Egzamin wstępny na aplikację adwokacką i radcowską 2018

  • Autor wątku Autor wątku ubez1987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
mario247 napisał:
hej wszystkim, no ja z ars lege jeszcze nic nie zdałem... możecie wierzyć lub nie ale uczę się od lipca. teraz mam uczucie jakbym te 1050 wywalił sobie przez balkon. A jak wasze postępy ? ktoś na pewniaka idzie ? :D


Wydaje mi się, że mam podobne uczucie :D To już wynika z nadchodzącego stresu, ale nie zniechęcaj się :) Ja oscyluje od 90 pkt do 125 - więcej nie miałam. Nigdy nie czułam i nie będę się czuła pewniakiem - ja się uczę i modlę jednocześnie. Ostatnie dwa dni przelecę jeszcze ogólnikowo bardzo te kluczowe kodeksy i lecę na żywioł :)
 
Ja z próbnego na Ars miałam 68 pkt :-) no cóż .... pierwsze koty za płot, jak coś to za rok drugie podejście. A może jakiś cud się zdarzy?:P
 
Mnie też już trochę łapie stres. W piątek już nic nie powtórzę, bo rano będę już w drodze do Warszawy (ewentualnie może przejrzę skrypt Heliosz)...przez te trzy dni robię jeszcze testy ze Stepaniuka, te które dotyczą kodeksów...no i liczę na to, że będzie dobrze. Co do moich testów próbnych na arslege to wyniki oscylowały w granicach od 69-107.
 
Wiecie co, chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy z tym ostatnim próbnym na arslege. Miałam 84 punkty. Też mało rewelacyjnie, ale miał sporo podchwytliwych pytań... Takich gdzie można było się zawahać między dwiema odpowiedziami i fakt zaznaczenia jednej z nich nie czynił tej odpowiedzi złą tylko po prostu nie była żywcem z ustawy ... ;)
 
Mi się udało próbny zdać na 118pkt ( z czego miałam 0pkt z ksh bo pytania dotyczyły przekształcenia połączenia i akcyjnej których nie robiłam) a z ręką na sercu kompletnie nie czuje się pewnie jeśli chodzi o sobotni egzamin...
 
Ktoś, kilka lat temu napisał odnośnie testów próbnych na arslege: należy dołożyć 10 pkt. i taki wynik osiągnie się na egzaminie.
Zdając za 1 razem miałem na arslege 89 a na głównym 99, natomiast w kolejnym roku na arslege 112 a na głównym 122.
I z tego co pamiętam z rozmów większość tak miała że +/- 10 pkt.
 
officjal napisał:
Ktoś, kilka lat temu napisał odnośnie testów próbnych na arslege: należy dołożyć 10 pkt. i taki wynik osiągnie się na egzaminie.
Zdając za 1 razem miałem na arslege 89 a na głównym 99, natomiast w kolejnym roku na arslege 112 a na głównym 122.
I z tego co pamiętam z rozmów większość tak miała że +/- 10 pkt.

Z ciekawości na ten 2 umiałes wszystko? Z czego się uczyłeś? Dużo pytań na arslege przerobileś? Polecasz? Bo nie wiem czy już postawić tylko na testy na arslege czy na coś jeszcze
 
Trudno powiedzieć, testy testami, kodeksy kodeksami. Na pewno robiłem testy działami, czyli jak kc to kc. Nie robiłem testów zbiorczo bo to bez sensu.
Ale przeczytałem większość mniejszych ustaw, to ma swoje plusy bo wiesz jak i czego dotyczy dana ustawa i pozwala wyeliminować błędne odpowiedzi typu kto jest właściwy... to jak nie znasz ustawy to możesz jedynie strzelać.
 
Ja postawiłam na czytanie ustaw wszystkie kodeksy, ppsa plus 27 wybranych małych ustaw, zrobiłam koło 11tys pytań na arslege, próbny zdałam na 118pkt a nie mam żadnej pewności mojej wiedzy...
 
Stas1752 napisał:
Ja postawiłam na czytanie ustaw wszystkie kodeksy, ppsa plus 27 wybranych małych ustaw, zrobiłam koło 11tys pytań na arslege, próbny zdałam na 118pkt a nie mam żadnej pewności mojej wiedzy...

Możesz być pewna zdania egzaminu!
Róbcie screeny
 
Stas1752 napisał:
Ja postawiłam na czytanie ustaw wszystkie kodeksy, ppsa plus 27 wybranych małych ustaw, zrobiłam koło 11tys pytań na arslege, próbny zdałam na 118pkt a nie mam żadnej pewności mojej wiedzy...

U mnie z próbnego co prawda 99 pkt ale arslege wlasnie koncze przerabiać od lipca 2 raz wszstkir pytania, z koncem sierpnia slonczylam czytac ustawy i teraz aplikacje last minute i moj strach jest juz bardziej chyba związany z ‚ przekombinowaniem’ na egzaminie podczas czytania pytan i odpowiedzi. W kazdym razie jak w tym roku się nie uda to naprawdę nie wiem co jeszcze więcej mogę zrobic za rok :(
 
Przepraszam, ale uważam, że to nie prawda. Pytania na ArsLega są łatwiejsze, wiem z doświadczenia. Zdałem za drugim razem i za drugim razem uczyłem się ze Stepuniaka - te pytania są bardziej zbliżone do tych z egzaminu.
Tak, czy inaczej, życzę wszystkim powodzenia w najbliższą sobotę.:)
 
Przemaz79 napisał:
Przepraszam, ale uważam, że to nie prawda. Pytania na ArsLega są łatwiejsze, wiem z doświadczenia. Zdałem za drugim razem i za drugim razem uczyłem się ze Stepuniaka - te pytania są bardziej zbliżone do tych z egzaminu.
Tak, czy inaczej, życzę wszystkim powodzenia w najbliższą sobotę.:)
Rozwiązałam wszystkie pytania z egzaminow wstępnych od 2013 do 2017 roku i moge spokojnie stwierdzić, ze nie różnią sie w ogole poziomem od arslege (co potwierdza tez ich 94% skuteczności ) Miałam tez okazje przeglądnąć testy stepaniuka i uważam, ze pisanie tego typu komentarzy na 4 dni przed egzaminem jest zbędnym sianiem popłochu ;) wszystkie testy trzymają ten sam poziom. Zgodze sie jedynie z tym, ze arslege ma czasami zbyt szczegółowe pytania .
 
Ostatnia edycja:
Będzie dobrze, teraz to juz i tak wiele się nie nauczymy. Oby 1050zl nie poszło się w sobotę je...na spacer.
 
Witajcie, ja mam pytanie tyczące się testu, a mianowicie: czy test składa się z równej ilości odpowiedzi prawidłowych (A-50 B-50 C-50), sprawdzał ktoś?
 
Ja sprawdzałam przeważnie jest to właśnie po połowie może nie dokładnie że 50 do 50 do 50 ale mniej więcej w tych granicach że np A 50 B 60 C 40
 
A robicie testy na ars lege w trybie pelnym czy zdawalnosci?
 
Ars lege już się tnie :D Ładna powtórka przed egzaminem się zapowiada, haha :D
 
A ja mam dwa techniczne pytania, jeśli juz były to przeprawszam (szczególnie do zdających w OIRP Warszawa)

1. Kiedy spodziewać sie wyników i w jaki sposób zostaną one nam przekazane?
2. Jak należy się na ten egzamin ubrać? W zawiadomieniu nie było nic na ten temat napisane. Chodzi mi przede wszystkim o strój dla facetów. Może ktos z zeszłego roku podzielić sie wspomnieniami?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra