Egzamin wstępny na aplikację adwokacką i radcowską 2018

  • Autor wątku Autor wątku ubez1987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Pytanie do osób pracujących: kiedy zaczęliście naukę? Ile czasi byliscie w stanie poswiecic na nia tak realnie w ciagu dnia? Jak wyglądała kwestia urlopu przed egzaminem?

Obawiam się ze nie będę miała w tym roku komfortu długiego urlopu przed egzaminem i wszystko na co mogę liczyć to 2 tygodnie wolnego, dlatego zastanawiam się jak ogarnąć naukę żeby poszła najsprawniej. Wszystkie porady mile widziane. Pozdrawiam.
 
Darvey napisał:
Pytanie do osób pracujących: kiedy zaczęliście naukę? Ile czasi byliscie w stanie poswiecic na nia tak realnie w ciagu dnia? Jak wyglądała kwestia urlopu przed egzaminem?

Obawiam się ze nie będę miała w tym roku komfortu długiego urlopu przed egzaminem i wszystko na co mogę liczyć to 2 tygodnie wolnego, dlatego zastanawiam się jak ogarnąć naukę żeby poszła najsprawniej. Wszystkie porady mile widziane. Pozdrawiam.

Ja miałam dwa dni ;) z czego pierwszego dnia urlopu pracowałam do 14 ;)
Uczyłam się stopniowo, zaczełam od konstytucji i małych ustaw, na najwiekszych kończąc, w dniu egzaminu do sniadania poczytałam jeszcze raz ustawę o radcach prawnych i adwokaturze. Weekendami uczyłam się ciągiem. Mój sposób to: przeczytać ustawę (w przypadku KK,KC,KSH,KPC,KPK - rozdziałów), potem zrobić test Stepaniuka dla utrwalenia i potem lecieć testy ars lege. Na ostro (czyli weekend od 9 do 21-23) zaczełam się uczyć po 15 sierpnia. No i oczywiście zrobić sobie listę, czego się uczyć, a co odpuścić, bo wszystkiego nie ma czasu ani sposobu ogarnąć.
Ten egzamin to w gruncie rzeczy umiejętność kojarzenia instytucji, w tym roku mnóstwo pytań było z kompletnych podstaw, które każdy powinien wynieść ze studiów.
 
lisc_laurowy napisał:
Ja miałam dwa dni ;) z czego pierwszego dnia urlopu pracowałam do 14 ;)
Uczyłam się stopniowo, zaczełam od konstytucji i małych ustaw, na najwiekszych kończąc, w dniu egzaminu do sniadania poczytałam jeszcze raz ustawę o radcach prawnych i adwokaturze. Weekendami uczyłam się ciągiem. Mój sposób to: przeczytać ustawę (w przypadku KK,KC,KSH,KPC,KPK - rozdziałów), potem zrobić test Stepaniuka dla utrwalenia i potem lecieć testy ars lege. Na ostro (czyli weekend od 9 do 21-23) zaczełam się uczyć po 15 sierpnia. No i oczywiście zrobić sobie listę, czego się uczyć, a co odpuścić, bo wszystkiego nie ma czasu ani sposobu ogarnąć.
Ten egzamin to w gruncie rzeczy umiejętność kojarzenia instytucji, w tym roku mnóstwo pytań było z kompletnych podstaw, które każdy powinien wynieść ze studiów.
Dzieki :) Kiedy zaczęłaś się uczyć mniej więcej?
Przeglądając test ubiegłoroczny rzeczywiście można stwierdzić że trudny nie był . Dlatego w tym spodziewam się najgorszego ( czarnowidztwo się wlacza)
 
Ostatnia edycja:
Przed egzaminem miałem dwa dni urlopu - przy czym tylko jeden dzień miałem spokojny na naukę (cały dom dla siebie, dzieci w szkole, żona w pracy), bo już w piątek przed egzaminem pochorował się syn i został w domu, a więc nauka była dzielona z podawaniem lekarstw :) - ot, życie.
rozłóż sobie naukę na etapy - jeżeli jesteś w miarę na bieżąco z aktami to połowa czerwca/ początek lipca na star będzie ok. Jeżeli jest "czarna dziura" z dużymi aktami - to zacznij coś dłubać w okolicach maja/ początek czerwca...Dasz radę :).
 
Ja uczyłem się 3 miesiące w tym 2 tyg na powtórkę, tylko akty normatywne + ,notatki za pierwszym razem i za drugim notatki. Uczylem sie z 15 najwazniejszych ustaw z ktorych jest ok 100/150 pkt (pod katem aplikacji do kssip i oplacilo sie) ze szczególnym uwzglednieniem kk i kw ze skutecznością 87% z tego co przerabialem i 72 % z tego czego nie przerabialem.
 
Korzystając z obecności osób które mają egzamin za sobą, które działy z kodeksów możemy pominąć? Cz. szczególną z k.k to wiem a jak z resztą, czytałem gdzieś że egzekucję z kpc również.
 
Getsome napisał:
Korzystając z obecności osób które mają egzamin za sobą, które działy z kodeksów możemy pominąć? Cz. szczególną z k.k to wiem a jak z resztą, czytałem gdzieś że egzekucję z kpc również.

zobacz sobie z poprzednich lat w kluczach odpowiedzi kpc to w tym roku było do 505 nigdy nie było egzekucji na komorniczej jest
kodeksy
koszty sadowe
swoboda działalnosci
rzecznik
ust o adw i radcach
krs
samorząd
lokale
i zdasz a reszta dla spokoju
 
Jak chodzi o mnie, to szczęśliwie się*dostałem na sędziowską - wcześniej startowałem z powodzeniem na radcowską.
Oczywiście naukę już planowałem od stycznia haha Skończyło się na tym, że powoli, jak mi się zachciało, od marca powoli czytałem ustawy i sporządzałem notatki. Tak "na ostro" zacząłem wkuwać od czerwca. OD razu napiszę, że nie pracowałem, nie mam dzieci, mieszkam z rodzicami więc zajmowałem się tylko nauką . Tym sposobem zrobiłem własne tomiszcze notatek, z których później się uczyłem - nie wracałem do kodeksów/ustaw.
Porobiłem też testy ze Stepaniuka. Na podstawie notatek i testów dostałem +128(radcowska)i 134(sędziowska).
|Jakby ktoś chciał to sprzedam moje notatkowe arcydzieło i resztę materiałów:)
 
osoby powyżej mają racje jak jesteś po studiach to ostatnie dwa miesiące wystarczą u mnie tak samo od lipca egz 30 wrzesnia ustawy i testy arslege
 
Witam się i ja :-)

Ja jestem kolejną osobą z długą przerwą po studiach, która rozpoczyna przygodę z egzaminem na aplikację....Ze względu na bardzo małą ilość czasu jaką mogę poświęcić na naukę w ciągu dnia (dwójka dzieci i trzecie w drodze :-)) naukę rozpoczynam a raczej planuję jeszcze w lutym.
Nie mam na razie żadnego planu na naukę ale w planach jest wykup testów arslege.
 
Cześć, ja przygotowując się do wstępnego uczyłem się wyłącznie z ustaw. Następnie przerobiłem w 60% Stepaniuka i bez problemu uzyskałem wynik ponad 100 punktów. Oczywiście główny nacisk na najważniejsze ustawy. Nie robiłem takich jak prawo ochrony środowiska itp.
Mam na zbyciu książkę Stepaniuka 2017, jeśli ktoś zainteresowany to zapraszam na priv. Atrakcyjna cena.
 
To i ja dołączam. Może w tym roku w końcu uda mi się wgl zacząć się uczyć i podejść do egzaminu, bo póki co to planuje planuje i :-?

Skończyłam studia w 2011r, mam 2 dzieci, etat w "zawodzie" i bardzo mało czasu.
Zamówiłam właśnie nowe testy Stepaniuka i rusze z tematem, na razie weekendami.
Duże ustawy i testy. Zastanawiam się tylko w jakiej formie te duże ustawy, kupujecie kodeksy czy online?
 
Co do testów online - jestem przeciwnikiem. Dostałem się do kssip i na radcowska wyłącznie przy pomocy ustaw i notatek. W testach online jest wiele pytan z działów które się nie trafiają, ew trafia się tak malo pytań że warto pominąć np egzekucja w kpc, cz szczegolna kk czy kw, połowa rozdziałów z kp. Najbardziej obiektywne są testy sprawdzające będące mieszanką pytań z lat ubiegłych, gdyby jeszcze proporcje pytań się zgadzaly bo z takiej restrukturyzacji trafi się 1-2 pytania a nie 7. Ważne to nie przesadzac z materialem zeby sie nie mieszalo, a do tego dluginczas nauki
 
Widzę, że nie jestem osamotniona ;) od 8 lat w zawodzie, obroniłam się w 2015 roku i od tamtej pory przyszły na świat dwa moje skarby ;) Planuje zacząć naukę od marca, a od lipca same testy i powtórki Heliosz. Tym razem musi się udać ;)
 
Dostałam się w 2015r. Ten egzamin polega na sprawdzeniu umiejętności rozwiązywania testów. Najlepszy jest Stepaniuk (jest też wersja online, w której można komponować własne testy z wybranego zakresu z danej ustawy, czyli np. ominąć cz. szczególną kk), jego solidnie kilkukrotne przerobienie w zasadzie wystarczy do uzyskania 100 pkt.
 
Jagienka85 napisał:
Najlepszy jest Stepaniuk (jest też wersja online, w której można komponować własne testy z wybranego zakresu z danej ustawy, czyli np. ominąć cz. szczególną kk), jego solidnie kilkukrotne przerobienie w zasadzie wystarczy do uzyskania 100 pkt.

Masz na myśli testy na stronie Becka za 100 zł? To jest to samo co książka Stepaniuka? Nikt tych testów nie poleca. Wszyscy zachwalają arslege, chociaż akurat ja mam sporo zastrzeżeń do nich.
 
Na stronie Becka są te same testy które są w książce Stepaniuka, w tematach o egzaminie wstępnym z poprzednich lat bardzo dużo osób stawia je przed arslege.
 
Getsome napisał:
Na stronie Becka są te same testy które są w książce Stepaniuka, w tematach o egzaminie wstępnym z poprzednich lat bardzo dużo osób stawia je przed arslege.

Na pewno to to samo? Chętnie skorzystam. Testy online są dla mnie wygodniejsze. Wydawało mi się, że skoro książka kosztuje 200 zł, a testy 100 zł to wersja online jest jakaś okrojona.
 
Bazuję na wypowiedziach z forum 2016 i 17 ale widzę, że pisałeś już w temacie testów w 2017. Na które się zdecydowałeś? Ja wykupiłem arslege.
 
Ars lege często pojawią się pytania zbyt oczywiste. Fajniejszy dla mnie był Stepaniuk. Nie mniej polecam najpierw solidną naukę z ustaw a potem rozwiązywanie testów. Nie ma znaczenia czy ars lege i Stepaniuk. Każde będą pomocne w nauce.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra