Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Czyli bez tego ustalenia nie mogą kontrolować na obszarze oznaczonym znakiem D-51?
Gdzie można takie uzgodnienia znaleźć, czy są archiwalne?
 
Jeżeli straż miejska nie zamieszcza uzgodnień i harmonogramu pracy fotoradaru na swojej stronie internetowej (niektóre straże tak robią) to można zwrócić się do właściwego miejscowo komendanta rejonowego policji z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej w tej sprawie.
 
Xys napisał:
Otrzymałem pismo od SM jak w załącznikach.
Auto należy do mojego ojca. W dzień wykroczenia samochodu używały 2 osoby - na podstawie kiepskiej jakości zdjęcia twarzy, mimo starań nie jesteśmy w stanie ustalić kto prowadził auto - ja czy ojciec.
Przeczytałem kilkadziesiąt ostatnich stron tego wątku i chciałem prosić o potwierdzenie czy dobrze zrozumiałem.

1. Właścielowi grozi grzywna za niewskazanie - czy jeśli w pisemnej odpowiedzi umieścimy dane moje i ojca jako osób użytkujących auto tego dnia i dodatkowo poprosimy o przesłanie zdjęcia w wyższej rozdzielczości żeby ustalić sprawcę, to obowiązek wskazania użytkującego pojazd będzie spełniony? (nie będzie ryzyka grzywny za niewskazanie)
Dodam, że SM wspomina (pkt10), że jest możliwość obejrzenia lepszego zdjęcia na miejscu - niestety miejscowość znajduje się daleko od naszego miejsca zamieszkania i ojciec pracując na pełen etat nie może udać się do SM. Taka informacja jest o tyle dziwna że skoro dysponują dobrym zdjęciem twarzy to czemu do pisma dołaczają tak fatalne.

2. Prędkość zarejestrowana to 72 na 50 i SM klasyfikuje to jako przkroczenie w przedziale 21-30, 4pkt karne. Czy powołując się na Rozporządzenie ministra gospodarki z dnia 9 listopada 2007 roku § 23 ust. 2 - możemy w piśmie zwrotnym zwrócić się o przyjęcie niższego przedziału (auto jechało 69-75 km/h - nie ma nie budzących wątpliwości dowodów co do popełnienia wykroczenia w przedziale 21-30)?

3. W pkt. 6 drugiej strony Sm pisze, że wzywa ojca w charakterze podejrzanego ale jednocześnie że obecność jest obowiązkowa - czy nie jest to bezprawne? Jak zrozumiałem obowiązek ma świadek, a podejrzany nie. Czy powinienem złożyć skargę do wojewody?

Z góry dziękuję za pomoc.

Jak dla mnie to wezwanie w charakterze podejrzanego powinieneś nie tyle olać, co zaskarżyć do prokuratury. Masz do tego prawo zawsze, a w przypadku działania SM jest to poparte nawet odpowiednim zapisem w ustawie o strazach gminnych.
Nie ma czegoś takiego jak "podejrzany". We wspomnianym art20 jest Obwiniony, ale "Obwinionym jest osoba, przeciwko której wniesiono wniosek o ukaranie w sprawie o wykroczenie." Musi więc wcześniej być wniosek do sądu o ukaranie, żeby mówic o kimś, że jest Obwiniony. Takie jest moje zdanie.
Sprawe musisz zgłosić do prokuratury, bo to wezwanie jest bezprawnym zastraszaniem (często pod grożbą dalkiej i kosztownej podróży) i dezinformowaniem obywatela.
 
Czy w takim razie powinienem wogóle nie odpowiadać na pismo do SM w celu wyjaśnienia wątpliwości z 1 i 2, tylko wysłać na nich skargę? I do kogo - prokratura (która?), wojewoda? Czy jednak asekuracyjnie wysłać oba?
 
@luklukluk

A po co taka nadgorliwość?
Po otrzymaniu takiego pisma nie musisz nigdzie iść ani z nikim rozmawiać. Do sądu też nie mogą skierować wniosku.
Ja bym spokojnie czekał na dalszy rozwój wypadków.
 
pomroczność jasna jaśnie komendantów SMiG, a może strach o dalszy byt ?
a ja w odpowiedzi na te brednie, jak Nikodem Dyzma - a g...o prawda !
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Witam

Piszę do Państwa ponieważ codziennie przejeżdżam po polskich drogach około 500km i niestety praktycznie codziennie jestem świadkiem tzw „polowania” na kierowców w miejscowościach w których absurdalnym jest wystawianie fotoradarów przez straż miejską bądź gminną, ale niestety wiadomo, że jest to instytuacja która z tego właśnie żyje bo w innych przypadkach niż nakładanie mandatów to ich nie widać. Niestety w ciągu ostatnich kilku dni otrzymałem kilka zdjęć z przekroczeniem prędkości o 12km/h i 14km/h z miejsc które wg tego co wyczytałem jest nielegalne.
W związku z czym mam prośbę czy mógłbym otrzymać jakąś wykładnię tego przepisu, arytkuł bądź na jaki dokument czy rozporządzenie mam się powoływać, że wystawianie fotoradarów stacjonarnych przez straż miejska czy gminna jest nielegalne, pytam bo właśnie wyczytałem o ile w ogóle jest to prawdą taką informacje na stronie

Uwaga. Nie mogą karać na podstawie zdjęć ze stacjonarnych fotoradarów - Motoryzacja w INTERIA.PL

Dz.U. z 2012 poz. 1137
4. 337) Strażnicy gminni (miejscy) mogą dokonywać na drogach gminnych, powiatowych i wojewódzkich oraz drogach krajowych w obszarze zabudowanym, z wyłączeniem autostrad i dróg ekspresowych, czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego z użyciem przenośnych albo zainstalowanych w pojeździe urządzeń rejestrujących w oznakowanym miejscu i określonym czasie, uzgodnionymi z właściwym miejscowo komendantem powiatowym (miejskim) lub Komendantem Stołecznym Policji.

To tez wyczytałem przed chwila.

Z góry dziękuje za pomoc
Pozdrawiam
Paweł
 
Xys napisał:
Czy w takim razie powinienem wogóle nie odpowiadać na pismo do SM w celu wyjaśnienia wątpliwości z 1 i 2, tylko wysłać na nich skargę? I do kogo - prokratura (która?), wojewoda? Czy jednak asekuracyjnie wysłać oba?

Moim zdaniem musisz odpowiedziec, zeby nie narazic sie na mandat. Najlepiej napisac, ze powierzyles auto sobie i ojcu, bez dalszych wyjasnien na zwykłej kartce a nie ich drukach. To wyslac poleconym z potwierdzeniem odbioru (najlepiej na koszt odbiorcy). SM pewnie bedzie sie pluc, o to ze wskazales dwie osoby, moze nawet sprawe skieruja do sadu, jednak jak pokazuje doswiadczenie w tym przypadku przegraja. Gorzej jesli maja dobrej jakosci zdjecie i na tej podstawie zindentyfikuja sprawce. Jesli wezwa na swiadka to żądaj zwrotu kosztów przejazdu i utraconego dochodu - jest takie pismo w tym lub poprzednim watku kilkadziesiat stron wczesniej.
Jednoczesnie ciagnij sprawe zastraszenia. Mysle, ze najblizsza prokuratura bedzie odpowiednia, jesli nie to przekieruja sprawe. Moim zdaniem mozesz powolac sie na art.286 i art. 231 kodeksu karnego. Informuj na na forum jak zareagaowała prokuratura.


I jeszcze mały update:
1. Te fotki wygladaja na zrobione z fotoradaru stacjonarnego. SM nie ma uprawnien do uzywania ich i prawdopobnie nie ma tez uprawnien, aby zadac wskazania kierujacego. Jesli nie odpiszesz to byc moze wygrasz w sadzie. Nie wiemy bo nikt tego jeszcze nie robil.
2. Nawet jesli nie odpowiesz na ich list z "urzejmą prośbą" o wskazanie , nie mają prawa kierować sorawy do sądu bo nie mają statusu oskarżyciela publicznego w tyj sprawie. Takie wyroki już zapadały, ale w sumie zależy to od sędziego. Bez udziału w rozprawie nie obędzie się.

Sam zdecyduj.
 
Ostatnia edycja:
Tak, to radar stacjonarny. W tej sytuacji odpiszemy im, że autem kierować mogłem ja lub ojciec ale jednocześnie przypomnimy, że nie mają uprawnień do stosowania radarów stacjonarnych i że nie mogą być oskarżycielem publicznym przy niewskazaniu.
Czy legalne jest dołączenie opinii prawnej (http://prawonadrodze.org.pl/opinia-prawna-w-sprawie-fotoradarow/) bez wiedzy autora?
 
Xys napisał:
Tak, to radar stacjonarny. W tej sytuacji odpiszemy im, że autem kierować mogłem ja lub ojciec ale jednocześnie przypomnimy, że nie mają uprawnień do stosowania radarów stacjonarnych i że nie mogą być oskarżycielem publicznym przy niewskazaniu.
Czy legalne jest dołączenie opinii prawnej (Opinia prawna w sprawie fotoradarów | Prawo na drodze) bez wiedzy autora?

Mysle, ze bedzie legalne. Moze warto poszukac bardziej oficjalnego stanowiska PG o ktorym piszą tutaj

Moje rozumowanie jest takie:
Zakładamy, że SG/M nie ma uprawnien do korzystania ze stacjonarnych FR.
W związku z tym art129b ustt2 1b mówi wyłącznie o FR mobilnych i zainstalowanych w pojeżdzie. Ust3 daje uprawnienia wyłącznie " W ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego w zakresie, o którym mowa w ust. 2". Ponieważ tych uprawnień do używania stacjonarnych FR z ust2 SG/M nie posiada, to nie posiada też uprawnienia zawartego w ust3 czyli w szczególności nie ma prawa "żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie".

Proszę o komentarze do mojego toku rozumowania.
 
Użyty radar to Reflex Speed używający pętli indukcyjnej, z aparatem w maszcie. Rozumiem, że to znaczy że jest stacjonarny?
 
@ Adas 78
Dajesz rady, jak ma Xys postąpić, czy znasz wszystkie fakty ,i czy zastanowiłeś się jakie konsekwencje może On ponieść w wyniku twoich nietrafnych rad. Przerobiłeś to na sobie, czy chcesz mieć królika doświadczalnego? Te tematy były już kilkakrotnie przerabiane na tym forum i w poprzedniej edycji.
@Xys
Poczytaj dokładnie przepisy w tym temacie, nie opieraj się wyłącznie na informacjach internetowych, czasami są to zupełne bzdury. Poza tym zacznij jeździć zgodnie z przepisami i nie będziesz takich problemów.
 
jas55 czy ty jesteś jakimś funkcjonariuszem SM/SG/Policji ?
 
hehe, jak ktoś namawia do ostrożnego traktowania wiedzy z internetu to od razu musi być na usługach aparatu ? :D
 
jas55 napisał:
@ Adas 78
Dajesz rady, jak ma Xys postąpić, czy znasz wszystkie fakty ,i czy zastanowiłeś się jakie konsekwencje może On ponieść w wyniku twoich nietrafnych rad. Przerobiłeś to na sobie, czy chcesz mieć królika doświadczalnego? Te tematy były już kilkakrotnie przerabiane na tym forum i w poprzedniej edycji.
@Xys
Poczytaj dokładnie przepisy w tym temacie, nie opieraj się wyłącznie na informacjach internetowych, czasami są to zupełne bzdury. Poza tym zacznij jeździć zgodnie z przepisami i nie będziesz takich problemów.

Przepisy jasne nie są i jak widać ich interpretacja zmienia się z dnia na dzień. Nawet jeśli Xys zapłaci karę to będzie to po sprawie sądowej i będzie mial satysfakcję, że pieniądze nie poszły do gminy, która chciała go złupić z pieniędzy. O ryzyku i niepewnosci pisałem. Xys chyba jest dorosły, zdaje sobie sprawę i decyzji nie podejmuje na podstawie jednej wypowiedzi.
Co do zgłoszenia sprawy do prokuratuty ma do tego pełne prawo (choćby na podstawie art. 20 ustawy o strazach gminnych) i nie grozi mu za to kompletnie nic. Jako obywatel tego kraju ceniący praworządnośc powiem więcej: Xys ma nie tylko prawo, ale i obowiązek walki z zastraszaniem i przekroczeniem uprawnien przez niedouczonych i zakompleksionych strażników miejskich.
 
Adas78 napisał:
Nawet jeśli Xys zapłaci karę to będzie to po sprawie sądowej i będzie mial satysfakcję, że pieniądze nie poszły do gminy, która chciała go złupić z pieniędzy.

jasne, satysfakcja jest ważna - sam ja miałem :D
tylko jest drobny niuans - jeżeli sąd będzie oddalony o 300 km, a sędzia zapragnie wezwać jeszcze jakieś osoby na świadków - to ta satysfakcja będzie drogą, bardzo droga satysfakcją... zwłaszcza jak się nie uda wygrać - a i sam dojazd obwinionego (któremu kosztów się nie zwraca, dniówki również)

a jak dojdzie biegły, druga rozprawa - to już może być calkiem nieciekawie, zwłaszcza jak obwiniony (kierujący się radami internetowymi, czasami nie pierwszej świeżości) przegra...

świadkowie niby zwrot będą mieli, ale dezorganizacja życia zawodowego tez kosztuje

dlatego należy mieć tego świadomość i patrzeć realnie - samo namawianie "idź do sądu, idź do sadu" to lekka przesada - zwłaszcza gdy sytuacja jest wątpliwa, a nasze niezawisłe sądy potrafią ferować wyroki czasem lekko zaskakujące :)
 
Tak przyglądam się wątkowi ( na szczęście tylko teoretycznie ;-) ) i dochodzę do wniosku że na pytanie od SM i innych "Komu powierzyłem samochód..." można odpowiedzieć że nikomu. Tylko co wtedy...

Przypadek 1. Jeśli czytelne zdjęcie od przodu i widoczna twarz, to przyślą mandat, tylko komu. Ponoć mogą sprawdzić zdjęcie z fotoradaru ze zdjęciem w bazie danych ( zdjęcie z prawa jazdy lub dowodu osobistego). Jeśli to właściciel auta, to mają sprawcę wykroczenia. jeśli nie to ... no właśnie co dalej.


Przypadek 2 Zdjęcie od tyłu -komu maja wysłać mandat. Przecież aby wystawić mandat musi być pewność co do tożsamości sprawcy. Nawet jak wystawia mandat właścicielowi pojazdu to on może go nie przyjąć. A przed sądem SM musi dowieść kto popełnił wykroczenie przekroczenia prędkości, a maja tylko zdjęcie auta od tyłu. Jeśli wezwą właściciela przed sąd jako oskarżonego, to on może odmówić zeznań. Nie mógłby odmówić gdyby wezwano go jako świadka, tylko przeciw komu?

Czy moje rozumowanie jest poprawne czy gdzieś się mylę...
 
rafostry napisał:
Czy moje rozumowanie jest poprawne czy gdzieś się mylę...
TAK
TYLKO jeżeli na focie jest czytelne oblicze właściciela to nie da rady sie wykpić od kary. Bo wezwą (jako świadka) i sami zidentyfikują. Mozna ich próbować nawet w takiej sytuacji obciążyc kosztami bo wezwanie było jako swiadka, któremu nawet jak nieprzesłuchnay bo rozpoznany należy sie zwrot kosztów.

W każdym innym przypadku nie maja szans gdyby właściciel grał z nimi ostro na całego(np wskazując osobe której nie da sie ukarać).
Poteznym orezem przeciwki nim jest konieczność zwrotu kosztó dojazdu świadka, który uzyty powszechnie przez właścicieli szybko storpedowałby ten interes SM i ITD. Większości jednak sie niechce kłusownicy mają i mają godny zachodu dochód.
 
Nie jestem do końca pewna, czy jeśli wezwą nas jako świadka a na miejscu ustalą, że ten wezwany świadek to sprawca wykroczenia, to czy zwrócą koszty dojazdu. Może ktoś tu z forumowiczów spotkał się z taką sytuacją ?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra