P
pastinho
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 42
Tak, teraz mogę już definitywnie to stwierdzić - zmień komputer na Durona800 chociaż, bo ten to się już widocznie do wyświetlania znaków interpunkcyjnych nie nadaje 
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
pastinho napisał:Wiesz ja jestem porządnym obywatelem i moim zdaniem jeżeli ktoś popełnia wykroczenie powinien liczyć się z konsekwencjami.
Post nr. #867 trochę wyjaśni - kurde , normalnie czuje się jakbym na kafaterii.pl pobłądził XDjasiu79 napisał:To powiedz mi w takim razie z czym powinien się liczyć urzędnik państwowy który do obywatela wysyła tak idiotyczne pismo jakie dostałem w sprawie udostępnienia zdjęcia, nie dopełniając tym samym obowiązków służbowych?
To już nie jest wykroczenie tylko przestępstwo z Kodeksu Karnego!
Jestem za przestrzeganiem prawa ale niech to działa w dwie strony. Jakie działanie poprawiające bezpieczeństwo ma wysyłanie mandatu po pół roku jak w moim przypadku? Żadne!
W Szwajcarii na wysłanie mandatu służby mają 7 słownie siedem dni!!!! W kaczolandii mamy totalną samowolę. Fotoradary były i są narzędziem do zarabiania kasy i nic więcej
syylwiaa napisał:Zobowiązano go do wskazania sprawcy wykroczenia (wtedy mandat dla sprawcy 200zł i 4pkt).
pastinho napisał:Nie czuję się również upoważniony do tego aby decydować i wdawać się z ITD w dyskusję na temat tego co powinni , a czego nie powinni - dostałem pismo i staram się jak najlepiej wypełnić kwestionariusz, tak aby funkcjonariusze mogli lepiej dbać o bezpieczeństwo na naszych drogach.
syylwiaa napisał:Dzień dobry,
proszę o poradę w następującej sprawia (przeczytałam część wątku, ale jest tu kilka różnych odpowiedzi na tą samą sytuację):
Mój narzeczony odebrał dziś polecony od Straży Miejskiej. W środku oczywiście fotoradar. Zdjęcie wykonane 21 września przed godziną 10. Niestety od tego momentu minęły ponad dwa miesiące i nie pamiętamy kto i gdzie jechał tym samochodem (w dodatku zdjęcie zrobione z tyłu, kiepskiej jakości). Zobowiązano go do wskazania sprawcy wykroczenia (wtedy mandat dla sprawcy 200zł i 4pkt). Jeśli sprawcy nie zna to do zapłaty 400zł. Wiemy już że nie może wskazać sprawcy, bo tym samochodem jeździ on, ja, jego siostra oraz ojciec - czyli aż cztery potencjalne osoby, które mogły wykroczenie popełnić. 400zł jest dla nas ogromną kwotą (1/3 pensji narzeczonego), więc chciałabym dowiedzieć się czy da się jakoś tą kwotę zmniejszyć, albo domagać się "anulowania" mandatu z uwagi na to, że nie jesteśmy w stanie wskazać sprawcy wykroczenia.
Bardzo proszę o szybką odpowiedź, gdyż narzeczony do domu wraca tylko na weekendy i najpóźniej jutro w godzinach popołudniowych musi podpisać stosowne dokumenty, abym w poniedziałek mogła je wysłać do SM.
jasiu79 napisał:Moja sprawa się przedawnia za tydzień, zdjęcie z przełomu listopad/grudzień. Załamany na ile miałeś mandat? Ja miałem na 4 i 2 stówki, może przy mniejszych kwotach nie opłaca im się odpisywać?
Może faktycznie napiszemy na nich większym gronem do prokuratury?
Właśnie My to zrobiliśmy. Tylko "mój" samochód namierzyli z początkiem sierpnia.szymekkrusz napisał:Czy ktoś z forumowiczów pisał wniosek do GITD o udostępnienie fotki?
uszek7 napisał:A ja mam ochote sie przejsc do siedziby, mam z 2 km w Rzeszowie