Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ripper napisał:
To przekroczenie prędkości to teraz przestępstwo?
Gdzie tak napisałam, mógłbyś wskazać?
Ripper wczytaj się w to co napisałam.
Widzę, że również jesteś na bakier z prawem do obrony.

Twierdzę, że w postępowaniu o wykroczenia podobnie jak w postępowaniu karnym istnieje prawo do obrony, które zawiera prawo do milczenia oraz zakaz podawania organom ścigania informacji obciążających (i to nawet jeżeli podmiot ten w tymże procesie występuje jako świadek). Podstawa prawna art. 74 par. 1 kpk w zw. z art. 20 par. 3 kpw.

kforum napisał:
Sąd może odstąpić od ukarania ale nie może uniewinnić kogoś kto popełnił wykroczenie niewskazania.
Czy wiesz co to jest kontratyp? Czy wiesz, że kontratyp uchyla bezprawność czynu i nie ma nic wspólnego z wymiarem kary?

Zresztą milczeń już będę. Niech wypowiadają się inni znawcy tematu. Z pewnością docenią to inni forumowicze szukający na tym forum darmowej i skutecznej porady prawnej. Niech szukają.
 
Ostatnia edycja:
Jak widzę to ty udzielasz dziwnych porad i masz panaceum na wszystko w jednym słowie - KONTRATYP. Pewnie że można milczeć. SM ustali kierującego na podstawie zdjęć z fotoradaru i wypisu z USC z dowodu osobistego i ukarze właściciela pojazdu najpierw za niewskazanie a potem jeszcze za przekroczenie prędkości. A ty Latencja możesz po sądach wołać o "kontratypach" ile chcesz. Myślę, że słusznie zamilkniesz .
 
Jak już wcześniej podkreśliłam, odnoszę się do przypadku gdy, ze zdjęcia nie można jednoznacznie określić kim był kierujący oraz faktycznie właściciel pojazdu był tym kierującym.
Doprawdy będę się śmiać jeżeli argumentacja TK w sprawie o zgodność z Konstytucją art. 96 par. 4 kw będzie bardzo zbliżona do mojej. Czas pokaże.
kforum może lepiej byłoby gdybyś się tutaj nie wypowiadała. Nie wiem z jakiego powodu piszesz słowo kontratyp w cudzysłowie. Dla przeciętnego, wykształconego prawnika takie pisanie jest dziwne. Myślę, że po prostu nie wiesz co oznacza to słowo.
 
Latencja napisał:
Twierdzę, że w postępowaniu o wykroczenia podobnie jak w postępowaniu karnym istnieje prawo do obrony, które zawiera prawo do milczenia oraz zakaz podawania organom ścigania informacji obciążających (i to nawet jeżeli podmiot ten w tymże procesie występuje jako świadek).
Nie. Ani w postępowaniu karnym, ani w postępowaniu w sprawie o wykroczenia świadek nie ma prawa do milczenia (cokolwiek miałoby to oznaczać. Świadek ma obowiązek złożyć zeznania. Ma jedynie prawo do odmowy odpowiedzi na konkretne pytania w określonej przez przepisy sytuacji.
Chyba faktycznie moje braki wiedzy prawnej wychodzą tutaj z każdej strony, bo o czymś takim, jak "zakaz podawania organom ścigania informacji obciążających" w ogóle nie słyszałem.
 
Jaki dowód na niewskazanie ma SM jeśli nie odpisze się na ich korespondencję, albo napisze coś co ich nie usatysfakcjonuje? Nawet jeśli w korespondencji jest że "odmawiam wskazania", to skąd wiadomo że nadawcą jest ten kto się podpisał? Może ktoś mu zrobił psikusa? Każdy może do skrzynki wrzucić list, z a za nadawce wpisać nawet Prezydent RP.

Na tym forum spotkałem się z opinią że SM powinna przesłuchać takiego właściciela pojazdu (osobiście, za pomocą SM w jego miejscu zamieszkania lub z pomocą miejscowej policji) i dopiero protokół z przesłuchania może być dowodem. Wtedy jest pewność że delikwent złożył zeznania (lub odmówił) osobiście. ze został poinformowany o konsekwencjach składania fałszywych zeznań, swoich prawach itd
No i oczywiście w jakim charakterze jest przesłuchiwany. Bo jako świadek ma obowiązek składania zeznań, a jako oskarżony ma prawo odmówić.
 
Ostatnia edycja:
Masz rację Rafostry. Powinna. Ale tak nie postępuje bo podpiera się art. 54 $ 7 KPOW nie sprawdzając nawet czy faktycznie owe trudności występują czy nie.
 
Ripper napisał:
Nie. Ani w postępowaniu karnym, ani w postępowaniu w sprawie o wykroczenia świadek nie ma prawa do milczenia (cokolwiek miałoby to oznaczać. Świadek ma obowiązek złożyć zeznania. Ma jedynie prawo do odmowy odpowiedzi na konkretne pytania w określonej przez przepisy sytuacji.
Chyba faktycznie moje braki wiedzy prawnej wychodzą tutaj z każdej strony, bo o czymś takim, jak "zakaz podawania organom ścigania informacji obciążających" w ogóle nie słyszałem.
Oczywiście, że ma prawo do milczenia. Co więcej ma prawo do podawania nieprawdy, który to czyn nie będzie stanowić przestępstwa złożenia fałszywych zeznań. Oczywiście w określonych warunkach, które cały czas podkreślam.

Wyrok SN z października zeszłego roku:

Sąd orzekający w tym składzie podziela pogląd, wyrażony w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r. (I KZP 26/07, OSNKW 2007/10/71), zgodnie z którym działanie w warunkach wskazanego kontratypu nie jest uzależnione od formalno-procesowego statusu osoby sprawcy, ale wynika z obiektywnie istniejących okoliczności, tj. samego faktu popełnienia przestępstwa, stanowiącego źródło uprawnień, służących realizacji prawa do obrony. Stanowisko to jest aprobowane przez większość przedstawicieli doktryny (zob. glosy do wspomnianej uchwały Sądu Najwyższego: M. Filara, OSP 2008/4/46, A. Lacha, System Informacji Prawnej LEX 2008, nr 298949 oraz Sz. Stypuły, M.Prawn. 2008/15/834-837) i jest aktualne także na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenia.
Wykładnia prokonstytucyjna w przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia nakazuje potwierdzić występowanie takich samych standardów prawa do obrony w postępowaniu prowadzonym na podstawie przepisów tego Kodeksu, tym bardziej, że przepis art. 4 k.p.w., na wzór art. 6 k.p.k., wprowadza zasadę prawa do obrony, natomiast art. 20 § 3 k.p.w., w zakresie praw obwinionego, nakazuje stosować odpowiednio art. 74 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 175 k.p.k., tj. przepisy, z których wywodzona jest ustawowa podstawa dla obowiązywania kontratypu prawa do obrony na gruncie postępowania karnego. Z tego względu składanie fałszywych zeznań nie może być uznane za przestępne, jeżeli zeznania te dotyczą okoliczności istotnych dla realizacji prawa do obrony w postępowaniu o wykroczenie.

(...)
Trzeba też podkreślić, że aktywna postawa w toku postępowania i decyzja o złożeniu fałszywych zeznań najpełniej realizowały prawo do obrony, albowiem odmowa składania zeznań i milczenie, mogłyby implicite zostać odebrane przez organy ścigania jako zatajenie własnego sprawstwa, powodując skoncentrowanie czynności wyjaśniających na osobie oskarżonego.
(...)
Mając na uwadze powyższe rozważania należy stwierdzić, że brak jest postaw ku temu, by na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenie przyjmować węższy zakres realizacji zasady nemo se ipsum accusare tenetur, niż ten, który został ukształtowany przez orzecznictwo na płaszczyźnie postępowania karnego. Uznanie doniosłości dla realizacji prawa do obrony już samego faktu popełnienia czynu zabronionego, wypełniającego znamiona wykroczenia, implikuje bezkarność jego sprawcy za przestępstwo składania fałszywych zeznań w zakresie wszelkich informacji składanych organom władzy publicznej, o ile tylko celem składania fałszywych zeznań jest uniknięcie samodenuncjacji.
Na powyższe stanowisko nie ma wpływu obecna treść przepisu art. 183 k.p.k. Związany jest on bowiem z innym zagadnieniem prawnym, tj. z przyznaniem świadkowi uprawnienia do uchylenia się do odpowiedzi na dane pytanie. Nawet jeśli traktować ten przepis jako wyjątkowy, a zatem obligujący do literalnego stosowania, to jednak dotyczy on tylko jednej z form realizacji prawa do obrony, które to in extenso stanowi okoliczność uchylającą bezprawność. Z tego względu nie wydaje się ani racjonalne, ani celowe, zakreślanie granic tego kontratypu przez pryzmat przepisu o charakterze wyjątkowym, regulujący jedynie pewien wycinek sfery prawa oskarżonego do obrony.


Ripper masz spore braki.

Ripper napisał:
Chyba faktycznie moje braki wiedzy prawnej wychodzą tutaj z każdej strony, bo o czymś takim, jak "zakaz podawania organom ścigania informacji obciążających" w ogóle nie słyszałem.
Tę wypowiedź prostuję. Chodziło oczywiście o brak nakazu podawania okoliczności obciążających a nie zakaz podawania takich okoliczności, którego rzeczywiście nie ma.
 
Ostatnia edycja:
Latencja napisał:
Mając na uwadze powyższe rozważania należy stwierdzić, że brak jest postaw ku temu, by na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenie przyjmować węższy zakres realizacji zasady nemo se ipsum accusare tenetur, niż ten, który został ukształtowany przez orzecznictwo na płaszczyźnie postępowania karnego. Uznanie doniosłości dla realizacji prawa do obrony już samego faktu popełnienia czynu zabronionego, wypełniającego znamiona wykroczenia, implikuje bezkarność jego sprawcy za przestępstwo składania fałszywych zeznań w zakresie wszelkich informacji składanych organom władzy publicznej, o ile tylko celem składania fałszywych zeznań jest uniknięcie samodenuncjacji.
Czytam to piętnasty raz i dalej oczy przecieram ze zdumienia.
Dopytam jeszcze, bo ciągle mam nadzieję, że źle zrozumiałem ten wywód.
Czy SN twierdzi, że świadek w sprawie o wykroczenie może uchylić się od odpowiedzi na pytanie lub udzielić nieprawdziwej, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie?
 
Należałoby tych "mądrych" takich jak Filar czy Lach zapytać wprost - po co była zmiana art. 183 KPK z 2003 roku skoro wychodzi na to, że zmiana była a jakoby nie było jej. No i oczywiście przetłumaczyć to co zacytowała Latencja z bełkotu prawniczego na język polski.
 
Latencja napisał:
Zresztą milczeń już będę. Niech wypowiadają się inni znawcy tematu. Z pewnością docenią to inni forumowicze szukający na tym forum darmowej i skutecznej porady prawnej. Niech szukają.
Miałaś już nie pisać swoich porad i co, nie wytrzymałaś?
Właściciel lub użytkownik pojazdu jeżeli nie wskazuje to jest obwinionym a nie świadkiem.
Kierowca też jest obwinionym a nie świadkiem.
Jeżeli tak łatwo przytaczasz wyroki SN to poszukaj wszystkich i przeczytaj je ze zrozumieniem. A następnie napisz coś mądrego.
 
"obwiniony" to dopiero po wniosku o ukaranie :)
 
Jasiu a Ty pracujesz w SM, że tak się ekscytujesz?
 
jas55 napisał:
(...)
Właściciel lub użytkownik pojazdu jeżeli nie wskazuje to jest obwinionym a nie świadkiem.
Kierowca też jest obwinionym a nie świadkiem. (...).

Obwinionym, o co i na jakiej podstawie? W/g mnie aby kogoś skazać musi być dowód, czyli np. zeznanie podpisane przez delikwenta. I jasno tam powinno być napisane że odmawia wskazania. Przecież świadek może nie pamiętać - ludzie zapominają przeinaczają fakty i to w sprawach o większej wadze niż to komu dali kluczyki do auta.
A jak właściciel zapił i przez tydzień nie trzeźwiał a w tym czasie ktoś użytkował jego samochód, to tez ma obowiązek pamiętać?


Ten przepis o ponoszeniu kary za niewskazanie komu się powierzyło auto jest nadinterpretowany w celu ściągnięciu kasy do budżetu gmin/ miasta/państwa. A ludzie zamiast walczyć o swoje odpuszczają...
 
Rafostry, odbierasz korespondencję od SM i już masz jakieś obowiązki . Możesz nic nie odpisywać ale skierują wniosek do sądu o niewskazanie. Pytanie czy chcesz z nimi walczyć czy wziąć mandat i mieć święty spokój.
 
Witam.Nie jestem prawnikiem więc proszę o wyrozumiałość.Dostałem ostatnio fotkę od SM w Debrznie.Przekroczenie o 12km/h tj 50-62 km/h .Zdjęcie wykonano urządzeniem fotorapid cm 80.W instrukcji obsługi jest napisane że mierzy z dokładnością +- 3km/h do 100km/h.W zwiazku z tym czy moze być użyte w sądzie?Przeczytałem na forum że ustawa prawo o ruchu drogowym wyłącza możliwość rejestrowania do 10 km/godz włącznie.Na jakiej podstawie SM zakłada ,że doszło do wykroczenia skoro mierzy prędkość w zakresie ,który nie powinna?Co Państwo sądzicie powinienem zrobić -przyznać się(choć nie jestem pewny swojej winy) czy iść do sądu?Jak duże szanse mam w tej sprawie przed sądem?
 
2Slawek napisał:
Witam.Nie jestem prawnikiem więc proszę o wyrozumiałość.Dostałem ostatnio fotkę od SM w Debrznie.Przekroczenie o 12km/h tj 50-62 km/h .Zdjęcie wykonano urządzeniem fotorapid cm 80.W instrukcji obsługi jest napisane że mierzy z dokładnością +- 3km/h do 100km/h.W zwiazku z tym czy moze być użyte w sądzie?Przeczytałem na forum że ustawa prawo o ruchu drogowym wyłącza możliwość rejestrowania do 10 km/godz włącznie.Na jakiej podstawie SM zakłada ,że doszło do wykroczenia skoro mierzy prędkość w zakresie ,który nie powinna?Co Państwo sądzicie powinienem zrobić -przyznać się(choć nie jestem pewny swojej winy) czy iść do sądu?Jak duże szanse mam w tej sprawie przed sądem?

Tak, fotoradar nie rejestruje przekroczenia prędkości do 10 km/h włącznie, co nie zmienia faktu, że to nadal wykroczenie. Natomiast słusznie pan sądzi, że nie można w tym wypadku mieć pewności co do rzeczywistej prędkości, która równie dobrze mogła wynosić 65, jak i 59 km/h, a to już oznacza inne widełki z taryfikatora.
Najprościej będzie zadzwonić/napisać do Straży Miejskiej z prośbą o zastosowanie złagodzenia kary. Jest też szansa, że zastosują jedynie pouczenie, odstępując od wymierzania grzywny.
 
Witam mam pytanie.
Zrobiono mi zdjęcie (SM) i teraz:
1. Czy żądając pomiarów wilgotności, temperatury oraz legalizacji urządzenia w dniu wykonania wykroczenia i braku okazania mi jednego z ww. żądań zdjęcie nie jest ważne?
2. Czy sumują się wykroczenia na zdjęciu za przejazd na czerwonym świetle i prędkość?
3. Czy z braku wiedzy, kto w danym dniu kierował pojazdem, mogło być ich kilku w tej samej godzinie, i po prostu nie podając danych kierującego, bo nie jestem w stanie jak już pisałem wiedzieć kto kierował sprawa zakończy się tylko mandatem 500zł, czy pójdzie do Sądu?
4. Jeśli na zdjęciu znajdują się elementy metalowe, a w instrukcji obsługi fotoradaru jest napisane, że nie mogą się znajdować, zdjęcie nie jest ważne?
Dodam, że zdjęcie jest wykonane z przodu.
 
Ostatnia edycja:
uncle napisał:
Tak, fotoradar nie rejestruje przekroczenia prędkości do 10 km/h włącznie, co nie zmienia faktu, że to nadal wykroczenie. Natomiast słusznie pan sądzi, że nie można w tym wypadku mieć pewności co do rzeczywistej prędkości, która równie dobrze mogła wynosić 65, jak i 59 km/h, a to już oznacza inne widełki z taryfikatora.
Najprościej będzie zadzwonić/napisać do Straży Miejskiej z prośbą o zastosowanie złagodzenia kary. Jest też szansa, że zastosują jedynie pouczenie, odstępując od wymierzania grzywny.
Dzięki za odzew.Właśnie dostałem od nich standartowy druk żądania ,także wszelki dialog z nimi jest niemożliwy.Chodzi mi tylko o to, czy takie zdjęcie może być dowodem w sądzie.Przecież pracownik SM dokonując pomiaru i zdjęcie w zakresie zwolnionym ustawowo ze względu na dokładność użytego urządzenia jest wg mnie w sprzeczności z ustawą .
 
Michalllos napisał:
Witam mam pytanie.
Zrobiono mi zdjęcie (SM) i teraz:

skoro zrobiono TOBIE zdjęcie i Ty jestes na zdjęciu to o co pytasz w punkcie trzecim ? masz wiedze kto kierował, czy nie masz ? 8-)

a co do żadania tych wszystkich świstków, legalizacji i homologacji - możesz żadać, oczywiście... tylko po co ? i tak nic nie prześlą, nie wstrzyma to równiez postępowania wyjaśniającego w postaci dalszych czynności jak np. wezwanie Cie jako świadka do siedziby SM (lub w najlepszym wypadku podesłanie lokalnej SM lub Policji do Twojego domu celem przesłuchania)
 
Zdjęcie przyjdzie na ojca, i jak powie im to samo co ja wam napisałem to co wtedy? Chodzi o to niewskazanie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra