Facebook, tajna grupa, robienie mi zdjęć

  • Autor wątku Autor wątku marekra3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Arielis napisał:
... To co w takim razie jest tym kryterium by rozpowszechnianie nazwać prawnie "rozpowszechnianiem" podlegającym już prawnym regulacjom? ...
Jak na pierwszy raz to proponuję użyć opcji Szukaj bo temat był omawiany wielokrotnie :!:


Dla przypomnienia:
[FONT=&quot]
Cytat:
Rozpowszechnianie to czynienie określonych treści powszechnie dostępnymi, umożliwienie zapoznania się z nimi większej, bliżej nieokreślonej liczbie osób
(...)
Nie stanowi rozpowszechniania działanie polegające na udostępnieniu treści (...) niewielkiemu i ściśle określonemu kręgowi osób.
( wyrok SN z 16 lutego 1987 r., WR 28/87, OSNKW 1987, nr 9-10, poz. 85 )[/FONT]
 
Ostatnia edycja:
Tak ogólnie rzecz biorąc to facebook to jest temat rzeka. Nie chciałbym tu namawiać do popełnienia przestępstwa, ale jeśli ktoś nie grozi prezydentowi lub nie planuje zamachu stanu to można sobie tam pisać i wrzucać wszystko cokolwiek się chcę. O ile nie łamie się regulaminu (wtedy post zostanie po prostu skasowany), czyli konkurencja może pisać niepochlebne opinię, a ludzie mogą nawzajem się obrażać na swoich tablicach. Nijak to się ma do Polskiego prawa ponieważ facebook ma swoją siedzibę w Ameryce i nie udostępnia policji danych logowań do tak błahych spraw. Więc o ile ktoś sam się nie przyzna w sądzie do takiego czynu nie zostanie skazany.
 
No to jeżeli Sąd Najwyższy tak "precyzyjnie" określa prawo to się już nie dziwie że przestępcy się nie muszą bać żyć w tym kraju a praworządni obywatele mogą się obawiać o swoje prawa i muszą warzyć każde słowo.

Bo ten wyrok jest dla mnie absurdalny dlatego, że nie precyzuje tak naprawdę, kiedy zaczyna się niewielka liczba osób przemieniać w większą grupę. Więc prawnicy mają baaaaardzo szerokie pole do interpretacji.

Jak sklepy pokazują zdjęcia złodziei z monitoringu i policja im każe zdjąć bo będzie mandat za rozpowszechnianie to można przecież bronić się że zdjęcia są pokazywane określonej liczbie osób czyli wszystkim w danym mieście. I może nawet podać imiona i nazwiska wszystkich mieszkańców.

Dodatkowo przypadek że w jednej tajnej grupie małej ściśle określonej ktoś wstawi i potem inni prześlą te zdjęcie innym grupom tajnym i się to rozejdzie na cały świat też jest nie do wygrania bo w każdej grupie jest mała liczba określona osób więc pomimo że zdjęcie poszło na cały świat i mogło komuś zaszkodzić to nikt nie będzie skazany bo prawo nie zostało złamane.

Do tego co w przypadku dwóch pozostałych możliwości czyli:
większy, ściśle określony kręg osób oraz niewielka bliżej nieokreślona liczba osób.

Bo np tajna grupa na jakimś zamkniętym forum gdzie jest ponad milion osób konkretnie wpisujących się z imienia i nazwiska raczej nie będzie niewielką ściśle określoną grupą ;)

No głupio to prawo skonstruowali moim zdaniem. Ale...co ja tam wiem ;)
 
Arielis napisał:
... No głupio to prawo skonstruowali moim zdaniem. Ale...co ja tam wiem ;)
Dlatego mam propozycję nie do odrzucenia. Za min zacznie prezentować swoje kolejne przemyślenia, dużo poczytaj, uzupełnij podstawową wiedze. Nie trolluj.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra