Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
RE: Fotoradary - ciąg dalszy

Masownik napisał:
Ripper masz racje. Mam opcje albo zaplacic albo sąd grocki. Jednak na zdjęciu widać pojazd nie ma zdjęcia osoby prowadzącej. Kiedyś na predkosci zlapano mnie to miałem zdjęcie samochodu i osoby prowadzącej. jest szansa się odwołać? Czy jest na przegranej pozycji?
Pytanie jest typu, czy jesteś pewien, że to Ty prowadziłeś... jeśli masz wątpliwości i np możesz wskazać kogoś kto mógł w tym czasie prowadzić i na podstawie posiadanych informacji nie możesz go wykluczyć... to nie powinieneś się przyznawać (no bo nie musisz mieć pewności) tylko wskazać taką osobę. Nie Twoją rolą jest dochodzić, kto popełnił wykroczenie... niech oni sami sobie dochodzą... Nim więcej potencjalnych osób wskażesz tym będą mieli łatwiej ;)
 
RE: Fotoradary - ciąg dalszy

Nie zupełnie. Piszesz ze kierowcy nie widac. Więc mogli przyjśc do Ciebie tylko jako do właściciela zgodnie prawem musieli sie ciebie zapytać komu powerzyłęś pojazd.
Czy tak byo ? Co im odpowiedziałeś. Jezeli porada ma mieś rece i nogi to takie fakty trzeba znac. Ty o tym nie piszesz. Czy my mamy to zgadywac?
Jeżeli się natomiast przyznałeś że Ty prowadziłeś. to mandat a jak go nie przyjmiesz to sąd. Chciesz ewentyalnej rady to nie rób zagadek uprzejmie proszę.
Nie dziwię się Tobie jako początkującemu ale ....
 
RE: Fotoradary - ciąg dalszy

Sprawa wyglądała tak że nie spytali sie kto prowadził tylko bezposrednio zapytali czy jestem włascicielem pojazdu, odpowiedziałem że tak i od razu do sedna sprawy czyli tu jest mandacik. Pokazali zdjęcie gdzie widać samochód i nr rejestracyjny i tyle. W poniedziałem mam iść zobaczyć filmik z tego incydentu i zdecydować czy przyjmuje czy też sąd grocki
 
RE: Fotoradary - ciąg dalszy

No to robia Cie w balona!
 
czemu robią w balona??
Wychodzi na to że tak czy innaczej odwolać się nie będzie można zaplacić będzie trzeba
 
W polskim systemie prawnym za wykroczenie odpowiada sprawca wykroczenia. W tym przypadku - jeżeli doszło do wypełnienia wszystkich znamion wykroczenia niedostosowania się do sygnalizacji świetlnej - będzie to osoba która kierowała owym pojazdem. Jednakże od strony procesowej sąd by uznać obwinionego winnego zarzucanego mu wykroczenia musi posiadać dowody wykazujące, że wskazana przez oskarżyciela osoba rzeczywiście dopuściła się zarzucanego mu czynu. A teraz chwilę pomyśl... Skąd SM wie kto prowadził samochód? Proponowałabym obejrzeć film i wtedy decydować o tym czy przyjąć mandat.
 
Ostatnia edycja:
Moja sytuacja:
Otrzymałem mandat z fotoradaru (zdarzenie miało miejsce w czerwcu 2012). Podałem, że prowadził ojciec (samochód zarejestrowany na mnie), odesłałem. W tym tygodniu otrzymałem pismo, żeby stawić się w celem złożenia wyjaśnień w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia wniosku o ukaranie z tyt. przekroczenia prędkości.
Po rozmowie z funkcjonariuszem usłyszałem, ze osoba prowadząca jest znacznie młodsza i to na pewno ja prowadziłem.
Pytanie- czy w tym momencie jest opcja zatrzymania postępowania sądowego o którym wspomniał funkcjonariusz SM ("moje wyjaśnienia zostana dołączone do wniosku, który ma iść do sądu")? Skoro i tak? sprawa pójdzie do sądu czy nie lepiej napisać pisma z wyjaśnieniem (wyprawa na posterunek SM to jakies 300km w jedną stronę...)?

Pismo otrzymałem w poniedziałek, z terminem stawienia się na najbliższy wtorek. Dziś chce podjąć deczyję, czy jechać- tylko czy jest po co, bo sprawa przesądzona czy wysłać pismo-jakie? i czekać na dalszy rozwój wypadków?
 
Ostatnia edycja:
Latencja zrozumialem ale po obejrzeniu filmiku jak nadal nie bedzie widac kto tak naprawde prowadzil to i tak uregulowac koszta mandatowe bedzie trzeba chyba?
 
holenderk4 napisał:
Moja sytuacja:
Otrzymałem mandat z fotoradaru (zdarzenie miało miejsce w czerwcu 2012). Podałem, że prowadził ojciec (samochód zarejestrowany na mnie), odesłałem. W tym tygodniu otrzymałem pismo, żeby stawić się w celem złożenia wyjaśnień w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia wniosku o ukaranie z tyt. przekroczenia prędkości.
Po rozmowie z funkcjonariuszem usłyszałem, ze osoba prowadząca jest znacznie młodsza i to na pewno ja prowadziłem.
Pytanie- czy w tym momencie jest opcja zatrzymania postępowania sądowego o którym wspomniał funkcjonariusz SM ("moje wyjaśnienia zostana dołączone do wniosku, który ma iść do sądu")? Skoro i tak? sprawa pójdzie do sądu czy nie lepiej napisać pisma z wyjaśnieniem (wyprawa na posterunek SM to jakies 300km w jedną stronę...)?

Pismo otrzymałem w poniedziałek, z terminem stawienia się na najbliższy wtorek. Dziś chce podjąć deczyję, czy jechać- tylko czy jest po co, bo sprawa przesądzona czy wysłać pismo-jakie? i czekać na dalszy rozwój wypadków?

Siedzę i czytam forum i wygląda na to (proszę o poprawienie), że innego wyjścia niż złożenie przez SM spawy do sądu nie ma (bo w ciągu 180dni nie wystawili mandatu). Pytanie więc, czy mam tam jechać czy lepiej wysłać pismo?
Drugie pytanie, co w sytuacji, jesli to ja prowadziłbym auto, a nie wpisana przeze mnie osoba- jakie konsekwencje prawne by mi groziły? Czy w takiej sytuacji powinienem udzielić takiego sporostowania czy np mógłbym zgodnie z informacją jaką dostałem w piśmie: "obwiniony ma prawo złożyć wniosek o skazanie go za zarzucany czyn bez przeprowadzenia rozprawy i wymierzenie określonej kary lub środka karnego".

Bardzo proszę o poradę, bo spotkanie wyznaczone mam na wtorek :/
 
holenderk4 napisał:
Moja sytuacja:
Otrzymałem mandat z fotoradaru (zdarzenie miało miejsce w czerwcu 2012). Podałem, że prowadził ojciec (samochód zarejestrowany na mnie), odesłałem. W tym tygodniu otrzymałem pismo, żeby stawić się w celem złożenia wyjaśnień w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia wniosku o ukaranie z tyt. przekroczenia prędkości.
Po rozmowie z funkcjonariuszem usłyszałem, ze osoba prowadząca jest znacznie młodsza i to na pewno ja prowadziłem.
Pytanie- czy w tym momencie jest opcja zatrzymania postępowania sądowego o którym wspomniał funkcjonariusz SM ("moje wyjaśnienia zostana dołączone do wniosku, który ma iść do sądu")? Skoro i tak? sprawa pójdzie do sądu czy nie lepiej napisać pisma z wyjaśnieniem (wyprawa na posterunek SM to jakies 300km w jedną stronę...)?

Pismo otrzymałem w poniedziałek, z terminem stawienia się na najbliższy wtorek. Dziś chce podjąć deczyję, czy jechać- tylko czy jest po co, bo sprawa przesądzona czy wysłać pismo-jakie? i czekać na dalszy rozwój wypadków?

art. 54 KPW:
Przepis prawny:
§ 7. Od przesłuchania osoby, o której mowa w § 6, można odstąpić, jeżeli byłoby
ono połączone ze znacznymi trudnościami; osoba ta może nadesłać wyjaśnienia
do właściwego organu w terminie 7 dni od odstąpienia od przesłuchania, o
czym należy ją pouczyć. Odstąpienie od przesłuchania oraz pouczenie doku-
mentuje się notatką urzędową.

Na tej podstawie możesz poprosić od odstąpienie od przesłuchania ze względu na znaczną odległość, jeśli Straż się zgodzi, to wtedy w ciągu 7 dni powinieneś złożyć wyjaśnienia na piśmie. Nawiasem mówiąc, SM powinna powiadomoć Cię o takiej możliwości.
 
holenderk4 napisał:
Drugie pytanie, co w sytuacji, jesli to ja prowadziłbym auto, a nie wpisana przeze mnie osoba- jakie konsekwencje prawne by mi groziły? Czy w takiej sytuacji powinienem udzielić takiego sporostowania czy np mógłbym zgodnie z informacją jaką dostałem w piśmie: "obwiniony ma prawo złożyć wniosek o skazanie go za zarzucany czyn bez przeprowadzenia rozprawy i wymierzenie określonej kary lub środka karnego".

Bardzo proszę o poradę, bo spotkanie wyznaczone mam na wtorek :/

Po pierwsze to nie panikuj, bo ten tygodniowy termin na złożenie wyjaśnień nie ma podstaw prawnych. Według KPW osobę, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie należy przesłuchać niezwłocznie, ale nie ma wyznaczonego terminu.

Po drugie to nie jesteś obwinionym. Byłbyś nim dopiero wtedy, gdyby już skierowano przeciwko Tobie do sądu wniosek o ukaranie.

Po trzecie, przepis o którym wspomniała SM o skazaniu bez rozprawy (art. 58 KPW dotyczy sytuacji, gdy okoliczności nie budzą wątpliwości, także co do sprawcy. Moim zdaniem Straż chce na Tobie wymusić przyznanie się do winy i ułatwić sobie zadanie. Tymczasem nie ma nawet pewności, czy w takiej sytuacji Straż ma prawo do występowania w roli oskarżyciela publicznego.
 
No tak panika zieje z mojej wypowiedzi....

To co powinienem zrobic w tej sytuacji?

Nie chcialbym tego bardziej komplikowac. Jesli sie przyznam, korzystajac chocby ze wspomnianego wczesniej zapisu jaki jest najczarniejszy scenariusz?
 
Awokado obawiam sie ze swoim świetnym pytaniem zrobiłeś właśnie to o co sie pytasz.:confused:
 
Paniki ciąg dalszy......

Mam aktualnie 14pkt karnych, jesli dobrze pamiętam tamto zdarzenie to bylo za nie 10 pkt i 500zł. Czyli jesli wezme to na klate mam 24 pkt i przy najblizszej okazji strace prawojazdy....

Co w takiej sytuacji?
 
Słuchaj, masz jeszcze trzecią opcję. Nikogo nie wskazujesz, bo nie pamiętasz, kto jechał samochodem, zdjęcie nieczytelne. Wtedy na druku podpisujesz trzecią opcję. Niestety, musisz zapłacić większy mandat - nawet 500 zł. ale nie masz punktów. Warto to zrobić. SM się cieszy, bo ma pieniążki, pozdrawiam

Mam aktualnie 14pkt karnych, jesli dobrze pamiętam tamto zdarzenie to bylo za nie 10 pkt i 500zł. Czyli jesli wezme to na klate mam 24 pkt i przy najblizszej okazji strace prawojazdy....

Co w takiej sytuacji?
Niestety, zdodnie z przepisami po prawku. Policja powinna ci przesłać pismo o jego oddanie

to napisałam do tego, który nie wie co zrobić z niewidocznym zdjeciem

Możesz nie pamietać w ogóle kto jechał - wtedy mandat wiekszy do 500 złoptych, tzw. trzecia opcaja

Tak, bo samochód jechał. Mandat podwyzszony do 500 zł, ale bez punktów


Mam nadzieję, że nick nie odnosi się do ilości postów. Połączyłam 5! Moderator
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
potok napisał:
Możesz nie pamietać w ogóle kto jechał - wtedy mandat wiekszy do 500 złoptych, tzw. trzecia opcaja

Tak na marginesie, nikt nie musi wskazywać kto kierował. Właściciel pojazdu musi wskazać komu POWIERZYŁ do kierowania bądź używania. Nie jest to jednoznaczne ze wskazaniem 'o ten taki i owaki kierował, jemu wyślijcie mandat'.

Co w przypadku jeżeli właściciel powierzył samochód do użytkowania dwóm osobom jednocześnie, a zdjęcie jest od tyłu i nie widać kierowcy? Ano SM czy ITD ma problem... ciekawy jestem jak rozwiązują takie sytuacje :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra