firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jeden Grzeszczyk napisał:
Obie opcje nietrafne. Przedawnienie roszczenia za czesne przedawnia się po upływie lat 3.

no nie do końca... w lutym miałam sprawę i mimo iż dotyczyła roku 2008 to ją przegralam (apelacja)
 
słuchajcie teraz to już kompletnie zgłupiałem przecież nowa ustawa miała regulować wszelkie niejasności co do przedawnienia. A tu proszę? czyli co skoro dług powstał w 2008 a podpisana umowa przed 2005 to co jest obligatoryjne umowa czy powstanie długu? i mam prośbę podajcie proszę mi dokładną datę kiedy weszła ustawa ta 2005- bo ja swoją umowę podpisywałem sierpień/wrzesień 2005 żeby sie nie okazało że to jest furtka.

PS Frikadeli wklej proszę sygnaturę bo może i to będzie furtka dla tych którzy otrzymali pismo właśnie takie jak ja.
 
Ostatnia edycja:
Jako, że każda sprawa wygląda indywidualnie chciałbym podpytać o mój konkretny przypadek.
Zacząłem studia na prywatnej uczelni w październiku 2011 roku. Zaliczyłem pierwszy semestr, płaciłem regularnie w ratach (rok był rozłożony na 10 równych rat po ok. 500zł, łącznie za jeden semestr zapłaciłem 2500zł).
W drugim semestrze nie uczęszczałem na zajęcia i automatycznie zostałem skreślony z listy studentów. Nie wiem kiedy dokładnie to się stało (nie znam dokładnej daty skreślenia z listy studentów, bo nie dostałem powiadomienia listownego, że mnie skreślają). Niedługo po tym, bo w roku akademickim 2012/13 zacząłem studia na PW gdzie studiuję do dziś.

Kilka dni temu dostałem list ze starej uczelni (do skrzynki, nie polecony), że należy im się 2500zł- wychodzi na to, że za cały drugi semestr + ponad 900zł odsetek. Na opłatę mam 14 dni, później oddają sprawę windykacji.

Czy przedawnienie liczy się od momentu wykreślenia z listy, terminu płatności ostatniej możliwej raty, czy może pierwszej nie zapłaconej? Termin płatności wypadał na 25 każdego miesiąca- w moim wypadku ostatnia rata II semestru wypadała na 25.06.2012r, a nie płaciłem prawdopodobnie od lutego lub marca 2011- muszę sprawdzić w banku.
Z góry dziękuję za pomoc.
 
3 lata od daty wymagalności każdej raty. Okoliczności zatem pokazują, że całość się przedawniła (ostatnia rata - 25.06.2015)
 
Pozwolę sobie opisać swoją sytuację. 23.09.2006 rozpocząłem studia na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi na kierunku Informatyka. Naukę przerwałem w styczniu 2008 roku. W wyniku niedopatrzenia nie zapłaciłem 1 czesnego w wysokości 315 zł. Termin płatności przypadał na 2008-01-10 (+ z tabelek, które otrzymałem wynika, że jestem im dłużny jeszcze 2 zł za 2007-05-10).
W 2008 r. o tej uczelni było dość głośno. Mówiło się głównie o tym, że w wydziałach zamiejscowych studia prowadzone są nielegalnie, że uczelnia nie ma uprawnień itp. Byłem przekonany, że nie mam żadnych zobowiązań wobec AHE do czasu, kiedy w 2009 roku zostałem wezwany do zapłaty zaległego czesnego. Atmosfera wokół AHE była taka, że każdy wzywany do zapłaty za „studia” oburzał się, gdyż na dobrą sprawę uczelnia w ogóle nie powinna prowadzić zajęć. Znajomy znajomego pomógł mi napisać odpowiedź do Instytutu Postępowania Twórczego Sp. z o. o., który to był autorem wezwania.
Odpowiedź:


ODPOWIEDŹ NA WEZWANIE DO ZAPŁATY
Działając w imieniu własnym, w odpowiedzi na wezwanie do zapłaty z dnia 29 września 2008 r., odmawiam zapłaty i zwracam uwagę, że Państwa wezwanie jest bezpodstawne. Wg mojej wiedzy w trakcie „kursu” uregulowałem wszystkie płatności; nie jest to jednak okoliczność zasadnicza.
Pragnę podnieść, że oferowana przez Państwa oferta edukacyjna, obarczona była istotnymi wadami i wątpliwościami. W szczególności dotyczy to:
– złej jakości kształcenia,
– nielegalnego charakteru tzw. punktów rekrutacyjno-konsultacyjnych,
– zawierania umowy o kształcenie w trybie „kursu” w celu obejścia ustawy Prawo
o szkolnictwie wyższym w zw. z powiązaniem działalności Państwa Instytutu
z działalnością Akademii Humanistyczno – Ekonomicznej w Łodzi.
W związku tym na podkreślenie zasługuje fakt kontroli działalności Akademii Humanistyczno – Ekonomicznej w Łodzi przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które nie tylko negatywnie zweryfikowało jakość kształcenia na kierunku „Informatyka”, ale także cofnęło tej szkole uprawnienia do kształcenia na tym kierunku (w okresie, w którym miałbym kończyć u Państwa edukację). Pomijam szereg nieetycznych i oczywiście sprzecznych z zasadami współżycia społecznego działań związanych z wprowadzającą w błąd polityką informacyjną zarówno Państwa Instytutu, jak i AHE.
Zwracam przy tym uwagę na art. 65 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym:
§ 1. Oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje.
§ 2. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.
Nie powinno ulegać wątpliwości, jaki był społeczno-gospodarczy sens podpisanych przeze mnie z Państwa Instytutem oraz AHE umów o kształcenie na kierunku „Informatyka”; umowy te były ze sobą integralnie związane, przy czym umowa z Instytutem jako wyraźnie zmierzająca do obejścia prawa może być uznana za nieważną (art. 58 § 1 KC).
Uwzględniając powyższe należy stwierdzić, że Państwa oferta jak i sposób Państwa funkcjonowania nosiły znamiona czynu niedozwolonego w rozumieniu art. 415 KC. Może to być podstawą moich roszczeń p-ko Państwu, obok AHE, do domagania się odszkodowania za szkodę w postaci straty czasu i wydatków przeznaczonych przez mnie na kształcenie złej jakości, wadliwe prawnie, które nie prowadziło do celu, tj. uzyskania licencjatu na kierunku „Informatyka”. W szczególności prowadząc działalność we współpracy z AHE, jawnie obchodzącą prawo dot. uczelni wyższych, z pewnością byli Państwo świadomi ww. prawnych wad i zagrożeń.
W związku z powyższym, po konsultacji z prawnikiem, Państwa wezwanie uznaje za co najmniej niestosowne.
Na marginesie zaś zwracam uwagę, że znamiona działania bezprawnego posiada również nieprawdziwa sugestia zamieszczona w wezwaniu do zapłaty, jakoby mogliby Państwo przesłać moje dane do Krajowego Rejestru Długów S.A.. Wg mojej wiedzy byłoby to sprzeczne z art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych (zawierający zamknięty katalog podmiotów, które mogą przesłać dane osobowe konsumenta do KRD).
W przypadku gdyby nin. odpowiedź Państwa nie satysfakcjonowała, informuję, iż dopuszczam możliwość porozumienia w zakresie dotyczącym wzajemnych roszczeń, tj. Państwa i moich, po wyjaśnieniu stanu faktycznego sprawy. W szczególności chodzi szczegółowe okoliczności dotyczące: zakresu i treści wyników kontroli Ministerstwa Nauki
i Szkolnictwa Wyższego w AHE (w części dot. Instytutu i tzw. punktów rekrutacyjno – konsultacyjnych), powiązań operacyjnych, prawnych i osobowych Instytutu z AHE, charakteru prawnego umów zawieranych ze studentami (tj. dwóch umów z Instytutem
i AHE), jakości kształcenia, tj. czy spełniało standardy kształcenia dla uczelni wyższych na kierunku „Informatyka” (w aspekcie mojego zamiaru uzyskania licencjatu).

Efekt był taki, że otrzymałem list z Instytutu Postępowania Twórczego z informacją, że odstępuje on od dochodzenia kwoty zadłużenia. Temat uznałem za zamknięty. Korespondencja z tamtego okresu niestety przepadła.

W marcu 2014 roku otrzymałem wezwanie do zapłaty z informacją, że wierzytelność została zakupiona przez nowego wierzyciela – KGPN Sp. z o. o.
Tutaj mój duży błąd – nie ja odbieram swoją korespondencję, a osoba, która ją odebrała i przekazała po czasie, nie była pewna czy było to wysłane listem poleconym, czy zwykłym. Po małym internetowym śledztwie, w którym na co 2 stronie internauci sugerują, że KGPN to oszuści itd. postanowiłem nie przejmować się tematem. Dostawałem jeszcze jakieś listy z KGPN, ale były wysyłane zwykłą ekonomiczną przesyłką, dlatego nie przejmowałem się nimi i nie prosiłem o ich odesłanie do mnie (listy przychodziły na adres zameldowania, a mieszkam gdzieś indziej).
No i się doprosiłem – otrzymałem dzisiaj nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym (na skutek pozwu wniesionego w dniu 30 lipca 2015 roku). Z 350 zł zrobiło się trochę ponad 600 + 200 zł kosztów procesu. Mam 2 tygodnie na zapłatę lub wniesienie sprzeciwu.
Proszę o radę – wnieść sprzeciw i powoływać się na pismo, jakie wysłałem kiedyś do IPT, powołać się na coś innego, czy podkulić ogon i zapłacić?
 
funnyaka napisał:
Mam 2 tygodnie na zapłatę lub wniesienie sprzeciwu.
Proszę o radę – wnieść sprzeciw i powoływać się na pismo, jakie wysłałem kiedyś do IPT, powołać się na coś innego, czy podkulić ogon i zapłacić?
Wnieść sprzeciw i podnieść w nim zarzut przedawnienia. Pismo sobie oprawić w ramki, powiesić na ścianie i Boże broń, nie zawracać nim głowy sądowi.
 
Jeden Grzeszczyk napisał:
Wnieść sprzeciw i podnieść w nim zarzut przedawnienia. Pismo sobie oprawić w ramki, powiesić na ścianie i Boże broń, nie zawracać nim głowy sądowi.

Szukam informacji i przestaję to wszystko rozumieć. Pierwszy z brzegu temat: Przegrana apelacja z KGPN pomimo przedawnienia

Czy jest jakaś silna argumentacja za tym, żeby powołać się na przedawnienie?
Czy to taka loteria, że sąd może uznać 3 letni termin, a może 10 letni?
 
funnyaka napisał:
Czy to taka loteria, że sąd może uznać 3 letni termin, a może 10 letni?
Nie ma żadnej loterii. Nie potrzeba też żadnych argumentów. Roszczenie tego rodzaju przedawnia się po upływie lat 3. Sąd zna prawo.
Natomiast link, który podajesz odnosi się do sprawy mającej miejsce przed zmianą ustawy. Wtedy obowiązywał 10 letni termin przedawnienia. Tyle.
 
amelia2013 napisał:
Wtedy było kilka wersji, w zależności od sądu: 2 lata, 3 lata bądź 10 lat

Mogę zapytać co sprawiło, że teraz wersja jest jedna?
Nie daje mi to spokoju, a do środy muszę wysłać sprzeciw.

Tutaj artykuł, który wzbudził moje wątpliwości:
***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
funnyaka napisał:
Mogę zapytać co sprawiło, że teraz wersja jest jedna?
Nie daje mi to spokoju, a do środy muszę wysłać sprzeciw.
Ustawa o szkolnictwie wyższym. 3 lata, także dla spraw wstecznych.
 
A co z tym

- Prawo o szkolnictwie wyższym - wyłączający z zastosowania art. 750 kc

- Prawo o szkolnictwie wyższym - wyłączający z zastosowania art. 751 pkt. 2 kc

W związku z powyższym zgodnie z art. 118 kc jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat 10...
 
Zanotowany napisał:
A co z tym

Cytat:
- Prawo o szkolnictwie wyższym - wyłączający z zastosowania art. 750 kc

- Prawo o szkolnictwie wyższym - wyłączający z zastosowania art. 751 pkt. 2 kc

W związku z powyższym zgodnie z art. 118 kc jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat 10...
A już od blisko roku nieaktualne.
 
A przeglądam różne fora i tam to było napisane przez kogoś znającego się na prawie, był to wpis z 2014. Czyli teraz jest tak jak w tym artykule tak, do 2005 3 lata, po 2005 10 lat.

A to aktualne

Od zeszłego roku zmieniły się przepisy i komornik ma OBOWIĄZEK osobiście dostarczać wyroki sądowe.

Drąże bo znajomy do mnie przyszedł, znalazł na klatce (!) wezwanie od komornika. Ja nie wiem czy takie wezwanie ma moc prawną ale według mnie musi być wysłane pocztą. Wiemy za co dług, za czesne z 2000 roku (!), ale sek w tym że nie dostał ani wezwania na rozprawe ani nakazu zapłaty. Chyba, że to znowu jakieś przekrety przez ten e-sąd który jak wiadomo nic nie wysyła, albo InPost, firma z werwą, nie dostarczyła. Wiecie może co teraz zrobić z tym.
 
Ostatnia edycja:
Witam, dostałem wezwanie do zapłaty od KGPN i mam na zapłatę 21 dni i jeśli nie wpłacę kwoty do tego czasu, sprawa zostanie skierowana do sądu. Oczywiście sprawa jest przedawniona, bo dotyczy 2010r. i teraz mam pytanie czy mam pisać jakieś odwołanie do KGPN czy czekać, aż dostane pismo z sądu?
 
Zanotowany napisał:
ten e-sąd który jak wiadomo nic nie wysyła
"Jak wiadomo"? Skąd taka myśl Ci przyszła do głowy? E-sąd, tak jak i każdy inny sąd, wysyła (nie ma tu żadnych wyjątków), wszystko, co ma obowiązek wysłać. Inna sprawa, czy sąd dysponuje właściwym adresem, czy też np. nieaktualnym.
Bulek1989 napisał:
czy czekać, aż dostane pismo z sądu?
Właśnie tak.
 
cześc wam ponownie :)

słuchajcie, dostałem dzisiaj pismo z sądu że odrzucono mi sprzeciw od zapłaty.
napisali w uzasadnieniu że wniosłem sprzeciw 20 sierpnia, a powienienem wnieśc do 6 sierpnia.tylko sęk w tym że wysłałem do nich pismo właśnie 6 sierpnia i mam nawet potwierdzenie nadania z poczty, bo chyba z tego co mi wiadomo liczy sie data stępla pocztowego
trzeba będzie napisać zażalenie.
macie jakieś wzory jak to napisać ?
pomóżcie bo mam tylko 7 dni :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra