R
Racoholik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
to pierwszy mój post na tym forum.
Natomiast czytam je od jakiegoś czasu,
zwłaszcza ten wątek.
Nie ukrywam, że trochę pomógł mi w sprawie, którą
miałem.
W mojej sprawie w maju Sąd Okręgowy w Warszawie
(ul. Płocka 9) oddalił apelację KGPN. W I instancji
również przegrali. Sprawa dotyczyła studiowania
w roku akademickim 2004/2005, a więc jeszcze
pod rządami starej ustawy z 1990 r.
Generalnie Sądy I i II instancji potwierdziły, że
do umowy student-uczelnia ma zastosowanie
dwuletni termin przedawnienia, jako umowy o
świadczenie usług.
Z moich obserwacji tego wątku wynika, że
Sądy w Kielcach, Nowym Sączu i w Warszawie
stoją po stronie byłych studentów. Natomiast
Sądy (z tego co pamiętam) w Koszalinie i Słupsku
stoją po stronie firm windykacyjnych.
Ciekaw jestem jakie stanowisko
prezentują sądy w innych okręgach.
Poniżej przedstawiam uzasadnienie SO Warszawa
w sprawie, którą wygrałem. Może komuś się przyda.
Gwoli wyjaśnienia w mojej ocenie jedynym błędem
Sądu z poniższego uzasadnienia jest że odnośni
się do ustawy z 2005 r., gdy w stanie faktycznym
zastosowanie powinna znaleźć ustawa z 1990 r.
"W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji prawidłowo zastosował w niniejszej sprawie art. 751 pkt. 1 kc w zw. z art. 750 kc, przyjmując dwuletni termin przedawnienia roszczeń powoda. Podkreślił, iż ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (psw) nie zawiera szczegółowych przepisów regulujących kwestie przedawnienia roszczeń o zaległe opłaty z tytułu czesnego, zastosowanie powinny zatem znaleźć reguły kodeksowe, co z kolei sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy zastosowanie powinien znaleźć 10-letni termin przedawnienia, wynikający z art. 118 kc, czy też dwuletni wskazany w art. 751 pkt 2 kc.
Zgodnie z art. 750 kc do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem Sądu Okręgowego Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że w oparciu o przepisy mającej zastosowanie w niniejszej sprawie ustawy psw nie jest możliwa rekonstrukcja istotnych obowiązków stron, ustawa ta nie precyzuje bowiem essentialia negotii umowy o świadczenie usług edukacyjnych. Wprawdzie w art. 160 ust. 4 psw wprowadzono obowiązek zawierania pisemnej umowy między studentem a uczelnią, w której powinny być określone warunki odpłatności za studia lub usługi edukacyjne, ale w ustawie tej brak jest elementów konstruujących treść umowy o świadczenie usług edukacyjnych. Kwestii tych nie regulują także przepisy dotyczące regulaminu studiów. Art. 162 psw określa, jakie podstawowe wymogi powinien zawierać regulamin studiów oraz zawiera delegację ustawową, na podstawie której minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określi, w drodze rozporządzenia, warunki, jakim muszą odpowiadać postanowienia regulaminu studiów w uczelniach, nie określa natomiast warunków odpłatności za studia. Regulacji takich nie zawiera także wydane na podstawie art. 162 psw rozporządzenie. Wobec braku szczegółowych uregulowań, całkowicie uzasadnione jest odwołanie się w tym zakresie do przepisu art. 750 kc, a w szczególności art. 751 pkt 2 kc.
W odniesieniu zaś do zarzutu [postawionego przez KGPN w apelacji] naruszenia art. 751 pkt 2 kc zważyć należy, że Sąd Rejonowy w sposób właściwy zakwalifikował uczelnię państwową jako podmiot trudniący się zawodowo świadczeniem usług związanych z nauką. Wprawie art. 106 psw zastrzega, iż prowadzenie przez uczelnię – zarówno publiczną , jak i niepubliczną – działalności dydaktycznej, naukowej, badawczej, doświadczalnej, artystycznej, sportowej, rehabilitacyjnej lub diagnostycznej nie stanowi działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, ale w ocenie sądu odwoławczego oznacza to, iż do wymienionych rodzajów działalności uczelni nie mają zastosowania przepisy powyższej ustawy, nawet gdy działalność ta jest prowadzona odpłatnie oraz spełnia istotne przesłanki typowe dla działalności gospodarczej, a więc jest wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły (A. Szymańska, Komentarz do art. 106 psw, LEX). Przepis ten nie oznacza jednak, że uczelnie w zakresie wymienionej w przepisie działalności nie trudnią się zawodowo świadczeniem usług związanych z nauką, choć niewątpliwie usług takich nie można zakwalifikować jako działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Znamienne jest, iż ustawodawca nie ograniczył się do wskazania, iż działalność dydaktyczna uczelni nie stanowi działalności gospodarczej, ale zawęził powyższe – poprzez odwołanie się jedynie do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, nie można zatem powyższego wyłączenia traktować rozszerzająco, co sprawia, iż nie ma przeszkód, by uznać uczelnie za przedsiębiorców w rozumieniu innych przepisów prawa.
Sąd Okręgowy zważył również należy, że przepis art. 118 kc traktuje ogólnie o prowadzeniu działalności gospodarczej przy ustaleniu 3-letniego terminu przedawnienia nie odsyłając w zakresie definiowania pojęcia „działalności gospodarczej” do przepisów konkretnej ustawy. Dlatego też w okolicznościach sprawy bezsporne jest, że w przypadku nie zastosowania art. 751 kc stanowiącemu o dwuletnim terminie przedawnienia i tak doszłoby do przedawnienia roszczenia z uwagi na brzmienie art. 118 kc. Z powyższych względów także zarzut naruszenia art. 751 pkt 2 kc uznać należy za nieuzasadniony."
to pierwszy mój post na tym forum.
Natomiast czytam je od jakiegoś czasu,
zwłaszcza ten wątek.
Nie ukrywam, że trochę pomógł mi w sprawie, którą
miałem.
W mojej sprawie w maju Sąd Okręgowy w Warszawie
(ul. Płocka 9) oddalił apelację KGPN. W I instancji
również przegrali. Sprawa dotyczyła studiowania
w roku akademickim 2004/2005, a więc jeszcze
pod rządami starej ustawy z 1990 r.
Generalnie Sądy I i II instancji potwierdziły, że
do umowy student-uczelnia ma zastosowanie
dwuletni termin przedawnienia, jako umowy o
świadczenie usług.
Z moich obserwacji tego wątku wynika, że
Sądy w Kielcach, Nowym Sączu i w Warszawie
stoją po stronie byłych studentów. Natomiast
Sądy (z tego co pamiętam) w Koszalinie i Słupsku
stoją po stronie firm windykacyjnych.
Ciekaw jestem jakie stanowisko
prezentują sądy w innych okręgach.
Poniżej przedstawiam uzasadnienie SO Warszawa
w sprawie, którą wygrałem. Może komuś się przyda.
Gwoli wyjaśnienia w mojej ocenie jedynym błędem
Sądu z poniższego uzasadnienia jest że odnośni
się do ustawy z 2005 r., gdy w stanie faktycznym
zastosowanie powinna znaleźć ustawa z 1990 r.
"W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji prawidłowo zastosował w niniejszej sprawie art. 751 pkt. 1 kc w zw. z art. 750 kc, przyjmując dwuletni termin przedawnienia roszczeń powoda. Podkreślił, iż ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (psw) nie zawiera szczegółowych przepisów regulujących kwestie przedawnienia roszczeń o zaległe opłaty z tytułu czesnego, zastosowanie powinny zatem znaleźć reguły kodeksowe, co z kolei sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy zastosowanie powinien znaleźć 10-letni termin przedawnienia, wynikający z art. 118 kc, czy też dwuletni wskazany w art. 751 pkt 2 kc.
Zgodnie z art. 750 kc do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem Sądu Okręgowego Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że w oparciu o przepisy mającej zastosowanie w niniejszej sprawie ustawy psw nie jest możliwa rekonstrukcja istotnych obowiązków stron, ustawa ta nie precyzuje bowiem essentialia negotii umowy o świadczenie usług edukacyjnych. Wprawdzie w art. 160 ust. 4 psw wprowadzono obowiązek zawierania pisemnej umowy między studentem a uczelnią, w której powinny być określone warunki odpłatności za studia lub usługi edukacyjne, ale w ustawie tej brak jest elementów konstruujących treść umowy o świadczenie usług edukacyjnych. Kwestii tych nie regulują także przepisy dotyczące regulaminu studiów. Art. 162 psw określa, jakie podstawowe wymogi powinien zawierać regulamin studiów oraz zawiera delegację ustawową, na podstawie której minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określi, w drodze rozporządzenia, warunki, jakim muszą odpowiadać postanowienia regulaminu studiów w uczelniach, nie określa natomiast warunków odpłatności za studia. Regulacji takich nie zawiera także wydane na podstawie art. 162 psw rozporządzenie. Wobec braku szczegółowych uregulowań, całkowicie uzasadnione jest odwołanie się w tym zakresie do przepisu art. 750 kc, a w szczególności art. 751 pkt 2 kc.
W odniesieniu zaś do zarzutu [postawionego przez KGPN w apelacji] naruszenia art. 751 pkt 2 kc zważyć należy, że Sąd Rejonowy w sposób właściwy zakwalifikował uczelnię państwową jako podmiot trudniący się zawodowo świadczeniem usług związanych z nauką. Wprawie art. 106 psw zastrzega, iż prowadzenie przez uczelnię – zarówno publiczną , jak i niepubliczną – działalności dydaktycznej, naukowej, badawczej, doświadczalnej, artystycznej, sportowej, rehabilitacyjnej lub diagnostycznej nie stanowi działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, ale w ocenie sądu odwoławczego oznacza to, iż do wymienionych rodzajów działalności uczelni nie mają zastosowania przepisy powyższej ustawy, nawet gdy działalność ta jest prowadzona odpłatnie oraz spełnia istotne przesłanki typowe dla działalności gospodarczej, a więc jest wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły (A. Szymańska, Komentarz do art. 106 psw, LEX). Przepis ten nie oznacza jednak, że uczelnie w zakresie wymienionej w przepisie działalności nie trudnią się zawodowo świadczeniem usług związanych z nauką, choć niewątpliwie usług takich nie można zakwalifikować jako działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Znamienne jest, iż ustawodawca nie ograniczył się do wskazania, iż działalność dydaktyczna uczelni nie stanowi działalności gospodarczej, ale zawęził powyższe – poprzez odwołanie się jedynie do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, nie można zatem powyższego wyłączenia traktować rozszerzająco, co sprawia, iż nie ma przeszkód, by uznać uczelnie za przedsiębiorców w rozumieniu innych przepisów prawa.
Sąd Okręgowy zważył również należy, że przepis art. 118 kc traktuje ogólnie o prowadzeniu działalności gospodarczej przy ustaleniu 3-letniego terminu przedawnienia nie odsyłając w zakresie definiowania pojęcia „działalności gospodarczej” do przepisów konkretnej ustawy. Dlatego też w okolicznościach sprawy bezsporne jest, że w przypadku nie zastosowania art. 751 kc stanowiącemu o dwuletnim terminie przedawnienia i tak doszłoby do przedawnienia roszczenia z uwagi na brzmienie art. 118 kc. Z powyższych względów także zarzut naruszenia art. 751 pkt 2 kc uznać należy za nieuzasadniony."