firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Spinn napisał:
Zresztą piszesz o inne szkole więc to nie ta sama sprawa i nie te same wałki jakie robią na nas.

ach tak? Nie masz już argumentów przeciwko mnie więc teraz to sprawa szkoły? Nie sądzę. Ale skoro tak to kasuję załącznik i piszcie sobie tutaj tylko byli studenci WSTE; nie wtrącam się.
 
a jest różnica pomiędzy podpisaniem ze szkołą umowy a nie?? czy to jest bardziej wiążące dla sądu że każą płacić??
 
poprostu jesli masz zamiar mieszac to nie rob tego bo jest tu duzo niezadowolonych osob. podklej to co dostalas zeby ludzie wiedzieli czego sie spodziewac tylko tak zeby bylo co kolwiek widac, prosze.
 
lucas29 napisał:
poprostu jesli masz zamiar mieszac to nie rob tego bo jest tu duzo niezadowolonych osob. podklej to co dostalas zeby ludzie wiedzieli czego sie spodziewac tylko tak zeby bylo co kolwiek widac, prosze.

a czego nie widziałeś w poprzednim załączniku? kwoty? imienia i nazwiska referendarza? to nie jest istotne...
i nie mieszam, również należę do grona niezadowolonych-tylko niestety nie tej szkoły...
 
no niestety ale nie zdazylem nic zobaczyc bo chyba cos Ci sie skasowalo.
 
lucas29 napisał:
no niestety ale nie zdazylem nic zobaczyc bo chyba cos Ci sie skasowalo.

tak jak napisałam-załącznik usunęłam bo jak to inny użytkownik zauważył-moja sprawa dotyczy innej szkoły (nie wiem co to ma do rzeczy skoro chodzi o tą samą firmę windykacyjną). Ale narzucać się nie będę i "zaśmiecać" wątku też nie. Jak chcesz to podaj mi swój mail na PW to prześlę Tobie ten załącznik, który wklejałam.
Poza tym nie życzę sobie obrażania mnie bezpodstawnie.
 
Fajnie mnie objechaliście na tym forum miło że pomagacie innym i mi również, ale niestety muszę was zmartwić bo nie pracuje na Tytoniowej. Jak troche pomyślicie to na pewno dojdziecie do tego że jak sprawa odbedzie sie w sądzie i to bez waszego udziału i nic o tym nie bedziecie wiedzieć to nie bedziecie mieli szans na żadne odwołanie tak jak ja, to sąd wydaje zawiadomienie o wszczęciu egzekucji i idzie to do komornika sądowego a on już bez żadnego problemu odnajduje twoje konto bankowe lub inną rzecz którą może zając i tak jak w moim przypadku wydaję decyzję o zajęciu rachunku bankowego. Wiem to nie dla tego że pracuję tak jak sądzicie na Tytoniowej ale dla tego że byłem dzisiaj u komornika sądowego ul. Mińska 62 Pan Marek Bidziński. Myślałem że na tym forum ktoś mi coś podpowie co mam dalej zrobić ale jesteście tak mili i pomocni że chyba nic innego nie pozostaje jak tylko zapłacić. Życzę tym ludziom co się tutaj tak produkują żyby inni też im tak pomagali jak już bedą mieli zablokowane konta i nie bedą mieli środków do życia
 
zalek25 napisał:
Fajnie mnie objechaliście na tym forum miło że pomagacie innym i mi również, ale niestety muszę was zmartwić bo nie pracuje na Tytoniowej. Jak troche pomyślicie to na pewno dojdziecie do tego że jak sprawa odbedzie sie w sądzie i to bez waszego udziału i nic o tym nie bedziecie wiedzieć to nie bedziecie mieli szans na żadne odwołanie tak jak ja, to sąd wydaje zawiadomienie o wszczęciu egzekucji i idzie to do komornika sądowego a on już bez żadnego problemu odnajduje twoje konto bankowe lub inną rzecz którą może zając i tak jak w moim przypadku wydaję decyzję o zajęciu rachunku bankowego. Wiem to nie dla tego że pracuję tak jak sądzicie na Tytoniowej ale dla tego że byłem dzisiaj u komornika sądowego ul. Mińska 62 Pan Marek Bidziński. Myślałem że na tym forum ktoś mi coś podpowie co mam dalej zrobić ale jesteście tak mili i pomocni że chyba nic innego nie pozostaje jak tylko zapłacić. Życzę tym ludziom co się tutaj tak produkują żyby inni też im tak pomagali jak już bedą mieli zablokowane konta i nie bedą mieli środków do życia

I tu się mylisz, wraz z nakazem sądu masz 14 dni na odwołanie się na piśmie urzędowym - dopiero po tym czasie wyrok się uprawomocnia. Nakaz przychodzi listem poleconym za potwierdzeniem odbioru - właśnie po to byś miał szansę się odwołać. W przypadku sprzeciwu sąd albo pozew oddala w całości/nie oddala albo w razie wątpliwości sprawę kieruje do sądu właściwego Twojego miejsca zamieszkania. Nie siej zamętu strasząc ludzi, że nie mają szans na odwołanie. Dopiero jak wyrok sie uprawomocnia i trafia do komornika masz przechlapane... ale nawet wtedy masz szanse złożyć wniosek o przywrócenie terminu jeśli udowodnisz, że nie miałeś szansy się odwołać.
Swoją drogą na prawdę polecam udać się do prawnika po poradę, nie jest to duży koszt a poprawi się humor i będzie się wiedziało na przyszłość jak postępować w razie "przykrych" niespodzianek.
 
Ostatnia edycja:
dziwnie to wyglada dla mnie ze tylko cale 2 osoby maja cos z sadu a gdzie cala reszta, przeciez to by sie posypalo a tu nic. to co oni sobie w lotki graja i narzie wylosowali 2 osoby. dla mnie to co Revan81 pisze ma sens i jest pomocne a nie dostalem albo lepiej zaplacic.
za co??????
 
Revan81 nie sieję zametu masz rację pod warunkiem że mieszkasz i odbierasz korespondencję i te polecone ja niestety mam tego pecha że nie mieszkam i nie odbieram korespondecji i o niczym nie wiedziałem doputy dopuki nie miałem zablokowanego konta. Nie wiem jak jest z resztą bo zacząłem sie interesować tym jak już było po fakcie i znalazłem to forum i myśłałem że kroś mi coś podpowie co mam robić dalej czy płacić czy nie!!!!! Gdzie z tym dalej iść i co robić ale od razu co nie któży naskoczyli na mnie i zaczeli wyzywać od idiotów. Jest ktoś kto może mi powiedzieć co mam dalej robić??????? Może macie jakiegoś dobrego adwokata do zapłaty mam prawie 2200zł idą świeta a ja nawet zakupów mogę zrobić!!!!!
 
Zalek a podeślij dokumenty z sadu na jakiej postawie Twoje konto zostało zablokowane ? :)
 
nic nie dotałem bo tak jak mówiłem mieszkam w innym miejscu niż jestem zameldowany i żadnej korespondencji nie odbieram.
 
zalek25 napisał:
nic nie dotałem bo tak jak mówiłem mieszkam w innym miejscu niż jestem zameldowany i żadnej korespondencji nie odbieram.

Hmm ciekawe..

zalek25 napisał:
Witam. Podobnie jak Wy mam probłem z firmą KGPN. Dotawałem od nich pisma i telefony chodzi oczywicie o dług ze szkoły. Z listy stódentów zostałem zkreślony 20.05.2008r. i po jakimś czasie zaczeło się strasenie. Olewałem to i tymi dokumentami paliłem w piecu. Jakiś czas temu dostałem pismo z sądu że wpłynął do nich pozew od firmy KGPN. W dniu dzisiejszym wchodząc na swoje konto internetowe bankowe okazało się że komornik zablokował mi konto i chodzi o spłatę długu około 2097 zł z tytułu zobowiązania dla firmy KGPN!!!!!! Jestem w wielkisz szoku i nie wiem co mam robć????? Czy już na prawdę nie mam żadnych szans i muszę im zapłacić????? Czy ktoś wie co mam z tym dalej zrobić........

Zalek - masz IQ niższe od mojego rozmiaru buta.....
 
Ostatnia edycja:
zalek25 napisał:
Revan81 nie sieję zametu masz rację pod warunkiem że mieszkasz i odbierasz korespondencję i te polecone ja niestety mam tego pecha że nie mieszkam i nie odbieram korespondecji i o niczym nie wiedziałem doputy dopuki nie miałem zablokowanego konta. Nie wiem jak jest z resztą bo zacząłem sie interesować tym jak już było po fakcie i znalazłem to forum i myśłałem że kroś mi coś podpowie co mam robić dalej czy płacić czy nie!!!!! Gdzie z tym dalej iść i co robić ale od razu co nie któży naskoczyli na mnie i zaczeli wyzywać od idiotów. Jest ktoś kto może mi powiedzieć co mam dalej robić??????? Może macie jakiegoś dobrego adwokata do zapłaty mam prawie 2200zł idą świeta a ja nawet zakupów mogę zrobić!!!!!
co miałeś z ortografii? ja rozumiem można pisać w nerwach jak Ty :cool: bo to kasa i święta ale chyba autokorektę masz?
:-D jesteś trolem etatowym? uwierz mi dawno się tak nie ubrechałem jeszcze motyw z IQ buta "Stenoga" jak to mówi młodzież - max
a teraz po tfojemu. Nie wiem czy wies ale osoby kture piszom wiencej niż 3 wykszykniki itp. mają problemy z osobowością i som bardziej podatne na choroby psychicne :(

Chyba was tam siedzi więcej na tym koncie bo gubicie się w zeznaniach i nie czytacie co piszecie, po sobie.

p.s. Do zainteresowanych tematem. Wszystko mniej więcej jest wyjaśnione do 70 strony dalej wkradł się nam troll (patrz. zalek25) i próbuje rozkręcić temat. Pamiętajcie nie karmcie trolla tylko na to czeka :)
 
Kolego Febo, właśnie to robisz komentując wpisy tego typa :)

co do meritum czekamy na ruch ze strony KGPN :) u mnie jak na razie cisza no sms no spam w skrzynce na listy - przerwa świąteczna.


wesołych świąt Panie i Panowie :D
 
Wczoraj dostałam kolejny zwykły list z KGPN, niestety jeszcze nie miałam okazji go przeczytać. Pewnie życzenia na święta :D:D
 
U mnie też na razie ta sama historia, kilka telefonów, kilka listów, kilka esemesów i tak w kółko...
 
Też się zdziwiłem że jakaś cisza jest od nich zero listów i telefonów.
Już sądziłem że wystraszyli się nagrywania rozmów z nimi. Ostatnie dwa razy jak dzwonił ktoś od nich i się przedstawiał to od razu mówiłem że rozmowa będzie nagrywana i nie wiem czemu od razu ktoś odkładał słuchawkę.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra