firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
digiton napisał:
Jak była niepubliczna to sprawdź czy to nie jest jakaś firma która prowadzi działalność gospodarczą. Jeśli tak, to przedawnienie wynosi lat 3. Kurtyna. Jak nie ma cesji, to nie ma legitymacji czynnej. Wszystko należy sprawdzać. Bo nic nie jest takie jak się na początku wydaje.
Edit: jakby ktoś krzyczał że nie mam racji, to niech dokładnie sprawdzi artykuł 160a Ustawy o szkolnictwie wyższym. On się odnosi tylko do opłat uczelni publicznych (art 98 i art 99)
teraz już się trochę pogubiłem. Czyli jak była uczelnia państwowa, to można się powołać na ustawę o szkolnictwie wyższym i na zapis o przedawnieniu po 3 latach a jak prywatna, to już nie?
 
Z Ustawy wynika że opłaty o których mowa dotyczą tylko uczelni publicznych. Uczelnie działające jako przedsiębiorstwa, mogą liczyć co najwyżej na 3 letni okres przedawnienia. W związku z prowadzoną działalnością gospodarczą.
 
ok, chociaż z tego co się orientuję, to były również orzeczenia sądów, w których stwierdzono, że nie można tego rozdzielać na publiczne i prywatne.
Co w wypadku gdy była to uczelnia prywatna ale nie działająca jako przedsiębiorstwo? wtedy może być 10 lat i ustawa z 2014 nic w tej kwestii nie zmienia?
 
Nie potrafię sobie innej formy niż działalność gospodarcza wyobrazić. W sensie pobierania czesnego. Chyba że jako odpłatna działalność statutowa jakiegoś stowarzyszenia. Ale trochę by to było naciągane.
 
Jeśli zlożyli pozew dopiero teraz, czyli po nowelizacji - to roszczenie przedawnione (3 lata). Podsuwają jakieś orzeczenia SN odnoszące się do stanu prawnego sprzed nowelizacji, bądź do spraw wniesionych przed nowelizacją i ściemniają sądom że tak ma być i w tej konkretnej sprawie. Poza tym w tej nowelizacji okres przedawnienia nie został skrócony czy wydłużony - tylko w ogóle unormowany.
 
A jeżeli, tak jak w moim przypadku, była to uczelnia prywatna a w regulaminie był zapis:
"w sprawach nieuregulowanych niniejszą umową zastosowanie mają przepisy Ustawy z dnia 27.07.2005r. - Prawo o szkolnictwie wyższym" ?
oczywiście w regulaminie nie było żadnej informacji o przedawnieniu :)
 
Markos6 napisał:
Pytanie tylko czy to 10 letnie przedawnienie obowiązuje w moim wypadku?
Pozwani wygrywają sprawy powołując sie na 3-letni okres przedawnienia.
Poniżej już jakiś czas temu padła taka podpowiedź:

amelia2013 napisał:
Zapadło pewne orzeczenie Sądu Najwyższego, na jakie się powołują na tej karteczce, tylko że im się "zapomniało" iż dotyczyło ono odmiennego stanu prawnego.

Najlepiej odpisać tak:
Pozwany podtrzymuje wszystkie swoje twierdzenia i zarzuty, zaprzeczając jednocześnie wszystkim twierdzeniom powoda. W szczególności należy uwypuklić fakt, iż twierdzenia powoda jakoby w sprawie niniejszej można było przywołać rzeczone orzeczenie SN, jest całkowicie nieuzasadnione.

Wskazywane orzeczenie SN zapadło w świetle całkowicie odmiennej sytuacji prawnej, tj. dla spraw wszczętych jeszcze przed wejściem w życie nowelizacji ustawy. Jako że zmiana ustawy nastąpiła w trakcie przewodu sądowego, a nowelizacja przyniosła zasadnicze zmiany dla istoty rozstrzygnięcia, powstała wątpliwość czy w takiej sytuacji zastosować można dla pozwanego nowe, korzystniejsze przepisy. Dlatego właśnie na zadane pytanie prawne wypowiedział się SN w przywołanym orzeczeniu.

Jest rzeczą oczywistą, iż w sprawie niniejszej powództwo zostało wniesione już po dacie nowelizacji, a zatem brzmienie treści art. 160a ust. 7 ustawy tj. o 3-letnim okresie przedawnienia odnosi się w sposób wyraźny i wprost do okoliczności sprawy:

ustawa z dnia 11 lipca 2014 r.
o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw1
Art. 32. Do umów w sprawie warunków odpłatności za studia lub usługi edukacyjne, o których mowa w art. 99 ust. 1
ustawy, o której mowa w art. 1, zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepis art. 160a ust. 7
ustawy, o której mowa w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą
.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że żadne orzeczenie SN nie może ingerować, zmieniać ani w swej treści być sprzeczne z treścią ustawy, która w sposób nie budzący najmniejszych wątpliwości interpretacyjnych - wobec spraw wszczętych po dacie wejścia w życie nowelizacji - mówi o 3-letnim okresie przedawnienia roszczenia z tego tytułu.

Gdyby bowiem powołane orzeczenie SN zastosować dla sprawy niniejszej, efektem byłoby zaprzeczenie treści ustawy - mówiącej o 3-letnim terminie przedawnienia roszczenia dla umów zawartych przed wejściem w życie nowelizacji - przez orzeczenie SN - stwierdzające (dla przypomnienia: wydanego dla sprawy o zupełnie innej sytuacji prawnej, albowiem wszczętej przed wejściem w życie nowelizacji) iż należy stosować 10-letni okres przedawnienia.

Wobec powyższego podtrzymuję swój zarzut przedawnienia roszczenia i wnoszę o oddalenie powództwa w całości.
Ja dopisałbym do powyższego jeszcze tak:
„...Aktualnie obowiązujący przepis art. 160a ust 7 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym wskazuje jednoznacznie, iż roszczenia wynikające z umowy (o świadczenie usług edukacyjnych) przedawniają się z upływem trzech lat. Przepis art. 160a ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym zdaje się obejmować swoją regulację jedynie opłaty za studia w uczelni publicznej, odsyłając do treści art. 98 ust 1 i 99 ust 1 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Przepis art. 160a ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym wprowadzony został w/w ustawą z dnia 11 lipca 2014 roku o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz o zmianie niektórych innych ustaw i w art. 32 tejże ustawy wskazano, że przepis art. 160a ust 7 stosuje się do warunków odpłatności za studia również wynikających z wcześniej zawartych umów.
Sąd Najwyższy w przywołanej uchwale, wskazał jednoznacznie, iż norma intertemporalna z art. 32 ustawy z dnia 11 lipca 2014 roku w sposób kategoryczny odnosi się również i do przedawnienia roszczeń uczelni dotyczących opłat należnych na podstawie umów zawartych przed wejściem w życie tejże ustawy. Sąd Najwyższy udzielił także odpowiedzi na pytanie prawne jedynie z uwagi na specyfikę okoliczności konkretnej sprawy, w której sformułowano i przedstawiono takiej treści pytanie.

Udzielenie odpowiedzi wiązało się z datami, w jakich w sprawie rozpoznawanej przez sąd „pytający” orzeczenie Sądu I instancji zapadło – 27 czerwca 2013 roku, a więc w stanie prawnym obowiązującym przed wejściem w życie ustawy z dnia 11 lipca 2014 roku. Uchwała ta nie jest bynajmniej, jak chce powód, w jakimkolwiek zakresie zakwestionowaniem treści przepisu art. 160a ust 7 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym w zw. z art. 32 ustawy z dnia 11 lipca 2014 roku. Ten ostatni przepis nie pozostawia w ocenie Sądu Rejonowego żadnych wątpliwości, że i roszczenie powoda zgłoszone w niniejszej sprawie przedawnia się z upływem 3 lat od dnia jego wymagalności. W takiej konfiguracji na datę wniesienia pozwu było już przedawnione. Przepis art. 160a ust 7 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym w zw. z art. 32 ustawy z dnia 11 lipca 2014 roku dotyczy zarówno uczelni publicznych jak i niepublicznych.

Kwestia przedawnienia roszczenia uczelni wyższej o zapłatę przez studenta opłat za studia niestacjonarne była w dotychczasowym orzecznictwie rozwiązywana niejednolicie. Podnieść należy jednak, że z dniem 01 października 2014 r. weszła w życie ustawa z dnia 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2014 r. poz. 1198 ), mocą której w ustawie z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym dodano art. 160a. Zgodnie z tym przepisem (ust. 1), warunki pobierania opłat związanych z odbywaniem studiów, o których mowa w art. 98 ust. 1 pkt 5 oraz opłat za usługi edukacyjne, przewidzianych w art. 99 ust. 1 pkt 1-6, a także wysokość tych opłat, określa umowa między uczelnią a studentem lub osobą przyjętą na studia, zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Stosownie do ust. 7 omawianego przepisu, roszczenia wynikające z tych umów przedawniają się w terminie trzech lat. Ponadto w art. 32 ustawy nowelizującej przewidziano, że do umów w sprawie warunków odpłatności za studia lub usługi edukacyjne, o których mowa w art. 99 ust. 1 ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, zawartych przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej, stosuje się art. 160a ust. 7 ustawy – Prawo szkolnictwie wyższym – a zatem przepis ten znajdzie zastosowanie również w niniejszej sprawie.
Podkreślić również trzeba, że w sprawie niniejszej nie znajdzie zastosowania pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 21 października 2015 r. w sprawie o sygn. akt: III CZP 67/15, albowiem w sprawie rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy kwestią oceny było przedawnienie roszczeń publicznej uczelni wyższej o zapłatę czesnego. Sąd Najwyższy badał charakter stosunku prawnego łączącego publiczną uczelnię wyższą ze studentem studiów niestacjonarnych - umowy o warunkach odpłatności za studia niestacjonarne. Nie zaś jak w niniejszej sprawie – umowy o usługi edukacyjne, jak wskazywał sam powód w toku niniejszego postępowania...” – por. wyrok SO w Suwałkach sygn akt. I Ca 360/16 i inne.

W świetle powyższych okoliczności, pozostaje w sposób jednoznaczny przyjąć, iż dochodzone niniejszym pozwem – wniesionym po wejściu w życie wskazywanej nowelizacji ustawy – roszczenie przedawniło się. W związku z tym wnoszę o oddalenie powództwa w całości.
 
Ostatnia edycja:
digiton napisał:
Jak była niepubliczna to sprawdź czy to nie jest jakaś firma która prowadzi działalność gospodarczą. Jeśli tak, to przedawnienie wynosi lat 3
tutaj okazuje się że moją uczelnia niepubliczna w 2016 połączyła się z inną niepubliczną uczelnią od której następnie kgpn wykupiło dług, przez co nie wiem którą teraz uczelnie sprawdzać i jak to zrobić?
digiton napisał:
Jak nie ma cesji, to nie ma legitymacji czynnej.
w pozwie poinformowali że nie mogą przedstawić oryginału umowy cesji z uwagi na istotną trudność w dostarczeniu przez Powódkę oryginałów dokumentów zalegających w księgach handlowych przedsiębiorstwa Powódki (dodatkowo znajdują się tam dane objęte tajemnicą handlową i zawierające dane osobowe pozostałych dłużników... pytanie czy ja mogę poprosić ich i udostępnienie tej cesji?
marian.pazdzioch wielkie dzięki za przytoczenie tylu konkretnych argumentów które mógłbym użyć na swoją obronę. Sam nie dam rady udowodnić swoich racji przed sądem dlatego też najrozsądniej będzie skorzystanie z pomocy radcy prawnego. I tak już o wiele więcej wiem dzięki Waszej wiedzy. Mam tydzień za złożenie sprzeciwu więc spinam poślady i działam.
 
Markos6 napisał:
tutaj okazuje się że moją uczelnia niepubliczna w 2016 połączyła się z inną niepubliczną uczelnią od której następnie kgpn wykupiło dług, przez co nie wiem którą teraz uczelnie sprawdzać i jak to zrobić?

witam kolegę po ziętku:)
 
No ta argumentacja o niemożliwości złożenia umowy cesji jest porażająca. Tak... to jest jakieś wytłumaczenie... nie bo nie...
 
Odwolanie mozna pisac w terminie 14 dni od dostaraczenia pisma, tylko pytanie jesli np.odbiore avizo.po 7 dniach od dostarczenia prze poczte to ktory termin jest liczony?
 
witam

podpowiedzcie co mam zrobić- w 2008 roku rozpoczęłam studia na GWSH w Katowicach, które przerwałam w październiku 2009 (niezaliczona sesja letnia, praca, generalnie brak czasu i chęci), w dziekanacie udzielono mi informacji, że zapłacić mam tylko za październik, z resztą opłat czekać na decyzję rektora o możliwości powtarzania sesji (złożone pismo). Decyzji nie dostałam do dziś, więc płatności żadnej też nie robiłam. Przez te wszystkie lata od GWSH otrzymałam jedynie pismo z wykreśleniem z listy studentów jakoś w lipcu 2010 z powodu braku płatności za semestry, jednak na kolejne pismo w tej sprawie (odwołanie od decyzji z wytłumaczeniem) również do dziś nie dostałam odpowiedzi. Przez te wszystkie lata od uczelni nie było żadnej wiadomości (miałam i mam inny adres meldunkowy niż korespondencyjny, jednak oba adresy aktualne w tamtym czasie uczelnia znała) zarówno na temat zaległości jak i jakichkolwiek decyzji, dopiero w 2013 kiedy pojechałam odebrać orygianały dokumentów (potrzebne do zarejestrowania się w urzędzie pracy) w kasie dowiedziałam się o istniejącej zaległości, jednak od tamtego czasu totalna cisza aż do połowy maja 2017 kiedy to przyszło do mnie pismo od komornika z wymaganiem płatności dla KGPN.

Moje pytanie jest następujące- czy sprawa nie jest przedawniona? Najpierw przez 3 lata cisza (wiem, że zgodnie z KPA list polecony 2 razy nieodebrany liczy się jako doręczony, ale tak jak pisałam wyżej nic do mnie nie docierało na adres korespondencyjny, a pod adresem meldunkowym nawet nie bywałam), potem jedna informacja w kasie i znowu cisza przez kolejne 4 lata... Dodatkowo, pismo od komornika odebrała teściowa, nie ja. Dziś dodatkwo przyszło wezwanie do zapłaty, ale już listem zwykłym.
 
W takim razie trzeba dotrzeć do nakazu i sprawdzić. Zawaliłaś sprawę bo nie rozwiązałaś umowy. Powinno się to obronić zarzutem przedawnienia, a jak nie tym to inne zarzuty się znajdą. A o tej szkółce to akurat mam swoje zdanie. Ale to tak na marginesie :)
Na piśmie od komornika masz sąd jaki wydał nakaz zapłaty, datę, i sygnaturę akt. Można złożyć sprzeciw, dokumentując prawidłowy adres na czas wydawania nakazu.
 
wiem niestety, że zawaliłam, ale byłam młoda, głupia i naiwna i uwierzyłam, że w dziekanacie mówią prawdę...

a jaki mam czas na odwołanie? i czy w ogóle jest jeszcze czas, skoro pismo było w maju? a szczerze mówiąc nie wiem czy na inny adres wcześniej nic nie dotarło, no bo i skąd? :( aha, jaki jest okres przedawnienia? bo rozumiem, że nie ma co "olewać" skoro otarło się o komornika?

a co do opinii o szkole to wcale ci się nie dziwię, za to dziwię się, że wciąż ciągnie, bo z kim się o niej nie rozmawia to wieczne problemy... swoją drogą, zakładam, że to dług od nich, bo w piśmie jest tylko KGPN...
 
W tej chwili trzeba dotrzeć do nakazu i dowiedzieć się w sądzie na jaki adres był wysyłany. Formanie żaden termin nie biegnie.
 
cześć,

możecie mi pomóc? jak piszę sprzeciw od nakazu zapłaty do Sądu a pozwie był podany mój stary adres zameldowania, to mam w sprzeciwie też go wpisać, czy wpisać nowy ?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra