E
ewelinali
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 116
właśnie otrzymałam pismo z sądu, kgpn mnie podało za dług z swps-u z 2006 roku. niecałe 4 tysiące plus koszta sądowe. sąd wsadził do koperty kartkę z opisem, jak mam wnieść sprzeciw. chciałabym wierzyć, że mogę z niego skorzystać.
mój problem wygląda tak, że skontaktowałam się z firmą rok temu w celu poinformowania mnie, o co konkretnie chodzi. tłumaczyłam im, że nie dostałam żadnego pisma ze szkoły, zostałam skreślona za niezaliczenie egzaminów, itp. pamięta, że pan był bardzo niemiły i prawdopodobnie uznałam dług.
w kopercie z sądu otrzymałam kopię informacji wysłanej do mnie w 2007, że zostałam skreślona za brak płatności. jak boga kocham, nie pamiętam, aby coś takiego do mnie dotarło.
odszukałam numer telefonu, na który dzwoniłam rok temu, zadzwoniłam tam dzisiaj, odebrał jakiś pan. w każdym razie nie zostałam poinformowana, że rozmowy są nagrywane.
czy jest zatem sens wnosić sprzeciw z uwagi przedawnienie długu? co się stanie, jeśli okaże się, że sąd z uwagi choćby na ten telefon mojego sprzeciwu nie uzna?
czy nie jest tak, że dług przedawnił się w 2009 i tyle?
mój problem wygląda tak, że skontaktowałam się z firmą rok temu w celu poinformowania mnie, o co konkretnie chodzi. tłumaczyłam im, że nie dostałam żadnego pisma ze szkoły, zostałam skreślona za niezaliczenie egzaminów, itp. pamięta, że pan był bardzo niemiły i prawdopodobnie uznałam dług.
w kopercie z sądu otrzymałam kopię informacji wysłanej do mnie w 2007, że zostałam skreślona za brak płatności. jak boga kocham, nie pamiętam, aby coś takiego do mnie dotarło.
odszukałam numer telefonu, na który dzwoniłam rok temu, zadzwoniłam tam dzisiaj, odebrał jakiś pan. w każdym razie nie zostałam poinformowana, że rozmowy są nagrywane.
czy jest zatem sens wnosić sprzeciw z uwagi przedawnienie długu? co się stanie, jeśli okaże się, że sąd z uwagi choćby na ten telefon mojego sprzeciwu nie uzna?
czy nie jest tak, że dług przedawnił się w 2009 i tyle?