firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
a czy ktoś wie co z tym wpisem na liste dluznikow niewyplacalnych?
czy jesli sad umozy postepowanie to tez wpisza?
 
ja czekam na pismo za potwierdzeniem odbioru z sądu i wtedy będę pisać sprzeciw. Mecenas, u której byłam powiedziała, że można napisać też do tej firmy sprzeciw na tym nawet etapie, ale to tylko może podnieść niepotrzebną, niemiłą dyskusję i po co się denerwować. Trzeba poczekać aż przyjdzie za potwierdzeniem odbioru i wtedy w terminie właściwym napisać sprzeciw.
 
... sprzeciw napisać do sądu oczywiście.
 
Witam!
Widzę, że nie jestem odosobniony. Również dostałem w piątek pisno od KGPN, że mam zapłacić 1100 zł + 900 odsetek. Z tym iż ja za wszystkie 7 semestrów zapłaciłem. Co prawda nie oddałem pracy dyplomowej czyli jakbym nie zaliczył 7 semestru. W 2004 roku się zapisałem i też z tego co pamiętam nie było żadnej umowy tylko jakiś kwestionariusz osobowy.
 
Ja z mężem uczęszczaliśmy do tej szkoły w latach 2003/2004 i również dostaliśmy pisma w piątek że mamy do zapłaty po 2600 z odsetkami,dostałam to pismo na stary adres na nazwisko panieńskie.
 
Będę się kontaktowała z kimś kto się na tym zna ,więc jak będę coś wiedziała to dam znać.
 
Witam.
Dołączę do tematu. W 2006 roku zapisałem się na studia. Z tego co pamiętam nie podpisałem żadnej umowy, tylko wpłaciłem czesne, przeprowadzono test z informatyki i języka ang. Wydaje mi się że nie odbierałem ani legitymacji ani indeksu. W styczniu 2007 opłaciłem ostatnią miesięczną ratę za studia, po czym udałem się do dziekanatu celem zgłoszenia rezygnacji ze studiów. Pamiętam że pisałem jakieś podanie czy coś w tym stulu i o sprawie zapomniałem. Dokumentów nie odebrałem do dnia dzisiejszego, ponieważ nie miałem zbytnio możliwości. Pamiętam, że kiedyś kontaktowałem się z uczelnią drogą mailową z prośbą o wysłanie dokumentów pocztą. Niby odpisano, że zostały wysłane, ale nigdy nie dotarły. Po około rocznej zwłoce odezwałem się powtórnie, lecz usłyszałem że oni nigdy dokumentów nie wysyłają. Niestety ale straciłem korespondencję wraz z uszkodzeniem komputera.
Odnośnie wezwania, otrzymałem je w piątek. Rozmawiałem w sobotę z KGPN, gdzie polecono mi kontakt z rektoratem szkoły. W rozmowie zaznaczałem, że wszelkie formalności były ostatecznie załatwione, więc mam nadzieję że telefonem sobie nie zaszkodziłem. Dzisiaj byłem na Hafciarskiej i zastałem sporą kolejkę, więc sobie darowałem. Ostatecznie napisałem maila do KGPN z informacją, że jestem świadomy przepisów KC itd. Zobaczymy co mi przywalą w odpowiedzi.
Pozdrawiam wszystkich i życzę cierpliwości:-)
 
Witam. W 2005r. staralem sie o przyjecie do WSTE w Warszawie. Zaplacilem jedynie wpisowe. Do szkoly nie uczeszczalem, bo dostalem sie na wymarzona uczelnie. Wczesniej szkola nie informowala mnie o jakichkolwiek zaleglosciach w oplatach i nie wysylala wezwan do zaplaty. Pozniej otrzymalem list ze szkoly, ze zostalem usuniety z listy studentow. I tyle... Po 6 latach odezwala sie firma windykacyjna z terminem zaplaty w ciagu 3 dni prawie 3000zl;] Jest to jak narazie jedynie pismo z tej firmy. Nie przypominam sobie, abym podpisywal jakakolwiek umowe ze szkola. Skladane przez mnie dokumenty nie zostaly odeslane. Probuje dodzwonic sie do szkoly od 2 dni - nieskutecznie nikt nie odbiera telefonu. Podobno szkole okupuje masa ludzi, ktorzy maja podobny jak my problem. Uczelnia zamiescila na swojej stronie glownej informacje dla osob windykowanych tj. kto windykuje i na jakie konto nalezy wplacac pieniazki:] Czy probowaliscie odzyskac swoje dokumenty z wspomnianej szkoly? Pozdrawiam.
 
Jeżeli próbujecie dodzwonić się do dziekanatu to nic z tego. Dzisiaj byłem tam osobiście i okazało się że mają remont, a pracownik jest na urlopie. Byłem rónież w rektoracie. Nie wiem jak z telefonami, ale trochę osób w kolejce stało.
Mam jeszcze pytanie związane z informacją zawartą w wezwaniu, odnośnie "podjęcia czynności w celu umieszczenia dłużnika w Rejestrze Dłużników Niewypłacalnych...". Czy mają taką możliwość? Czy mogą zrobić cokolwiek w tej kwestii bez decyzji sądu? Jak szybko mogą to zrobić? Może ktoś się orientuje? Pewnie by mi tym narozrabiali.....
PZDR
 
Ostatnia edycja:
Może warto zainteresować tą sprawą media ? :)
 
Mój mąż też dostał takie pismo, tylko że z tego co pamiętamy sam rezygnował ze szkoły po 6 semestrze, bo stwierdził że jej nie skończy. Nie ma indeksu ani legitymacji ani żadnych dokumentów związanych z tą sprawą, jedynie co ma to świadectwo i odpis co jest dla nas śladem że jednak odebrał dokumenty. Po 4 czy 5 latach trudno sobie to wszystko przypomnieć więc najlepiej by było odzyskać ze szkoły jakiś papier że się samemu wypisało, uregulowało opłaty itp. Czy jest to możliwe żeby wydali coś co świadczy o rezygnacji ze szkoły?
 
Witam serdecznie

Zapraszam do dyskusji na temat postepowania firmy windykacyjnej na fb:
Strona anty.wste
 
Spinn napisał:
Może warto zainteresować tą sprawą media ? :)

Zastanawiam się nad Elą Jaworowicz czy sprawą dla reportera jak i chyba napisze do agory-Metro
 
Sebi83 napisał:
Zastanawiam się nad Elą Jaworowicz czy sprawą dla reportera jak i chyba napisze do agory-Metro

Oczywiście chodziło mi o expres reporterów
 
mam pytanie odnośnie odnowienia przedawnienia poprzez kontakt z firma windykacyjną? dzwoniłem do nich z zapytaniem skąd to zadłużenie i w ogóle o co chodzi, mój rozmówca poinformował mnie abym zgłosił się do uczelni po wszelkie info i,że termin rzekomo spłaty przesuwa o tydzień. czy ktoś może wie coś na ten temat.proszę o pilną odpowiedź.pozdrawiam.
 
Witam, zasięgnąłem opinii prawnika.

Zgodnie z art 751 p 2 kodeksu cywilnego roszczenia uczelni przedawniaja sie po 2 latach.
Jeśli w ciągu 2letniego okresu przedawnienie nie zostało przerwane przez uznanie długu/wyrok sądu/mediacje to teraz mogą nam naskoczyć.

Pod żadnym pozorem nie należy płacić!
Szukają jeleni licząc ze ludzie sie przestrasza i zapłacą.

W najgorszym wypadku (o ile w ogóle dojdzie do sprawy sądowej) sąd może zasądzić zapłacenie długu w postępowaniu upominawczym, a wtedy w ciągu 14 dni należy podnieść zarzut przedawnienia z art 117 p 2 k.c. Sąd wówczas odrzuca powództwo w całości i zasądza koszty sądowe.

@ irab - nie, przez kontakt z firma windykacyjna nie przerwiesz przedawnienia roszczenia, które już się przedawniło, uczynić to może tylko wyrok sądowy od którego masz prawo się odwołać

pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Revan81 napisał:
Witam, zasięgnąłem opinii prawnika.

Zgodnie z art 751 p 2 kodeksu cywilnego roszczenia uczelni przedawniaja sie po 2 latach.
Jeśli w ciągu 2letniego okresu przedawnienie nie zostało przerwane przez uznanie długu/wyrok sądu/mediacje to teraz mogą nam naskoczyć.

Pod żadnym pozorem nie należy płacić!
Szukają jeleni licząc ze ludzie sie przestrasza i zapłacą.

W najgorszym wypadku (o ile w ogóle dojdzie do sprawy sądowej) sąd może zasądzić zapłacenie długu w postępowaniu upominawczym, a wtedy w ciągu 14 dni należy podnieść zarzut przedawnienia z art 117 p 2 k.c. Sąd wówczas odrzuca powództwo w całości i zasądza koszty sądowe.

@ irab - nie, przez kontakt z firma windykacyjna nie przerwiesz przedawnienia roszczenia, które już się przedawniło, uczynić to może tylko wyrok sądowy od którego masz prawo się odwołać

pozdrawiam.

Revan81, tak tylko w moim przypadku w październiku 2008 roku złożyłem pismo do rektora z prośba o skreślenie z listy słuchaczy i wydanie dokumentów.Owszem zostałem skreślony z lipcem 2008, a sprawa została przekazana do KGPN w październiku 2010. Czy są zachowane dwa lata do przedawnienia?????.... i czy złożenie pisma w uczelni z prośbą o wyjaśnienie sprawy ewentualne umorzenie kwoty zadłużenia lub ewentualne umorzenie odsetek i takie samo pismo złożyłem do wiadomości KGPN- czy to już można uznać jako mediacje i odnowienie okresu przedawnienia????
 
Dodzwonił się już może ktoś albo dostał osobiście do rektoratu? Jest ktoś jeszcze z rocznika 04/05 ze Słupska??
 
piter377 napisał:
Dodzwonił się już może ktoś albo dostał osobiście do rektoratu? Jest ktoś jeszcze z rocznika 04/05 ze Słupska??

:cool: ja byłem osobiście w rektoracie bo mam niedaleko do międzylesia na hafciarską
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra