Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
bikieros napisał:
dlaczego mam ją wskazywać jeżeli mam prawo odmówić obciążających ją zeznań?
Na etapie czynności wyjaśniających nie masz takiego prawa ponieważ nie występuje obwiniony (art. 182 par. 1 kpk). Nie możesz również uchylić się od odpowiedzi na pytanie ze względu na uprawnienie przewidziane w art. 183 par. 1 kpk, gdyż przepis ten stosuje się odpowiednio, co oznacza, że jeżeli popełnione zostało wyłącznie wykroczenie to nie możesz skorzystać z uprawnienia przewidzianego w tym przepisie.
Sprawa wygląda zupełnie inaczej po wszczęciu postępowania jeżeli chodzi o uprawnienie z art. 182 par. 1 kpk.
 
Latencja napisał:
co oznacza, że jeżeli popełnione zostało wyłącznie wykroczenie
To powiedzmy hipotetycznie, że kierowca miał odebrane uprawnienia przez sąd, jego jazda więc jest przestępstwem, na dodatek to mój brat, czy mam prawo odmówić udzielenia informacji?
 
Latencja, małe pytanie do ciebie . Jestem obwinionym w sądzie z art. 92a i przesłuchują mojego ojca jako świadka. Sędzia pyta się go czy ja kierowałem. Ojciec wie. Czy może uchylić się od odpowiedzi na takie pytanie czy nie ?
 
W sądzie może odmówić złożenia zeznań powołując się na uprawnienie z art. 182 par. 1 kpk. Gdyby nie wykorzystał tego uprawnienia tj. rozpoczęłoby się przesłuchanie, nie mógłby odmówić odpowiedzi na pytanie zasłaniając się uprawnieniem z art. 183 par. 1 kpk, chyba, że wiedziałby, że czyn stanowi również przestępstwo (patrz niżej).

bikieros napisał:
To powiedzmy hipotetycznie, że kierowca miał odebrane uprawnienia przez sąd, jego jazda więc jest przestępstwem, na dodatek to mój brat, czy mam prawo odmówić udzielenia informacji?
W takim przypadku oczywiście jest to możliwe.
 
Odpowiedz na moje pytanie. Ojciec wie, że nie mam sądowego zakazu. Może uchylić się czy nie ? Prosta sprawa tylko o przekroczenie prędkości . Dasz radę ? hehe
 
Odpowiedziałam w pełni na Twoje pytanie. Nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi. Ma prawo do odmowy zeznań. Nie ma prawa do uchylenia się od odpowiedzi na pytanie.
 
Latencja napisał:
W takim przypadku oczywiście jest to możliwe.
Więc jeżeli uprawniony organ zada mi pytanie komu powierzyłem pojazd do kierowania, mogę z przysługującym mi prawem odpowiedzieć że nie powiem kto to, ponieważ mógłbym narazić osobę mi bliską na odpowiedzialność karną, i nie ważne jest jakie prawo złamał, wystarczy moje domniemanie że prawo złamał. Czy dobrze rozumiem?
 
Jeśli sąd chce ustalić komu powierzyłeś pojazd bo ten ktoś mógł przekroczyć prędkość to nie możesz się uchylić nawet jeśli to jest osoba tobie najbliższa. .
 
Ostatnia edycja:
A to dla czego nie mogę? Przecież takie prawo mi przysługuje.
 
Nie przy wykroczeniach. Przeczytaj dokładnie art. 183 kpk.
 
bikieros napisał:
A to dla czego nie mogę? Przecież takie prawo mi przysługuje.

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 2004 r., I KZP 26/04

Odpowiednie stosowanie - z mocy art. 41 § 1 k.p.s.w. - w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisu art. 183 § 1 k.p.k., w jego brzmieniu ustalonym przez ustawę z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego ... (Dz. U. Nr 17, poz. 155), nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka (składająca oświadczenie dowodowe w tym charakterze) w sprawie o wykroczenie mogła uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność tylko za wykroczenie.
 
Nie chodzi mi o wykroczenie, osoba która kierowała mogła by być pod wpływem narkotyków, alkoholu, lub mieć sądowy zakaz jazdy. Więc jeżeli bym tą osobę podał jako kierującą to odpowiadała by za przestępstwo. Więc to prawo jak najbardziej mi przysługuje;)
 
Brawo Latencja !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tylko po co zaraz Uchwała SN. Wystarczyło zacytować art. 183 kpk i po "bulu", hehe
Wtedy Bikieros możesz uchylić się od odpowiedzi jeśli jest to osoba najbliższa.
 
Ostatnia edycja:
sixteen179 napisał:
Tylko po co zaraz Uchwała SN. Wystarczyło zacytować art. 183 kpk i po "bulu"
Przeczytałeś tę uchwałę? Wiesz co oznacza zwrot: "stosuje się odpowiednio" zawarty w art. 41 par 1 kpw?
Zresztą nie jest to odpowiedni temat do prowadzenia dyskusji o rozbieżnościach w wykładni art. 183 kpk w zw. z art. 41 par. 1 kpw.
 
Uchwała SN jak najbardziej jest przydatna w argumentacji przy odmowie podania danych osoby bliskiej, tak aby nie narazić jej na odpowiedzialność karną. Oczywiście jako prawy obywatel naszego kraju będę zawsze korzystał z przysługujących mi praw, a także wywiązywał się z obowiązków.;)
 
Witam serdecznie,
Podobne sprawy juz byly na forum, jednak moja troszke sie rozni dlatego podejmuje tego posta.

Przyszla do mnie fotka ze SM w Tarczynie ze moj pojazd przejechal 0.91 sek po zapaleniu czerwonego swiatla. Na fotce kompletnie niewidoczna twarz kierowcy. Pojazdu uzywa kilka osob w rodzinie wiec nie mam pojecia kto prowadzil.
SM napisala, ze posiada zdjecia o lepszej jakosci w formie elektronicznej i mozna obejrzec je na komendzie. Niestety Komenda znajduje sie 200 km od miejsca zamieszkania. Wystosowalem do nich pismo, ze chce im pomoc w rozwiazaniu sprawy ale nie jestem w stanie rozpoznac kierowcy a pojazdu uzywa kilka osob. Poprosilem o wyslanie zdjec w lepszej jakosci na adres mailowy. Prosbe umotywowalem, tym, ze moja malzonka z powodu choroby wymaga opieki a ja pozostaje jej jedynym opiekunem i nie moge odbywac tak dalekich podrozy pozostawiajac ja bez opieki.. Na dowod przeslalem w zalacznie kserokopie legitymacji inwalidzkiej zony.
W zeszlym tygodniu dostalem odpowiedz, ze nie maja oni obowiazku przesylac mi takich materialów i rozwiązywac mych watpliwosci. Jednoczesnie zapewniaja mnie ze takie materialy posiadaja (tzn zdjecia w jakosci pozwalajacej izidentyfikowac kierowce) i moga ich uzyc podczas rozprawy sadowej.

Nie wiem co w tej sytuacji:
1. Brac 500 zl za niewskazanie i wierzyc w to ze maja te fotki?
2. Nie placic i czekac az sprawa zostanie oddana do do sadu?
Czy mozliwe jest, ze taka sprawa odbedzie sie zaocznie?
rzeczywiscie moj wyjazd na ewentulana rozprawe jest bardzo utrudniony.

3. Zaplacic 500 zl za niewskazanie i pozniej sie odwolywac do sadu?


Jak to jest w koncu? czy SM moze kierowac sprawy do sadu o niewskazanie uzytkownika pojazdu?

Bardzo proszę o pomoc i z gory dziekuje
 
jak rozumieć powierzenie do użytkowania ??

Mam firmę której jednym z zakresów działalności jest handel i wypożyczalnia samochodów, przyczep. Samochody te są również używane przez moją firmę. Mam też samochody i przyczepy do których potrzebne są uprawnienia C i E. Zawsze gdy przychodzi do mnie zdjęcie z fotoradaru gdzie nie widać kierującego poproszony o wskazanie osoby kierującej pojazdem podaje osoby które mogą użytkować pojazdy wiec wszystkich pracowników którzy mają do niego dostęp bez sprawdzania czy mają ważne prawo jazdy lub odpowiednie uprawnienia etc. bo oni dysponują pojazdami jeżdżą nimi, wypożyczają sprzedają na allegro. jeżeli trzeba gdzieś pojechać to wsiadają i jadą. Są odpowiednie organy do prowadzenia czynności przygotowawczych ja nie mam na to czasu ani zdolności śledczych dodatkowo płace podatki z których opłacane są te podmioty wychodzę z założenia że każdy powinien robić to co do niego należy, a ustawodawca nie nałożył na mnie prowadzenia rejestrów. Oczywiście sprawdzam czy pojazd który jest na zdjęciu nie był sprzedany lub wypożyczony - bo takimi informacjami dysponuję.
Po jednej z takich informacji dot. zdjęcia z fotoradaru bez twarzy kierowcy dostałem wyrok nakazowy za doprowadzenie i zezwolenie do prowadzenia pojazdów przez osoby nie posiadające odpowiednich uprawnień. (nie pamiętam dokładnie sformułowania ale jest taki paragraf). W związku z tym mam pytanie czy samo posiadanie pojazdów na które potrzebne jest prawo jazdy C i trzymanie dokumentów i kluczyków w miejscy dostępnym dla pracowników bez odpowiednich uprawnień jest wykroczeniem. Bo pod moją nieobecność pracownik zawsze może pobrać kluczyki i dokumenty i wyjechać samochodem do którego kierowania nie ma uprawnień. Ja nie mam czasu na sprawdzanie praw jazdy pracowników bo zawsze myślałem że jeżeli pracownik nie ma prawo jazdy/jest piany to nie wsiądzie do samochodu bez rozgraniczenia czy firmowego czy prywatnego a od sprawdzanie tego jest egzamin na prawo jazdy a potem policja. Jeżeli pracownik wsiądzie do samochodu to będzie świadomy że musi sprawdzić czy samochód ma OC przegląd dokumenty oraz czy ma odpowiednie uprawnienia. Być może coś robię źle ??? Z drugiej strony mając w firmie samochody oraz apteczkę ze spirytusem w momencie gdy mój pracownik zostanie zatrzymany w moim samochodzie a jego stan będzie wskazywał na spożycie alkoholu mogę być oskarżony o dopuszczenie do kierowania pod wpływem alkoholu idąc dalej moi pracownicy używają wiertarek - jak będą ich używać niezgodnie z przebaczeniem mogą powiercić dziury w głowach. Dodam że mam też pracowników z odpowiednimi uprawnieniami i nigdy nie było problemu zawsze każdy użytkował pojazdy zgodnie z ich przeznaczeniem i posiadanymi uprawnieniami. I tu moje pytanie czy straż nie posunęła się za daleko. umyślnie zestawiając pojazd z osobą która nie miała uprawnień i oskarżenie mnie że do tego dopuściłem. Posiadam również pojazdy bez OC przeglądów, sprawnych hamulców - do których pracownicy mają dostęp. A może ja czegoś nie dopilnowałem ale wszystko ponad to co zrobiłem wchodzi już w kompetencje postępowania przygotowawczego i zbierania dowodów. Bo równie dobrze mogłem przeprowadzić przesłuchanie w firmie sprawdzić zapis monitoringu i znaleźć sprawce i go wychłostać - oczywiście gdybym chciał bo z tego co się orientuje nie jest to moim obowiązkiem a chłosta jest zakazana. Proszę o komentarz i sprowadzenie mnie na ziemie jeżeli się zagalopowałem.
 
bigdomel : - Odmowa wskazania i przyjęcie tych 500 zł kary, nie oznacza że straż nie może dalej dochodzić kto siedział za kółkiem auta w momencie wykroczenia i ukarać sprawcę wykroczenia. Być może odpuszczą, ale czasami trafiają się gorliwcy. Moim zdaniem to nie jest rozwiązanie.


A swoją drogą to kuriozum aby oni mieli rozwiązywać dylemat obywatela kto prowadził jego auto! Jak obywatelowi ta wiedza jest potrzebna to niech sobie wynajmie prywatnych detektywów, o ile czyje taką potrzebę.

To raczej straży powinno zależeć na ustaleniu kto prowadził auto, to oni mają ustalić kto popełnił wykroczenie. przecież za to biorą pieniądze.
A co jeśli obywatel z niewyraźnego zdjęcia wskażę niewinną osobę? Chyba za takie pomówienie można nawet być pociągniętym do odpowiedzialności.

Ja bym nie przyjmował żadnych mandatów za niewskazanie. Jeśli wezwali by mnie do siebie w charakterze świadka - wystąpił bym do nich o zwrot kosztów za przejazd, utracone zarobki w pracy wynajęcie opieki do żony itp.
 
Proxiti - wykroczeniem nie jest oddanie w użytkowanie pojazdu osobie bez uprawnień - o ile ona nie wyjedzie na drogi publiczne. Akurat wczoraj w TVN Turbo w programie "Na Osi" o tym mówili. Czyli po terenie firmy może pojazdem poruszać się każdy, nawet bez uprawnień, problemy mogą być jak komuś zrobi krzywdę lub coś uszkodzi.

Ponadto według mnie właścicielem/użytkownikiem samochodu nie musi być osoba z prawem jazdy. Przecież osoba dysponująca autem może poprosić o prowadzenie auta kogoś z uprawnieniami, albo go wynająć.

Np wyjeżdżając gdzieś mogę oddać kluczyki i dowód rejestracyjny swojej babci (nie ma prawa jazdy), że gdyby potrzebowała skorzystać z auta to niech poprosi o zawiezienie jej sąsiada, znajomego czy kogoś innego z wnucząt.
 
Poprostu nie wiem czy oni probuja mnie tylko zastraszyc czy rzeczywiscie posiadaja zdjecia, ktore pozwalaja zidentyfikowac kierowce.
Ktos moze juz byl w takiej sytuacji?
Istnieje mozliwosc ze jesli im nie zaplace mandatu za niewskazanie to sobie odpuszcza czy sprawa napewno trafi do sadu?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra