciężko powtarzać a Heliosz jest zbyt ogólnikowa. Do czerwca chcę nauczyć się kodeksów i tych ustaw, które pojawiają się zawsze. Wakacje zostawię na powtórki i ustawy dodatkowe. Chcę się pouczyć w wolniejszym tempie ale dokładniej.

Też jestem w dołku....
 
Witam, wczoraj otrzymalam już uchwałe ze swoim pozytywnym wynikiem, wiem, że teraz należy złożyć wniosek o wpis, ale skąd wziąć formularz, jakie załączniki do tego?opłata? nie mam żadnych info, mysłalam, że w uchwale znajdę informacje na ten temat
 
Rododendro napisał:
Kicek196 przyjmuje podobną strategię jak w zeszłym roku. Czyli czytam ustawy. po przeczytaniu robię pytania ze Stepaniuka. Teraz chcę porobić notatki z kodeksów- bez nich ciężko powtarzać a Heliosz jest zbyt ogólnikowa. Do czerwca chcę nauczyć się kodeksów i tych ustaw, które pojawiają się zawsze. Wakacje zostawię na powtórki i ustawy dodatkowe. Chcę się pouczyć w wolniejszym tempie ale dokładniej.

Też jestem w dołku....

Ja tez stwierdzilam, ze juz zaczynam im wiecej czasu tym lepiej, później nawet na powtórki, wracam do domu i nie mam co ze sobą zrobic ;) 2 x w tyg angielski i moje ukochane konie ale jednak w glowie caly czas porazka :) cale szczescie, ze jestem uparta...zaczynam od cywilnego, kupie ars lege na rok, od lipca powtorki ze stepaniukiem i tyle...w tym roku stawiam wyłącznie na kodeksy :)
 
alexandra_z napisał:
Witam, wczoraj otrzymalam już uchwałe ze swoim pozytywnym wynikiem, wiem, że teraz należy złożyć wniosek o wpis, ale skąd wziąć formularz, jakie załączniki do tego?opłata? nie mam żadnych info, mysłalam, że w uchwale znajdę informacje na ten temat

Moge zapytac jakie miasto?
 
juliette95 napisał:
Jeśli chodzi o last minute, o którym ktoś wyżej wspomina - też się z tego opracowania uczyłam. Oczywiście nie zdążyłam przerobić więcej jak połowy, ale czyta się fantastycznie. Bardzo fajna rzecz i wydaje mi się, że bardzo szczegółowa. Polecam :)

Moja depresja po porażce już minęła, a jak u was samopoczucie? Jednak nie mogę wytrzymać, mam taaaką motywację do nauki... ach, gdyby ktoś podczas studiów mi powiedział, że przyjdzie mi powstrzymywać się od zaglądania do książek...
Ja juz zaczynam, porazka jednak dala mi motywacyjnego kopa i chyba chce sobie udowodnic, ze dam rade :) na poczatek cywilne i na rok ars lege w tym roku tylko ustawy, do powtorek testy i na koniec sie sprawdze ze stepaniukiem :)
 
juliette95 napisał:
Jeśli chodzi o last minute, o którym ktoś wyżej wspomina - też się z tego opracowania uczyłam. Oczywiście nie zdążyłam przerobić więcej jak połowy, ale czyta się fantastycznie. Bardzo fajna rzecz i wydaje mi się, że bardzo szczegółowa. Polecam :)

Moja depresja po porażce już minęła, a jak u was samopoczucie? Jednak nie mogę wytrzymać, mam taaaką motywację do nauki... ach, gdyby ktoś podczas studiów mi powiedział, że przyjdzie mi powstrzymywać się od zaglądania do książek...

Ja też już się pogodziłam. Mam identycznie... wchodzę ciagle do pokoju w którym się uczyłam i zastanawiam się czy może już zacząć... nie mam co ze obą zrobić po pracy, mimo ze pasji mam wiele, teraz myśle o tym że chce się nauczyć tak żeby zdac 😄
 
Ostatnia edycja:
Rododendro napisał:
Kicek196 przyjmuje podobną strategię jak w zeszłym roku. Czyli czytam ustawy. po przeczytaniu robię pytania ze Stepaniuka. Teraz chcę porobić notatki z kodeksów- bez nich ciężko powtarzać a Heliosz jest zbyt ogólnikowa. Do czerwca chcę nauczyć się kodeksów i tych ustaw, które pojawiają się zawsze. Wakacje zostawię na powtórki i ustawy dodatkowe. Chcę się pouczyć w wolniejszym tempie ale dokładniej.

Też jestem w dołku....

Dokładnie, wg mnie przeczytanie ustaw i zrobienie notatek da Nam bardzo dużo. Ogólnie chyba założę sobie zeszyt z „terminami” będę spisywać wszystkie terminy z ustaw, łącznie z terminami przedawnień, w tym roku na koniec nie pamiętałam połowy, tu rok, tu 6 mc, tu dwa lata... wszystko mi się mieszało. Odpuszczasz arslege zupełnie?
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra