Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Problem z art. 96:3 kw jest tylko i wyłącznie w interpretacji strażników. To strażnicy wyszli z założenia - błędnego oczywiście-, że jeśli odpisuję im , że w określonym czasie pojazd mogły użytkować załóżmy mój mąż, córka, syn, dziadek, babcia to traktowały to jako niewskazanie. Na szczęście w sądach zarzut ten upada.
 
Gdzieś był wyrok ostatnio w którym sad stwierdził inaczej. Dlatego to nadal zależy od widzimisię sedziego.
 
A ja mam pytania ciut z innej beczki.

- Czy podejrzany o popełnienie wykroczenia ma obowiązek mówienia prawdy? Czy tez jak w przypadku sprawy karnej - może sobie kłamać bez odpowiedzialności karnej?

- Jeśli tak, to jaki sens ma oświadczenie właściciela pojazdu wskazującego iż użyczył pojazd komuś innemu. Bo przecież jest duża szansa, że to jednak on kierował, a kłamstwo co do użyczenia to jego linia obrony?
 
Wyrok jak dla mnie trochę naciągany. W POlskim prawie musisz donieść na np. żonę jeśli przekroczy prędkość, ale już nie jeśli przy okazji potrąci kogoś (śmiertelnie) na przejściu
 
rafostry napisał:
jaki sens ma oświadczenie właściciela pojazdu wskazującego iż użyczył pojazd komuś innemu.
Właściciel pojazdu nie odpowiada na to pytanie w charakterze podejrzanego o popełnienie wykroczenia.
 
Ripper - Czy ktoś, kto popełni przestępstwo, ale zaznając jeszcze jako świadek, może być pociągnięty do odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań? Szczególnie jeśli te zaznania mogą go obciążyć? Bo mnie wydaje się, że nie - ale nie jestem prawnikiem, wiec jeśli się mylę, to proszę, poprawcie mnie.
 
Ripper napisał:
Właściciel pojazdu nie odpowiada na to pytanie w charakterze podejrzanego o popełnienie wykroczenia.

a w jakim charakterze odpowiadamy na pisma SM? skoro nie podejrzanego to może świadka. Z czego można o tym wnioskować? W wezwaniach nie ma o tym ani słowa.
 
Oczywiście, że może. Świadek może odmówić odpowiedzi na pytanie, jeżeli odpowiedź może go narazić na odpowiedzialność za przestępstwo.
 
Renatarenata, ani jako świadek ani jako podejrzany. Jest to etap czynności wyjaśniających. Swoje wyjaśnienia możesz im wysłać na zwykłej kartce.
 
Ostatnia edycja:
Panowie, jestem grzecznym obywatelem, staram się nie przekraczać prędkości, tzn jak są ograniczenia nie jadę więcej niż ponad 10 km, chociaż drogi z chodnikami porażają mnie gdy jest wolna przestrzeń w najbliższej okolicy, zero zabudować a prędkość na 40km/h, ale nie o tym jechałem niedawno w zachodniopomorskie (wszyscy trąbią o fotoradarach), więc byłe przygotowany na to, jednak po powrocie pstrykło przekroczenie o 16km/h, ograniczenie do 50 km/h a z tego co pamiętam droga szeroka, samochód jest siostrzeńca, który wyjechał na stałe do Francji, więc go nie ma, na niego przyszły dokumenty, aha fotoradar straży miejskiej stacjonarny, mam wysłać że nie mieszka? przyznać się że jechałem i zapłacić 100 zł, mam ochotę powalczyć ale jechać w razie czego do sądu w Bobolicach mi się nie chce, zapłącę za jedną podróż 400 zł, nie licząc mandatu, co robić?
 
@tedi5004 nie kombinuj

Jak samochod jest siostrzeńca?
Kto odebrał polecony za siostrzeńca ?
Nie do Ciebie korespondencja to nie odpowiadaj na nią.
 
wachmistrz napisał:
kara, w wysokości 1 500 tys. lub 3 000 tys. złotych, w zależności(Dz. U. Nr 218 poz. 1391).

Wachmistrzu drogi
1 500 tys. = 1 500 000
3 000 tys. = 3 000 000
markuj prosze
 
rafostry napisał:
Ripper - Czy ktoś, kto popełni przestępstwo, ale zaznając jeszcze jako świadek, może być pociągnięty do odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań? Szczególnie jeśli te zaznania mogą go obciążyć? Bo mnie wydaje się, że nie - ale nie jestem prawnikiem, wiec jeśli się mylę, to proszę, poprawcie mnie.
Ripper napisał:
Oczywiście, że może. Świadek może odmówić odpowiedzi na pytanie, jeżeli odpowiedź może go narazić na odpowiedzialność za przestępstwo.

Nie może.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17.10. 2012 r., IV KK 99/12

Sentencja

Sąd Najwyższy w sprawie R. O. skazany z art. 233 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 4 oraz 17 października 2012 r., kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich na korzyść skazanego od wyroku Sądu Rejonowego w R. z dnia 20 marca 2009 r.8, uchyla zaskarżony wyrok i R. O. uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu przestępstwa, a kosztami postępowania w sprawie obciąża Skarb Państwa.

Uzasadnienie faktyczne

Sąd Rejonowy w R., wyrokiem z dnia 20 marca 2009 r. uznał R. O. za winnego tego, że w okresie od 13 marca 2008 r. do 22 kwietnia 2008 r. w Komendzie Miejskiej Policji w R., działając w krótkich odstępach czasu, w 2 wykonaniu z góry powziętego zamiaru, będąc przesłuchiwany przez funkcjonariusza publicznego w charakterze świadka wykroczenia do sprawy RSOW..., a następnie będąc przesłuchiwany przez funkcjonariusza publicznego do sprawy o sygn. akt 2 Ds.... Prokuratury Rejonowej, pomimo uprzedzenia o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy, złożył fałszywe zeznania w ten sposób, że wiedząc, iż w dniu 6/7 marca 2008 r. w R. około godz. 23.00 - 1.00 kierował samochodem marki Opel Astra, powodując przy tym uszkodzenia samochodu Lexus GS 450H, oraz samochodu osobowego Saab, twierdził w trakcie przesłuchania, że uszkodzenia samochodu Opel Astra, stanowiącego jego własność, powstały w nieznanych mu okolicznościach oraz zeznał, iż w dniach 06/8 marca 2008 r. w R. doszło do krótkotrwałego użycia samochodu osobowego marki Opel Astra, stanowiącego jego własność oraz do porzucenia wyżej wymienionego pojazdu w stanie uszkodzonym przez nieznanych sprawców, to jest popełnienia przestępstwa z art. 233 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i skazał go za to na karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby, wynoszący 3 lata.
Wyrok ten nie został zaskarżony i uprawomocnił się dnia 28 marca 2009 r.
Kasację od powyższego wyroku na korzyść skazanego wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich, podnosząc zarzut rażącego i mającego istotny wpływ na jego treść naruszenia prawa karnego materialnego, to jest art. 233 § 1 k.k., polegającego na przyjęciu przez Sąd meriti, że oskarżony wyczerpał ustawowe znamiona występku z art. 233 § 1 k.k., podczas gdy R. O., umyślnie składając nieprawdzie zeznania, realizował przysługujące mu prawo do obrony i wynikające z niego prawo do milczenia oraz do wolności od samooskarżania, co w istocie stanowiło ustawowy kontratyp wyłączający przestępność przypisanego mu czynu.
Na podstawie tak sformułowanego zarzutu Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu przestępstwa.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jest zasadna.
W polskim orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, przyznające prawu do obrony jako okoliczności uchylającej odpowiedzialność za przestępstwo składania fałszywych zeznań szeroki zakres (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, OSNKW 1991/10-12/46, uchwała Sądu 3
Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r. I KZP 4/07, OSNKW 2007/6/45, OSP 2008/3/29, Biul.SN 2007/4/18, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r., I KZP 26/07, OSNKW 2007/10/71, Prok. i Pr.-wkł. 2007/12/9, OSP 2008/4/46, Biul. SN 2007/9/13). Analiza tych przełomowych dla analizowanego zagadnienia orzeczeń wskazuje na trafną tendencję ku znacznemu poszerzaniu granic prawa do obrony jako szczególnego rodzaju kontratypu zachowania w ramach uprawnień, mającego swoje umocowanie w przepisach ustawy zasadniczej (art. 42 ust. 1) oraz regulacjach zawartych w Kodeksie postępowania karnego (art. 6, art. 74 § 1 i art. 175 § 1 k.p.k.).
Sąd orzekający w tym składzie podziela pogląd, wyrażony w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r. (I KZP 26/07, OSNKW 2007/10/71), zgodnie z którym działanie w warunkach wskazanego kontratypu nie jest uzależnione od formalno-procesowego statusu osoby sprawcy, ale wynika z obiektywnie istniejących okoliczności, tj. samego faktu popełnienia przestępstwa, stanowiącego źródło uprawnień, służących realizacji prawa do obrony. Stanowisko to jest aprobowane przez większość przedstawicieli doktryny (zob. glosy do wspomnianej uchwały Sądu Najwyższego: M. Filara, OSP 2008/4/46, A. Lacha, System Informacji Prawnej LEX 2008, nr 298949 oraz Sz. Stypuły, M.Prawn. 2008/15/834-837) i jest aktualne także na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenia.
Wykładnia prokonstytucyjna w przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia nakazuje potwierdzić występowanie takich samych standardów prawa do obrony w postępowaniu prowadzonym na podstawie przepisów tego Kodeksu, tym bardziej, że przepis art. 4 k.p.w., na wzór art. 6 k.p.k., wprowadza zasadę prawa do obrony, natomiast art. 20 § 3 k.p.w., w zakresie praw obwinionego, nakazuje stosować odpowiednio art. 74 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 175 k.p.k., tj. przepisy, z których wywodzona jest ustawowa podstawa dla obowiązywania kontratypu prawa do obrony na gruncie postępowania karnego. Z tego względu składanie fałszywych zeznań nie może być uznane za przestępne, jeżeli zeznania te dotyczą okoliczności istotnych dla realizacji prawa do obrony w postępowaniu o wykroczenie.
Na gruncie niniejszej sprawy należy uznać za niewątpliwe, że w sprawie o wykroczenie, prowadzonej przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w R. oraz Prokuraturę Rejonową, w której R. O. występował jako świadek, celem 4 składanych przez niego zeznań było uchronienie się przed odpowiedzialnością za wykroczenie określone w art. 86 § 1 k.w., za które ostatecznie został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w R. z dnia 7 stycznia 2012 r. Zapewnienie realności prawa do obrony skazanego wymaga uznania jego zachowania za działanie w warunkach uchylających bezprawność, niezależnie od faktu, że w trakcie składania relacji procesowych nie posiadał statusu obwinionego. Istotne jest bowiem to, że okoliczności, których dotyczyły składane przez niego zeznania, wskazywały bezpośrednio na dokonanie przez niego wykroczenia. Trzeba też podkreślić, że aktywna postawa w toku postępowania i decyzja o złożeniu fałszywych zeznań najpełniej realizowały prawo do obrony, albowiem odmowa składania zeznań i milczenie, mogłyby implicite zostać odebrane przez organy ścigania jako zatajenie własnego sprawstwa, powodując skoncentrowanie czynności wyjaśniających na osobie oskarżonego.
Chociaż w polskim systemie prawnym wykroczenia stanowią odrębną od przestępstw kategorię czynów karalnych, to jednak w wyniku ewolucji jej ujęcia nastąpiło poszerzenie katalogu wykroczeń, tradycyjnie postrzeganych jako naruszenia o charakterze administracyjnym, o czyny, uznawane dotychczas za przestępne, w szczególności o tzw. czyny przepołowione, które od przestępstw odróżnia jedyne znamię ilościowe (zob. A. Marek, Prawo wykroczeń, Warszawa 2008, s. 30-33), wskazujące na mniejszy ciężar gatunkowy (społeczną szkodliwość) tego rodzaju czynów, stanowiący zasadniczą differentiam specificam między wykroczeniem a przestępstwem. Zbliżenie charakteru przestępstw i wykroczeń zdeterminowało także podobne uregulowanie zasad odpowiedzialności oraz jej ram formalno-procesowych, tj. przede wszystkim wprowadzenie w związku z art. 237 ust. 1 Konstytucji RP sądowego modelu odpowiedzialności za wykroczenia. Pozwala to na uznanie, że odpowiedzialność za wykroczenie stanowi rodzaj odpowiedzialności karnej, chociaż o zredukowanych konsekwencjach prawnych (zob. A. Marek, System prawa karnego. Zagadnienia ogólne. Tom I, pod red. A. Marka, Warszawa 2010, s. 46; por. T. Grzegorczyk, W. Jankowski, M. Zbrojewska, Kodeks wykroczeń. Komentarz, red. T. Grzegorczyk, Warszawa 2010, s. 20, gdzie odpowiedzialność za wykroczenia ujmowana jest jako odpowiedzialność karna sensu largo), co z kolei uzasadnia stosowanie jednakowych standardów w zakresie prawa do obrony. 5
Należy ponadto zauważyć, że na gruncie art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, pojęcie postępowania karnego ma znaczenie swoiste, oznaczające wszelkiego rodzaju postępowanie o charakterze represyjnym, w tym także postępowanie w sprawach o wykroczenia (zob. W. Wróbel, Konstytucyjne prawo do obrony w perspektywie prawa karnego materialnego (w:) Węzłowe problemy prawa karnego, kryminologii i polityki kryminalnej. Księga pamiątkowa ofiarowana Profesorowi Andrzejowi Markowi, red. V. Konarska-Wrzosek, J. Lachowski, J. Wójcikiewicz, Warszawa 2010, s. 215-216; Cz. Kłak, Czynności wyjaśniające w sprawach o wykroczenia a ochrona praw człowieka, Prokuratura i Prawo 2008, nr 10, s. 83).
Mając na uwadze powyższe rozważania należy stwierdzić, że brak jest postaw ku temu, by na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenie przyjmować węższy zakres realizacji zasady nemo se ipsum accusare tenetur, niż ten, który został ukształtowany przez orzecznictwo na płaszczyźnie postępowania karnego. Uznanie doniosłości dla realizacji prawa do obrony już samego faktu popełnienia czynu zabronionego, wypełniającego znamiona wykroczenia, implikuje bezkarność jego sprawcy za przestępstwo składania fałszywych zeznań w zakresie wszelkich informacji składanych organom władzy publicznej, o ile tylko celem składania fałszywych zeznań jest uniknięcie samodenuncjacji.
Na powyższe stanowisko nie ma wpływu obecna treść przepisu art. 183 k.p.k. Związany jest on bowiem z innym zagadnieniem prawnym, tj. z przyznaniem świadkowi uprawnienia do uchylenia się do odpowiedzi na dane pytanie. Nawet jeśli traktować ten przepis jako wyjątkowy, a zatem obligujący do literalnego stosowania, to jednak dotyczy on tylko jednej z form realizacji prawa do obrony, które to in extenso stanowi okoliczność uchylającą bezprawność. Z tego względu nie wydaje się ani racjonalne, ani celowe, zakreślanie granic tego kontratypu przez pryzmat przepisu o charakterze wyjątkowym, regulujący jedynie pewien wycinek sfery prawa oskarżonego do obrony.
Mając na uwadze powyższe rozważania, orzeczono jak w wyroku.
 
Dsad2 - a kto mi zabroni odebrać przesyłkę np dla mojej siostry, która przebywa za granicą ? Nikt. Teraz Tedi musi wysłać odpowiedź do strażników, wyjaśnić, że przebywa za granicą i po problemie.
 
Czyli jeśli wykroczenie popełnił właściciel auta, to w oświadczeniu do SM/GM ITD może bezkarnie napisać, że samochód użyczył panu Kowalskiemu.

No bo jeśli, by napisał że nie użyczył nikomu, oznaczało by to wskazanie na siebie....

Czy to przypadkiem nie znaczy, że takie wskazanie jest praktycznie bezużyteczne jako dowód w sprawie?
 
rafostry napisał:
Czy to przypadkiem nie znaczy, że takie wskazanie jest praktycznie bezużyteczne jako dowód w sprawie?

I to jest kwintesencja tego forum !!!! Dowiedlismy tu wspólnie, że przepis nakazujący donisić na siebie, matki żony i kochanki to po prostu zapętlający się gniot. Tak to ja prowadziłem ale podaje im dane z najświeższego grobu.

Czy biegli w prawie forumowicze mogliby sformułować dwa - trzy zdania które warto dołączyć do odpowiedzi na ich wezwanie do wskazania w stylu.

W dni samochód HWD9999 powierzyłem panu Janowi Kuku. Jego grób znajduje sie w katerze x1 cmantarza w Pacanowie.
Informuje ponadto, ze nie mam obowiazku dostarczać dowodów swojej winy. Korzystając z przawa do obrony mogę kłamać bez konsekwencji dla mnie.
 
VelS - przeczytaj najpierw dokładnie art. 183 kpk zanim sędzia cię zruga na sali aż popuścisz. :D
 
kforum - chodzi Ci o ten przepis?

Przepis prawny:
Art. 183. § 1. Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.

§ 2. Świadek może żądać, aby przesłuchano go na rozprawie z wyłączeniem jawności, jeżeli treść zeznań mogłaby narazić na hańbę jego lub osobę dla niego najbliższą.


No ale jeśli odmówi wskazania to:
- dowala mu za niewskazanie
- da do zrozumienia, możne nie wprost, że to on prowadził
- ponadto jak cytowano ten przepis to niektórzy zaznaczali iz dotyczy przestępstw, a nie wykroczeń, wiec skoro nie odpowiada karnie za składanie fałszywych zeznań, to bezpieczniej skłamać.

PS
kforum -sędzia nie zruga bo jak wspominałaś wcześniej jest to inny etap.
"Renatarenata, ani jako świadek ani jako podejrzany. Jest to etap czynności wyjaśniających. Swoje wyjaśnienia możesz im wysłać na zwykłej kartce. "
 
Ostatnia edycja:
Kforum, przestań już straszyć tymi sedziami bo nie ma czym, to są zwykli urzędnicy i tyle. Tak należy ich traktować, oni dla nas a nie my dla nich. A jak który podniesie głos, pisać skargę.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra