firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
witam wszystkich dzisiaj dostałam życzenia noworoczne od kgpn tak więc zaczeli spowrotem straszyć smsami
 
Dla Waszej wiadomości: wczoraj na mój adres zameldowania dostałam z sądu pismo zawiadamiające o sprawie sądowej. Nie wiem czy to normalna procedura po otrzymaniu mojego sprzeciwu czy jednak chcą się czegoś przyczepić....
 
Witam.
W 2008 roku rozpoczęłam studia w Kielcach na WSEIP. Opłaciłam wpisowe i 3 miesiące czesnego. NIe przystapiłam do żadnego egzaminu wiec nie zaliczyłam semestru. Przestałam chodzić z powodów finansowych. MOja wina bo nie złożyłam pisemnej rezygnacji. Skreślili mnie z listy studentów i myślałam, że wszystko ok, no ale w czerwcu 2011 odezwali sie z kolosalną kwotą 4 tys. Pisałam podania o umorzenie i miałam mieć do zapłaty 680 zł za semestr zimowy.Zapłaciłam to i odebrałam dokumenty ze Szkoły i myślałam ze sprawa jest załatwiona, ale okazuje sie inaczej. Firma kgpn wysyła mi pisma ze moje zadłuzenie zostało wykupione i sprawa trafi do sadu. Nie wiem co mam robic... czekac na sprawe w sadzie czy co?? Czy kgpn moze wygrac tą sprawę??
 
sprawa jest przedawniona więc nie ma się czego obawiać ignoruj kgpn i tyle :) jak sprawa trafi do sądu to podniesiesz kwestię przedawnienia.

nie kontaktuj się z tą firmą w żaden sposób, nie przyznawaj się do długu.

i to tyle
 
no ale przedawnienie od jakiej daty się liczy?? od skreślenia z listy studentów czy zawarcia umowy ze szkołą??
 
witam.dzis kolejna niskonakładowa koperta. Tym razem to juz czwarte,ostateczne pismo przedprocesowe....brak słow,tam chyba jeśli chodzi o strategie działania,zatrudnili osła,muła lub jeszcze cos innego. Jak można cztery razy ostatecznie kogos wzywac do zaplaty???? Kgpn to żenada. widać czarno na białym,ze juz nic nowego Nas nie spotka ze strony tej pseudo firmy. Kwota zadłuzenia znów mniejsza wiec tylko czekać,aż dobiją do zera i stwierdzą,ze "dług" już nie istnieje... Pozdrowienia dla wszystkich idiotów,ktorzy tam pracują..
 
lucas79 teraz dostaniesz polecony z najmniejszą kwotą a po jakichś 2 tyg. znowu zwykły z pismem przedprocesowym :) ja jestem teraz na tym poziomie
 
Witam Wszystkich serdecznie, jako że jestem nowy :)

Ja także otrzymuje korespondencję z KGPN (zwykłym listem), ostatnia z 2011,12,16.
Pozwolę sobie część zacytować:
"
WEZWANIE OSTATECZNE - PRZEDSĄDOWE

Niniejszym, w imieniu Wierzyciela - (szkoła), działając w oparciu o udzielone w dniu 2009-12-02 pełnomocnictwo, celem dochodzenia spłaty należnej Wierzycielowi wierzytelności, wzywamy do zapłaty kwoty zobowiązania wraz z wliczonymi odsetkami wg stanu na dzień 2011-12-16, w wysokości 4003,04 PLN."

Od czasu przekazania długu do teraz minęło 2 lata, czyli mnie przedawnienie dotyczy ?

Proszę o odpowiedz.

Pozdrawiam
 
Ja natomiast tak macne sobie post, bo dawno nie pisalem...

W jakim przypadku kwota dlugu, ta podstawowa, nie odsetki od niej... moze wzrosnac dwukrotnie? :-]

Przykladowo, wpierw jest sie winnym 220 PLN + prawie takie same odsetki, a potem po ilustam pismach, nagle jest sie dluznym 440 PLN + prawie takie same odsetki :D To jak to jest... odnalezli dodatkowy dlug, bo ja nie kum :P
 
To jest jawne naciąganie z kosmosu to biorą należało by im sprawę założyć żeby im się odechciało takie głupoty wysyłać bo to żadnego składu ani ładu nie ma.a wyrokiem dla tych naciągaczy to kamieniołomy. ..
 
Witam wszystkich.

Ja również dostaję wezwania do zapłaty od tej firmy (w tym już jedno przedprocesowe). Przed chwilą nawet wysłali mi smsa z prośbą kontaktu z nimi.

A moja sytuacja wygląda tak: studia zaczęłam w październiku 2008 na prywatnej uczelni, skończyłam 2 semestry, po czym musiałam wziąć dziekankę i tak miałam wrócić na drugi rok w październiku 2010, jednak wtedy z powodów finansowych zaniechałam dalszą naukę no i niestety nie powiadomiłam pisemnie uczelni. Dostałam list że zostałam wykreślona z listy, ale żadnych zawiadomień o nieuregulowanych płatnościach.

Dopiero teraz odzywa się do mnie ta firma. Proszę mi powiedzieć : czy mój dług jest przedawniony? Jak to liczyć? Od którego momentu? i czy muszę to zapłacić? czy czekać? bardzo proszę o odpowiedz i dziękuję.
 
Ostatnia edycja:
Hej

podzielę się z Wami najnowszymi informacjami. Otóż po tym, jak na początku roku, dostałam pismo z Sądu o rozprawie, do dnia dzisiejszego była cisza.
I otrzymałam kolejny list z Sądu z odpisem pisma od KGPN, w którym cofają pozew i wnoszą o umorzenie postępowania w sprawie a co więcej wnoszą do Sądu o zwrot 1/2 opłaty sądowej od pozwu-są żałośni....
Teraz ja muszę podjąć stanowisko w sprawie tj. czy wyrażam zgodę na cofnięcie pozwu :)

Tak więc moi drodzy nie obawiajcie się tych pisemek, bo jeśli sprawa jest przedawniona to mogą sobie naskoczyć ;)

pozdrawiam
 
freelance napisał:
Hej

podzielę się z Wami najnowszymi informacjami. Otóż po tym, jak na początku roku, dostałam pismo z Sądu o rozprawie, do dnia dzisiejszego była cisza.
I otrzymałam kolejny list z Sądu z odpisem pisma od KGPN, w którym cofają pozew i wnoszą o umorzenie postępowania w sprawie a co więcej wnoszą do Sądu o zwrot 1/2 opłaty sądowej od pozwu-są żałośni....
Teraz ja muszę podjąć stanowisko w sprawie tj. czy wyrażam zgodę na cofnięcie pozwu :)

Tak więc moi drodzy nie obawiajcie się tych pisemek, bo jeśli sprawa jest przedawniona to mogą sobie naskoczyć ;)

pozdrawiam



czyli to wyglądało tak - najpierw dostałaś sądowy nakaz zapłaty , następnie złożyłaś sprzeciw podnosząc zarzut przedawnienia i w końcu otrzymałaś kolejne pismo z sądu zawiadamiające o rozprawie .
Nie wiem czy dobrze to zrozumiałem - ta ostania rozprawa na której sąd miał rozpatrywać Twój sprzeciw odbyła się ? Czy może w międzyczasie KGPN wycofało swój pozew ? Albo może na tej rozprawie KGPN się wycofało i w związku z tym sąd już nie rozpatrywał Twojego odwołania ?
 
klasa robotnicza napisał:
czyli to wyglądało tak - najpierw dostałaś sądowy nakaz zapłaty , następnie złożyłaś sprzeciw podnosząc zarzut przedawnienia i w końcu otrzymałaś kolejne pismo z sądu zawiadamiające o rozprawie .
Nie wiem czy dobrze to zrozumiałem - ta ostania rozprawa na której sąd miał rozpatrywać Twój sprzeciw odbyła się ? Czy może w międzyczasie KGPN wycofało swój pozew ? Albo może na tej rozprawie KGPN się wycofało i w związku z tym sąd już nie rozpatrywał Twojego odwołania ?

rozprawa się nie odbyła-termin mam wyznaczony na 24 stycznia. Teraz tylko zastanawiam się co zrobić-zgodzić się na cofnięcie pozwu i zażądać zwrotu poniesionych kosztów czy poczekać na rozprawę-na której i tak nie będę mogła się stawić.
 
Ja jestem na etapie pism przedsądowych i przedprocesowych i przygotowywałem się na odwołanie od nakazu zapłaty i nie mam wiedzy na temat tego jakie jest najkorzystniejsze rozwiązanie w takiej sytuacji .
Wydaje mi się ,że najlepsza byłaby zgoda na cofnięcie pozwu przy jednoczesnym obciążeniu kosztami sądowymi KGPN , a nie pół na pół pomiędzy pozwem a pozwanym .

ale to jest tylko moja opinia...
 
olej to,głupoty ci piszą,mogą ci naskoczyć na kant kartofla,oglądałeś film "dług" ??
jak zaczniesz płacić,to się od nich nie opęcisz...
 
Cześć Wszystkim,

Tak od połowy grudnia również jestem nękany przez tą cudowną firmę. Mój niby dług wziął się z zaczętych studiów na uczelni PJWSTK z 2007.
Przyznam, że gdy dostałem pierwsze pismo 16 grudnia zeszłego roku z terminem płatności 3 dni na kwotę 2 tys zł z tytułu zaległego czesnego i 1 tys zł odsetek to z wrażenia prawie siadłem na krzesło.
Na szczęście dowiedziałem się między innymi z tego forum co to jest dokładnie za firma i trochę się uspokoiłem.
Umówiłem się z prawnikiem, zabrałem kopię kontraktu którą jeszcze miałem i pojechałem. Prawnik doszukał się w kontrakcie, że faktycznie mają prawo do tej kasy tym bardziej, że nie wypowiedziałem umowy od razu jak przestałem uczęszczać ale z drugiej strony roszczenia KGPN są przedawnione i powołując się na ten przepis wystosunkowaliśmy odpowiednie pismo.
Pismo jak by ich w ogóle nie obeszło. Dalej mniej więcej co 2 - 3 tygodnie dostaje kolejne listy od KGPN.
Ostatni jaki dostałem to własnie ten anonim ze znaczkiem Kocham Cię z prośbą o kontakt do jakiejś Wioletty - kuźwa co za klimaty :wow:
Ręce już mi opadają.....
Każdy tu pisze i się ogólnie z tego nalewa ale czy ktoś z Was zakończył w lepszy lub gorszy sposób przygodę z tą cudowną firma?
 
grzesiek.m.85 napisał:
Cześć Wszystkim,

Tak od połowy grudnia również jestem nękany przez tą cudowną firmę. Mój niby dług wziął się z zaczętych studiów na uczelni PJWSTK z 2007.
Przyznam, że gdy dostałem pierwsze pismo 16 grudnia zeszłego roku z terminem płatności 3 dni na kwotę 2 tys zł z tytułu zaległego czesnego i 1 tys zł odsetek to z wrażenia prawie siadłem na krzesło.
Na szczęście dowiedziałem się między innymi z tego forum co to jest dokładnie za firma i trochę się uspokoiłem.
Umówiłem się z prawnikiem, zabrałem kopię kontraktu którą jeszcze miałem i pojechałem. Prawnik doszukał się w kontrakcie, że faktycznie mają prawo do tej kasy tym bardziej, że nie wypowiedziałem umowy od razu jak przestałem uczęszczać ale z drugiej strony roszczenia KGPN są przedawnione i powołując się na ten przepis wystosunkowaliśmy odpowiednie pismo.
Pismo jak by ich w ogóle nie obeszło. Dalej mniej więcej co 2 - 3 tygodnie dostaje kolejne listy od KGPN.
Ostatni jaki dostałem to własnie ten anonim ze znaczkiem Kocham Cię z prośbą o kontakt do jakiejś Wioletty - kuźwa co za klimaty :wow:
Ręce już mi opadają.....
Każdy tu pisze i się ogólnie z tego nalewa ale czy ktoś z Was zakończył w lepszy lub gorszy sposób przygodę z tą cudowną firma?

ja już właśnie tydzień temu zakończyłam taką przygodę wyrokiem sądu brzmiącym-oddalenie powództwa :)
 
to jednak idą z tym do sądu?
po jakim czasie od pierwszego listu?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra