No to jeżeli Sąd Najwyższy tak "precyzyjnie" określa prawo to się już nie dziwie że przestępcy się nie muszą bać żyć w tym kraju a praworządni obywatele mogą się obawiać o swoje prawa i muszą warzyć każde słowo.
Bo ten wyrok jest dla mnie absurdalny dlatego, że nie precyzuje tak naprawdę, kiedy zaczyna się niewielka liczba osób przemieniać w większą grupę. Więc prawnicy mają baaaaardzo szerokie pole do interpretacji.
Jak sklepy pokazują zdjęcia złodziei z monitoringu i policja im każe zdjąć bo będzie mandat za rozpowszechnianie to można przecież bronić się że zdjęcia są pokazywane określonej liczbie osób czyli wszystkim w danym mieście. I może nawet podać imiona i nazwiska wszystkich mieszkańców.
Dodatkowo przypadek że w jednej tajnej grupie małej ściśle określonej ktoś wstawi i potem inni prześlą te zdjęcie innym grupom tajnym i się to rozejdzie na cały świat też jest nie do wygrania bo w każdej grupie jest mała liczba określona osób więc pomimo że zdjęcie poszło na cały świat i mogło komuś zaszkodzić to nikt nie będzie skazany bo prawo nie zostało złamane.
Do tego co w przypadku dwóch pozostałych możliwości czyli:
większy, ściśle określony kręg osób oraz niewielka bliżej nieokreślona liczba osób.
Bo np tajna grupa na jakimś zamkniętym forum gdzie jest ponad milion osób konkretnie wpisujących się z imienia i nazwiska raczej nie będzie
niewielką ściśle określoną grupą
No głupio to prawo skonstruowali moim zdaniem. Ale...co ja tam wiem
