Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
yamahaFZR napisał:
W związku z powyższym wpłacam 100zł (potwierdzenie wykonania przelewu w załączniku) na podane konto z tytułu przekroczenia dozwolonej prędkości przez pojazd będący moją własnością.[/I]

a Kobylnica ile proponowała za "wariant trzeci" w nadesłanych propozycjach ?

wygląda na to, że uraziłeś ich tą stówą i będą kierowac wniosek o ukaranie z tytułu niewskazania ;)
 
"wariant 3" = 200zł
"wariant 1" = 100zl + 2 pkty
 
jak widać Twoja argumentacja i przesłane 100 PLN za wariant trzeci ich nie zaspokoiła...
też próbowałem takiej argumentacji - jako "wlascicel" pojazdu zgadzam sie na grzywne xx, bowiem nie ma pewnosci co do kierującego - ale uznaję odpowiedzialnosc jako własciciel pojazdu... no i krew w piach -

- skonczyło sie w sądzie
 
rozumiem, że pozytywnie dla Ciebie? ;)
 
dla mnie tak - ale fotografia była z tyłu, a wątpliwości w kwestii kierującego niewyjaśnione

co wcale nie przeszkodziło Straży Gminnej przesłać zupełnie NIEUZASADNIONY (w swietle materiału dowodowego) wniosek o ukaranie do Sądu, a Sądowie skazać nie w trybie nakazowym... ot, taka przypadlość Straży polski i polskich Wysokich Sądów

na szczęście ja miałem czas i miałem w (miarę) blisko, więc doprowadziłem do słusznego finału - wielu osobom by to sie nie oplacało/nie chciało (niepotrzebne skreślić)
 
Witam
Korzystam z samochodu leasingowanego, prowadząc działalność gospodarczą.
Otrzymałem wezwane ze straży z fotoradaru: zdjęcie wykonane tyłem nie widać kierowcy tylko pojazd, nie wiem kto kierował.
Pismo zobowiązuje mnie do wskazania kierowcy lub obciążenia się mandatem?
Czyli zrozumiałem z ostatnich postów że lepiej zapłacić ...
 
Pogubiłem się już koleżanki i koledzy.
Co osoba to inne zdanie.
Dlaczego mam zostać skazany na karę grzywny za to, że nie wskażę kto prowadził auto w tamtym czasie?
Zdjęcie jest od tyłu, nie widać kto prowadził, zmieniałem się z narzeczoną na trasie.
Nie pamiętamy, kto w czasie zrobienia fotki był za kółkiem.
Podam mnie i ją jako osoby, które mogły kierować, więcej nie będę robił, bo przyznanie się do czegoś, czego się nie zrobiło podchodzi od jakiś paragraf.
Czy coś w moim rozumowaniu jest sprzeczne z przepisami?
Czy ktoś mógłby wskazać artykuł, który mówi o przyznaniu się do czegoś, czego się nie zrobiło?
Czy podczas wizyty u SM, gdy funkcjonariusz będzie mnie namawiał do przyznania się (mimo argumentacji nie pamiętam), nie łamie prawa?
 
Ostatnia edycja:
Dlatego, że jako posiadacz/właściciel jesteś zobowiązany wiedzieć komu pojazd powierzyłeś do użytkowania lub kierowania. A jak nie pamiętasz, to jest grzywna.

Co widać na zdjęciu nie ma w tym przypadku znaczenia.
 
rewt napisał:
Dlatego, że jako posiadacz/właściciel jesteś zobowiązany wiedzieć komu pojazd powierzyłeś do użytkowania lub kierowania. A jak nie pamiętasz, to jest grzywna.
Zaraz zaraz. W wyżej opisanej sytuacji nie można powiedzieć o niewskazaniu. Kolega wskazał dwie osoby, więc z obowiązku się wywiązał. Mądry sędzia weźmie to pod uwagę. Inna kwestia, że często takie sprawy załatwia się byle jak, co potwierdzają niektóre wyroki.

rewt napisał:
Co widać na zdjęciu nie ma w tym przypadku znaczenia.
Co za głupota! Ależ oczywiście, że ma. Nie można na kogoś nałożyć grzywny jeśli brak jest nie budzących wątpliwości dowodów. A w tej sytuacji najwidoczniej brak. Ludzie! Znajcie swoje prawa i nie dajcie się w konia robić!
 
kforum napisał:
Wachmistrz, tylu głupot w jednym piśmie to jeszcze nie przeczytałem. Pewnie komendant SM też się nieźle uśmiał przy czytaniu twoich wypocin. W sądzie będziesz się śmiał ale baranim głosem. :D
Oj Wachmistrzu tak się nie ubawiłem dawno, ale po plagiatach Cejrowskiego to coś nowego. Przeczytałem Twoje posty z zaciekawieniem. Szkoda tylko osoby ukaranej, bo to ona odpowiada za Twoje wypociny:brawo::brawo::D
 
To nie ja jestem właścicielem pojazdu.
Właścicielem pojazdu jest moja mama, która w formularzu od SM wskazała mnie jako osobę dysponującą pojazdem.
Teraz ja czekam na pisemko z SM.
W odpowiedzi na nie na komendzie SM wskażę siebie i narzeczoną jako osoby, które mogły kierować, bo się zmieniliśmy na trasie.
W takiej sytuacji nie ma chyba mowy o grzywnie za nie wskazanie, kto miał powierzony pojazd?
 
Oczywiście że nie mogą cię w takiej sytuacji ukarać za niewskazanie. Mogę poprowadzić twoją sprawę i na 100% sąd będzie musiał cię uniewinnić w twoim przypadku.
Oczywiście to co napisał Rewt, że za to że nie pamiętasz kto kierował mogą cię ukarać za "niewskazanie" jest kolejną głupotą.
 
Ostatnia edycja:
karbonek napisał:
To nie ja jestem właścicielem pojazdu.
Właścicielem pojazdu jest moja mama, która w formularzu od SM wskazała mnie jako osobę dysponującą pojazdem.
Teraz ja czekam na pisemko z SM.
W odpowiedzi na nie na komendzie SM wskażę siebie i narzeczoną jako osoby, które mogły kierować, bo się zmieniliśmy na trasie.
W takiej sytuacji nie ma chyba mowy o grzywnie za nie wskazanie, kto miał powierzony pojazd?
Nie, ponieważ obowiązku wskazania kierującego dopełniono. Warto zauważyć, że prawo do żądania wskazania kierującego pojazdem SM/SG ma tylko wobec właściciela/posiadacza pojazdu. Kierujący nie zawsze jest właścicielem czy posiadaczem zależnym pojazdu. Więc z natury prawa wszelkie pisma od SM/SG z prośbą o wskazanie wysyłane do kierujących (co nie jest rzadką sytuacją w wypadku niedouczonych strażników) mogą pójść do śmieci.

Jeśli chodzi o Twoje wcześniejsze pytanie o przyznanie się do czegoś, czego się nie zrobiło, to jest to przestępstwo. Uprawnionemu organowi masz obowiązek powiedzieć tylko tyle, ile wiesz.
Art. 233 § 1 KK:
Przepis prawny:
Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
 
Dzięki wielkie, a mógłym jeszcze prosić odnośnie nakłaniania do zeznania nieprawdy (np. jak SM będzie mnie nakłaniało do tego)?
 
karbonek napisał:
Dzięki wielkie, a mógłym jeszcze prosić odnośnie nakłaniania do zeznania nieprawdy (np. jak SM będzie mnie nakłaniało do tego)?
Nie każdej sytuacji to dotyczy, ale zobacz chociażby KK:
Przepis prawny:
Art. 245.
Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na świadka,
biegłego, tłumacza, oskarżyciela albo oskarżonego lub w związku z tym narusza jego
nietykalność cielesną,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 246.
Funkcjonariusz publiczny lub ten, który działając na jego polecenie w celu uzyskania
określonych zeznań, wyjaśnień, informacji lub oświadczenia stosuje przemoc, groźbę
bezprawną lub w inny sposób znęca się fizycznie lub psychicznie nad inną osobą,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
 
Odnośnie tego masz art. 234 i 235 Kodeksu Karnego. Warto tez mieć zawsze przy sobie dyktafon jak będziesz w siedzibie SM.
 
O dyktafonie myślałem, ale nie chciałem wyjawiać swoich zamiarów na forum, bo nie wiedziałem jak to zostanie odebrane :evil:
 
To jest dobra broń na nieuczciwych urzędników.
 
Sorry, nie doczytałem, że już wskazał dwie osoby.

Tak, macie rację.
 
rewt napisał:
Nie, ponieważ obowiązku wskazania kierującego dopełniono. Warto zauważyć, że prawo do żądania wskazania kierującego pojazdem SM/SG ma tylko wobec właściciela/posiadacza pojazdu. Kierujący nie zawsze jest właścicielem czy posiadaczem zależnym pojazdu. Więc z natury prawa wszelkie pisma od SM/SG z prośbą o wskazanie wysyłane do kierujących (co nie jest rzadką sytuacją w wypadku niedouczonych strażników) mogą pójść do śmieci.
Skoro jest kierowca to sprawa zakończona, a co Ty jeszcze chcesz dalej robić bo nie rozumiem.
Karbonek ja bym zawczasu tak rąk nie zacierał. Po wizycie w straży napisz jak poszło. Co do nagranie to musisz uprzedzić że będziesz nagrywał bo jak Cię złapią to mogą Cię oskarżyć co najmniej o przygotowanie do upublicznienia informacji z postępowania przygotowawczego.
Art. 241. § 1. Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Do kforum nigdy nie mówiłem w przeciwieństwie do Ciebie że jestem ekspertem. Ty usiłujesz narzucić każdemu swój tok myślenia, ja uważam że twoje rady są mylne. Poczekajmy na wynik walki karbonka .
Żeby można było kogoś oskarżyć o przestępstwo nakłaniania muszą być, przemoc lub groźby bezprawne, a nie propozycja mandatu. Droga Pani trochę rozsądku.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra