firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
każdy dzień zwłoki ze spłatą powoduje wzrost ustawowych odsetek :), chyba, że są to kwoty z kosmosu - pisma ignorować i tyle, rozmawiać ze szkołą nie przyznawać się do długu i żądać wydania pisma o niezaleganiu.
 
Witam .
We wtorek dostałem pismo przedprocesowe od kgpn . To już 3 list który dostałem od tej firmy.
Byłem w rektoracie aby wyjaśnić zaistniałą sytuację . Niestety nie udało mi się tego rozstrzygnąć pozytywnie .Zacząłem studia w 2002 r. Po 4 semestrach uznałem że zrezygnuję z tej szkoły , niestety opłaciłem za pierwszy miesiąc 5 semestru. Z tego też powodu szkoła twierdzi że w jakimś sensie dałem zaliczkę na semestr 5 i muszę im uregulować do końca semestru, mimo że nawet nie uczęszczałem na zjazdy. Wynika z tego że jeśli ktoś przerwał naukę i nie rozpoczął kolejnego semestru może spać spokojnie . Powiedziano mi że mogę pisać pismo do rektora ale nie mam pewności jak rektor podejdzie do mojej sytuacji. Zresztą boję się że pismem tym przyznałbym się do długu.
Co jeszcze mogę zrobić ?
 
Uczelnia się myli - napisze to jeszcze raz: klauzura niedozwolona wg UOKIK'u "wpis 1261: student rezygnujący z własnej woli ze studiow w trakcie semestru zobowiązany jest do uiszczenia opłaty za cały semestr". Nie mają prawa wymagać od Ciebie w związku z tym pieniędzy za semestr na którym nie byłeś. Poza tym... rata czesnego nie jest żadnego rodzaju zaliczką. postrasz ich tą klauzurą i zgłoś sprawę rzecznikowi praw studenta. Poza tym roszczenia opłat za naukę przedawniają się po 2 latach (były paragrafy podane już na forum), więc po prostu próbują wyciągnąć od Ciebie pieniądze licząc, że nie znasz swoich praw. Ja swoją sprawę z nimi załatwiłem - postraszyłem ich prawnikiem i odpowiednimi paragrafami jednocześnie zaznaczając, że bardzo chętnie zobaczę się z nimi w sądzie... i bardzo szybko dostałem pismo z przeprosinami za "nieporozumienie" i że z niczym nie zalegam.
 
Ostatnia edycja:
Poza tym roszczenia opłat za naukę przedawniają się po 2 latach (były paragrafy podane już na forum), więc po prostu próbują wyciągnąć od Ciebie pieniądze licząc, że nie znasz swoich praw. Ja swoją sprawę z nimi załatwiłem - postraszyłem ich prawnikiem i odpowiednimi paragrafami jednocześnie zaznaczając, że bardzo chętnie zobaczę się z nimi w sądzie.

hej, jakimi paragrafami dokładnie ich straszyłeś ? tym UKOIK-iem i kc 751 ?

:) było by miło jakbyś doprecyzował dla wszystkich swoją drogę postępowania.
 
Hej, przede wszystkim należy bronić stanowiska że nic się nie jest winnym (bo nie jesteś)
1) w 2002 nie było żadnych umów zawieranych między WSTE a studentem - a jedynie formularz osobowy
2) Żądanie opłat za cały semestr mimo, że zrezygnowałeś na samym początku, jest niezgodne z prawem a tłumaczenie się "zaliczka" to totalna bzdura i na pewno takie coś w regulaminie tej śmiesznej szkółki nie istnieje a jeśli tak to UOKIK.
3) jeśli mimo wszystko będą się upierać przy swoim wtedy kc 751 p2 i 117 p2
4) wg mojego prawnika żeby do sprawy w sądzie w ogóle doszło to muszą mieć dowody, że coś im zalegasz a takowych wg mnie nie mają ale nawet jeśli przyjdzie nakaz z sądu -> patrz punkt 3
5) NIC IM NIE PŁACIĆ, żadnych ugód, rat itp bo to zwykli naciągacze
6) Mimo wszystko polecam kontakt z prawnikiem, który za niewielką opłata przyjrzy się sprawie i pomoże wystosować odpowiednie pismo.

BTW ze strony szkółki zniknęło info o windykacji... ciekawe czemu :cool:
... i pojawiło się info o uzyskaniu certyfikatu "wiarygodna szkoła" :lol:
 
Ostatnia edycja:
nie zrezygnuja jesli ich "system" bedzie wykazywal ze ktos im cos zalega, pomijajac osoby ktore zostaly automatycznie przerzucone na 7 semestr. wiec straszenie ich paragrafami nie pomoze. dopiero w sadzie mozna z nimi wygrac
 
Witam, z koleżankami mamy taki sam problem z KGPN. Jutro jedziemy do WSTE w Warszawie. Mamy dwa miejsca wolne.
Wyjazd jutro 23.00 trasa Słupsk - Warszawa.
Osoby które są zainteresowane wyjazdem proszę o kontakt ze mną 665-366-855.
 
Witam,

Mam ten sam problem z WSSE, a właściwie z KGPN. Studia zacząłem w 2001 roku. Po jednym semestrze zrezygnowałem z dalszej edukacji w tej uczelni i przestałem pojawiać się na zajęciach. Wczoraj został mi dostarczony list z KGPN- "Wezwanie do zapłaty". I tu zaczynają się schody. List został dostarczony na mój stary adres zameldowania, gdzie nie mieszkam już od 6 lat. List podrzucił mi znajomy, który przypadkiem przejeżdżał w okolicy (do niego właśnie dotarła przesyłka). Co mam robić dalej? - Czy zbagatelizować sprawę - przesyłka mogła równie dobrze do mnie nie dotrzeć... Tylko co dalej? Czy ewentualne pismo z sądu zostanie również wysłane na nieaktualny adres? Jak mogę się bronić jeśli nawet nie zostanę powiadomiony o skierowaniu sprawy do Sądu?
 
Przeczytaj wątek od początku jest tu wiele informacji.
 
heh u mnie też - były tylko 2 pisma w ciągu sierpnia. Jak mają coś robić niech zakładają sprawy i będzie z bańki; a tak człowiek tylko czeka
 
Ludzie mam podobny problem ale nie wiem co z robic bo mnie nie ma w Polsce co robic???
czy brat powinnien odbierac pisma polecone czy zostawic ta sprawe???????
 
Witam,
Zaczęłam studia od października 2010r. Po właściwie miesiącu stwierdziłam, że nie jest to kierunek dla mnie (psychologia) i dokładnie 15 grudnia wysłałam do szkoły rezygnację.
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie dopilnowałam tego tak jak powinnam - rezygnację wysłałam e-mailowo. Dodam, że były to pierwsze moje studia i nie wiedziałam jakie powinno być moje postępowanie. Dodatkowo, poproszono mnie o kontakt z Dziekanatem. Pani, z którą rozmawiałam również nie przekazała mi informacji o podaniu, a co więcej przyjęła moją rezygnację. Podczas rozmowy, jak i równiez umieściłam to w e-mailu, upewniałam się czy nie zostanę obciążona dodatkowymi kosztami. Myślałam, że wszystko jest załatwione.
Po jakimś czasie, mniej więcej w maju otrzymałam pismo z uczelni, że zostałam skreślona z listy studentów z powodów finansowych. Zdziwiło mnie to, bo przecież rezygnacja została przyjęta już w grudniu.
Niedawno byłam w Dziekanacie. Pani, która ze mną rozmawiała powiedziała, że mój e-mail powinien być wydrukowany i dołączony do mojej teczki jako rezygnacja. Pytała również czemu nie zostało to zrobione (????). Z Dziekanatu poszłam do kwestury, gdzie powiedziano mi,że nie mają obowiązku drukowania e-maili. Każdy mówi co innego. Nie wiem co powinnam zrobić.
Do tej pory się z tym męczę, dzwonią do mnie z KGPN praktycznie codziennie. To strasznie duża kwota, nie jestem w stanie jej zapłacić, zresztą uważam, że nie jest to słuszne...
Napisałam podanie do szkoły z prośbą o umożenie tych kosztów. Dostałam odpowiedź negatywną. Dodam też, że uczelnie miałam opłaconą do końca grudnia. Od listopada nie byłam na żadnych zajęciach.
Czy mam szanse wygrania tego? Co powinnam zrobić?
Proszę o jakąś pomoc :(
Pozdrawiam.
 
hej
ja mam podoby problem, napisze ze chyba wiekszy bo ja juz tego nie pamietam gdzie i kiedy studiowalam. NIe mam zadnych papierow, umowy nic.
Duzo ludzi ma ten sam problem ale nie widze tutaj zadnych konkretow, rozne sa opinie i tez nie wiem co do konca ma zrobic.
Dzisiaj napisalam e-maila do UOKIK. E-MAILA poniewaz nie ma mnie w kraju, zobaczymy co odpisz???
Tez zasiegnelam porady brata ktory jest prawnikiem ale nie w Polsce (i slabo juz mowi po polsku tzn.glubi slowka) no i narazie kazal sie nie martwic bo to nie byl list polecony ale jestem z nim w kontakcie i bedzie mi pisac co robic.

Jezeli chcesz wiedziec jaki u mnie bedzie postep w tej sprawie to pisz na mojego e-mail.
Chyba moge podac na forum, nie wiem zobaczymy.
Powodzenia
garbusek13@onet.eu
 
a wiec niektorzy twierdza ze powinnismy sie kontaktowac z UOKIK ja to zrobilam, napisalam e-maila i dostalam odpowiedz. Czesc tej odpowiedzi jest ponizej ( moze zbierzemy sie wszyscy razem i cos zdzialamy ) to jest paranoja co te szkoly i KGPN wyczyniaja.
Uprzejmie informujemy, iż Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji Konsumentów jest właściwy w sprawach ochrony konkurencji i konsumentów podejmowanej jedynie w interesie publicznym (art. 1 ustawy), a zatem nie podejmuje działań w sprawach indywidualnych, mających charakter cywilnoprawny, jak również nie prowadzi działalności w zakresie poradnictwa ani na rzecz konsumentów ani na rzecz przedsiębiorców.
Udzielaniem porad prawnych i pomocy prawnej konsumentom w sporach
z przedsiębiorcami zajmują się organizacje konsumenckie oraz powiatowi (miejscy) rzecznicy konsumentów wykonujący zadania samorządu powiatowego w zakresie ochrony konsumentów. Lista oraz dane teleadresowe organizacji konsumenckich i powiatowych rzeczników konsumentów znajdują się na stronie internetowej Urzędu (www.uokik.gov.pl)
 
a moze ktos wie jak napisac pismo do KGPN badz do uczelni o uzyskanie wszystkich dokumentow na podstawie ktorych twierdza ze sie im zalega pieniadze bo ja nie posiadam zadnych dokumentow.
p.s. KGPN ( piszac do nich zaprzeczylam ze jestem im cokolwiek winna) odeslalo mnie do szkoly po te dokumenty, oni nie posiadaja - tak napisali i co teraz czy mam napisac do uczelni aby uzyskac chociaz umowe. Jezeli tak to jak je napisac?
Prosze o podpowiedz
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra