marian.pazdzioch
Zbanowany
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 6 668
Kolega ma rację ale jednocześnie po prostu wybiórczo odwraca kota ogonem.Ja Malinowski napisał:Wcale nie twierdzę, że nie masz słuszności w ocenie tej i podobnych firm. Natomiast mylisz się, co do tego, że reprezentują one rynek windykacji. Nie, to są odpady. Jednak tylko o nich się mówi (właśnie z powodu nieuczciwych działań) i przez to masz (macie z kolegami) zafałszowany obraz rzeczywistości.
Tak - ilościowo jak chodzi o ilość firm, to "nasi przyjaciele" są odpadami. Bo jest ich góra kilkudziesięciu. No może minimalnie ponad setka. Mówię o NSFIZ. Reszta firm - od większych po jednoosobowe, to kilka czy nawet kilkanaście tysięcy. Ale - licząc po ilości spraw i ich wartości, statystyka się diametralnie odwraca. To "nasi przyjaciele" dominują na rynku i nic dziwnego że opinia jest taka jak jest. Statystyki takie same.
Nawet jakby go było stać, to i tak nie kupi. Bo bank mu nie sprzeda. Takie przepisy prawno-podatkoweSyphar napisał:Analizowałem to kiedyś rozmawiając z prywatnym windykatorem (jednoosobowa działalność) i on faktycznie działa etycznie, zgodnie z prawem i diablo skutecznie, ale na zakup pakietu od banku by go w życiu nie było stać. Więc to wynika z kapitału.
Mają prawo nie umieć. Ich strata, bowiem jeśli nie chcą biegać po sądach - znaczy nie chcą pieniędzy. Ich decyzja, a nie kara przepadku mienia. Nieznajomość prawa szkodzi. Poza tym prosta rzecz - nie znam się na prawie, to idę do prawnika. Nie udaję człowieka renesansu, co to ma wszystko w jednym palcu. Na pomysł zlecenia prawnikowi sprawy chyba nie tak trudno wpaść? No chyba że jak taki złamie sobie nogę, to i sam ją sobie nastawi i zagipsujeJa Malinowski napisał:Oni nie mają prawa nie umieć dochodzić roszczeń przed sądem? Nie mogą być tacy jak większość prostych ludzi ("ja nie będę biegał po sądach"). A Ty za to: przepadek mienia. I nagroda: nie chciałeś dobrowolnie oddać, to teraz jest to twoje. Brawo Jasiu!
Możesz sobie kupić garaż na umowę notarialną, ale jak na taką umowę ten sam garaż kupi jeszcze kilka osób - to jak myślisz, twoje prawo własności będzie wynikało z tejże umowy? To prawo twojej własności będzie istniało tylko wówczas, jeśli będziesz pierwszy który zgłosi wpis do KWJa Malinowski napisał:Nie rozumiesz. Jak kupisz garaż, to Twoje prawo własności będzie wynikało z umowy notarialnej (zastrzeżona forma przy nieruchomościach) a nie z wpisu do KW (który to wpis, fakt własności jedynie potwierdza)
Zgadzam się z kolegą. Roszczenia nie istniejeJa Malinowski napisał:Zwłaszcza jaka jest różnica pomiędzy przedawnieniem w sądzie (tylko tam istotne) a poza sądem.
Ja tylko Ci powtórzę. Dług oddalony wyrokiem sądu, to nie jest dług przedawniony, tylko to jest dług oddalony wyrokiem sądu.
Kolega aż promieniuje naiwnością... Przecież ewidentnie widac, że "reforma sądownictwa" jest robiona wyłącznie po to, aby przyklepać "odpowiedni wynik" wyborów oraz by dwóch panów załatwiło swoje prywatne porachunki. Jest też skarga nadzwyczajna - aby "naprawić krzywdy skrzywdzonym przez sąd". Chyba się kolega domyśla z jaką opcją polityczną będą związani ci "skrzywdzeni"? Jeśli to wejdzie w życie, to ja już teraz szczerze współczuję tym, którzy zasłużenie wygrali procesy z przeciwnikami, mającymi obecnie jakieś wtyki w obozie tejże dobrej zmiany...Ja Malinowski napisał:Gorzej z instytucjami (przewlekłość sądów, indolencja prokuratury itp.). Cóż, trzeba z nadzieją oczekiwać efektów dobrej zmiany. Jak to zawiedzie, to już mogiła.
A co do indolencji prokuratury czy przewlekłości i nadziei kolegi - proszę popatrzeć ile czasu trwało wyjaśnianie sprawy pękniętej gumy w prezydenckiej beemce, ile trwają próby ukręcenia łba (bo chłopaka już się na całe szczęście wrobić nie da) sprawie wypadku premier. Przypomnę tylko nieśmiało, kto zarządza prokuraturą...
Art. 120 k.c. w zw. z przepisami podatkowymiAlladyn_A napisał:Piszę o sytuacji w której np. Polsat drukuje sobie po 3 latach fakturę i twierdzi, że klient jest im coś winny.
Ostatnia edycja: