Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
jas55 - najpierw należy ustalić kto to jest właściciela/posiadacza pojazdu

Jesli chodzi o włąściciela sprawa prosta
Posiadacz pojazdy to już jest bardziej skomplikowane
W moim mniemaniu posiadaczem pojazdu nie musi być kierowca który popełnia wykroczenie

Już tłumacze dlaczego

Art. 38.
Kierujący pojazdem jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie upraw-nionego organu wymagane dla danego rodzaju pojazdu lub kierującego:
1) dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem;
2) dokument stwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu;
3) dokument potwierdzający zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub dowód opłacenia skład-ki za to ubezpieczenie;
...


A kto ubezpiecza auto.... wniosek jest prosty

jas55 napisał:
Co do nagranie to musisz uprzedzić że będziesz nagrywał bo jak Cię złapią to mogą Cię oskarżyć co najmniej o przygotowanie do upublicznienia informacji z postępowania przygotowawczego.
Art. 241. § 1. Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Przecież nie będzie rozpowszechniał.. to na jego potrzeby wewnętrzne.
 
@mattyah, @kforum - solidarnie po ostrzeżeniu za robienie śmietnika w temacie.
 
jas55 napisał:
Co do nagranie to musisz uprzedzić że będziesz nagrywał bo jak Cię złapią to mogą Cię oskarżyć co najmniej o przygotowanie do upublicznienia informacji z postępowania przygotowawczego.
Nie pisz takich bredni.
 
Dziękuję Ripper. Mam nadzieję, że Karbonek nie uwierzy w głupotę jaką napisał jas55 odnośnie dyktafonu w poście 640. Tak się zastanawiam czy to jest forum prawne czy forum zastraszania ludzi szukających pomocy ?
 
Witam wszystkim,
Mam pytanie dostałem kilka dni temu mandat, a dokładnie prośbę o wskazanie kto jechał samochodem... Wiem, że ja jechełem chciałem wypełnić oświadczenie nr 1, ale tak jest, że zgadzam się na mandat w wysokości 300 zł, za przekroczenie o 37 km.
Zgodnie z taryfikatorem mandatów, to wykroczenie to koszt 200-300.
Chciałem się dowiedzieć co mam zrobić? Czy iść do najbliższego GITD czyli w Poznaniu i powiedzieć, że to ja prowadziłem i pisemnie oświadczyć, że zgadzam się na mandat, tylko że na 200zł a nie 300zł... Czy ch*** z tego wyjdzie i tak będę musiał zapłacić 300zł. Swoją prośbę mogę tylko umotywować tym, że jestem biednym studentem, który sam się utrzymuję...

Naustawiają tych radarów i nawet potem wykręcić się nie idzie, na szuszare by złapał to może by się dogadało na 200, a tak to nawet nie wiadomo gdzie iść...

Bardzo dziękuje za info, uważajcie na radar w Nekla pomiedzy Pozananiem a Września... Są tam 3 żywe...
 
Ostatnia edycja:
Napis pismo osobno a nie na ich druku. Tam, wskaz siebie i popros o wymierzenie kary w wysokości 200 pln opisując swója sytuacje. Uda sie nie uda nigdy nie wiadomo.
 
może jest wśród Państwa spec od fotoradarów

Jadąc przez teren zabudowany z prędkością mniej więcej 55-65km przejechałem obok fotoradaru przenośnego tzw. trójnogu, nie będąc do końca przekonanym czy fotoradar zrobił mi zdjęcie, w celu upewnienia się i w przypadku stwierdzenia wykroczenia zakończeniu na miejscu postępowaniem mandatowym, podjechałem do wozu (jakiś stary kapeć nieoznakowany) w którym siedziała osoba odpowiedzialna za fotoradar aby się dowiedzieć o ile przekroczyłem o ile w ogóle ....

.... nie był to jednak strażnik gminny/miejski lecz nazwijmy go pan Kazio

.... na pytanie czy jest odpowiedzialny za fotoradar stwierdził że tak, lecz nie widząc umundurowania spytałem się czy jest on strażnikiem miejskim/gminnym - w tym przypadku pan Kazio powiedział że nie jest

.... na pytanie czy jest w stanie mi powiedzieć czy radar zrobił zdjęcie nie potrafił odpowiedzieć twierdząc że wszystko zapisuje się w urządzeniu nie potrafił też sprawdzić tego w urządzeniu.. (wydawało się że po prostu nie potrafi się nim obsługiwać)

... co wydało mi się dziwne pan Kazio chwycił za telefon informując że jak chcę to zadzwoni i za kilka minut podjedzie strażnik miejski i mi to wyjaśni a w międzyczasie (na moje kilkakrotne pytanie kim jest) pokazał mi upoważnienie którego nie dał mi doczytać ponieważ widząc że chcę zrobić dokumentację fotograficzną tego upoważnienia zabrał mi je "zwinnym ruchem" i już nie chciał więcej pokazać (zdążyłem zauważyć że upoważnienie wystawił burmistrz gminy - nie byłem też w stanie stwierdzić czy osoba na którą było wypisane upoważnienie był pan Kazio)

... żeby było jasne mam gdzieś te ewentualne 100zł mandatu, ale mam pytanie w związku z tym tematem

... mianowicie - czy podczas prowadzenia kontroli prędkości fotoradarem przenośnym musi przez cały czas jego pracy być przy tym obecny strażnik miejski/gminny (czy np. może go postawić i jechać sobie na obiad zostawiając przy tym urządzeniu nieszczęsnego pana Kazia) żeby np czuwać nad prawidłowym wykonywaniem pomiarów czy może to być przysłowiowy pan Kazio posiadający jakieś tam upoważnienie nie będąc strażnikiem miejskim/gminnym?

proszę o państwa sugestie co do tego tematu.. pozdrawiam!
 
Ostatnia edycja:
Jak skomentowałabym to tak - jakby pan Kazio zmierzył mi prędkość "suszarką" bo policjant poszedłby na śniadanie, to oczywiście nie możnaby mnie ukarać bo pomiaru dokonała osoba nieuprawniona do tego. Moim zdaniem podobnie może być w twoim przypadku. Pan Kazio nie jest uprawniony do obsługi tego urządzenia.
 
XIXIXIX napisał:
... mianowicie - czy podczas prowadzenia kontroli prędkości fotoradarem przenośnym musi przez cały czas jego pracy być przy tym obecny strażnik miejski/gminny (czy np. może go postawić i jechać sobie na obiad zostawiając przy tym urządzeniu nieszczęsnego pana Kazia) żeby np czuwać nad prawidłowym wykonywaniem pomiarów czy może to być przysłowiowy pan Kazio posiadający jakieś tam upoważnienie nie będąc strażnikiem miejskim/gminnym?

proszę o państwa sugestie co do tego tematu.. pozdrawiam!



nie idź ta drogą... potencjalne wykroczenie jest/zostało zarejestrowane za pomocą prawidłowo postawionego i usytuowanego urządzenia, zapewne homologowanego, przeznaczonego do automatycznej rejestracji - co ma zatem do tego obecność (lub nieobecnośc) funkcjonariusza ??

zachowując twoje rozumowanie (ze brak było straznika licencjonowanego) - czy widział ktoś dyżurującego ITD-owca przy żółtych CANARDach ?
 
A skąd wiadomo ze pan Kazio prawidłowo ustawił go ?
 
Witam,
Nazywam się Mateusz i podjąłem walkę ze Strażą Miejską Wrocławia. Chodzi oczywiście o mandat, który otrzymałem drogą pocztową. Doszło eleganckie zdjęcie i informacja, że przekroczyłem prędkość o 24km/h (jechałem rzekome 74 km/h na ograniczeniu do 50 km/h). Do wykroczenia doszło 7.03.2013 roku.

Ponieważ jestem fanem Pana Emila (pozdrawiam!), który odwiedza fotoradary ustawione przez Straże Miejskie i oglądam jego filmiki, doskonale wiem, że fotoradary takie ustawione są w sposób nieprawidłowy i niezgodne z zaleceniami producenta, toteż zdjęcia niekoniecznie są dowodem popełnionego wykroczenia, do którego wcale nie musiało dojść.

Tak więc przeszukałem Internet, odnalazłem odpowiednie przepisy, paragrafy i gotowe wzorce, na podstawie których można się odwołać od mandatu nałożonego przez Straż Miejską.
Tutaj znajduje się pismo jakie zredagowałem do SM Wrocławia (dane osobiste zamaskowałem "XX"):
http://irtron.pl/mpdf/sm-wroclaw.pdf

Podsumowując, poprosiłem SM o dosłanie:
- fotografii w wysokiej rozdzielczości, niewykadrowanej (oryginał);
- dokumentu uprawniającego Straż Miejską we Wrocławiu do użycia fotoradaru marki AD9 dn. 07.03.2013 na ulicy Kochanowskiego;
- dokumentu zezwalającego funkcjonariuszom Straży Miejskiej we Wrocławiu na prowadzenie pomiarów w lokalizacji umiejscowienia fotoradaru przy użyciu radarowego przyrządu kontroli prędkości;
- dokumentacji potwierdzającej, iż strefa pomiaru prędkości była oznaczona znakiem D-51, a urządzenie fotoradaru było oznaczone kolorem żółtym;
- dokumentu legalizacji wtórnej oraz ponownej/kolejnej/okresowej urządzenia użytego w czasie pomiaru;
- dokumentacji potwierdzającej brak występowania zakłóceń mechanicznych, elektromagnetycznych i innych mających wpływ na dokonywanie pomiaru;
- informacji na temat sytuacji meteorologicznej w dniu 07.03.2013 (ze szczególnym uwzględnieniem godzin 11 - 12);
- danych funkcjonariuszy;
- potwierdzenia, iż fotoradar został ustawiony poprawnie (odpowiedni kąt, rodzaj gruntu, itp.)

Po blisko 4 tygodniach otrzymałem odpowiedź od SM Wrocławia. W liście nie ma jakiego kol wiek dokumentu o który prosiłem, nawet potwierdzenia legalizacji fotoradaru. List od SM jest prawdopodobnie jakimś gotowym wzorcem, który wysyłają do wszystkich przy podobnych sprawach.

Zarzucono mi, że przesłana przeze mnie korespondencja jest kopią wzorca dostępnego w Internecie, a sprawa zostanie rozpatrzona przez właściwy miejscowo sąd.

Skan odpowiedzi od SM prezentuję poniżej:
http://img189.imageshack.us/img189/9653/listkv.jpg

Proszę także o wyjaśnienie wszystkich artykułów z kodeksów na jakie powołuje się SM.

Proszę o informację, jak będzie wyglądać dalej sprawa. Czy zostanę wezwany na rozprawę? Czy takowa w ogóle się odbędzie? Są szanse na wygrane? Czy mam kontaktować się z adwokatem aby zwiększyć swoje szanse? Jak wygląda kwestia finansowa jeżeli wygram, a jeżeli przegram sprawę? Czy będę musiał pokryć wszelakie koszta związane ze sprawę i dojazdami SM w przypadku gdy przegram?


Co robić?


Pozdrawiam i dziękuję,
Mateusz
 
Rozmowa ze Strasznikami Miejskimi przypomina zabawę w głuchy telefon. Generalnie nie muszą Ci nic przedstawiać i zapewne tak będzie.

Ew. wnioski dowodowe możesz wnosić gdy sprawa trafi do sądu, po sprzeciwie od wyroku nakazowego, do rozpoznania w trybie zwykłym. Wtedy możesz formułować tezy dowodowe i wnioskować o przeprowadzenie dowodów na potwierdzenie tych tez.

Posiadanie pełnomocnika zwiększa Twoje szanse o tyle, że sąd będzie traktował Cię powiedzmy "poważniej". Oczywiście jasne jest, że bez pełnomocnika nie powinien traktować Cię niepoważnie, no ale jak zwykle życie swoje a przepisy swoje.
 
A skąd wiadomo że Kazio coś ustawiał, na pewno tylko zabezpieczał, czyli był w tzw. ochranie:winko:
 
badyllek1993 masz problem te dokumenty o które prosisz dostarczą do Sądu. Wygrana praktycznie zerowa. Co do pisma to się nie wysiliłeś. Widzę że Ty sam nie wiesz o co ich prosisz
- fotografii w wysokiej rozdzielczości, niewykadrowanej (oryginał);
Przecież zdjęcie dostałeś, choć nie musieli go do Ciebie wysłać.
dokumentu zezwalającego funkcjonariuszom Straży Miejskiej we Wrocławiu na prowadzenie pomiarów w lokalizacji umiejscowienia fotoradaru przy użyciu radarowego przyrządu kontroli prędkości;
Myślisz że prowadzili pomiar bez zgody, taki dokument to okażą tylko w Sądzie.
dokumentacji potwierdzającej, iż strefa pomiaru prędkości była oznaczona znakiem D-51, a urządzenie fotoradaru było oznaczone kolorem żółtym;
We Wrocławiu mają urządzenia stacjonarne lub zamontowane w pojazdach, żółty kolor obowiązkowy za ok 1,5 roku, ale tylko na stacjonarne.
dokumentacji potwierdzającej brak występowania zakłóceń mechanicznych, elektromagnetycznych i innych mających wpływ na dokonywanie pomiaru;
- informacji na temat sytuacji meteorologicznej w dniu 07.03.2013 (ze szczególnym uwzględnieniem godzin 11 - 12);
- danych funkcjonariuszy;
- potwierdzenia, iż fotoradar został ustawiony poprawnie (odpowiedni kąt, rodzaj gruntu, itp.)
Ta dokumentacja jest wymagana podczas legalizacji, poczytaj rozporządzenia w tej sprawie, dane funkcjonariuszy - a po co. Potwierdzenie iż fotoradar został ustawiony poprawnie - to zeznają ci funkcjonariusze w Sądzie.
 
Dsad2 napisał:
Napis pismo osobno a nie na ich druku. Tam, wskaz siebie i popros o wymierzenie kary w wysokości 200 pln opisując swója sytuacje. Uda sie nie uda nigdy nie wiadomo.
Nie uda się. Żeby mogli wysłać mandat pocztą to na piśmie muszą być pouczenia. Przedzwoń i wtedy poproś o mniejszy mandat, jeżeli to możliwe bo przecież jest taryfikator. Wysłanie tylko własnego pisma spowoduje skierowanie Wniosku do Sądu.
 
podobnoja napisał:
Mam pytanie dostałem kilka dni temu mandat, a dokładnie prośbę o wskazanie kto jechał samochodem... Wiem, że ja jechełem chciałem wypełnić oświadczenie nr 1, ale tak jest, że zgadzam się na mandat w wysokości 300 zł, za przekroczenie o 37 km.
Zgodnie z taryfikatorem mandatów, to wykroczenie to koszt 200-300.
Chciałem się dowiedzieć co mam zrobić? Czy iść do najbliższego GITD czyli w Poznaniu i powiedzieć, że to ja prowadziłem i pisemnie oświadczyć, że zgadzam się na mandat, tylko że na 200zł a nie 300zł... Czy ch*** z tego wyjdzie i tak będę musiał zapłacić 300zł. Swoją prośbę mogę tylko umotywować tym, że jestem biednym studentem, który sam się utrzymuję...
Dsad2 napisał:
Napis pismo osobno a nie na ich druku. Tam, wskaz siebie i popros o wymierzenie kary w wysokości 200 pln opisując swója sytuacje. Uda sie nie uda nigdy nie wiadomo.
jas55 napisał:
Nie uda się. Żeby mogli wysłać mandat pocztą to na piśmie muszą być pouczenia. Przedzwoń i wtedy poproś o mniejszy mandat, jeżeli to możliwe bo przecież jest taryfikator. Wysłanie tylko własnego pisma spowoduje skierowanie Wniosku do Sądu.
Rady powyższych forumowiczów są błędne. Jeżeli to ty kierowałeś pojazdem w trakcie przekroczenia prędkości to masz najzwyczajniej w świcie nic nie robić. Czekasz na wniosek o ukaranie o przekroczenie prędkości, wyrok nakazowy, przeglądnięcie akt i zapoznanie się z dowodami (jakość zdjęcia, czy z przodu czy z tyłu, czy widać twarz), ewentualny sprzeciw. Na żądanie o informację komu powierzyłeś pojazd nie odpowiadasz zasłaniając się prawem do obrony. W razie procesu przed sądem o wykroczenie niewskazania komu powierzyłeś pojazd do kierowania cały czas powtarzasz, że nie udzieliłeś tej informacji, gdyż korzystałeś z prawa do obrony, w tym w szczególności z prawa do uchylenia się przed samodenuncjacją.
 
Latencja to co piszesz generuje koszty a tego chce kolega uniknąć, tym bardziej ze poczuwa sie do winy.

Jas55 dlaczego uważasz ze muszą byc pouczenia. To on pisze do SM a nie na odwrót.
To co napisała SM mozna wywalić do kosza jak sie chce o czym wspomniano wyżej.
Pouczenie bedzie na mandacie.
 
Jeśli Badylek nie odpisze, SM może skierować sprawę do sądu za niewskazanie. Sąd może go ukarać za niewskazanie a potem jeszcze może i tak dojść sprawa za przekroczenie prędkości, skoro kierujący na zdjęciu jest widoczny.
Jeśli chce walczyć z SM mimo tego, że dostał zdjęcie i jest na nim widoczny, to odmówić przyjęcia mandatu za przekroczenie prędkości i już.
 
Dsad2 napisał:
Jas55 dlaczego uważasz ze muszą byc pouczenia. To on pisze do SM a nie na odwrót.
To co napisała SM mozna wywalić do kosza jak sie chce o czym wspomniano wyżej.
Pouczenie bedzie na mandacie.
Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 22 lutego 2002 w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. § 4a. Jeżeli sprawca wykroczenia został pouczony, zgodnie z § 6, i pisemnie wyraził zgodę na przyjęcie mandatu karnego kredytowanego w określonej wysokości, odcinki „A”, „B” i „C” formularza mogą zostać mu doręczone przesyłką poleconą za zwrotnym poświadczeniem odbioru. W takim przypadku potwierdzeniem przyjęcia mandatu jest załączona do odcinka „D” pisemna zgoda sprawcy wykroczenia na jego przyjęcie wraz ze zwrotnym poświadczeniem doręczenia przesyłki zawierającej mandat. Za datę przyjęcia mandatu przyjmuje się dzień jego doręczenia.
§ 6. Przed potwierdzeniem przez sprawcę wykroczenia przyjęcia mandatu karnego, o którym mowa w § 4 ust. 2 lub § 5 ust. 2, funkcjonariusz poucza sprawcę wykroczenia o prawie odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej odmowy.
Dziwi mnie że zabierasz głos na tym forum a nie znasz podstawowych przepisów.
Jeżeli nie odpisze, a widać jego twarz to dwa razy zapłaci, raz za nie wskazanie, a drugi za przekroczenie prędkości. Jego wizerunek porównają ze zdjęciem z dowodu osobistego a dokładnie zdjęcie uzyskają z ewidencji ludności.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra