I am Midas, ale to nadal nie zmienia faktu, że "przecięty" asesor dysponuje wiedzą teoretyczną zdecydowanie większą ( praktyczną zarówno też , ale to nie istotne ) niż kandydat na aplikanta komorniczego. To nie ulega żadnej wątpliwości.
A pytania które pojawiły się na tegorocznym egzaminie wstępnym asesora raczej nie szczególnie interesują.
Ty po prostu jesteś wyjątkiem, pracownik biurowy który poprawia asesora

to naprawdę nie częste zjawisko, ale nie wątpię, że może istnieć.
Ja znam kilku asesorów i każdy z nich dysponuje naprawdę ogromną wiedzą, która nie ogranicza się tylko do postępowania egzekucyjnego. Nie mówię, że w pracy nie popełniają błędów, bo błędy zdarzają się każdemu
Ale to nie istotne

bo odbiegamy od wiodącego tematu.
Wracając do wczorajszego egzaminu wstępnego wszystkim którym się udało składam gratulacje, bo po wstępnych statystykach widać, że łatwo nie było.
Zmiany w egzaminie wstępnym oceniam jako idące w dobrym kierunku, nareszcie ta aplikacja staje się choć troszkę prestiżowa

bo taka powinna być od zawsze.