Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Tak, teraz mogę już definitywnie to stwierdzić - zmień komputer na Durona800 chociaż, bo ten to się już widocznie do wyświetlania znaków interpunkcyjnych nie nadaje :D
 
pastinho napisał:
Wiesz ja jestem porządnym obywatelem i moim zdaniem jeżeli ktoś popełnia wykroczenie powinien liczyć się z konsekwencjami.

To powiedz mi w takim razie z czym powinien się liczyć urzędnik państwowy który do obywatela wysyła tak idiotyczne pismo jakie dostałem w sprawie udostępnienia zdjęcia, nie dopełniając tym samym obowiązków służbowych?

To już nie jest wykroczenie tylko przestępstwo z Kodeksu Karnego!

Jestem za przestrzeganiem prawa ale niech to działa w dwie strony. Jakie działanie poprawiające bezpieczeństwo ma wysyłanie mandatu po pół roku jak w moim przypadku? Żadne!

W Szwajcarii na wysłanie mandatu służby mają 7 słownie siedem dni!!!! W kaczolandii mamy totalną samowolę. Fotoradary były i są narzędziem do zarabiania kasy i nic więcej
 
jasiu79 napisał:
To powiedz mi w takim razie z czym powinien się liczyć urzędnik państwowy który do obywatela wysyła tak idiotyczne pismo jakie dostałem w sprawie udostępnienia zdjęcia, nie dopełniając tym samym obowiązków służbowych?

To już nie jest wykroczenie tylko przestępstwo z Kodeksu Karnego!

Jestem za przestrzeganiem prawa ale niech to działa w dwie strony. Jakie działanie poprawiające bezpieczeństwo ma wysyłanie mandatu po pół roku jak w moim przypadku? Żadne!

W Szwajcarii na wysłanie mandatu służby mają 7 słownie siedem dni!!!! W kaczolandii mamy totalną samowolę. Fotoradary były i są narzędziem do zarabiania kasy i nic więcej
Post nr. #867 trochę wyjaśni - kurde , normalnie czuje się jakbym na kafaterii.pl pobłądził XD
 
Dzień dobry,
proszę o poradę w następującej sprawia (przeczytałam część wątku, ale jest tu kilka różnych odpowiedzi na tą samą sytuację):
Mój narzeczony odebrał dziś polecony od Straży Miejskiej. W środku oczywiście fotoradar. Zdjęcie wykonane 21 września przed godziną 10. Niestety od tego momentu minęły ponad dwa miesiące i nie pamiętamy kto i gdzie jechał tym samochodem (w dodatku zdjęcie zrobione z tyłu, kiepskiej jakości). Zobowiązano go do wskazania sprawcy wykroczenia (wtedy mandat dla sprawcy 200zł i 4pkt). Jeśli sprawcy nie zna to do zapłaty 400zł. Wiemy już że nie może wskazać sprawcy, bo tym samochodem jeździ on, ja, jego siostra oraz ojciec - czyli aż cztery potencjalne osoby, które mogły wykroczenie popełnić. 400zł jest dla nas ogromną kwotą (1/3 pensji narzeczonego), więc chciałabym dowiedzieć się czy da się jakoś tą kwotę zmniejszyć, albo domagać się "anulowania" mandatu z uwagi na to, że nie jesteśmy w stanie wskazać sprawcy wykroczenia.
Bardzo proszę o szybką odpowiedź, gdyż narzeczony do domu wraca tylko na weekendy i najpóźniej jutro w godzinach popołudniowych musi podpisać stosowne dokumenty, abym w poniedziałek mogła je wysłać do SM.
 
pastinho napisał:
Nie czuję się również upoważniony do tego aby decydować i wdawać się z ITD w dyskusję na temat tego co powinni , a czego nie powinni - dostałem pismo i staram się jak najlepiej wypełnić kwestionariusz, tak aby funkcjonariusze mogli lepiej dbać o bezpieczeństwo na naszych drogach.

W takim razie zadzwoń do kolegi i spytaj jeszcze ile zarabia, czy jest w związku małżeńskim i czy ma dzieci. Dzięki tym informacjom ITD, w chwili kiedy będzie kierowała przeciwko Twojemu koledze z Ukrainy wniosek o ukaranie do sądu, nie będzie musiało wysyłać mu dodatkowych pytań.

A, zapomniałbym, jak już wszystko wpiszesz, nie zapomnij wrzucić skanu na forum. Sprawdzimy czy Ci dobrze poszło.:D
 
syylwiaa napisał:
Dzień dobry,
proszę o poradę w następującej sprawia (przeczytałam część wątku, ale jest tu kilka różnych odpowiedzi na tą samą sytuację):
Mój narzeczony odebrał dziś polecony od Straży Miejskiej. W środku oczywiście fotoradar. Zdjęcie wykonane 21 września przed godziną 10. Niestety od tego momentu minęły ponad dwa miesiące i nie pamiętamy kto i gdzie jechał tym samochodem (w dodatku zdjęcie zrobione z tyłu, kiepskiej jakości). Zobowiązano go do wskazania sprawcy wykroczenia (wtedy mandat dla sprawcy 200zł i 4pkt). Jeśli sprawcy nie zna to do zapłaty 400zł. Wiemy już że nie może wskazać sprawcy, bo tym samochodem jeździ on, ja, jego siostra oraz ojciec - czyli aż cztery potencjalne osoby, które mogły wykroczenie popełnić. 400zł jest dla nas ogromną kwotą (1/3 pensji narzeczonego), więc chciałabym dowiedzieć się czy da się jakoś tą kwotę zmniejszyć, albo domagać się "anulowania" mandatu z uwagi na to, że nie jesteśmy w stanie wskazać sprawcy wykroczenia.
Bardzo proszę o szybką odpowiedź, gdyż narzeczony do domu wraca tylko na weekendy i najpóźniej jutro w godzinach popołudniowych musi podpisać stosowne dokumenty, abym w poniedziałek mogła je wysłać do SM.

Witaj Sylwia ;) również miałam identyczną sytuację. Oto co zrobiłam.
Napisałam oświadczenie na kartce A4, że w danym momencie moim autem mogły kierować inne osoby, podałam im trzech kierowców z imienia, nazwiska i adresu, oświadczenie napisałam w dwóch egzemplarzach ( zaznaczyłam o tym na samym końcu oświadczenia, aby nie myśleli, że nie będzie dowodów w razie trafienia sprawy do sądu, ponieważ to ich zadaniem jest wskazanie kierowcy popełniającego wykroczenie ) Pismo wysłałam listem poleconym priorytetem za potwierdzeniem odbioru. Jak na razie nie ma żadnego odzewu więc myślę, że sprawa może zostać umorzona.
 
jasiu79 napisał:
Moja sprawa się przedawnia za tydzień, zdjęcie z przełomu listopad/grudzień. Załamany na ile miałeś mandat? Ja miałem na 4 i 2 stówki, może przy mniejszych kwotach nie opłaca im się odpisywać?

Może faktycznie napiszemy na nich większym gronem do prokuratury?

Mnie nie podali kwoty ani punktów tylko przekroczenie prędkości o 29km/h.
Pogrzebałem w necie i wyszło mi podobnie jak tobie 4/2.

Gratuluję "wygranej " sprawy. :beer:
Ciekaw jestem czym się kierowali i co zadecydowało, że bali się nie pogrążyć.
****
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Zdecydowało pewnie to że po pierwsze miałem od nich pisemną odmowę udostępnienia zdjęcia co jest ewidentnym niedopełnieniem obowiązku podpadającym pod ar 271 kk a po drugie zdjęcie było od tylca. To akurat wiem bo fotoradar tam jest od kilku lat tylko nigdy wcześniej zdjęć od tylca nie robił. W sumie miałem 2 pisma z tego samego miejsca, jedno było przekroczenie o 45 drugie 27 km/h. Tego mniejszego nawet nie przysłali drugi raz, widać droższe mandaty mają wyższy priorytet
 
Jasiu79
I co odpowiedziałeś im jak dostałeś odmowę?

Czy ktoś z forumowiczów pisał wniosek do GITD o udostępnienie fotki?
 
Moja znajoma, złożyła ze trzy miesiące temu i cisza do dzisiaj. Próbowałam dodzwonić się do GITD ale nikt nie odbiera tam oczywiście telefonów. :D
 
Jak dostałem odmowę z idiotycznym uzasadnieniem napisałem im że błędnie interpretują rozporządzenie i ponownie wnoszę o udostępnienie zdjęcia.

Też się próbowałem dodzwonić, cały czas nikt nie odbiera telefonów. GITD to jakaś kompletna kpina z obywateli
 
szymekkrusz napisał:
Czy ktoś z forumowiczów pisał wniosek do GITD o udostępnienie fotki?
Właśnie My to zrobiliśmy. Tylko "mój" samochód namierzyli z początkiem sierpnia.
 
A ja mam ochote sie przejsc do siedziby, mam z 2 km w Rzeszowie
 
uszek7 napisał:
A ja mam ochote sie przejsc do siedziby, mam z 2 km w Rzeszowie

Zawsze polecam pismo za potwierdzeniem odbioru.
Iść trzeba, by uniknąć zarzutu nie wskazania. W przeciwnym wypadku, w chwili obecnej, będą Cię wzywać do swoich oddziałów, lub nie traktować poważnie Twej pisemnej odpowiedzi!
 
Odpuść sobie chodzenie do nich i składanie wyjaśnien, jeszcze dasz sie podpuścić, powiesz za duzo a tak mają czysto wszystko napisane
 
jasiu79
Czy mógłbyś proszę udostępnić treść pisma w którym wytknąłeś ITD niedopełnienie obowiązków? Już trzy razy odpisywałam inspekcji, wysłałem wniosek o udostepnienie zdjęcia oraz podesłałem osoby które mogły kierować a oni ciągle praktycznie jedno i to samo odpisują - ze nie maja obowiązku. Ostatnie pismo jakie o nich odebrałem mówiło o tym, że ja nie mam uprawnień żeby żądać zdjęcia bo nie jestem podmiotem publicznym... ręce opadają. Może po takim piśmie jak Twoje w końcu się odczepią….
 
Czy podpierają to jakimś przepisem czy tylko tak sobie piszą ?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra