Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam ponownie, nie miałem ostatnio czasu na tę sprawę, niżej wymienione instytucje również jak na razie nie wykazują inicjatywy (bynajmniej nie wiem o takiej). Chciałbym jednak postępować zgodnie z prawem i rozwiązać niżej wymienioną sprawę. Ponieważ jedyną odpowiedź, jaką uzyskałem, to ta, że "nie muszę płacić mandatu wystawionego przez SM", pozwalam sobie zadać poniższe pytanie jeszcze raz i jeszcze raz prosić o pomoc kompetentne osoby.

GriszaG napisał:
Dzień dobry państwu.
Na początek powiem, że mam już prawo jazdy kilkanaście lat i poza prewencyjnymi kontrolami nie miałem większej styczności z policją i mandatami. Sytuacja zmieniła się niedawno... Od kilku miesięcy jestem współpracownikiem norweskiej firmy i ich przedstawicielem w kraju. Z tej okazji co chwila robimy kursy po kraju po różnych kontrahentach. Najczęściej moim autem, różni ludzie, nie jest to stała ekipa. I posypały się mandaty, na razie dwa.
1. Wystawiony przez ITD - data wykroczenia 26 luty fotorapid CM nr 138 w Szyldaku, dopuszczalna prędkość 50, przekroczenie o 33km. Prośba o wskazanie komu powierzyłem pojazd do kierowania lub używania.
Zmieniamy się na trasie, co raczej rozsądne. Czy mogę prosić o zdjęcie by zweryfikować kto prowadził? Czy muszę podawać obcokrajowców i jakie dane jeśli tak? Czy będą ich wzywać do kraju na przesłuchania?
Dodatkowo powiem, że zdarzało się każdemu z nas jechać ponad dozwoloną prędkość na prostych odcinkach poza obszarem zabudowanym jednak w miejscowościach raczej każdy z nas się pilnował. Ciekawostka co do usytuowania fotoradaru. Nie miałem jak na razie innej możliwości więc sprawdziłem na google maps (zdj z sie 2011), że ten radar to wielki przekręt. Jest znak miejscowości bez informacji o obszarze zabudowanym. Za znakiem stoi ograniczenie do 70 a za nim radar nastawiony na 50. Przynajmniej tak pokazuje google z 2011. Nie pamiętam zdarzenia, jak to wyglądało podczas podróży ale zakładam, że kierujący sugerował się znakami.
2. Wystawiony przez SG w Potęgowie. Wezwane do wskazania osoby, która kierowała pojazdem. 71km na 50 dopuszczalnych. 08 maj. Zdjęcie od tyłu.
Czy może mi ktoś poradzić co mogę a co muszę w ww sprawach? Nie pamiętam kto jechał w lutym, pamiętam kto jechał w maju ale nie pamiętam kto prowadził w tym momencie. Mógłbym próbować dojść do tego, kto wtedy był w pojeździe i kto prowadził ale czy to nie jest śledztwo we własnej sprawie?
Z góry dziękuję za pomoc
Dodam jeszcze, o czym zapomniałem, że żona jest współwłaścicielem auta.
 
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXX - moderacja.
Przeczytanie pierwszego postu w tym wątku pomoże odpowiedzieć na pytanie dlaczego nie otrzymałeś porady.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam. Jestem tu nowy moje pytanie jest następujące: Kilka dni temu otrzymałem zdjęcie zrobione od tyłu w naczepę i z tego co wyczytałem naczepa nie jest pojazdem i raczej sama w sobie nie może się poruszać po drodze na zdjęciu nie widać nr rej ciągnika siodłowego i nie jestem w stanie wskazać na tą chwilę kto popełnił wykroczenie poniżej dołączam korespondencje mailową z SM :

E-mail odpowiedź od SM:

Szanowny Panie,

w nawiązaniu do przesłanego przez Pana wyjaśnienia, z którego wynika, że nie potrafi Pan wskazać osoby kierującej poj./ciągnącej naczepę w momencie zdarzenia - SM w Bobolicach informuje, że brak możliwości wskazania danych osoby kierującej nie jest równoznaczne z tym, że zdarzenie nie miało miejsca i zgodnie z art. 78 ust. 4 ustawy PRD-"Właściciel lub użytkownik poj. jest obowiązany wskazać kto w danym czasie użytkował pojazd".
Niedopełnienie obowiązku wynikającej z dyspozycji art. 78 ust. 4 ustawy PRD traktowane będzie jako niewywiązanie się z ciążącego na właścicielu obowiązku, co skutkuje na podstawie art. 96§3 Kodeksu Wykroczeń nałożeniem grzywny w drodze mandatu karnego w wysokości do 500 zł.

Przedmiotowy pomiar został wykonany dla pojazdu oddalającego się, w tym przypadku naczepy, co uniemożliwia uwidocznienie nr rej. ciągnika siodłowego.

W świetle aktualnie obowiązujących przepisów, właściciel pojazdu nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji osób korzystających z pojazdu z wyjątkiem pojazdów, do których stosuje się wymogi Inspekcji Transportu Drogowego, co niestety nie zwalnia z odpowiedzialności wynikającej z art. 78 ust. 4 ustawy PRD.

W związku z powyższym, SM w Bobolicach prosi o ponowne przeanalizowanie sprawy i podjęcie właściwej decyzji.

Z wyrazami szacunku,
SM w Bobolicach

E-mail mój:

Dzień Dobry

W dniu dzisiejszym otrzymałem wezwanie na wskazanie kierującego lub też komu powierzyłem ,,pojazd,, o nr rej ......, w myśl przepisów ruchu drogowego na przesłanym zdjęciu nie jest to pojazd a naczepa,, której część spoczywa na pojeździe silnikowym i obciąża ten pojazd,, w związku z tym iż na przesłanym przez Straż Miejską Bobolice zdjęciu widać też pojazd na którym spoczywa naczepa proszę o przesłanie nr rej pojazdu ciągnącego naczepę w dniu popełnienia wykroczenia (widać na zdjęciu miejsce na którym zamontowana jest tablica rej ) gdyż tylko w ten sposób mogę ustalić kierującego który popełnił to wykroczenie.
Naczepy w mojej firmie są bardzo często podczepiane pod różne ciągniki siodłowe (nawet kilka razy w ciągu dnia) i nie jestem w stanie na tą chwilę ustalić kierującego ciągnikiem siodłowym który ciągnął naczepę o nr rej ....... w dniu popełnienia wykroczenia.
Gdy tylko otrzymam nr rej pojazdu ciągnącego bardzo szybko ustalę który z moich pracowników popełnił to wykroczenie, i niezwłocznie prześlę tą informację do Straży Miejskiej w Bobolicach


Art.78 ust 4 mówi: Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu,
komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty
wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec

Kodeks Drogowy Art. 2 pkt 52: Naczepa przyczepę , której część spoczywa na pojeździe silnikowym i obciąża ten pojazd
Art. 2 pkt 50: Przyczepa pojazd bez silnika, przystosowany do łączenia go z innym pojazdem
 
Witam
Niestety! Dowalili mi ... ale...za wprowadzenie w błąd urzędnika państwowego tj. Sąd oparł się na dowodach przedstawionych przez straż miejską- czyli wyraźniejszych oryginałach zdjęć a nie na korespondencji S.M ze mną (gdzie niewiele widać). Na tych zdjęciach nie widać już drugiego pojazdu (zbliżenie/fotomontaż na oryginale jest widoczny fragment drugiego pojazdu) i też postać kierującego jest wyraźniejsza...Gdybym miał możliwość obejrzenia tych zdjęć mógłbym potwierdzić, że to jestem ja lub nie ja! Niestety tych zdjęć straż miejska mi nie przedstawiła, nie przesłuchała mnie. Wykroczenie drogowe SĄD uznał za przedawnione,..., ale także uznał mnie winnym popełnienia wykroczenia z art. 65 par 1kw i art. 24 par 1i par 3 kw. Tylko jak mogłem wprowadzić kogoś w błąd, widząc szarą plamę na piśmie z S.M zamiast wyraźniejszego oryginału. I powtarzam pytanie : czy o S. M. może wnioskować o ukaranie za wprowadzenie w błąd "organu" w pisemnym oświadczeniu. Czy bez przesłuchania świadka/obwinionego SM ma do tego prawo? Czy pisemne oświadczenie jest zeznaniem świadka/obwinionego? Nie znam procedur ale S.M. nie dała mi możliwości zaznajomienia się z dowodami. Dziękuję za odpowiedź.
 
bartoss napisał:
Wykroczenie drogowe SĄD uznał za przedawnione,..., ale także uznał mnie winnym popełnienia wykroczenia z art. 65 par 1kw i art. 24 par 1i par 3 kw.
Te pytania należało zadać Sądowi podczas rozprawy. Odpowiedzi są chyba jasne skoro zostałeś uznany winnym.
arturbam napisał:
Witam. Jestem tu nowy moje pytanie jest następujące:
Sam zaprzeczasz sobie, bo naczepa to też pojazd. Niewskazanie to wykroczenie. Moim zdaniem to przedłużasz tylko czas, a sprawa zakończy się w Sądzie, bo obowiązku nie dopełniłeś.
 
GriszaG napisał:
Ponieważ jedyną odpowiedź, jaką uzyskałem, to ta, że "nie muszę płacić mandatu wystawionego przez SM"
Termin wpłacenia każdego mandatu niezależnie kto go wystawił, (POLICJA, ITD., SM) jest to 7 dni od chwili pokwitowania jego odbioru. Jak go nie wpłacisz to sumę mandatu + koszty ściągnie z ciebie Urząd Skarbowy.
GriszaG napisał:
Prośba o wskazanie komu powierzyłem pojazd do kierowania lub używania.
Niedopełnienie obowiązku wynikającego z art. 78 ust. 4 ustawy PRD spowoduje skierowanie sprawy do Sądu. (każde wykroczenie oddzielnie).
Skoro żona jest współwłaścicielem pojazdu to nie wykluczone że i żona dostanie żądanie wskazania komu powierzyła pojazd, ta sama procedura i następne wnioski do Sądu.
 
Wg mnie, jeżeli żona jest współwłaścicielem pojazdu, to wskazanie, że to właśnie jej powierzyło się pojazd w określonym czasie jest przestępstwem, wprowadzaniem w błąd organów państwowych. Nie można przecież powierzyć pojazdu współwłaścicielowi. Jeżeli tak odpowiemy, to skłamiemy. To SM/G, ITD nie dopełniła wszystkich swoich obowiązków. Nie przyłożyła się rzetelnie do pracy. Nie sprawdziła ilu właścicieli ma pojazd. To SM/G, ITD ma obowiązek sprawdzić ilu właścicieli ma pojazd. Jeden właściciel nie ma obowiązku informowania o tym SM/G czy innych służb.
 
Do Majin33 - Ja właśnie nie chcę omijać prawa i unikać płacenia mandatu (jeśli okaże się, że powinienem) tylko chcę poznać swoje prawa i obowiązki, ponieważ na nasze państwo nie mogę liczyć.

Do jas55 i Janussz - nie wskazałem, że żona prowadziła, tylko przypomniałem sobie, że jest współwłaścicielem a nie dostała żadnego pisma, cała korespondencja jest skierowana do mnie.
Moje najważniejsze, i w zasadzie jedyne pytanie jest takie - jak w tej sprawie odnieść się do faktu, że auto w tych dwóch sytuacjach mógł prowadzić jeden z norwegów. Czy wraz z pismem mam wysłać ich wizytówki, tylko nazwiska, numery telefonów? Nawet nie wiem, gdzie każdy z nich mieszka...
 
Witam,
Rok temu (dokładnie 28.06.2013) Straż Graniczna zrobiła mi zdjęcie za przekroczenie prędkości. Po kilku dniach dostałem list od nich, wyrok to 200 zł i 4 pkt. Przyznałem się do winy i odesłałem im papiery które mi przysłali. Okazało się, że nie podpisałem tam czegoś i po tygodniu lub dwóch przysłali mi znowu informację, że przez brak podpisu muszę wypełnić jeszcze raz i odesłać. Zarzuciłem gdzieś te papiery i po jakimś czasie zapomniałem o tym.
Teraz dostałem pismo w tej sprawie ale już od Straży Gminnej a nie Granicznej. Z pisma wynika, że 02.06.2014 wbrew obowiązkowi nie wskazałem na żądanie Straży Gminnej kto kierował pojazdem i mandat wynosi już 250 zł ale bez punktów. O żadnym terminie na 2 czerwca pisma nie dostałem i nie wiem dlaczego mandat wzrósł o 50 zł.
Na innych stronach wyczytałem, że straż na 180 dni na wystawienie mandatu i nie wiem czy mam szanse coś powalczyć. Wydaje mi się, że mają tam bajzel w papierach i jak się zorientowali teraz, to próbują mnie postraszyć żebym potulnie po roku zapłacił.
Proszę o poradę czy mogę powalczyć z nimi?
 
cyt.Te pytania należało zadać Sądowi podczas rozprawy. Odpowiedzi są chyba jasne skoro zostałeś uznany winnym.

Witam. Winny/niewinny - przy braku adwokata nie jestem w stanie sam skutecznie się bronić. Sąd "przyklepał" wyrok, tak jak ktoś tutaj na forum kiedyś napisał -przyklepał...Teraz Apelacja.
Podczas rozprawy wskazałem Sądowi, że zdjęcia w raporcie S.M. są niewyraźne. Sąd, wydając wyrok niestety opierał się na materiale dowodowym Straży Miejskiej. A w uzasadnieniu wyroku dodał: "Udzielił S.M informacji podając nieprawdziwe dane osoby, która kierowała samochodem" Znowu to samo - udzieliłem informacji co do użyczenia samochodu a nie podałem dane kierowcy. Czyli standard.
Ciekawe jest to, że Sąd w uzasadnieniu wyroku stwierdził tylko fakt ,że zdjęcie w raporcie jest "bardzo niewyraźne". Poprzednio (wcześniejsza rozprawa) Sąd okręgowy stwierdził to samo i nakazał S.M. przesłanie wyraźniejszych wizerunków kierującego - stąd te zbliżenia i fotomontaże - płyta CD jako dowód. To jak ja miałem się rozpoznać na nieczytelnej kopii raportu S.M wysłanego po ok 3 miesiącach od zdarzenia, skoro dwóch urzędników wyraziło wątpliwości do jakości zdjęcia i wizerunku sprawcy.
Wg mnie S.M przekroczyła granice swobodnej oceny dowodów, co w konsekwencji doprowadziło do uznania moich wyjaśnień za niewiarygodne. Na jakiej podstawie mogą mnie obwiniać za potwierdzenie nieprawdy, gdy sam Sąd miał wątpliwości co do jakości zdjęcia i wizerunku kierowcy.
Przy okazji, jest jeszcze sporo ciekawostek: na oryginalnym zdjęciu są widoczne 2 pojazdy, na wezwaniu S.M. nie ma pouczenia o prawach świadka i obwinionego, straż miejska nie przesłuchała mnie, wskazując na znaczne trudności w przesłuchaniu (niecałe 100km autostradą) mimo iż nie wskazywałem na jakiekolwiek utrudnienia.
 
Witam po przerwie.
Jak dotąd nie dostałem żadnej odpowiedzi od GITD w celu odesłania mi zdjęcia mego samochodu z wizerunkiem osoby która prowadziła mój samochód.
Minęło już prawie 10miesięcy i nic.

Ale ja w innej sprawie.
Na adres kolegi, przyszło pismo z Policji, że jego żona (współwłaścicielka auta, kolega główny właściciel) ma zapłacić mandat za przekroczenie prędkości, zmierzonym fotoradarem. Problem w tym, że to nie ona prowadziła samochód, bo nim nie jeździ.
Jak Policja i na jakiej podstawie wysłała do niej wezwanie, skoro (jak mówił mi kumpel), żadna kobieta nie prowadzi auta, a oni ją niby zidentyfikowali?
Ma to w jakiś sposób on udowadniać czy wystarczą ich wyjaśnienia na komendzie?

Żeby nie było, że to ja, to "powiem", że właśnie dostałem swoje pierwsze i mam nadzieję, że ostatnie 4pkt za przekroczenie prędkości.
Wczoraj mając CB i Yanosika dałem się złapać na laserówkę. Zwolniłem nawet, bo inni dawali mi znać światłami. Może było tak, że mnie przylepili, a kogoś innego strzelili?
Nie miałem czasu, więc nie dyskutowałem, choć czas 44sek jaki leciał gdy mi pokazywał laser mógł być mój. Ale pewności nie mam czy akurat nie złapał kogoś innego, bo samochody widząc ich skręcały na prawo, a ja będąc pewnym, że jadę ok pojechałem prosto.
Nawet żaden łajz.a nie dał znać na CB, że stoją z laserem.

Wiem, wiem.
Trzeba jeździć zgodnie z przepisami. :)
 
Witam
Dwa tygodnie temu dostałem zdjęcia tyłu auta zrobione fotoradarem w lipcu zeszłego roku w miejscowości Tuchola. odpisałem, że tak to ja kierowałem itd - mandat 100 zł i 2 punkty. Dziś dostałem kolejne pismo, że nie wypełniłem druku o ukaraniu mandatem - bo nic takiego nie załaczyli. I tak sobie teraz myślę, że skoro w dzisiejszym piśmie napisali, że albo mam się stawić na złożeniu zeznań albo mam wypełnić dokument, w którym jest ile zarabiam, co robię i takie tam, to chyba się do nich pofatyguję i zgarnę parę groszy za dojazd i utracony dochód. Nie wiem jednak czy warto się przepychać czy raczej wypełnić ten ich druczek i zapłacić tę 100?
Proszę o informację co mam dalej z nimi robić? Z góry dzięki.
 
Mandatem już nie mogą cię ukarać bo minęło 180 dni od odczytania wykroczenia. Sprawę skierują do sądu i dostaniesz wyrok nakazowy pewnie z taką samą grzywną plus koszty postępowania w wysokości ok 100 zł.
 
czyli razem dostanę 200 zł bo się xxxxxxx spóźnili z dostarczeniem mandatu?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
bez sensu, co mnie tak naprawdę interesuje że mnie nie mogli namierzyć przez ten rok?
Jest jakaś szansa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxx - przeczytaj sobie pierwszy post tego tematu (mod.).

aha a jeszcze jedno
Straż może skierować sprawę do sądu czy musi to zrobić policja?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam,

Przebrnąłem przez kilkadziesiąc stron z tego tematu i nie znalazłem mojego przypadku.

Firma w której pracuję dostała pismo z ITD o tym, że zostało wykonane zdjęcie przedstawiające przekroczenie prędkości o 31km/h.
Tego dnia ja jechałem tym autem i prawdopodobnie mnie zrobione nieszczęsną fotkę.
Szefostwo wskazało na mnie i wypełniło papiery.
Po jakichś 2 tygodniach przyszło mi pismo a dokładniej kwitek do zapłaty.
Pytanie moje jest takie co w przypadku jeśli tego nie zapłacę?

Czy:

1. Niby nie mają praw do kierowania spraw do sądu ale czy takie przypadki się zdarzały?
2. Jeśli już dojdzie do sprawy sądowej to gdzie ona powinna się odbyć? W miejscu zameldowania, w miejscowości w której zrobiono zdjęcie, w Warszawie?
3. Czy GITD może mnie wezwać do swojej siedziby w Warszawie na przesłuchanie? Mieszkam w Krakowie :(

Jeśli już był taki przypadek to przepraszam za spam i prosiłbym o wskazanie odpowiedniego posta.

Pozdrawiam
Łukasz
 
1. Zeby otrzymać mandat trzeba najpierw przyznać się do winy i wyrazić zgodę na przyjęcie mandatu. Z tego co piszesz tu tego nie ma.
2.Jeśli rozprawa będzie dotyczyła wykroczenia przekroczenia prędkości to odbędzie się w sądzie właściwym do miejsca popełnienia tego wykroczenia.
3.W opisanym przez ciebie przypadku ITD może cię wezwać na przesłuchanie.
 
Dzięki za szybką odpowiedź

Mam w takim razie pytanie czy w przypadku wezwania na przesłuchanie zwracają koszty dojazdu?
Druga kwestia to czy częsciej wzywają na przesłuchanie czy kierują sprawę na drogę sądową?
Czy musze się przyznać do winy jeśli na fotce jestem widoczny? (Oczywiście zakładając że numer rejestracyjny jest widoczny i w ogóle pokażą mi fotkę).
Co się stanie jeśli nie będę odbierał pism adresowanych do mnie czy to z sądu czy to wzywające na przesłuchanie do GITD?
 
Ostatnia edycja:
Jeśli wezwą cię jako świadka to dostaniesz zwrot, jeśli jako osoba podejrzana to nie dostaniesz ale jako podejrzany nie masz obowiązku stawienia sie.
Nawet jesli jesteś widoczny na zdjęciu to nie musisz przyznawać się do winy. Sąd zrobi i tak swoje.
Co do zdjęcia to możesz już teraz wystąpić do ITD o jego udostępnienie odpowiednio uzasadniając wniosek.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra