firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
zalek25 napisał:
jaki straszak jak chcesz to ci dam swój numer telefonu to zadzwonisz do mnie. Mam zablokowane konto i zostałem bez środków do życia

Ty a tam u Was w KGPN na tej Tytoniowej to Wam płacą za siedzenie na forach i bredzenie ? Ja Ci podam mój numer telefonu i jak zadzwonisz to Ci powiem, że właśnie u mnie KGB siedzi bo ich KGPN nasłało....
 
hahaha zalek25 dobre dobre... ważne, że trzymasz poziom swojej firmy :)
 
ja właśnie dostałam nakaz zapłaty z sądu.... :( mam 14 dni na sprzeciw. Zna ktoś może prawnika w Wawie, który mógłby mi pomóc w tej kwestii? Stosunkowo niedrogiego ;) Byłabym wdzięczna.
 
A odzywają się do was w ogóle, bo ja miałem ostatniego smsa z 7.11 2011?
@Freelance to wrzuć gdzieś ten nakaz zapłaty jak możesz to zobaczę i inni jak to wygląda.
 
Dostał ktoś jeszcze pismo z sądu?
Ja nie mieszkam w miejscu zameldowania a ostatnie pismo dostałem z 2-3 miesiące temu. Zawsze mi znajomy listonosz przynosił do starej pracy i znajomy mi odbierał.
Widziałem na forum że ludzie dostawali później monity o długu.
Jeśli zmienili mi listonosza to pisma nie dotrą do mnie.
Jeżeli pismo z sądu to pojedynczy przypadek, to nie ma co się martwić.
Ale.jak bedzie się to powtarzać to lipa.
Bo jak mam się odwołać o przedawnienie jak nie będę wiedział czy coś przyszło
 
zalek25 napisał:
Witam. Podobnie jak Wy mam probłem z firmą KGPN. Dotawałem od nich pisma i telefony chodzi oczywicie o dług ze szkoły. Z listy stódentów zostałem zkreślony 20.05.2008r. i po jakimś czasie zaczeło się strasenie. Olewałem to i tymi dokumentami paliłem w piecu. Jakiś czas temu dostałem pismo z sądu że wpłynął do nich pozew od firmy KGPN. W dniu dzisiejszym wchodząc na swoje konto internetowe bankowe okazało się że komornik zablokował mi konto i chodzi o spłatę długu około 2097 zł z tytułu zobowiązania dla firmy KGPN!!!!!! Jestem w wielkisz szoku i nie wiem co mam robć????? Czy już na prawdę nie mam żadnych szans i muszę im zapłacić????? Czy ktoś wie co mam z tym dalej zrobić........

Oj tam oj tam - biedactwo. Lubie te teksty - to prawie jak rozmowa z handlarzem samochodów o przebiegu auta i jego bez wypadkowości.

Konto mi zajeli . . . a skąd niby wiedzieli że masz konto?
a co mi mogą zrobić jak pracuje na umowę o dzieło i nie mam bankowości elektronicznej?:cool:

Te teksty są tak czerstwe, że pies by tego nie łykną.
Hmm w sumie mają mój numer to mogą mi kase na koncie z telefonu zabrać :brawo:

Apropo pisemek to wysyłajcie kolorowe bo te czarno-białe odbite na xero pisma nawet nie wyglądają profesjonalnie, tylko jak oferta z taniego sklepu z odzieżą używaną :)

Co możesz robić? Po pierwsze popracuj nad gramatyką, używaj auto korekty w swoim programie do pisania, mniej znaków interpunkcyjnych i zajmij się wysyłaniem listów lepiej, bo święta tuSZ tuSZ. :winko:
 
freelance napisał:
ja właśnie dostałam nakaz zapłaty z sądu.... :( mam 14 dni na sprzeciw. Zna ktoś może prawnika w Wawie, który mógłby mi pomóc w tej kwestii? Stosunkowo niedrogiego ;) Byłabym wdzięczna.

Złóż sprzeciw podnosząc zarzut przedawnienia i po sprawie.
Btw o ile dobrze pamietam w 2001 roku nie było żadnych umów ze studentami tylko kwestionariusz osobowy - nie ma umowy nie ma zobowiązań. W sprzeciwie możesz wspomnieć o braku wystarczających dowodów.
pozdrawiam
 
Revan81 napisał:
Złóż sprzeciw podnosząc zarzut przedawnienia i po sprawie.
Btw o ile dobrze pamietam w 2001 roku nie było żadnych umów ze studentami tylko kwestionariusz osobowy - nie ma umowy nie ma zobowiązań. W sprzeciwie możesz wspomnieć o braku wystarczających dowodów.
pozdrawiam

naukę w szkole rozpoczęłam w 2000 roku i niestety umowę podpisałam....
w nakazie zapłaty, który otrzymałam z sądu jest napisane "jeżeli pozew wniesiono na urzędowym formularzu wniesienie sprzeciwu wymaga również zachowania tej formy" a nie bardzo wiem jak uzupełnić wszystkie rubryki i co do tego dołączyć.
Ja z sądu otrzymałam ten nakaz + wszystkie dokumenty (pozew, pełnomocnictwa, statut szkoły, rozliczenia, których brak, wezwanie do zapłaty przez KGPN, skreślenie z listy studentów, itp.)
 
Ciekawy jestem jak to wszystko wygląda?
Jak mogłabyś wkleić pozew to wklej.
No i jak wygląda ten statut? Może jest coś czym można się podeprzeć w odwołaniu.
 
statut jak statut, myślę że niewiele wniesie. Najważniejsze żeby roszczenie się przedawniło i tyle - jak chyba już wcześniej ktoś pisał - sąd z urzędu nie bierze pod uwagę przedawnienia; dopiero osoba która dostaje taki nakaz może podnieść taki zarzut; pewnie liczą że część osób zmieniła adresy/nie będzie wiedziała co z tym zrobić i tyle... jeżeli dostanę takie pismo może nawet wrzucę wzór odwołania jak mi prawnik napisze. Chyba, że ktoś z Was będzie miał to wcześniej.
 
Właśnie ja jestem w takiej sytuacji że mogę nie mieć czasu żeby się odwołać jeśli coś dostane bo mogę wcale nie wiedzieć że coś dostałem.
Ale wzór odwołania mimo wszystko by się przydał, jak nie mnie to na pewno ktoś inny skorzysta.
 
ahan napisał:
pewnie liczą że część osób zmieniła adresy/nie będzie wiedziała co z tym zrobić i tyle....
Dokładnie tak - wiele osób przez te lata zmieniło adresy zamieszkania i niestety wiele osób będzie musiało zapłacić bo nie zgłoszą sprzeciwu :/
 
Spinn napisał:
Dokładnie tak - wiele osób przez te lata zmieniło adresy zamieszkania i niestety wiele osób będzie musiało zapłacić bo nie zgłoszą sprzeciwu :/

Mylisz się, jest coś takiego jak przywrócenie terminu, poza tym osoba która Cię pozywa ma obowiązek podać Twój aktualny adres zamieszkania.
 
swietnie bo jesli ta zlodziejska szkola ma podac moj aktualny adres to ma problem bo jestem od 4 lat poza granicami polski :) sledze forum prawie codziennie i jak narazie to tylko trwonia kaske na sms'y i marnuja papier a teraz widze ze cale 2 pisma z sadu sie pojawily a powinna byc masowka ludzie by postowali jak chole....a.


pytanie do ludzi z KGPN piszacych na tym forum.
czy ktos u was ma mozg wymieszny z G??????
 
witam. ja chcę słów parę do tego zalka czy zelka25,który moim zdaniem pracuje za 8,50 za godzinę odbierając telefony w tym pozal sie boże kgpn-ie , ktory wie ,ze gdzieś dzwonilo,ale nie wie po co. zanim nastepnym razem przełożony każe napisać ci cos tak głupiego na tym forum,powiedz mu,ze juz nie chcesz byc idiotą i ,ze nie wykonasz polecenia. Aby komornik zająl ci cokolwiek ( dobra materialne,środki pienieżne,...) musi mieć w ręku prawomocny wyrok sądu z nakazem ściągalnosci,poza tym od ewentualnego wyroku do podjęcia działań komorniczych to tez długa droga,więc przestań sciemniać i nie rób z siebie błazna. Poza tym nikt nie wkleił tu zadnego pisma z sądu więc czarno na białym widać,ze te odosobnione głosy są z kgpn-u .... ŻENADA
 
zalek25 napisał:
jaki straszak jak chcesz to ci dam swój numer telefonu to zadzwonisz do mnie. Mam zablokowane konto i zostałem bez środków do życia

jesteś idiotą to zostałeś,
daj numer telefonu, z chęcią zadzwonie. chyba że, czekaj czekaj, czy to jeden z poniższych?:

608 741 088
608 796 987

przekaż swojemu pracodawcy, że bezprawnie przetwarza dane osobowe, a numer telefonu również taką jest, i wkrótce zgłosi się do was GIODO.
a tymczasem idz i popracuj w kasie supermarketu, przynajmniej zrobisz dobry uczynek.
 
czesiio napisał:
Ciekawy jestem jak to wszystko wygląda?
Jak mogłabyś wkleić pozew to wklej.
No i jak wygląda ten statut? Może jest coś czym można się podeprzeć w odwołaniu.

Jak już uporam się z tym wszystkim to wkleję pozew
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra