Nie przypominam sobie abym kiedykolwiek w przeszłości dopuścił się zaległości płatniczej względem wierzyciela pierwotnego. Ponadto Powód również nie wykazał, iż wierzyciel pierwotny posiada jakąkolwiek wymagalną wierzytelność względem mojej osoby, nie wykazał również faktu przejścia przedmiotowej wierzytelności na firmę Powoda. Z dołączonej do pozwu umowy w żaden sposób nie wynika, przejęcie rzekomego długu przez firmę Powoda. Jak wielokrotnie wskazywał Sąd
Najwyższy umowa cesji wierzytelności musi wskazywać w sposób jednoznaczny osobę dłużnika, podstawę i wielkość długu. Tymczasem dołączona przez Powoda umowa nie zawiera tych elementów a nadto posiada liczne skreślenia. Jestem przekonany, iż gdyby Powód dostarczył umowę w pełnej treści to inne wnioski płynęłyby z jej postanowień. Ponadto wierzyciel pierwotny nie wywiązał się ze swej umowy wprowadził mnie w błąd, iż może prowadzić studia wyższe a nie mógł tego robic.
Obecnie nie łączą mnie żadne stosunki prawne z wierzycielem pierwotnym ani też z Powodem. Równocześnie nie przypominam sobie jakobym dopuścił się w przeszłości zaległości płatniczej wobec wierzyciela pierwotnego.
Zresztą nawet jeżeli, rozważając czysto teoretycznie, jakieś zaległości względem wierzyciela pierwotnego zaistniałyby w przeszłości, obecnie są już one przedawnione. Mając na uwadze nawet najdłuższy termin przedawnienia roszczeń związanych z działalnością gospodarczą, roszczenia objęte pozwem uległy przedawnieniu najpóźniej w roku 2008 (skoro rzekoma wierzytelność pochodzi z 2006 roku). (art. 750 K.c.). Zaznaczam w tym miejscu, iż umowę zawarłem w trakcie obowiązywania Ustawy o szkolnictwie wyższym według której postanowień szkoła prowadziła działalność gospodarczą. Należy podkreślić w sprawie nie zaistniały żadne przesłanki przerwania lub zawieszenia biegu terminu przedawnienia, a nawet jeżeli zaistniały – Powód ich nie powołał ani też nie wykazał, a wszelkie ewentualne wnioski dowodowe w tym zakresie byłyby obecnie spóźnione. Tymczasem Powód nabywając ewentualne wierzytelności objęte umowa cesji wstąpił w sytuację prawną poprzednika Pozwany zaznacza, iż zarzut przedawnienia jest zarzutem ewentualnym, podyktowanym zasadami ostrożności procesowej, i w żadnym przypadku nie powinien być traktowany jako uznanie istnienia roszczenia sformułowanego przez powoda.
Warto w tym miejscu dodać, że w sporządzanych w literaturze przykładowych wykazach stanów faktycznych zaliczanych do umów o świadczenie usług z art. 750 kc zawsze wymieniano umowy o nauczanie (zob. L. Ogiegło: System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, t. 7 Wyd. C.H. Beck INP PAN Warszawa 2004, str. 457-459 i powołana tam literatura). Ponieważ termin przedawnienia roszczeń dla umów wymienionych w art. 751 kc jest krótszy niż w art. 118 kc – dwa lata, to już z upływem tego wcześniejszego terminu roszczenie uległo przedawnieniu.
Nawet gdyby uznać, iż dla przedmiotowego roszczenia nie znajduje zastosowania art. 750 Kodeksu cywilnego to i tak uległo ono przedawnieniu najpóźniej w roku 2009 jako roszczenie okresowe oraz roszczenie związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Przedawnienie roszczenia z tej umowy znajduje uzasadnienie w przepisie art. 118 k.c., jednakże – wbrew wywodom Powoda – przy uwzględnieniu 3-letniego terminu przedawnienia, roszczenie bowiem dotyczy świadczenia okresowego polegającego na stałym świadczeniu przez czas trwania stosunku prawnego w określonych regularnych odstępach czasu pewnej ilości pieniędzy, które jednak nie składają się na z góry określoną co do wielkości całość. Nie można zgodzić się z powodem, że pozwany zobowiązany był do zapłaty konkretnej kwoty za cały tok studiów, jedynie podzielonej na raty. Zważyć bowiem należy, że żądaniem pozwu objęte są opłaty stanowiące czesne za pierwszy rok studiów, zgodnie zaś z zawartą przez strony umową wysokość opłaty czesnego ustalana jest uczelnie odrębnie za każdy rok akademicki.
Nadto w orzecznictwie sądowym ukształtował się niekwestionowany pogląd, iż odpłatne i systematyczne wykonywanie przez uczelnię niepaństwową zajęć dydaktycznych jest wykonywaniem przez osobę prawną we własnym imieniu zawodowo działalności usługowej w sposób zorganizowany i ciągły, jest wyraźnym uczestniczeniem w obrocie gospodarczym. Wobec tego działalność polegająca na świadczeniu przez uczelnię niepaństwową odpłatnych usług edukacyjnych spełnia wymogi uznania tej działalności za działalność gospodarczą (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2004 roku, w sprawie III SK 22/04, OSNP 2005/3/46). Powyższe wnioski znajdują swoje odzwierciedlenie również a aktualnym orzecznictwie.
Sąd Okręgowy w Zamościu I Wydział Cywilny Sygn. akt I Ca 344/13 Zgodnie z art. 106 ustawy z dnia 27 lipca 2005r. Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. z 2012r., poz. 572 ze zm.) stanowi obecnie, iż prowadzenie przez uczelnie działalności dydaktycznej, naukowej, badawczej, doświadczalnej, artystycznej, sportowej, rehabilitacyjnej lub diagnostycznej nie stanowi działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 2 lipca 2004r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2010r., Nr 220, poz. 1447, z późn. zm.). Nie można jednak tracić z pola widzenia okoliczności, iż roszczenia o zapłatę należności objętych pozwem powstały i stały się wymagalne przed wejściem w życie tego przepisu, tj. przed dniem 1 września 2005 roku, a więc na gruncie przepisów ustawy z dnia 12 września 1990r. o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 65, poz. 385, z późn. zm.). Na gruncie tej ustawy w orzecznictwie sądowym ukształtował się niekwestionowany wówczas pogląd, iż odpłatne i systematyczne wykonywanie przez uczelnię niepaństwową zajęć dydaktycznych jest wykonywaniem przez osobę prawną we własnym imieniu zawodowo działalności usługowej w sposób zorganizowany i ciągły, jest wyraźnym uczestniczeniem w obrocie gospodarczym. Wobec tego działalność polegająca na świadczeniu przez uczelnię niepaństwową odpłatnych usług edukacyjnych spełnia wymogi uznania tej działalności za działalność gospodarczą w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy Prawo działalności gospodarczej (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2004 roku, w sprawie III SK 22/04, OSNP 2005/3/46).
Sąd Okręgowy w Nowym Sączu Sygn. akt III Ca 597/13 Wskazać również należy, że świadczenia w postaci czesnego nie są w istocie zaliczane na poczet jednego świadczenia. Student korzysta z dostępu do świadczeń szkoły wyższej i jest obowiązany do zapłaty z tego tytułu co pewien okres (najkrócej miesiąc) ustalonej kwoty pieniędzy. Zarówno ten okres, jak i wysokość czesnego może w trakcie pobierania nauki ulec zmianie, strony umowy mogą ją w razie potrzeby przedłużyć. W takiej sytuacji nie sposób przyjąć, że miesięczne opłaty za naukę w szkole należy traktować jak raty zaliczane na poczet jednego świadczenia, bo świadczenie pieniężne za usługi, które uczelnia będzie świadczyć studentowi, jak i czas trwania tych świadczeń – mogą być jedynie szacowane (zakładane przez strony), a podstawą tych szacunków będzie planowany czas trwania zobowiązania.
II Ca 850/13 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Kielcach z 2013-09-04 Przedawnienie roszczenia z tej umowy znajduje uzasadnienie w przepisie art. 118 k.c., jednakże – wbrew wywodom skarżącego – przy uwzględnieniu 3-letniego terminu przedawnienia, roszczenie bowiem dotyczy świadczenia okresowego polegającego na stałym świadczeniu przez czas trwania stosunku prawnego w określonych regularnych odstępach czasu pewnej ilości pieniędzy, które jednak nie składają się na z góry określoną co do wielkości całość. Nie można zgodzić się z powodem, że P. M. zobowiązany był do zapłaty konkretnej kwoty za cały tok studiów (trwający cztery i pół roku), jedynie podzielonej na raty. Zważyć bowiem należy, że żądaniem pozwu objęte są opłaty stanowiące czesne za pierwszy rok studiów, zgodnie zaś z zawartą przez strony umową wysokość opłaty czesnego ustalana jest Zarządzeniem Kanclerza odrębnie za każdy rok akademicki (§ 7 pkt 7 umowy – k. 48). Jedynie czesne za pierwszy rok studiów zostało kwotowo wskazane w umowie (§ 7 pkt 1 ppkt 1 umowy), w dalszych zaś latach miało być regulowane odrębnie. Skoro więc świadczenie pozwanego za drugi i trzeci rok winno obejmować ,,12 wpłat miesięcznych” (§ 7 pkt 1 ppkt 2 umowy), a za czwarty rok „5 wpłat miesięcznych” (§ 7 pkt 1 ppkt 3 umowy) bez skonkretyzowania w umowie sumy czesnego za dalszy okres umowy , to uznać należy okresowy charakterze tego świadczenia. Jako takie przedawniło się ono z upływem 3 lat. Roszczenie obejmuje okres za październik i listopad 2006r. i przedawniło się z dniem 5 listopada 2009r.Pozew zaś wniesiony został w elektronicznym postępowaniu upominawczym w dniu 25 maja 2012 r. (k. 2), zatem po upływie wskazanego terminu przedawnienia.
Kwestionuję legitymację czynną Powoda do dochodzenia roszczeń objętych pozwem. W tym kontekście pragnę podnieść, za niezgodne z obowiązującymi przepisami (509 K.c, 385[3] K.C.) należy uznać przeniesienie wierzytelności przez wierzyciela pierwotnego na firmę Powoda. Zwracam nadto uwagę Sądu, że przelew zobowiązań konsumenta w orzecznictwie Sądu Najwyższego został uznany za sprzeczny z właściwością zobowiązania (art. 509 K.c.), co uzasadnia nadto zarzut naruszenia przez Powoda art.5 K.c..